Wyniki 3 rundy:
Kramnik – Niepomniajszczyj 1-0
Meier – Caruana 0-1
So – Naiditsch 0-1
Nisipeanu – Hou ½-½
Stan po 3 grach
1. Nisipeanu 2.5
2. Naiditsch 2
3. Kramnik 2
4. Caruana 1.5
5. S0 1
6. Niepomniajszczyj 1
7. Meier 1
8. Hou 1
Dzisiaj honorowy ruch wykonał kierownik imprezy Gerd
Kolbe. Obok stoi dyrektor turnieju Stefan Koth.
Arkadij Naiditsch po zwycięstwie nad So zagwarantował sobie drugą pozycję
Nisipeanu nadal prowadzi w turnieju
Dzisiaj pierwszo zwycięstwo odniósł Caruana
Autor bloga z korespondentem prasowym Dagobertem Kohlmeyerem
W rankingu FIDE dalej prowadzi mistrz świata Magnus Carlsen z 2853 pkt. Na drugie miejsce awansował Vishy Anand z 2816 punktami. Na trzeciej pozycji znajduje się Weselin Topałow 2816 pkt.
Radosław Wojtaszek znajduje się na 24 miejscu z 2733 i jest jedynym Polakiem w pierwszej setce.
Jan Krzysztof Duda jest 7-ty na liście juniorów z 2632 pkt. Natomiast Kamil Dragun znajduje się na 15 pozycji z 2586 pkt. Wśród juniorek najlepszą jest Aleksandra Lach (49 miejsce) z 2227 punktami.
Wśród kobiet prowadzi mistrzyni świata Yifan Hou z 2676 pkt. Polka Monika Soćko z 2472 punktami jest na 29 miejscu.
Dokładne informacje
Czołówka mężczyzn
Czołówka kobiet
Czołówka juniorów
Czołówka juniorek
SPIS TREŚCI
![]() |
|
Od redakcji
Indywidualne mistrzostwa Europy kobiet, rozegrane w małej gruzińskiej miejscowości, nie poprawiły nastroju naszych reprezentantek. To kolejny bolesny zawód, po bardzo słabym występie w DMŚ kobiet w Chinach. Monika Soćko, która już w ME 2014 roku zapewniła sobie start w mistrzostwach świata kobiet, ponownie potwierdziła, że nawiązuje walkę z czołowymi szachistkami Europy. Jednakże miejsce w pierwszej dziesiątce trudno uznać za sukces, bo tegoroczne ME były stosunkowo słabo obsadzone. Zabrakło kilku czołowych zawodniczek, które podobnie jak Monika, zdobyły już prawo udziału w MŚ w 2016 r. Niestety, ME zarówno w kategorii kobiecej, jak i otwartej, nie zdobyły dotąd uznania w świecie szachów i są tylko traktowane, jako turniej eliminacyjny do MŚ, w którym zajęcie miejsca w pierwszej 14-stce jest ważniejsze od medalu. Tegoroczne ME zostały zdominowane przez Ukrainki, Gruzinki i Rosjanki. Inne nacje nie miały nic do powiedzenia. Wyniki Jolanty Zawadzkiej i Kariny Szczepkowskiej-Horowskiej były bardzo słabe, szczególnie gdy zrobimy przegląd ich przeciwniczek z reguły zaliczających się i to w zdecydowanej większości do dolnych rejonów tabeli. Dobrze się stało, że w ME zagrała Oliwia Kiołbasa. W debiucie uzyskała przyzwoity wynik 5,5 p. (z 11), ale dystans, na którym zdobyła punkty był również słaby.
Warto poświęcić kilka zdań drużynowym MŚ, które z politycznych przyczyn kolidowały z superturniejem w Shamkirze i w składach drużyn zabrakło najsilniejszych szachistów świata. Jeśli chodzi o wyniki DMŚ, to wystarczy sparafrazowanie tekstu Stanisława Wyspiańskiego z aktu I „Wesela” – „Cóż tam Panie w szachach? Chińczyki trzymają się mocno!”. Nie ulega wątpliwości, że po sukcesie na Olimpiadzie w Tromso, męska ekipa Chin zdecydowanie triumfowała w Armenii i była poza konkurencją. Nie dziwią też medale Ukrainy i Armenii. Natomiast Rosja, z pozycją nr 1 na liście startowej, podobnie jak na Olimpiadzie w 2014 roku, nie tylko znalazła się poza podium, ale nie potrafiła wygrać meczu z zespołami z górnej połowy tabeli. Najlepszym zawodnikiem DMŚ okazał się 15-letni Chińczyk Wei Yi, który wkrótce może być poważnym pretendentem do korony szachowej.
