Jerzy Konikowski - wpisy autora

lut
09

Gość napisał: Panie Jerzy! Mimo ataków z różnych stron, niech Pan dalej dzieli się z nami swoją wiedzą oraz cennymi doświadczeniami trenerskimi, niech Pan dalej pisze wartościowe książki i artykuły.

Niech Pan będzie dalej sobą!

A wszystkim Pana oponentom poświęcam załączony obrazek!

logo

lut
09

szachista1

lut
08

azure_9cb60d9b9948669239b7651da92dd66d

Źródło

lut
08

Młodzieżowa Akademia Szachowa – szkoła z tradycjami
Agnieszka Fornal-Urban i Marek Matlak (MAT 8-2015)

„Na przestrzeni wielu lat działalności szkoły system szkolenia był nadzorowany, koordynowany i dofinansowywany ze środków publicznych. Przechodził wiele przeobrażeń i modyfikacji. Wdrażano nowe rozwiązania, które miały na celu uczynić go bardziej skutecznym. Zmiany dotyczyły nie tylko ram programowych, metodyki prowadzenia szkolenia, ale również doboru kadry trenerskiej, doboru kandydatów i selekcji zawodników. Ponadto uwzględniano trendy rozwoju sportu szachowego na świecie i dostosowywano sposób nauczania do odbiorcy w różnym wieku” …

///////////////////////////////////////////////

Kontynuacja odcinka 147

Trening wirtualny 

Bez systematycznego treningu w sporcie, także w szachach, nie można liczyć na większe sukcesy.

Ten problem poruszano ze mną na konsultacjach indywidualnych w trakcie sesji w Zakopanem. Kilka osób przedstawiło swoją sytuację: „Nie mam trenera, gdyż w moim mieście nie ma wykwalifikowanych szkoleniowców, natomiast jednorazowy udział w sesji niewiele mi daje…”.

Z podobnymi problemami zwierzył się 12-letni Radosław Wojtaszek, który był w mojej grupie treningowej. Radek mieszkał w Kwidzyniu i  w jego klubie nie było osoby, która mogłaby mu pomóc w szlifowaniu jego talentu szachowego.

Już w wywiadzie dla „Panoramy Szachowej” (1/99) zwróciłem uwagę na możliwość treningu po­przez Internet. Sam wymieniałem z niemieckimi kolegami analizy dotyczących różnych zagadnień z zakresu teorii szachów. Kontakty bezpośrednie były niemożliwe, gdyż każdy z nas mieszkał w innym mieście. W tej systuacji połączył nasz komputer oraz Internet i dzięki temu mogliśmy wyjaśnić szybko wiele wątpliwości oraz kwestii w różnych dziedzinach szachów.

Swoimi spostrzeżeniami z rozmów z młodzieżą podzieliłem się z niektórymi trenerami w Zakopanem. Przedstawiłem problem, że w rozmowie część młodzieży uczestnicząca w sesji „skarżyła” się  na brak zainteresowania ze strony Polskiego Związku Szachowego w zapewnieniu systematycznej opieki trenerskiej poza zgrupowaniami. Nie wszyscy mieszkają  w silnych szachowo ośrodkach, gdzie byłaby możliwość systematycznego korzystania z pomocy szkoleniowców. Natomiast 1-2 sesje w ciągu roku tych problemów nie rozwiążą.

Zaproponowałem wykorzystanie dla celów szkoleniowych w ramach MASZ najnowszej techniki, czyli Internetu.  Według mojego projektu można byłoby pomóc w ten sposób zainteresowanym np. w opracowaniu optymalnego repertuaru debiutowego, ponieważ jest to poważnym problemem naszych kadr młodzieżowych. Taki proces szkoleniowy wymaga dużo czasu, natomiast na sesjach można byłoby tylko omawiać kwestie techniczne. Tak więc byłoby to połączenie stacjonarnego szkolenia na zgrupowaniach i systematycznego wirtualnego treningu jako formy uzupełniającej. W tym celu można byłoby stworzyć grupę szkoleniową składającą się z 2-3 doświadczonych trenerów, którzy np. w ramach prac zleconych mogliby pomagać tym, co takiego wsparcia by potrzebowali. Mój pomysł nie spotkał się z zainteresowaniem obecnych szkoleniowców MASZ.

Przez kilka dni w Zakopanem przebywał Jacek Żemantowski. Jemu ten pomysł bardzo się spodobował. Jednakże oświadczył, że w następnych wyborach nie będzie już kandydował na stanowisko prezesa, więc powinienem tę ideę przedstawić nowym władzom.

