Wijk aan Zee21 stycznia 2011Jerzy Konikowski
Anglik McShane nie dał żadnej szansy liderowi polskich szachów Radosławowi Wojtaszkowi. Oglądając tę partię, aż trudno było uwierzyć, że czarnymi gra zawodnik zajmujący obecnie 20 miejsce w światowym rankingu. Sprawdza się to, co pisałem wcześniej w polskiej prasie szachowej o grze Wojtaszka i powtórzyłem niedawno na mojej stronie z okazji oceny występu naszej reprezentacji na ostatniej olimpiadzie.
W objęciach Caissy-14a.Moje uwagi i wnioski
Przypominam sobie, że na mistrzostwach świata juniorów w Goa w 2002 roku, gdzie byłem wraz z polską ekipą jako trener, doszło do spotkania Radka z McShane. Wtedy Wojtaszek grał bardzo ostre i skomplikowane otwarcie i uzyskal duże kontrszane. Ostatecznie przegrał po długiej walce. Dzisiaj natomiast partia toczyła się właściwie od początku do jednej bramki. Proponuję obejrzenie teraz tego pojedynku.

Lider turnieju B angielski arcymistrz McShane
Dzisiaj Dariusz Świercz pokonał niemieckiego arcymistrza Siebrechta. Sebastian uczęszczał przez kilka lat na treningi ze mną w punkcie szkoleniowym w Essen. W tym czasie skończył studia i po ich zakończeniu, niespodziewanie dla mnie, poświęcił się szachom. Wielkich sukcesów nie osiągnął, ale ma za to jedną widoczną cechę: jest najwyższym szachistą w Niemczech (powyżej 2 metry). W partii przeciwko Darkowi nie miał żadnych szans.

Sebastian Siebrecht
ChessBase News
Jutro będziemy oglądać pojedynki
Wojtaszek-Fressinet i Świercz-Ivanisevic