mar
03

Od redakcji

Wspaniały LXXIII turniej w Wijk aan Zee był przeglądem czołówki światowej. Wielką niespodziankę sprawił Hikaru Nakamura, reprezentant USA. Wychowany na tysiącach codziennych blitzów, głównie „minutówek“ i licznych amerykańskich openach, pokazał, że i w ten sposób można osiągnąć klasę światową. Pojawiła się nowa amerykańska gwiazda, pierwsza od czasów niezapomnianego Roberta Fischera. Drugim był mistrz świata Anand, który do samego końca walczył o końcowy triumf, a 40-latkowi coraz trudniej mierzyć się z zawodnikami młodszymi o blisko 20 lat. Niewątpliwie na więcej liczyli Władimir Kramnik i Magnus Carlsen, ale ich rezultaty trudno uznać za niepowodzenie. Dobrze, że po raz pierwszy od lat zagrali dwaj Polacy. W grupie „B“ najwyższy ranking miał Radosław Wojtaszek, ale nie nawiązał walki o wysokie miejsca. Miejsce w grupie „C“ skutecznie wywalczył Dariusz Świercz, wygrywając eliminacyjny turniej. Analogicznie bojowo i bezkompromisowo Darek walczył w Wijk aan Zee. Sześć zwycięstw, w tym sukcesy z dwoma zwycięzcami grupy „C“ potwierdzają znany fakt, że tylko eliminacje kształtują charaktery wielkich zawodników. Turnieje bez eliminacji, to dążenie do stagnacji!

Ukazała się nowa marcowa lista rankingowa, na której pojawiły się drobne przetasowania w czołówce światowej. Lideruje mistrz świata Anand, a za nim plasuje się Magnus Carlsen. Kolejni dwaj z wielkiej piątki Aronian i Kramnik zajmują 3 i 4 miejsca wśród aktywnych zawodników, ale już Topałowa wyprzedzają Iwanczuk i Karjakin, a tuż za nim plasuje się rewelacyjny Nakamura. Wśród kobiet bez zmian – od lat na czele jest Judit Polgar i chociaż już widać dwie konkurentki Humpy Koneru i Hou Yifan z rankingiem ponad 2600, to jeszcze wiele punktów dzieli ich od bezkonkurencyjnej Węgierki.

Nic nowego w polskim gronie. Wojtaszek zanotował wyraźny spadek, a ma jeszcze w zapasie „ujemne“ punkty z lig. Inni z czołówki raczej ponieśli straty, poza Pawłem Jaraczem, który zyskał na rankingu, ale miał niski punkt wyjścia. Monika Soćko trzyma dobrą pozycję, poprawiła się Jolanta Zawadzka, ale od granicy przyzwoitości – 2400 – jeszcze trochę ją dzieli. Niestety coraz gorzej grają nasze młode zawodniczki, które miały zastąpić zasłużoną kadrę kobiet.

Sukcesy Marcina Sieciechowicza i Kamila Draguna w „Cracovii“ budzą pewne nadzieje na przyszłość, ale tylko Sieciechowicz zaryzykował start w turnieju Aerofłotu w Moskwie. Ta nauka nie pójdzie w las – 9 trudnych, siedmiogodzinnych partii, granych przez rywali do końca, niezależnie od ich sytuacji turniejowej i udział w silnym blitzu z pewnością otworzą Marcinowi oczy na własne braki. W Moskwie, w turnieju arcymistrzyń, zagrała też Jolanta Zawadzka. Po trudnych partiach z czołówką światową, turniej krajowy był dla niej spacerkiem!

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

Recenzje

URL Trackback

Trackback - notka

Jedna odpowiedź

  • Ranking Ananda i Carlsena jest prawie taki sam, różnice wynoszą kilka punktów. Ale przebieg krzywej wzrostu rankingu Carlsena jest bardziej gładki niż u Ananda, Carlsen równomiernie progresuje i jak na razie jest nie do zatrzymania. Te 40 lat u Ananda to ładny wiek, ale faktycznie, czas robi swoje.

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
    całodniowy Norway Chess
    Norway Chess
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    Carlsen, Keymer, Firouzja, Gukesh, So, Praggnanandhaa
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.

%d bloggers like this: