Archiwum dla styczeń, 2011
sty
30

Wojtaszek po bezbarwnej grze zremisował swoją partię i ostatecznie wylądował na dalekim ósmym miejscu. Dla Radka to był pierwszy poważny turniej, w którym jednak nie błysnął. Stracił sporo punktów rankingowych i teraz już będzie trudno o jakieś atrakcyjne zaproszenia. Głównym powodem słabej gry naszego arcymistrza jest bardzo skromny repertuar debiutowy. Jest on z pewnością zadawalający na turnieje średniej klasy, ale na turniej kategorii 17 okazał się już niewystarczający. Przed Wojtaszkiem czeka teraz ciężka praca, jeśli chce odzyskać swoją pozycję w światowym rankingu.

So Wesley

W grupie B 1-2 miejsce podzielili McShane i Navara z 8.5 punktami.

Jak powinno ocenić się trenera piłki ręcznej, który każe swojemu praworęcznemu zawodnikowi grać w ważnym meczu lewą ręką? Chyba wątpliwości nie ma. Ocena musi być tylko negatywna. A jaką należy wystawić cenzurę trenerowi szachowemu, który każe swojemu podopiecznemu grać otwarcia, które on ma słabo ograne? Podobnie!
Jestem pewny, że Dariusz Świercz, gdyby wszystkie partie otwierał pionkiem królewskim, miałby co najmniej 2 punkty więcej, czyli w sumie 9.5. To dawało pierwsze miejsce i awans do przyszłorocznego turnieju B.
Występ Darka można uznać ogólnie za udany. Rozegrał kilka świetnych partii, ale bardzo źle grał po 1.d4. Kto jest odpowiedzialny za fatalne decyzje, które uczyniły naszemu młodemu arcymistrzowi tak wielką krzywdę? Odpowiedź znajdziecie Państwo w komentarzu do 12 rundy.

W turnieju C zwyciężył Vocaturo z 9 punktami. Darek Świercz został sklasyfikowany na 5 pozycji z 7.5 pkt.

Główny turniej wygrał niespodziewanie Nakamura z USA.

Hikaru Nakamura

Dokładne wyniki znajdziecie Państwo na ChessBase News

Oficjalne podsumowanie PZSzach

sty
29

Dzisiaj Darek zastosował 1.e4 i rozegrał świetną partię. Jest to dowód, że mam rację i dobrze młodemu arcymistrzowi radziłem. Ale kto odpowiada za błędne przygotowanie Świercza do trzech partii, wskutek czego Dariusz stracił cenne punkty. Po dzisiejszym zwycięstwie mógłby być liderem z szansami na wygranie turnieju C. W grę wchodzą dwie osoby będące na miejscu: trener Darka arcymistrz z Ukrainy Aleksander Sulypa i specjalista od rozwiązywania krzyżówek szachowych Piotr Murdzia.
Dla Darka mam jeszcze jedną radę. Poczekaj z tą „oburęcznością”, co polecają Ci niektórzy doradcy. Na 1.d4 masz jeszcze czas. Graj 1.e4, bo to Ci odpowiada i to grasz najlepiej!
A teraz obejrzyjmy znakomitą partię naszego arcymistrza.

Lider turnieju C Vocaturo został rozbity przez Dariusza

Niestety sprawdzają się moje obawy co do formy Radka. W jego partiach brakuje po prostu „życia”. Ma się wrażenie, że najlepszy polski zawodnik jest znużony szachami. Ale w dzisiejszej partii nie rozumiem decyzji po 26.Sd2. Nie można było bić wieżą na e4?