W marcu, kwietniu i maju w doskonałych warunkach rozegrano w różnych miejscowościach kraju mistrzostwa Polski od 8 do 18 lat. Wysoki poziom organizacyjny niestety nie przełożył się na poziom sportowy. W gruncie rzeczy, z punktu widzenia walki o medale na ME i MŚ w różnych grupach wiekowych, nie rysują się wesołe perspektywy. W obecnej chwili tylko Oliwia Kiołbasa, Mariola Woźniak i siostry Magdalena i Ewa Harazińskie rokują medalowe nadzieje. Znacznie gorzej przedstawia się nasza druga płeć, gdzie tylko najmłodsi z grup do 8, 10 lat i ewentualnie 12 lat mają jakiekolwiek szanse znalezienia się na podium.
Redaktor Naczelny
N. Batsiaszwili – N. Żukowa, ME, Chakvi 2015
F. Caruana – E. Tomaszewski, Chanty – Mansyjsk 2015
TADEUSZ NADOLSKI
Rozmowa z Piotrem Szybowiczem, autorem rozprawy doktorskiej poświęconej szachom w regionie To wydarzenie na pewno przejdzie do annałów historii królewskiej gry w Polsce. I nie tylko…
Po raz pierwszy bowiem obroniony został doktorat poświęcony historii szachów w naszym regionie. Jej autorem jest mieszkający na co dzień w Szubinie Piotr Szybowicz (pracuje w MDK nr 1 w Bydgoszczy).
Kiedy zainteresował się Pan się grą w szachy?
W tej chwili jestem głównie historykiem i nauczycielem szachów. W swoim pierwszym turnieju szachowym wystartowałem mając 15 lat (w szachy nauczył mnie grać ojciec, gdy miałem 5 lat). Rozpoczynając grę w tym wieku nie można już osiągnąć większych sukcesów i startuję w turniejach jedynie na poziomie wojewódzkim. Oczywiście mam na koncie wiele osiągnięć w różnych regionalnych zawodach open. Posiadam normę kandydata na mistrza (I+), ale musiałem na nią mocno popracować. Ze względu na niezwykle liczną konkurencję w szachach rozmywam się w tłumie. Dla przykładu, aby zostać żużlowym mistrzem Polski trzeba być lepszym od kilkuset innych zawodników w kraju. W szachach większa konkurencja jest na poziomie mistrzostw województwa.
Jaki jest temat Pana pracy doktorskiej, z tego co wiem pierwszej w Polsce? Ile liczy stron?
Dysertacja nosi tytuł „Sport szachowy na Pomorzu i Kujawach w latach 1945-1989”. Praca liczy 500 stron i została mocno okrojona. Szachom w naszym regionie przez swoją masowość i różnorodność wątków można bez problemu poświęcić kilka tysięcy stron. Rzeczywiście nie znam innego tego typu przedsięwzięcia w zakresie czysto historycznym. Pierwszy doktorat mający związek z szachami został obroniony na UJ w 1945 roku przez Edwarda Arłamowskiego i dotyczył ochrony praw autorskich zapisu partii szachowej na podstawie ustawy o prawach autorskich z 1926 roku.
Kiedy i w jakich okolicznościach narodził się pomysł napisania takiej pracy?
Pomysł narodził się po wydaniu publikacji mojego autorstwa „Królewska gra. Sport szachowy w województwie pomorskim w latach 1920-1939”. Jak się napisało A trzeba było napisać B – czyli lata 1945-1989. Teraz kolej na historię szachów w III RP (1989-2015). Cała spuścizna kujawsko-pomorskich klubów, działaczy i zawodników zostanie zatem doceniona i nie ulegnie już nigdy zapomnieniu.
Czy łatwo było Panu znaleźć promotora. Kto nim jest, kto recenzentem?
