URL Trackback

Trackback - notka

Komentarzy: 4

  • slawomirus

    Ciekawa jest opinia kanadyjskiego arcymistrza Kevina Spragetta. Uważa on, że w większości krajów to co zrobiła Katarzyna Dwilewicz uznane zostałoby za nielegalne,a w niektórych krajach za przestępstwo. Szachistka umyślnie śledziła inną szachistkę i umyślnie naruszyła jej prywatność.Spragett pisze, że oszukiwanie w szachach nie jest przestępstwem i nie można traktować Katarzynę jako świadka. Spragett pyta w jakim kierunku zmierza szachowa społeczność skoro zachęcamy młodych ludzi do łamania prawa i angażowania się w nieetyczne czyny. Podsumowuje, że Katarzynę Dwilewicz należy nazywać stalkerem, podglądaczką a nie bohaterką.

  • emilka22

    Sławomirus jak zawsze komentarze na wysokim poziomie, merytorycznie wartościowe i pokazujące druga stronę medalu. Szacun

  • Sonix

    Jest takie powiedzenie „Papier przyjmie wszystko”.
    Jak widać założenia kodeksu etyki są piękne i szczytne. Natomiast brutalna rzeczywistość w wykonaniu komisji dyscyplinarnej PZSzach już nie.

  • Krzysztof Kledzik

    W każdym sporcie były, są i będą niejasności wokół różnych form dopingu. Każdy może zagrać mecz czy turniej swojego życia i wynieść się chwilowo na szczyty swoich możliwości. O tym trzeba pamiętać. Ale w sporcie w którym gra się o pieniądze, nagrody czy sławę, to doping był i będzie. Obojętne czy są to biegi, wyścigi kolarskie czy szachy. Albo turnieje sterydziarzy, zwanych też kulturystami. Ciekawe czy ktoś z czytelników bloga pamięta elektroniczną, klozetową aferę w meczu Kramnika z Topałowem?

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.