Pogromca Wojtaszka Surya Ganguly

ChessBase News

Jutro Wojtaszek gra z So i Świercz z Kazhgaleyevem.

sty
29

Naturalnie nie mam kwalifikacji trenerskich żeby oceniać to profesjonalnie, ale:
-wydaje mi się że daleko nie wystarczające jest określenie pierwszego ruchu
-jeżeli Darek nie rozumie wszystkich struktur po 1. d4 to byłoby coś fundamentalnie źle, a to jest silny GM z rankingiem 2540. Gdyby tak było to powinien to szybko nadrobić.
-w dziesiejszych czasach zawodnicy muszą zmieniać debiuty (i struktury debiutowe), bo tych co mają wąski repertuar „rozwalają” komputerowymi analizami do 30 ruchu
-Darek nie jest młodym juniorem, co ma wpierw grać pozycje klasyczne żeby się nauczyć rozumienia szachów. To jest doświadczony GM, wielokrotny medalista, w tym ostatnio MŚ do lat 20. Niedługo kończy 17 lat i należy go traktować tak jak inne wielkie nadzieje światowych szachów w jego wieku (od Fischera, Kasparowa czy Cziburdanidze, po Carlsena, Giri czy Caruanę).

—————————————

Tomasz Sielicki przyznaje się na początku swego listu o braku kwalifikacji trenerskich. W związku z tym pozwolę sobie na krótkie wyjaśnienie, aby prezes miał więcej wiedzy o problemach szkoleniowych w polskich szachach. Ze wszystkich wcześniejszych wypowiedzi i tekstów Tomasza Sielickiego wynika dla mnie jasno, że został “jednokierunkowo” uświadomiony. Powinien poznać też tę problematykę z innej strony.

Po 1.e4 i 1.d4 powstają z reguły różne struktury pionkowe i gra ma swoisty charakter. Po 1.d4 jest więcej strategicznej gry, natomiast więcej taktyki jest po 1.e4. Młodym zawodnikom zaleca się ruch pionkiem królewskim, gdyż powstające tam pozycje są łatwiej do zrozumienia i stosowania w praktyce. W ostatnich dwóch latach przejrzałem sporo partii Darka, aby wyciągnąć jeden ważny wniosek: powinien teraz grać w partiach turniejowych wyłącznie 1.e4, gdyż te pozycje czuje lepiej. Natomiast po 1.d4 różnie to bywa. Pokazał to zresztą turniej w Wijk aan Zee.

Oczywiście ważna jest wszechstronność w grze zawodnika, ale to musi być realizowane z rozsądkiem. Nie można polecić komuś grania pozycji, które mu nie odpowiadają. To musi być sprawdzone w mniej ważnych partiach, o czym zresztą pisałem przy ocenie 10 rundy. Ktoś mi zarzucił brak konsekwencji w udzielaniu rad. Np. Wojtaszkowi polecam wzbogacenie repertuaru debiutowego o nowe elementy i wprowadzenie w grze więcej aktywnych wariantów. Natomiast Darkowi zalecam teraz tylko 1.e4.

Odpowiadam: każdego szachistę lub szachistkę trzeba traktować indywidualnie, a nie wrzucać do wspólnego worka. To jest istotne, aby trener te różne cechy zawodników rozpoznał i dał pożyteczne wskazówki. Niestety to jest często lekceważone przez szkoleniowców, którzy zalecają swoim podopiecznym grać np. własne warianty. Takich nauczycieli nie interesuje to, czy podopiecznemu to pasuje do jego umiejętności i stylu gry. Ważne jest realizowanie pewnego programu szkoleniowego i kasowanie honorarium. Innym szkodliwym zjawiskiem jest wrzucanie wszystkich do jednego worka i polecenie gry tych samych otwarć czy wariantów. Tak było w Polsce przed laty z obroną francuską, kiedy prawie cała młodzież stosowała ten debiut. Wtedy nikogo ze szkoleniowców nie interesowało, czy to jest korzystne dla rozwoju zawodnika, czy szkodliwe. Realizowano pewien plan. Najwięcej tym zrobiono krzywdę Iwecie Radziewicz (obecnie Rajlich), której te pozycje nie odpowiadały do stylu jej gry. Na ten aspekt zwróciło uwagę kilku trenerów zagranicznych w rozmowie ze mną, ale tego problemu nie widział trener kadry kobiet PZSzach.

