Wyniki szukania dla ‘Szachy niepełnosprawnych’
Mar
09

(Zdjęcia wykonał Ryszard Balcer)

Kontynuacja odcinka 1

Ulrich Jahr od lat prowadzi – jako wolontariusz – w jednej ze szkół w Bydgoszczy zajęcia szachowe wśród dzieci niepełnosprawnych.

Ostatnio napisał: Pod koniec lutego miałem wykłady na kursie sędziów w Bydgoszczy, pracuję dalej z niewidomymi. Dorośli grają teraz ze zmiennym szczęściem na MP Niewidomych i Słabowidzących w Wągrowcu, z dziećmi mam zajęcia raz w tygodniu. Ostatnio opiekun w Internacie wykonał kilka zdjęć z treningu z których dwa załączam. Zajęcia idą wolno, bo jedno z dzieci (najbardziej inteligentne) jest niewidome od urodzenia. Najlepszy z chłopców Adam robi szybkie postępy i potrafi już rozegrać niezłą partię. Na każdych zajęciach, które trwają nawet do trzech godzin dokładnie analizuję z nimi partię szybkich zwycięstw, a uczniowie odgadują jakie następne posunięcie zrobili zawodnicy. Potem rozwiązujemy średnio trudne końcówki, np. skoczek przeciwko dwóm dochodzącym pionkom.

Najbardziej mnie cieszy, że młodzi bardzo chcą pojmować tajemnice gry szachowej. Z wyjątkiem Igora (całkowicie niewidomego) każdy z nich ma (oprócz wady wzroku) inne dolegliwości uniemożliwiające normalną naukę. Dlatego są w szkole specjalnej, w której uczą się i mieszkają.

Na zdjęciach z prawej strony siedzi niewidomy Igor, a po lewej ode mnie w kolejności niepełnosprawny inwalida Kuba, potem najlepszy z nich Adam i na końcu kolejki Oskar. Brak piątego Nikodema, która akurat zachorował. Wychowawca powiedział, że młodzież w każdej chwili wolnej, wieczorami grywa teraz w szachy i to stało się normalnym widokiem w Internacie. Szachistów jest więc więcej, ale wychowawca zakwalifikował do szkolenia tylko pięciu. Z większą grupą byłoby ciężko prowadzić zajęcia wyczynowe.

 

Gru
14

Ulrich Jahr napisał: wróciłem z pierwszego turnieju szachowego w szkole niewidomych w Bydgoszczy. Grało 10 dzieci do 18 lat, w tym jedna dziewczyna.

Po 9 rundach wszystkie partie wygrał Adam Słowik (na jednym ze zdjęć gra z dziewczyną). Dzieci grały rundy przez 10 minut, po czym partie niedokończone były poddawane ocenie.

Na zdjęciach widać również wychowawców, którzy pilnowali porządku, aby nikt zbyt długo się nie zastanawiał nad posunięciem. Większość z tych dzieci nie tylko ma problemy ze wzrokiem, ale cierpi na też na inne choroby. Dlatego są skoszarowane w specjalnej szkole z internatem.

W bydgoskiej szkole dla dzieci upośledzonych mieszka i uczy się ponad 100 dzieci z kilku województw północnej Polski.

Paź
30

647px-chesssetzr. Wikimedia Commons

„Środowiskowy Dom Samopomocy numer 2 Dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi w Stalowej Woli jest realizatorem projektu socjalnego „Otwarci na nowe możliwości”. Projekt skierowany jest do osób psychicznie chorych uczęszczających do Środowiskowych Domów Samopomocy i Warsztatów Terapii Zajęciowej i dotyczy problemu zjawiska izolacji społecznej oraz braku zainteresowań” link

Mar
17

Kontynuacja odcinka 27

Nie ma dalej spokoju w szeregach szachistów niewidomych i słabowidzących. Marcin Chojnowski nadesłał nam tekst dotyczący tej sprawie.

