gru
07
Sylwetki7 grudnia 2018EditorOdpowiedz



Theme: flashcast, tłumaczenie: Wordpress theme. Walidacja XHTML 1.0.
Nazywam się Jerzy Konikowski i jestem mistrzem szachowym, trenerem i publicystą. Więcej informacji o mnie można znaleźć w http://www.konikowski.net/omnie.php. Celem mojego blogu, który jest ściśle związany z witryną http://www.konikowski.net/, jest informacja o aktualnych imprezach szachowych i analiza różnych problemów z dziedziny królewskiej gry.
Jeśli korzystasz z naszego bloga: http://www.blog.konikowski.net/ jednocześnie akceptujesz ten regulamin: 1. Korzystanie z bloga i rejestracja użytkownika są bezpłatne. 2. Każdy użytkownik ma prawo do swobodnego wyrażania swoich opinii i poglądów. 3. Całkowitą i wyłączną odpowiedzialność za swoje komentarze ponoszą ich autorzy. 4. Należy przestrzegać praw autorskich i praw własności intelektualnej. 5. Komentarze mogą zostać wykorzystane przez nasz blog na prawach cytatu. 6. Komentarze podlegają moderacji przez naszego administratora. 7. Komentarze łamiące polskie prawo i zawierające wulgaryzmy będą usuwane bez informowania autora komentarza. 8. Autor bloga oraz administrator nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. 9. Odpowiedzialność za treść komentarzy ponosi ich autor. 10. Kontakt z autorem bloga: jerzy.konikowski [at] t-online.de Ostatnia modyfikacja regulaminu: 22.09.2017

„Dariusz Świercz to cudowne dziecko polskich szachów. Arcymistrzem jest od prawie czterech lat. Podziwia go sam Garri Kasparow. Trenuje mniej więcej sześć godzin dziennie, bo w przyszłości chce grać jak legendarny Rosjanin. Eksperci mówią, że jest to jak najbardziej realne. Darek nie pochodzi z bogatej rodziny, ale ma odpowiednie wsparcie. Pomaga związek, pomaga ministerstwo, pomaga też Comarch – firma inwestującego w sport od lat Janusza Filipiaka, która wykłada kilkaset tysięcy złotych na wspieranie najlepszych młodych polskich szachistów. Efekty już są. – Mamy cudowne dziecko w postaci Darka, ale za nim widać kolejnych. Na świecie już teraz mówi się, że Polska jest druga po Rosji jeśli chodzi o rozwijanie młodych talentów – twierdzi Dzwonkowski”. https://natemat.pl/40431,dariusz-swiercz-18-letni-mistrz-swiata-takich-jak-on-jest-na-swiecie-okolo-dziesieciu
Cudowne dziecko polskich szachów najwyraźniej skorzystało z odpowiedniego wsparcia i dało dyla za wielką wodę. Ile dzieciaków potrzebuje teraz wsparcia i go nie dostanie przez właśnie takie nieodpowiedzialne postępowanie. Gdyby robił wszystko za własną kasę i nie korzystał ze wsparcia publicznego to nikt do niego nie miałby żadnego żalu. A tak w ministerstwie będą patrzeć na młodych szachistów z pewnością mniej przychylnie, bo a nuż kolejny z jakiś czas da dyla.
Darek postąpił tak jak to robi wiele ludzi z Polski. Szukają lepszego życia za granicą.
Nie było Polski na mapie świata, ale Akiba Rubinstein walczył na szachownicy o Polskość. Na turnieju wszechrosyjskim przy jego imieniu widnieje napis Łódź, pomimo że Akiba domagał się by tak jak u innych była napisana nazwa kraju, który reprezentował i w imieniu którego przyjechał mierzyć się z innymi szachistami. Rosyjscy organizatorzy się na to nie zgodzili. Nie mogli się na to zgodzić, bo byli naszymi okupantami, bo byli naszymi ciemiężycielami. Akiba nigdy nie przestał kochać swojej ojczyzny jaką była Polska. Pochodził z biednej rodziny i jemu też się nie przelewało, ale nigdy nie narzekał, bo mógł grać dla Polski. Nigdy bez względu na swoją materialną sytuację nie reprezentował innego kraju.
Dzisiaj kiedy wielu ludzi nie trawi przejawów polskiego patriotyzmu, a patriotów uważa za szurniętych. Niewielu już dziwi materialna postawa młodych ludzi. Ale powiem tak można wyjechać daleko i nadal bronić barw swojej ojczyzn. Można być dumnym z tego że jest się Polakiem i ma się Polskie korzenie.
Amerykanie kupili Dariusza w promocyjnej cenie. Chorwacka federacja zapłaciła za 71-letniego Kurajicę (ranking 2530) 5000 Euro, a Świercz kosztował zaledwie 3500 Euro.
„Szymon Winawer – kupiec z Warszawy. Taką tabliczkę zawsze stawiał na stoliku, przy którym zasiadał do gry w szachy w najróżniejszych miejscach Europy. Swe sukcesy zawsze traktował jako osiągnięcia szachisty – Polaka. Zaznaczał nieustannie swą przynależność do narodu polskiego, a występując za granicą z paszportem rosyjskim, niezmiennie stawiał na stoliku podczas gry wspomnianą na wstępie tabliczkę! Argumentując, że jest Polakiem, odmówił udziału we wszechrosyjskim turnieju w Petersburgu w 1878/1879 r., do którego był oficjalnie, jako obywatel rosyjskiego imperium, zaproszony”. http://www.blog.konikowski.net/2013/02/11/byl-polakiem-gdy-polski-nie-bylo-na-mapie/