Podobnie jest w przypadku Darka. Dobrze, że wzbogaca swój repertuar o inne elementy. Ale to musi być przemyślane i realizowane z głową. W żadnym wypadku nie można eksperymentować w tak ważnym turnieju. Tutaj trzeba grać tak, aby zdobywać punkty. Czyli powinno stosować dobrze ograne warianty, w których zawodnik dobrze się czuje i może walczyć o zwycięstwa. Dla Darka turniej ma duże znaczenie i nie można go odpuścić, jak to niektórzy dyskutanci na różnych forach sugerują. Wynik w turnieju C pójdzie w świat. I od tego zależy, czy ktoś naszego młodego arcymistrza będzie w przyszłości zapraszać na podobnego typu imprezy. W openach droga jest wolna dla wszystkich, ale w kołowych turniejach już tak wielkich możliwości nie ma. Zaproszenia otrzymują ci najlepsi!

Dobrze, że mamy Dariusza Świercza, ale musimy realnie oceniać jego pozycję w świecie szachowym. Porównanie jego z takimi sławami, jak Fischer, Kasparow czy Carlsen jest groteską. Tamci w wieku Świercza byli już gwiazdami znanymi na całym świecie. Natomiast Darka nie ma jeszcze na liście 20-tu najlepszych juniorów świata. Ale bądźmy optymistami, że z naszego arcymistrza też wyrośnie kiedyś klasowy zawodnik światowego formatu!

Zajmuję się szkoleniem od wielu lat i moją powinnością jest doradzanie młodym zawodnikom. Robię to z dużym zaangażowaniem, gdyż mam dobre intencje, odpowiednią wiedzę szachową i doświadczenie. Jestem bardzo emocjonalnie związany z polskimi szachami i marzy mi się już od dawna, że kiedyś doczekamy się zawodnika klasy Carlsena.

Ktoś może te moje rady przyjąć lub nie. Żyjemy w końcu w wolnej Polsce i każdy ma prawo do własnej oceny i wypowiedzi. Ale polscy szachiści nie potrafią dyskutować w sposób kulturalny, godny naszej dyscypliny! Jest bowiem pewna grupa sfrustrowanych osób z kompleksami, której celem jest tylko obrażanie tych, co mają coś wartościowego do powiedzenia. Przypominam „dyskusję“ przed laty na Forum Polskiego Związku Szachowego o unowocześnieniu Młodzieżowej Akademii Akademia. Dlatego Janusz Woda, po objęciu stanowiska prezesa, natychmiast zlikwidował to gniazdo hańby polskich szachów, głupoty i nienawiści do kogoś, kto ma inne spojrzenie na pewne sprawy!

sty
28

Minęło już kilka miesięcy od ostatniej olimpiady, ale ciągle czyta się jeszcze polemiczne teksty dotyczące udziału polskich ekip. Jedni twierdzą, że był to udany występ, inni podchodzą do tego bardziej sceptycznie.
Załączam oficjalne oceny Polskiego Związku Szachowego i moje uwagi z wnioskami, które zostały zamieszczone w minionym roku na mojej witrynie w zakładce „Problemy PZSzach”.

Ocena PZSzach-mężczyźni
Moje uwagi i wnioski
Ocena PZSzach-kobiety
Moje uwagi i wnioski

sty
28

Radek miał dzisiaj silnego przeciwnika i remis czarnymi należy ocenić pozytywnie.


Zahar Efimenko

Przed dwoma laty odradzałem Darkowi stosowanie obrony francuskiej. Ale od tego czasu dużo się zmieniło w technice gry młodego arcymistrza. Dzisiejsza partia pokazała, że Darek rozumie niuanse granego wariantu i wybór jest słuszny.


Robin van Kampen

ChessBase News

W 12 rundzie będziemy oglądać takie pojedynki naszych szachistów:
Wojtaszek-Ganguly i Świercz-Vocaturo

sty
28

Szanowny Panie!