/////////////////////////////////////////////////////////////////

Mistrzostwa Stowarzyszenia Cross w Szachach – Wągrowiec 2019

W tym roku doszło do konfliktu na linii Polski Związek Szachowy oraz Stowarzyszenia Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabowidzących. Poszło o prawo kto i na jakich zasadach ma możliwość organizować Mistrzostwa Polski oraz wystawiać reprezentację kraju. Koniec końców stało się, że jedni robili swój turniej a drudzy swój. Gra między tymi organizacjami miała charakter siłowy i to związek narzucił niemal w ostatniej chwili swoje dyktando. Cross od ponad 20 lat jest wyłącznym członkiem IBCA – odpowiednik FIDE tylko niewidomych. Tu związek szachowy bez pytań debaty czy ktoś chce czy nie – mi choćby zostały wysłane maile w postaci obwieszenia, iż teraz to my jesteśmy wiodącą organizacją i trzeba się z nami (tylko z nami) liczyć. Psychologicznie dla mnie było to dość trudne. Skoro od prawie ćwierć wieku Cross jest reprezentatywnym ciałem to głos z PZSzach był szokującym tonem. Tak więc po dniach rozterki jednak jestem lojalnym członkiem Cross.

Tak więc pojechałem do Wągrowca i na odprawie technicznej obwieszczono co i jak. Jak wiadomo kryzysy i smutki pozwalają zwolnić i zbliżyć się ludziom.

Tak oto w składzie sędziowskim Napierała i Wielecki turniej został otwarty. Tu należy nadmienić, iż Pan Zygmunt jest niemal „ojcem chrzestnym” sędziowania w Cross. Od wielu lat czyni to z wielkim sercem i o kulturze niewidomych szachów opowiada już legendy. Jest więc bardzo cennym i doświadczonym sędzią. Natomiast Pani Małgorzata to nowa postać.

Na odprawie technicznej obwieszczono jakie są problemy z PZSzach`em. Potem rozpoczęły się już kluczowe decyzje i skojarzono pary – grać.

Sam zacząłem od choroby i ledwo co żyjąc zdobyłem pionka i w wygranej pozycji … nie miałem siły grać i przegrałem. Potem głodziłem się 2 dni by dojść do siebie. Na koniec po dobrej grze wskoczyłem na dzielone 1 miejsce i ostatecznie zająłem 2 pozycje.

Te Mistrzostwa Stowarzyszenia Cross to jednak coś więcej niż szachy. Jest wielu starszych kolegów weteranów z czasów gdy nie było komputerów, książek szachowych i innych pomocy. Większość pamięta czasy gdy mieli zatrudnienie w spółdzielniach inwalidów a szachy stanowiły ich kuźnię talentu, miejsce sztuki, walki i twórczości. To oni stworzyli Cross. Swoją pasją i radością pokonywali wszelkie niedogodności niepełnosprawności. Szli cały czas nie zbaczając na ułomny los. To jest ich kultura i spuścizna – tego co mamy dziś. Dodać tu trzeba wybitną postać trenera Ryszarda Bernarda, który przez wiele lat uczył szachowej misteria wiele pokoleń Cross. To on kiedyś widział tego nerwusa Marcina i powiedział: „Trzeba Ciebie Marcin wyciszyć – coś w tobie jest nie tak” – miał rację!

Dziś Cross to właśnie Ci „kombatanci” szachowego Crossu. Choć jakby wysłużone wojskowe muzeum to jednak pod siwym włosem kryje się wielkość i szacunek. Kryją w sobie wielki charakter, życzliwość i mądrość życiowa którą chętnie dzielą się innym ludziom.

Pewnego dnia spotkałem młodego całkowicie niewidomego szachowego adepta wraz z przewodnikiem. Wiem doskonale jak trudno w dzisiejszym świecie o bezinteresowną pomoc. Tym większe jest moje uznanie dla takich właśnie postaw. To są moi Mistrzowie – ludzie którzy w życiu robią ruch większy od mata. Ci wspaniali młodzi ludzie potem wspaniale ze mną rozmawiali i bardzo dużo się od nich nauczyłem jako człowiek. Nie byli tak mocno szachowo zżyci z reszta grupy i dawali nowy oddech do tej znanej jakby melodii. Jak pisał profesor Stanisław Kowalik w Stosowanej Psychologii Rehabilitacji – w środowisku niepełnosprawnych musi być ktoś zdrowy. Dający wówczas jakiś pozytywny wzorzec zachowań. Właśnie rehabilitacja mająca na celu wyjście spoza swej codzienności ku nowym ludziom, miejscom i doświadczeniom stanowi trzon takich organizacji jak Cross a turniej poprzez szachy ma podnieść jakość życia ludzi z uszczerbkiem widzenia.