Zak5

Prezes Jacek Żemantowski w otoczeniu kadry trenerskiej w Zakopanem 1999

Nie czekając na te zmiany w PZSzach, uzgodniłem z Radosławem Wojtaszkiem, który posiadał odpowiedniej klasy komputer oraz dojście do Internetu, że w celach eksperymentalnych rozpoczynamy natychmiastową współpracę. Trwała ona praktycznie od października 1999 do 14 sierpnia 2003.

Obecny w Zakopanem Ryszard Bernard, który pełnił funkcję kierownika sesji, nie wykazał tym faktem żadnego zainteresowania. Po powrocie do Dortmundu zadzwoniłem do Zbigniewa Czajki i poinformowałem go o rozpoczęciu treningu za pomocą poczty elektronicznej oraz programu ChessBase z Wojtaszkiem. Zaznaczyłem jednak, że to musi być powiązane z bezpośrednimi spotkaniami. Wyraziłem gotowość do wzięcia udziału w sesjach Akademii w przyszłym roku i jednocześnie poprosiłem go, aby spowodował w tym samym czasie także udział Radka. Zbigniew Czajka zapewnił mnie, że pomoże mi w pełnym przeprowadzeniu tego nowatorskiego eksperymentu!

Ta „historia” była przeze mnie kilkakrotnie przedstawiona w różnych źródłach, także na blogu. Wspomniany wyżej artykuł w piśmie związkowym „MAT” 8-2015 zmobilizował mnie do jej przypomnienia. Tym bardziej, że blog ma wielu nowych czytelników!

Źródła

Link 1

Link 2

Link 3 

 

cdn

 

 

lut
08

szachista

lut
07

57629

W dniach 5-7 lutego odbyły się kolejne rozgrywki ligi niemieckiej z licznym udziałem polskich zawodników.

Strona ligi

Link 1

Link 2

 

lut
07

Znakomicie wypadł w ten weekend Kamil Dragun (2584) w rozgrywkach ekstraligi czeskiej.

Wczoraj Polak pokonał w bardzo ostrej partii Najera (2674), natomiast dzisiaj zainkasował punkt w interesującym pojedynku z byłym mistrzem Europy Sutovskim (2638).

lut
06

szachistka

lut
06

Amator: Wojtaszek też ćwiczył oburęczność. W 9 rundzie zagrał ostry wariant w partii hiszpańskiej, który nie pasuje do jego pozycyjnego stylu gry. Indus lepiej liczył warianty i zasłużenie wygrał.

Moja uwaga: Wojtaszek jest specjalistą wariantu Najdorfa w obronie sycylijskiej. W Gibraltarze nasz arcymistrz w dwóch partiach zagrał wariant Zajcewa w partii hiszpańskiej i uzyskał jeden punkt.

Dla przypomnienia: Link

 

lut
05

Po wpisie Bez sukcesów w Gibraltar Chess – Gość napisał: „Jestem zażenowany Pana oceną gry Janka Dudy. Jest jeszcze młody i nie przegrał w turnieju żadnej partii”…

////////////////////////////////////

Właśnie w tym problem, że jest bardzo młody i powinien grać aktywne szachy. Styl gry zaprezentowany przez Dudę w Gibraltarze nie można zaakceptować z punktu widzenia rozwoju twórczego i sportowego zawodnika, który jest obecnie największą nadzieją polskich szachów!

Na pytanie: „Kto jest trenerem Dudy” odpowiadam, że dokładnie nie wiem. Podobno jest nim Kamil Mitoń, który sam preferuje w swych partiach „spokojną” grę.

Młody arcymistrz powinien mieć opiekuna – doradcę dobrze znającego problemy szachów taktycznych i potrafiącego pomóc mu w opracowaniu lub doszlifowaniu odpowiedniego repertuaru debiutowego o charakterze ofensywnym. Inaczej zmarnuje się w Polsce kolejny talent szachowy!

Na grę pozycyjną i ćwiczenie tzw. „oburęczności” Jan-Krzysztof Duda ma jeszcze czas!

O tych kwestiach dyskutowaliśmy wielokrotnie na tym blogu, przez co byliśmy narażeni na ataki ludzi nie rozumiejących problemów współczesnych szachów! Np. przypominam dyskusję na różnych blogach w trakcie turnieju w Wijk aan Zee 2011 o grze Dariusza Świercza:

Link1.
Link2
Link3

Przedstawiam jedną partię z turnieju w Gibraltarze. Obyśmy nie oglądali więcej takich nudnych pojedynków w wykonaniu naszego młodego arcymistrza, który już w niedługim czasie powinien być liderem naszych szachów i wzorcem dla polskiej młodzieży!