Wybór promotora był oczywisty. Profesor Włodzimierz Jastrzębski jest między innymi znawcą sportu na Pomorzu i Kujawach oraz szachistą. Jeden z recenzentów prof. Zdzisław Biegański także uprawia królewską grę. Drugim recenzentem był prof. Ryszard Sudziński (UMK). Co ciekawe wielu pracowników UKW legitymuje się tytułami szachowymi.
Jaki jest cel tej dysertacji, co w niej jest zawarte?
Celem badawczym była analiza rezultatów zawodników i klubów szachowych z Pomorza i Kujaw na tle wyników ogólnopolskich i międzynarodowych. Ponadto, ukazałem znaczenie Bydgoszczy – głównego ośrodka szachowego – na tle regionu. Poddałem analizie występy szachistów od poziomu regionalnego (wojewódzkiego) poprzez ogólnopolski, aż do mistrzostw świata i olimpiad (imprezy rangi mistrzowskiej OZSzach., PZSzach., FIDE).
Gdzie szukał Pan materiałów, jak długo to trwało? Jak długo trwał proces samego pisania?
Trudność w przedstawieniu realizowanego przeze mnie tematu polegała głównie na ograniczonej ilości istniejących źródeł archiwalnych. Informacje dotyczące szachów na Pomorzu i Kujawach po 1945 roku odnalazłem w zbiorach Archiwum Państwowego w Bydgoszczy, Archiwum Państwowego w Toruniu, jak również w Archiwum Państwowego w Toruniu oddział we Włocławku. Podstawę moich badań stanowiły artykuły zamieszczone w miesięcznikach szachowych: „Szachy”, „Szachista”, „Szachista Polski”, „Magazyn Szachista”, „Mat”, a także w biuletynach wojewódzkiego związku szachowego. Przydatna okazała się również lokalna prasa codzienna na bieżąco relacjonująca wydarzenia szachowe. Poza tym, nieocenionym materiałem źródłowym były kroniki regionalnych klubów szachowych: np. KS Formet Bydgoszcz, BKS CHEMIK, biuletyny turniejowe oraz prywatne archiwa działaczy, zawodników, sędziów i trenerów szachowych zawierające relacje, wspomnienia kolegów szachistów, a także zbiory fotografii. Zestawienia wyników z poszczególnych zawodów znalazłem także na szachowych stronach internetowych, a w szczególności w programach zawierających światową bazę danych począwszy od XV wieku: np. Mega Database. Sam proces pisania tego typu pracy (bez zbierania źródeł) to około 2 lata. Mi zajęło to dużo więcej czasu z uwagi na to, że zajmuję się zbyt wielką liczbą inicjatyw na raz.
Jak sportowo wyglądał nasz region i Bydgoszcz na tle kraju?
W latach 1945-1989 Bydgoszcz była oczywiście najważniejszym ośrodkiem królewskiej gry w regionie, a w latach 70 i 80 XX wieku zaliczała się do czołówki w skali kraju. Nawet krótkie omówienie tego rozległego tematu zajęłoby wiele stron. Myślę, że warto się tu pochylić nad czołowymi przedstawicielami sukcesów organizacyjnych i sportowych z lat PRL takimi jak: Małgorzata Wiese, Joanna Jagodzińska, Hanna Jagodzińska, Ewa Kaczmarek, Henryk Szapiel, Jerzy Pokojowczyk, Andrzej Maciejewski, Krzysztof Żołnierowicz, Jerzy Konikowski, Jerzy Lewi, Julian Gralka, Klemens Kulla, Władysław Michałowski, Ryszard Wiese i oczywiście Ulrich Jahr.
Czy chciałby Pan komuś szczególnie podziękować za pomoc przy zbieraniu materiałów i pisaniu.
Pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do nadania temu opracowaniu obecnego kształtu, w szczególności promotorowi panu prof. zw. dr. hab. Włodzimierzowi Jastrzębskiemu, mojej siostrze Ani oraz kolegom szachistom.
Piotr Szybowicz urodził się 9 czerwca 1979 roku w Szubinie. W latach 1994-1998 uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego w Szubinie. Ukończył studia wyższe na kierunku historia na Akademii Bydgoskiej im. Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
Ukończył także dodatkowo studia licencjackie na kierunku biologia na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Praca licencjacka nosiła tytuł „Płazy bezogonowe (Anura) miasta i gminy Szubin”.
Od 1 września 2003 roku pracuje jako nauczyciel szachów i warcabów stupolowych w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 w Bydgoszczy.