Dziś trudno jest niewidomym o pracę. W Polsce system pomocy społecznej wymaga dynamicznej pracy i zmian. Choćby podczas spaceru dowiedziałem się, że koleżanka która w okularach widziała całkiem świetnie – straciła wzrok. Co?? – zdziwiony zapytałem – niemożliwe.

Miała wysokie ciśnienie i po operacji – przestała widzieć. Byłem zszokowany do głębi serca. Dodać że każdy z nas by się załamał. Jej teraz potrzebna jest wielka pomoc by wrócić na drogę, by dalej iść i pomimo nowych trudności wejść na nowe szlaki życia. To jest dopiero Mistrzostwo by po takim ciosie się podnieść, by po takiej burzy emocji i deszczu łez na nowo zapalić światełko nadziei. Ta nadzieja jest i trzeba mocno w to wierzyć.

Sam tego doświadczyłem w listopadzie. Popsuł się procesor i naprawa. Chcesz Marcin przewodnika? – pyta SMS. Nie potrzebuje. – odparłem – jak coś to możesz mi zapłacić za naprawę procka – zażartowałem. To napisz list do św. Mikołaja – odparł żartobliwie kolega.

Wyobraź sobie że tymi żartami ośmielony napisałem do prezeski Józefy Spychały i …. zapłaciła. Nie wiedziałem nawet jak mam dziękować. Na moje zapytanie co mogę i jak się odwzajemnić odparła jasno: Jeśli Tobie to pomogło to mi to wystarczy.

Opadłem bezsilnie na krześle, ogarnąłem lekko włosy i wzruszony poczułem że gdzieś ludzie są tylko właśnie trzeba wierzyć w to co piękne dobre i kochane. Żeby walczyć przy swoich niedogodnościach. By lekarze leczący oczy też musieli być odpowiedzialni i czuli jak wielkie noszą w sobie moce odmieniające ludzi życie na lepsze a czasem i gorsze.

To właśnie są Mistrzowie Cross którzy w każdym dniu muszą wykonać silny ruch pomimo ślepoty lub innej choroby. Syn Joasi jest chemikiem i opowiada że świat jest zbudowany z matematyki. Ja jestem humanistą i przeciwnie – dla mnie świat to kombinacja miłości połączona ludzką dłonią.

Marcin Chojnowski

/////////////////////////////////////////////

Mistrzostwa Polski Niewidomych i Słabowidzących zostały przeprowadzone przez dwie organizacje:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_1637/results.html?l=pl&tb=2_

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_1144/results.html?l=pl&tb=2_

Ciekawe kto będzie reprezentował Polskę w najbliższych mistrzostwach świata?

 

 

 

Mar
02

W latach 2006-2011 pełniłem funkcję trenera kadry niemieckich szachistów głuchoniemych.

W 2010 roku w Estoril odbyła się olimpiada w tej kategorii. W 1 rundzie byłem świadkiem szokującego dla mnie wydarzenia, gdy w obecności wszystkich uczestników imprezy doszło na sali turniejowej do głośnej awantury w polskim zespole. Okazało się, że w kraju funkcjonują dwie organizacje ze sobą się zwalczające. Spór polegał w kwestii ustalenia składu.

Sprawozdanie z tej imprezy jest na mojej stronie wraz z tekstem Krzysztofa Chęciaka: link.

Podobny problem istnieje także w szeregach szachistów niewidomych i słabowidzących. W rozwiązaniu tej kwestii włączył się ostatnio Polski Związek Szachowy.

O lepsze warunki finansowe dla szachistów niepełnosprawnych od lat walczy Marcin Chojnowski z Ostrołęki, o czym była już mowa na blogu, np. link.

Ostatnio Pan Marcin wystąpił z nową propozycją regulaminową.

