Archiwum kategorii ‘Sylwetki’

cze
30

Kontynucja odcinka (4)

Na stronach 243-245 encyklopedii została przedstawiona sylwetka byłego mistrza Polski oraz wielokrotnego reprezentanta naszego kraju na ważnych imprezach szachowych Ksawerego Tartakowera.

Oto fragment.

W 1994 roku ukazała się jedyna biografia po polsku o wielkim szachiście autorstwa Stefana Witkowskiego.

Oczywiście sylwetka arcymistrza została omówiona w książce Mistrzowie Polski w Szachach – część 1 (1926 – 1978) wydawnictwa Caissa.

Informacja na blogu.

 

cze
28

fot. Flickr CC 2.0

cze
27
Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Magnus Carlsen (@magnus_carlsen)

cze
26



link

– Radosław Jedynak, prezes PZSzach (MAT 1-2019)

link


link

cze
25

(zdjęcie z Internetu)

cze
24

cze
23

Kontynucja odcinka (3)

W encyklopedii jest wiele biografii osób związanych z Polską i te sylwetki przypomnę w kolejnych odcinkach.

Emanuel Sztejn nie jest prawdzie w tej publikacji, ale zamierzał już około 35 lat temu opisać historię szachistów-Polaków mojżeszowego wyznania.

Przybył w latach 60-tych do Polski z Ukrainy i zamieszkał w Warszawie. Wykładał literaturę rosyjską na Uniwersytecie Warszawskim. Grał w barwach Legionu. W latach 70-tych wyemigrował do USA. Poznałem go bliżej w czasie olimpiady na Malcie w 1980 roku. Znaliśmy się oczywiście wcześniej z różnych imprez szachowych na terenie kraju. Ale dopiero spotkanie na Malcie przybliżyło mi postać Emanuela, który okazał się człowiekiem o niezwykłej kulturze.

Emanuel dał mi swój adres i zaproponował wymianę listów. Korespondencję kontynuowaliśmy także po moim osiedleniu się w Niemczech.  Wysyłałem mu też moje książki wydane w Niemczech i w USA.  Emanuel rewanżował się literaturą historyczną w języku polskim wydaną w USA.

Bywał często w Berlinie. Kilka razy umawialiśmy się na spotkanie, ale jakoś ciągle coś w ostatniej chwili stanęło na przeszkodzie. Byliśmy jednak w stałym kontakcie telefonicznym.

Emanuel w pewnym  momencie zaproponował mi wspólne napisanie książki o polskich szachistach żydowskiego pochodzenia. Miał już wydawcę (Russell Enterprises, u którego potem wraz z Markiem Soszynskim wydałem trzy książki debiutowe). Zgodziłem się i w ciągu kilku miesięcy miałem gotową swoją część. Niestety nie doszło do realizacji planu, ponieważ Emanuel ciężko zachorował.

W 1999 roku spędzałem z żoną urlop w USA. Wcześniej umówiliśmy się, że go odwiedzę w Orange, gdzie mieszkał. Zgodnie z ustaleniami zadzwoniłem do niego w celu uzgodnienia terminu przyjazdu. W słuchawce usłyszałem słaby głos Emanuela: „Nie czuję się najlepiej. Odłóżmy spotkanie na później” – zaproponował. Była to nasza ostatnia rozmowa.  Emanuel wkrótce zmarł. Miał raka.

Już pisałem w przeszłości na blogu, że znajomość ze Sztejnem umożliwiła mi osobiste  poznanie arcymistrza Wiktora Korcznoja. Stało sie to w holenderskim mieście Hilversum pod koniec 1981 roku na zakończeniu jego meczu towarzyskiego z Timmanem. Na tę imprezę zabrał mnie ze sobą dyrektor turnieju w Dortmundzie Klaus Neumann,  który był gościem honorowym organizatorów.

Korcznoj był oblegany przez swoich fanów i nie przypuszczałem, że uda mi się dotrzeć do niego. Ostatecznie udało się! Przedstawiłem się jako znajomy Emanuela Sztejna i drzwi były otwarte. Rozmawialiśmy około godziny na różne tematy. Przy okazji dowiedziałem się o jego polskich korzeniach. W czasach jego życia w Związku Radzieckim musiał ten fakt ukrywać. Korcznoj okazał się bardzo serdecznym i otwartym człowiekiem. Gawędziliśmy po rosyjsku. Po latach spotkaliśmy się na turnieju w Dortmundzie. Rozmawialiśmy już po niemiecku, ponieważ obecna była przy tym jego żona Petra Leeuwerik.

Dlaczego wymienienie nazwiska Emanuela Sztejna ułatwiło mi dojście do Korcznoja? Był on przyjacielem arcymistrza i przez jakiś czas nawet członkiem jego ekipy (jako rzecznik prasowy)  w czasie meczów z Karpowem. Sztejn był wrogiem ustroju komunistycznego i Związku Radzieckiego. Na zakończeniu olimpiady na Malcie siedziałem obok niego. W trakcie grania hymnu ZSRR nie wstał. Wywołało to duże zgorszenie wśród członków ekipy radzieckiej, którzy siedzieli w pobliżu. „Kocham naród rosyjski, ale nienawidzę tego bandyckiego ustroju” skomentował to wydarzenie Sztejn.

cze
23

fot. Amruta Mokal