Przeczytałem list Prezesa Sielickiego i trochę mnie dziwi to, że gracz z takim zapleczem jakim jest Darek, może na tak ważnych imprezach eksperymentować z debiutami. Przecież ewidentnie widać, że w jego otoczeniu ktoś mu źle przygotowuje repertuar na poszczególnych zawodników. A co najgorsze, ktoś stara się na siłę zmienić styl gry Darka. Uważam również, że Pańskie rady są jak najbardziej na miejscu. Pomysł z solidnym przyjrzeniem się grze Ananda to powiedziałbym strzał w dziesiątkę (Przeglądając statystyki gry zawarte widać na stronie Anand, że mistrz świata lubi otwarcie królewskim pionkiem, a co najważniejsze ma tutaj dużo sukcesów).
Mam tylko nadzieję, że Darek w porę dojrzy swoje mocne strony w grze po 1.e4.
Chciałbym jeszcze dodać, że brakuje nam dobrych trenerów dla zawodników, którzy są lub stają się seniorami. Może Radosław Wojtaszek jako ten, który miał okazję podpatrzeć, jak trenuje najlepszy zawodnik na świeci zapoczątkuje w przyszłości pewne zmiany w sposobie szkolenia seniorów.
W sprawie debiutów:
Nie trzeba wcale być alfą i omegą, żeby zauważyć jak istotne jest dzisiaj przygotowanie debiutowe i ile czasu poświęcane jest w sztabach zawodników z najwyższej półki właśnie na ten element gry. Darek Świercz na pewno jest zawodnikiem z dobrym zapleczem, jeżeli chodzi o grę środkową i końcówki. Ale jeżeli chce zbudować coś solidnego, to musi to postawić na solidnym fundamencie, a właśnie debiuty są takim fundamentem w szachach i nie wiem, jak by się gracz starał to jak coś sknoci w debiucie to potem może już tylko „zamiatać” szachownicę bierkami.

Z pozdrowieniami
Artur Urbaniak

sty
27

W kategorii Wijk aan Zee informuję na bieżąco o przebiegu festiwalu szachowego z udziałem polskich zawodników. Szczególnie wiele emocji wzbudza gra juniora Dariusza Świercza. Jest to duża nadzieja polskich szachów. Sam liczę na to, że Darek już na następnej olimpiadzie będzie bronić wreszcie barw Polski. Dlatego z dużym zainteresowaniem obserwuję grę naszego młodego arcymistrza. W pierwszej rundzie Polak w pięknym stylu pokonał De Jonga po 1.e4. W trzeciej partii, przeciwko młodej szachistce Sachdev, wybrał 1.Sf3 i po fatalnej grze poniósł porażkę. Była to dla mnie niezrozumiała decyzja, dlaczego Darek zmienił taktykę gry? Potem w piątej partii znowu nastąpiło 1.d4 z Van der Werfem i kolejne zero. Wreszcie w 7 rundzie Darek zagrał 1.e4 i uzyskał połówkę z Ivanisevicem. Miałem nadzieję że w kolejnej partii na szachownicy będzie wykonane posunięcie królewskim pionkiem, co nakazywała logika. W tych pozycjach Darek czuje się najlepiej, co widać po partiach, które do tej pory oglądałem. Tymczasem znowu nastąpiło 1.d4 i znowu bolesna przegrana. Dla mnie to był szok! Nie mogłem zrozumieć przyczyn tak nieprzemyślanych decyzji! Dlatego zdecydowałem się na napisanie emaila do prezesa Polskiego Związku Szachowego Tomasza Sielickiego, który jest na miejscu i bezpośrednio obserwuje przebieg partii naszych szachistów. W przeszłości wymieniałem z prezesem listy elektroniczne w różnych sprawach dotyczących polskich szachów. Ta nasza korespondencja miała charakter prywatny. Tymczasem Tomasz Sielicki postanowił tym razem puścić mój email i swoją odpowiedź w „świat”. Sprawa stała się więc jawna. W tej sytuacji postanowiłem podzielić się moimi uwagami w trakcie omówienia 10 rundy, w której Darek odniósł bardzo cenne zwycięstwo po 1.e4! z ukraińskim talentem.
W dalszej wymianie listów elektronicznych prezes PZSzach zażyczył sobie opublikowanie jego emaila z dnia 25.01.2011 w całości, co bardzo chętnie czynię.

———————————————–

Szanowny Panie,

Dziękuję za list i troskę.