Marcin Chojnowski
07-409 Ostrołęka

Sędziowie i Organizatorzy

MP Niewidomych i Słabowidzących w Szachach 2019r.

Postulaty Regulaminowe

Na podstawie Kodeksu szachowego o nie przeszkadzaniu serdecznie wnioskuję aby:

1.Zawodnicy niewidomi i słabowidzący   z powodu częściowej lub całkowitej utraty wzroku pozbawieni byli prawa  oglądania partii przeciwnych gier. Osoba  niedowidząca nie jest w stanie  jasno ocenić z odległości i nie przeszkadzać innym.

2.Asystenci i osoby trzecie muszą być jasno  określeni jaką  mają funkcję i obowiązki. Czy jest przewodnikiem, asystentem czy osobą towarzyszącą. Także na odprawie  musi być szkolenie lub  przedłożenie dokumentu który jasno określa prawa przewodnika i asystenta niewidomego szachisty.

3.Partie szachowe  w środowisku niewidomych z powodu ich możliwości nieczytelnego zapisu – propozycja aby  owe partie  każdy  zawodnik musiał skorygować lub poprawić po zakończeniu rundy.

4.Sprzęt szachowy należy przynieś nie  później niż na 3 minuty  przed rozpoczęciem rundy. Spóźnienie musi być karalne. Propozycja kary to  np. 50 zł.

5.Na imprezie  MP musi być odśpiewany hymn państwowy. To spowoduje większą i świadomą tożsamość narodową oraz postawę jaźni wszystkich  pokoleń polskiego społeczeństwa

6.Partie reprezentantów Polski nie mogą być udostępniane bez ich pisemnej zgody. To jest uproszczenie pracy przeciwnikom np. z Hiszpanii lub Ukrainy. Oni mogą przez internet je ściągnąć.

7.Jeśli  będzie taka  możliwość sędzia wysyła owe partie z MP wyłącznie np. na adres mail.

 

 

Mar
21

Mistrz świata w Szachach Osób Niepełnosprawnych arcymistrz Marcin Tazbir został zwycięzcą  Memoriału  Mistrza Tomasza Rakowieckiego w szachach szybkich.

W  turnieju, który odbył się 18 marca w Łodzi, startowało 85 zawodników z różnych regionów Polski i z Ukrainy.

Marcin Tazbir (z lewej strony) w emocjonującej partii pokonał Prezesa Łódzkiego Związku Szachowego Sylwestra Bednarka (autorem zdjęcia jest Paweł Flis).

Obszerne sprawozdanie z imprezy jest na stronie Polskiego Związku Szachowego: link.

Paź
14

(zdjęcie ze strony organizatora)

W dniach 5-13 października w Dreźnie odbyły się 3. Mistrzostwa Świata w Szachach Osób Niepełnosprawnych.

Zwyciężył polski arcymistrz Marcin Tazbir. Dokładne wyniki: link.

Także w konkurencji drużynowej byliśmy najlepsi: link.

Serdeczne gratulacje!

Strona mistrzostw

Sie
06

Elżbieta Balkiewicz z Legnicy była świetnie zapowiadającą się szachistką. Będąc jeszcze juniorką przez 7 lat z powodzeniem broniła barwy niemieckiego klubu w Görlitz w lidze kobiecej i męskiej.

9 lat temu wyjechała do Anglii, gdzie wyszła za mąż. Obecnie nazywa się Ella Vine. Reprezentuje barwy klubu Thurrock (liga regionalna) w hrabstwie Essex. Także syn poszedł w ślady mamy i gra z powodzeniem w szachy.

Pani Ela ma obecnie mało czasu na grę w drużynie, z uwagi na inne zajęcia, np. niedawno dała  symultanę, z której fundusze wspomogły lokalną organizację zapewniającą transport dla ludzi niepełnosprawnych.

Jednakże jej największym osiągnięciem twórczym jest wynalazek: magnetyczny pas do pończoch. W tym przypadku szachy przyczyniły się niewątpliwie do myślenia kreatywnego.

O tym przedsięwzięciu jest więcej na mojej stronie: link

Więcej informacji:

Link 1 oraz link 2