Wyniki szukania dla ‘swiercz’
sie
14

Kontynuacja odcinka 156


link

link
link
link

Radosław Jedynak: „Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. Obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (MAT 1/2019)

link
Dariusz Świercz: „Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link

Radosław Jedynak: „Do tej pory poważny problem stanowiło beztroskie wydawanie pieniędzy przez działaczy. Za dużo było chociażby dziwnych delegacji, które mogły sprawiać wrażenie, jakby ktoś sobie robił wakacje na koszt związku. Finanse Polskiego Związku Szachowego są w dobrym stanie, ale to nie znaczy, że możemy akceptować wolną amerykankę. Musimy myśleć długofalowo i dlatego powstał specjalny fundusz, na który odkładamy pieniądze na tak zwaną czarną godzinę”. link

Tomasz Delega: „Darek Świercz i Kamil Dragun przy zaangażowaniu PZSzach wyjechali na studia do USA”. link

 


Radosław Jedynak, prezes PZSzach. MAT 2019/1
Radosław Jedynak, kandydat na prezesa PZSzach; założenia programowe

 

link
link
link

lip
15

Kontynuacja odcinka 60



link

link
link
link

Radosław Jedynak: „Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. Obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (MAT 1/2019)

link
Dariusz Świercz: „Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link

Radosław Jedynak: „Do tej pory poważny problem stanowiło beztroskie wydawanie pieniędzy przez działaczy. Za dużo było chociażby dziwnych delegacji, które mogły sprawiać wrażenie, jakby ktoś sobie robił wakacje na koszt związku. Finanse Polskiego Związku Szachowego są w dobrym stanie, ale to nie znaczy, że możemy akceptować wolną amerykankę. Musimy myśleć długofalowo i dlatego powstał specjalny fundusz, na który odkładamy pieniądze na tak zwaną czarną godzinę”. link

Tomasz Delega: „Darek Świercz i Kamil Dragun przy zaangażowaniu PZSzach wyjechali na studia do USA”. link

 


Radosław Jedynak, prezes PZSzach. MAT 2019/1
Radosław Jedynak, kandydat na prezesa PZSzach; założenia programowe

 

link
link
link

cze
03

Kontynuacja odcinka 184

Kilka lat temu jeden z kolegów zwrócił mi uwagę na utalentowaną juniorkę Klaudię Kulon. Przyjrzałem się jej grze i rzeczywiście stwierdziłem duży potencjał zawodniczki w sytuacjach taktycznych. Ale zdiagnozowałem jednocześnie słabą stronę w jej grze polegającą na  niedostatecznym rozgrywaniu fazy debiutowej.

Opisałem to m.in. w tekstach:

///////////////////////////////////////////

Oglądałem partie naszych reprezentantów i stwierdzam, że oboje nie byli należycie przygotowani do tej silnej imprezy. Mam wrażenie, że Marcel Kanarek nie robi już od dłuższego czasu żadnych postępów. Podobnie utalentowana Klaudia Kulon nie pracuje nad szachami.

Przypominam co pisałem o tej zawodniczce w tamtym roku na mojej stronie omawiając mistrzostwa świata w ChennaiKlaudia Kulon nie ma natomiast żadnego repertuaru. To co gra, to zwykłe amatorstwo. Szkoda, bo podobno jest bardzo utalentowaną zawodniczką i nadzieją polskich szachów kobiecych. Ale bez pracy nie ma kołaczy!

Szkoda, że Klaudia Kulon lekko podchodzi do szachów. Uważam, że przy intensywnej pracy mogłaby osiągnąć wiele!

Szachy w moim życiu.: Bez sukcesów w Atenach!

///////////////////////////////////////////

Na szczęście ta zdolna szachistka zrozumiała wreszcie swój problem i w ostatnich latach poprawiła swoją grę debiutach!

