Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).
Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.
////////////////////////////////////////
Po ukazaniu się artykułu Krzysztofa Kledzika Niebezpieczeństwo nadciąga z północy otrzymałem kilka emaili, w których autorzy wyrażają swoje obawy wykorzystania przez niektórych trenerów wypowiedzi Kramnika w swej pracy szkoleniowej i wykluczą ze swych zajęć zagadnienia poświęcone otwarciom, przygotowanie repertuartu debiutowego itd.
Myślę, że te obawy są nieuzasadnione. Młoda generacja polskich szkoleniowców na pewno nie da się złapać na ten chwyt. Natomiast trenerów-leniuchów, dla których podstawą w pracy szkoleniowej są przede wszystkim książki o końcówkach jest niewiele.
Wypowiedź Kramnika należy zaszufladkować do tzw kaczek dziennikarkich, czyli opinii pozbawionych wszelkiej logiki. Dla przypomnienia: link.
Magnus Carlsen jest wielkim znawcą teorii debiutów. W swoich partiach jednak bardzo często eksperymentuje. Ciągle szuka nowych idei, które nie zawsze są udane, po czym następuje heroiczna obrona trudnych pozycji.
Polecam Państwu biografię „Magnus Carlsen – Mocart szachów”, wydaną przez wydawnictwo Penelopa. Po lekturze tej świetnej książki przekonacie się, że relacja Kramnika mija się z prawdą!
Sam znam chyba wszystkie partie Carlsena, ponieważ przez jakiś czas pracowałem nad biografią młodego arcymistrza. Znam jego styl gry i osiągnięcia w zakresie rozwoju teorii debiutów.
Przytaczam teraz efektowny pojedynek Norwega. Partię tę zamieściłem w książce Italienische Partie – richtig gespielt, ponieważ ma duże znaczenie teoretyczne.