Naturalnie nie mam kwalifikacji trenerskich żeby oceniać to profesjonalnie, ale:

-wydaje mi się że daleko nie wystarczające jest określenie pierwszego ruchu
-jeżeli Darek nie rozumie wszystkich struktur po 1. d4 to byłoby coś fundamentalnie źle, a to jest silny GM z rankingiem 2540. Gdyby tak było to powinien to szybko nadrobić.
-w dziesiejszych czasach zawodnicy muszą zmieniać debiuty (i struktury debiutowe), bo tych co mają wąski repertuar „rozwalają” komputerowymi analizami do 30 ruchu
-Darek nie jest młodym juniorem, co ma wpierw grać pozycje klasyczne żeby się nauczyć rozumienia szachów. To jest doświadczony GM, wielokrotny medalista, w tym ostatnio MŚ do lat 20. Niedługo kończy 17 lat i należy go traktować tak jak inne wielkie nadzieje światowych szachów w jego wieku (od Fischera, Kasparowa czy Cziburdanidze, po Carlsena, Giri czy Caruanę) . Pana analiza byłaby być może słuszna gdyby Darek miał 13 lat i ranking 2300.

Tym niemniej Pańskie uwagi przekazałem dziś mailem trenerom, a wczoraj przy kolacji dokuczałem im, że rzeczywiście wynik w tym turnieju białymi po 1.d4 jest katastrofalny. Tyle że moim zdaniem wniosek jest taki, że błąd jest dużo subtelniejszy (a być może poważniejszy) niż wybór pierwszego ruchu.

Naturalnie nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce, to służy wg mnie szachom. Dziwi mnie jednak dość częsta w środowisku podejrzliwość i łatwość budowania różnych teorii spiskowych. Samo w sobie nie jest to groźne, ale niestety powoduje brak zaufania oraz usprawiedliwia brak efektów, a te dwie sprawy, na równi z niekompetencją, są podstawą słabości każdej organizacji. Zatem to uważam za szkodzenie szachom, a także jeden z ważnych powodów że polskie szachy nie mogą nawiązać do tradycji przedwojennych. Wydaje się że wiele dobrego zrobił Prezes Żemantowski, choćby dzięki niemu mamy unikalną Akademię Młodzieżową. Ale zabrakło kolejnych działań i działaczy-pasjonatów (z możliwościami) którzy dobro szachów widzieli ponad własnym ego. W ten sposób, a nie przez wybór pierwszego ruchu, rzeczywiście zmarnowano wiele talentów.

Jak Pan widzi w załączeniu, jest duże grono ludzi zaangażowanych w sukces Darka. Wielu z nich ma ugruntowaną pozytywną opinię w środowisku. Podejrzewanie że jest spisek tylu ludzi aby Darka zniszczyć bardzo dziwi, tym bardziej że wielu z nas widzi swój sukces w sukcesach Darka. PZSzach, Klub oraz Rodzice Darka przeznaczyli w tym roku ok. 100,000 zł na starty i szkolenia Darka. Taką kwotą nie dysponował chyba nigdy żaden zawodnik. Proszę mi wierzyć, że nie mamy zamiaru włożyć to do przysłowiowego „pieca”.

Pozdrawiam serdecznie i proszę o krytyczny pozytywizm zamiast teorii spiskowych,
Tomasz Sielicki

Tomasz Sielicki (źródło-witryna PZSzach)

sty
26

Radek białym kolorem nie przełamał oporu przeciwnika z rankingiem 2647. Do końca zostały jeszcze trzy partie. Jest więc nadzieja na dobre miejsce, ale trzeba wygrać wszystkie pojedynki. Radku trzymamy kciuki!

Jon Ludvig Hammer

Dzisiaj Darek zagrał wreszcie 1.e4 i wygrał! W czasie komentowania poszczególnych rund zwracałem uwagę na problem, że nasz młody arcymistrz powinien zrezygnować na razie z 1.d4, gdyż nie jest odpowiednio na to przygotowany. Powinien grać to, co potrafi najlepiej. W tym silnym turnieju nie ma miejsca na eksperymenty!
Przypominam co pisałem przed dwoma laty na mojej witrynie w temacie „Wydarzenia” (1 punkt):

Zdecydowanie zawiódł Dariusz Świercz. Wydaje mi się, że największa nadzieja polskich szachów ma nie dopracowany repertuar debiutowy i to powoduje nieprzyjemne wpadki przeciwko silnym zawodnikom.