Zauważył to nawet znany arcymistrz:

cdn

 

gru
08

Kontynuacja odcinka 237



link

link
link
link

Radosław Jedynak: „Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. Obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (MAT 1/2019)

link
Dariusz Świercz: „Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link

Radosław Jedynak: „Do tej pory poważny problem stanowiło beztroskie wydawanie pieniędzy przez działaczy. Za dużo było chociażby dziwnych delegacji, które mogły sprawiać wrażenie, jakby ktoś sobie robił wakacje na koszt związku. Finanse Polskiego Związku Szachowego są w dobrym stanie, ale to nie znaczy, że możemy akceptować wolną amerykankę. Musimy myśleć długofalowo i dlatego powstał specjalny fundusz, na który odkładamy pieniądze na tak zwaną czarną godzinę”. link

Tomasz Delega: „Darek Świercz i Kamil Dragun przy zaangażowaniu PZSzach wyjechali na studia do USA”. link

 


Radosław Jedynak, prezes PZSzach. MAT 2019/1
Radosław Jedynak, kandydat na prezesa PZSzach; założenia programowe

 

link
link
link

paź
14

Kontynuacja odcinka 143

fot. PZSzach

„Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link

„Darek Świercz przy zaangażowaniu PZSzach wyjechał na studia do USA”. – Tomasz Delega, były prezes PZSzach link

„Na razie ma 18 lat i jest uczniem liceum. Arcymistrzem został już w wieku 14 lat, jako najmłodszy Polak w historii. Gdy chodził do zerówki, był szósty w kraju wśród dziesięciolatków. Brąz mistrzostw świata do lat 20 odbierał jako szesnastolatek. – To niesamowite wyczyny. Gdy Darek został arcymistrzem, wpisano go specjalną listę cudownych dzieci światowych szachów. Listę, na której w całej historii jest około dziesięciu nazwisk – mówi Adam Dzwonkowski, członek zarządu Polskiego Związku Szachowego. – Kilku trzynastolatków, a ostatnio ponoć pojawił się jeszcze cudowny dwunastolatek. Z kolei gdy zdobył złoto do lat 20, to było takie pasowanie człowieka, który przeszedł do historii. W szachach trzy lata to jednocześnie trzy różnice w klasach. Darek wystąpił tak, jakby ich nie było – tłumaczy. (…) Darek nie pochodzi z bogatej rodziny, ale ma odpowiednie wsparcie. Pomaga związek, pomaga ministerstwo, pomaga też Comarch – firma inwestującego w sport od lat Janusza Filipiaka, która wykłada kilkaset tysięcy złotych na wspieranie najlepszych młodych polskich szachistów. Efekty już są. – Mamy cudowne dziecko w postaci Darka, ale za nim widać kolejnych. Na świecie już teraz mówi się, że Polska jest druga po Rosji jeśli chodzi o rozwijanie młodych talentów – twierdzi Dzwonkowski”. link

„Pamiętajmy, że Darek już od 2017 roku nie występował w reprezentacji. Przyczyną tego była agresywna postawa niektórych działaczy z poprzednich władz, którzy wykluczyli go z reprezentacji, mimo zajmowania przez niego 3. miejsca na liście rankingowej ELO wśród Polaków. Gdy objąłem funkcje Prezesa Związku – Darek był jedną z pierwszych osób, z którymi się skontaktowałem. Niestety poinformował mnie, że wybrał inną drogę w życiu, rozpoczął studia w USA, zaręczył się i nie zamierza wracać. Takich mieliśmy działaczy!” – Radosław Jedynak, prezes PZSzach (MAT 1/2019)

link
link

paź
11

Kontynuacja odcinka 229


link

Radosław Jedynak: „Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. Obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (MAT 1/2019)

paź
10

Kontynuacja odcinka 228
„Darek Świercz przy zaangażowaniu PZSzach wyjechał na studia do USA”. -Tomasz Delega, prezes PZSzach (2013–2017) link
link

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Saint Louis Chess Club (@stlchessclub)


link

link

link

Radosław Jedynak: „Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. Obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (MAT 1/2019)

link
Dariusz Świercz: „Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link

Radosław Jedynak: „Do tej pory poważny problem stanowiło beztroskie wydawanie pieniędzy przez działaczy. Za dużo było chociażby dziwnych delegacji, które mogły sprawiać wrażenie, jakby ktoś sobie robił wakacje na koszt związku. Finanse Polskiego Związku Szachowego są w dobrym stanie, ale to nie znaczy, że możemy akceptować wolną amerykankę. Musimy myśleć długofalowo i dlatego powstał specjalny fundusz, na który odkładamy pieniądze na tak zwaną czarną godzinę”. link


Radosław Jedynak, prezes PZSzach. MAT 2019/1
Radosław Jedynak, kandydat na prezesa PZSzach; założenia programowe

 

link
link
link
link

paź
07

Kontynuacja odcinka 41 i tematu

link

link

link
link
link
link

link


link


link

link