W roku akademickim 2014/2015 prowadził zajęcia szachowe na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy w ramach wychowania fizycznego.
W latach 1999-2012 był członkiem AZS UKW (WSP i AB), a od 1999 roku – klubu Baszta Żnin, z którym w 2003 roku brał udział w rozgrywkach II ligi szachowej.
Wyniki 2 rundy:
Hou – Kramnik 0-1
Naiditsch – Nisipeanu 0-1
Niepomniaszczyj – Meier ½-½
Caruana – So 0-1
Dzisiaj honorowy ruch wykonał znakomity niegdyś arcymistrz Vlastimil Hort w partii Hou-Kramnik
Samodzielnym liderem w turnieju jest Nisipeanu 2 z 2 partii
Komentatorzy partii dla publiczności Sebastian Siebrecht oraz Klaus Bischoff w swojej kabinie
Od lewej strony stoją: Jerzy Konikowski-komentator partii, Stefan Koth-dyrektor turnieju oraz Andrzej Filipowicz-główny sędzia
W nocnym programie telewizja „Polonia” wyemitowała film Krzysztofa Kieślowskiego „Dekalog-I” z udziałem Agnieszki Brustman.
Scena z filmu
Wyniki 1 rundy:
Kramnik – Naiditsch 0-1
Meier – Hou ½-½
Niepomniaszczyj – Caruana ½-½
Nisipeanu – So 1-0
Dzisiaj Niemcy osiągnęli 2.5 punktów z 3 partii. Szczególnie niespodziankę sprawił Arkadij Naiditsch, który pokonał byłego mistrza świata Władimira Kramnika.
Kibice mieli dzisiaj wiele emocji
Przed rundą najmłodszy niemiecki arcymistrz Aleksander Donczenko otrzymał specjalną nagrodę (trzeci z lewej). Obecnie reprezentuje barwy 1-ligowego klubu Hansa Dortmund.
Na tej scenie odbywają się arcymistrzowskie pojedynki
Honorowy ruch w partii Naiditsch-Kramnik wykonała Birgit Jörger – burmistrz Dortmundu
Kolejną niespodziankę sprawił niemieckim kibicom Nisipeanu, który pokonał wysoko notowanego w świecie So
Mistrzyni świata Hou Yifan
Z prezydentem Niemieckiej Federacji Szachowej Herbertem Bastianem znamy się od 30 lat
Polemika autora wpisu: Link do komentarza Internauty Kecaj:
Nie upieram się co do miejsca w Central Parku, ale to o którym pisze „kecaj” w komentarzu wygląda zupełnie odmiennie.
Podaję link o klubie szachowym Marshall w N.J. i zdjęcie założyciela oraz cytat z innej strony w automatycznym tłumaczeniu: Link.
Dodatkowa informacja:
Klub Szachowy Marshall
Zamieszczone w dniu 20 listopada 2006 przez Briana Dubé
Zawsze zastanawiałem się, jak Klub Szachowy Marshall udało się przetrwać na rynku nieruchomości w Nowym Jorku. Ostatnim prywatnym, tylko dla członków klubu w Nowym Jorku, ma swój dom Marshall w 23 W. 10th Street między 5. i 6. Alei we wsi. Blok ten jest jednym z najpiękniejszych w mieście – jednym badaniu oceniono jako najbardziej romantyczne bloku na Manhattanie.
Kliknij tutaj po więcej zdjęć, wewnątrz i na zewnątrz.
Klub został włączony przez Franka Marshalla w 1922 roku i został siedzibą na obecnym miejscu od 1931 roku Marshall urodził się w Nowym Jorku w 1877 roku i był wielki mistrz gry. Trzymał tytuł mistrza szachowego w USA prawie 30 lat. Klub widział wiele wspaniałych zawodników, w tym legend, takich jak Bobby Fischer, a obecnie jest domem dla chess prodigy Hikaru Nakamura, najmłodszego amerykańskiego gracza stać się Wielkim Mistrzem. Niektórzy widzą go jako spadkobiercę Fischera i naszej następnej nadzieją na mistrza świata.
Sekret klubu? Są właścicielami budynku i zrównoważyć koszty z dochodów z najmu mieszkań powyżej. Zajmują dwa pierwsze piętra – zdjęcie jest ich tylne ogród …