Moje rady:

1. Wykluczyć na razie obronę królewsko-indyjską w grze przeciwko silnym graczom. Należy przygotować dodatkowo solidne otwarcia. Może to być obrona słowiańska, ale nie tylko wariant po 4… a6.

2. Całkowicie zrezygnować z obrony francuskiej, która wyraźnie nie pasuje do jego charakteru gry. Obrona sycylijska („Najdorf”) jest dobrym wyborem. Ale trzeba oczywiście ciągle wzmacniać i pogłębiać stosowane warianty.

3. Grać wyłącznie białym kolorem 1.e4.

4. Analizować dokładnie własne partie i wyciągać właściwe wnioski.

5. Proponuję zająć się obecnie twórczością mistrza świata Ananda, który jest szachistą wszechstronnym i ma doskonale opracowany i dopasowany do swego stylu gry repertuar debiutowy.

Wydaje mi się, że to byłby teraz idealny wzorzec dla Darka. Analiza stylu gry Ananda i przejęcie częściowo jego repertuaru debiutowego pomoże młodemu arcymistrzowi w głębszym zrozumieniu granych przez siebie otwarć. W tym celu polecam dokładne przestudiowanie książki „Vishy Anand: My Best Games of Chess” angielskiego wydawnictwa „Gambit”. Oczywiście trzeba studiować koniecznie najnowsze partie mistrza świata, które można bez problemu znaleźć w prasie fachowej i w Internecie.
Pełny tekst

Po wczorajszej słabo rozegranej partii przez Darka zdecydowałem się napisać kilka słów do prezesa Polskiego Związku Szachowego Tomasza Sielickiego przebywającego w Wijk aan Zee. Podzieliłem się moimi uwagami i wraziłem opinię: Darek powinien grać 1.e4!

Przypominam, że jestem trenerem z wieloletnim stażem i posiadam I polską klasę trenerską i niemiecką licencję – A. Opublikowałem na temat szkolenia wiele artykułów. Jestem w stanie ocenić na bazie rozegranych partii siłę gry zawodnika i jego umiejętności, niezależnie od jego kategorii szachowej.

Dariusz Świercz gra warianty po 1.d4, które niezbyt czuje i gra je słabo. Pokazały to partie w wielu turniejach, także w Wijk aan Ze. Dlatego uważałem za mój obowiązek podzielenia się moimi uwagami. Zrobiłem to dla jego dobra. Bowiem widzę, że jest na fałszywej drodze i traci niepotrzebnie punkty.

Dzisiaj otrzymałem odpowiedź od Tomasza Sielickiego. Na razie przytoczę tylko kilka zdań:

Naturalnie nie mam kwalifikacji trenerskich żeby oceniać to profesjonalnie, ale:
-wydaje mi się że daleko nie wystarczające jest określenie pierwszego ruchu
-jeżeli Darek nie rozumie wszystkich struktur po 1. d4 to byłoby coś fundamentalnie źle, a to jest silny GM z rankingiem 2540. Gdyby tak było to powinien to szybko nadrobić.
-w dziesiejszych czasach zawodnicy muszą zmieniać debiuty (i struktury debiutowe), bo tych co mają wąski repertuar „rozwalają” komputerowymi analizami do 30 ruchu
-Darek nie jest młodym juniorem, co ma wpierw grać pozycje klasyczne żeby się nauczyć rozumienia szachów. To jest doświadczony GM, wielokrotny medalista, w tym ostatnio MŚ do lat 20. Niedługo kończy 17 lat i należy go traktować tak jak inne wielkie nadzieje światowych szachów w jego wieku (od Fischera, Kasparowa czy Cziburdnidze, po Carlsena, Giri czy Caruanę) . Pana analiza byłaby być może słuszna gdyby Darek miał 13 lat i ranking 2300.

Prezes PZSZach dał mi jasno do zrozumienia, że jestem fuszerem i nie mam prawo udzielać rad młodemu GM, bo on jest znakomity i wszystko wie lepiej. Ja dalej jednak podejrzewam, że Darkowi ktoś źle radzi.

Zgadzam się, że zawodnik powinien mieć szeroki repertuar debiutowy i grać różne pozycje. O tym pisałem wielokrotnie. Ale, aby je stosować, trzeba je czuć i mieć ograne w praktyce turniejowej. W ważnych turniejach nie można przecież przeprowadzać testów!
Na tę kwestię zwróciłem już dawno uwagę na mojej witrynie.

Jak opracować własny repertuar debiutowy?
1. Musi on być przede wszystkim dopasowany do stylu gry zawodnika. Nie może być tak, że gracz o taktycznych zdolnościach gra jakieś pasywne i schematyczne otwarcia. Powinien grać zdecydowanie dynamiczne i ostre warianty!
2. Najpierw musi nastąpić przygotowanie teoretyczne. Trzeba zapoznać się z ogólnymi planami strategiczno-taktycznymi danego otwarcia (lub wariantu). Ważne jest poznać partie wzorcowe. Dużą pomocą powinna być literatura fachowa, czyli książki debiutowe. Jest ich obecnie bardzo dużo na rynku wydawniczym w języku angielskim. Niestety w języku polskim jest bardzo mało podręczników na ten temat.
3. Następnie trzeba szczegółowo przeanalizować wybrane warianty. Ważne jest znalezienie własnych rozwiązań (planów).
4. Konieczne jest ogranie nowych wariantów w partiach towarzyskich, mało ważnych spotkaniach, partiach błyskawicznych i ewentualnie poprzez Internet.
5. Dopiero po zdobyciu pewnych doświadczeń praktycznych można włączyć nowe systemy do swego repertuaru debiutowego i zacząć stosować je w ważnych imprezach szachowych.

Szkolenie
Trening

Po tym długim nieco wstępie proponuję obejrzenie partii Darka.

Ilya Nyzhnyk

ChessBase News

Jutro jest dzień wolny. W piątek Wojtaszek gra czarnymi z Efimenko i Świercz czarnymi z van Kampenem.

sty
25

Przy omówieniu 3 i 5 rundy pisałem, że Dariusz Świercz gra warianty, których nie bardzo czuje. Chodzi o pozycje powstające po 1.d4. Darek zagrał dzisiaj już trzecią partię wybierając to posunięcie i poniósł znowu porażkę. Dzisiejszy pojedynek pokazał, że nasz młody arcymistrz powinien na razie odłożyć ad acta ruch 1.d4 i grać wyłącznie posunięcie królewskim pionkiem. Mnie w dalszym ciągu ciekawi to, kto doradza Darkowi w tym turnieju w wyborze debiutu? Jest to z pewnością fałszywa decyzja!!


Benjamin Bok

Nasz najsilniejszy szachista Radosław Wojtaszek uległ po słabej Gabrielowi Sargissianowi z Armenii. Tym samym Radek stracił już chyba szanse na zwycięstwo w tej grupie.


Gabriel Sargissian

ChessBase News-wersja niemiecka
ChessBase News-wersja angielska

Jutro czekają nas pojedynki:
Wojtaszek-Hammer oraz Świercz-Nyzhnyk

sty
23

Darek dzisiaj pewnie zremisował z Ekateryną Lahno, co należy uznać za sukces.


Ekateryna Lahno

Mam miłą wiadomość z turnieju B. Radek Wojtaszek pokonał silnego arcymistrza Liem. Wietnamczyk był bohaterem zeszłorocznego superturnieju w Dortmundzie Dortmund 2010
ale przeciwko naszemu arcymistrzowi nie miał większych szans, choć optycznie stał przez pewien czas nawet obiecująco. Wojtaszek w pewnym momencie przeszedł do kontrnatarcia i odebrał Liem wszelkie złudzenia na jakiś atak na skrzydle królewskim.

Le Quam Liem

W turnieju A prowadzą Anand i Nakamura po 5.5 pkt. W grupie B Wojtaszek zajmuje 3-5 miejsce o punkt do lidera So. Tutaj o końcowym zwycięstwie zadecyduje finisz. Radek ma jeszcze duże szanse na awans do turnieju głównego. Darek Świercz zajmuje w swej grupie 8 lokatę. Dokładne wyniki są opublikowane ChessBase News
Jutro jest dzień wolny od gry. Natomiast we wtorek nasze asy grają: Wojtaszek czarnymi z Sargissianem i Świercz białym kolorem z Bokiem.