W mojej najnowszej książce „Atak na króla”, która jest obecnie w fazie składania, m.in. napisałem:
Nadrzędnym celem gry w szachy jest zamatowanie przeciwnika. Pojedynki dawnych mistrzów często kończyły się pięknymi kombinacjami i efektownymi atakami matowymi. W owych czasach był przede wszystkim ceniony mat!
W procesie rozwoju szachów ta tendencja ulegała modyfikacji. Pierwszy mistrz świata Wilhelm Steinitz (1836-1900) nauczał, że atak ma tylko wtedy uzasadnienie, gdy jedna ze stron uzyska ku temu odpowiednie przesłanki pozycyjne. Normalnie obie strony powinny dążyć do szybkiego rozwoju swych sił i zabezpieczenia króla. Plany strategiczno-taktyczne konstruowane są na bazie wydarzeń na szachownicy.
W praktyce jednak bywa tak, że jedna ze stron już w fazie debiutowej zlekceważy te podstawowe zasady i tym samym umożliwi przeciwnikowi przeprowadzenie jakieś groźnej akcji na króla lub zdobycie materialnej przewagi.
Te problemy powinny być omawiane przez trenerów w trakcie pracy nad debiutami, gdyż wiążą się one ściśle z początkową fazą partii. Tymczasem widziałem wiele pojedynków naszej młodzieży, w których te żelazne zasady są łamane!
Wygląda na to, że nie zna ich także nasza czołowa zawodniczka Anna Iwanow, która w 6 rundzie mistrzostw świata juniorek w Kocaeli zostawiła własnego króla w centrum i ruszyła do frontalnego ataku na pozycję przeciwniczki. W otwartych sytuacjach takie nieuzasadnione akcje bardzo często kończą się nieszczęściem. Tak stało się też w jej partii.
Od wielu lat obserwuję grę polskiej młodzieży w silnych turniejach i dzięki temu wyrobilem sobie opinię, że faza debiutowa jest najsłabszym ogniwem w ich grze. Młodzież gra praktycznie wszystko na zasadzie „ćwiczenia oburęczności”. Sprawdza się szeroki wachlarz otwarć lub wariantów. W rezultacie często dochodzi do wpadek debiutowych, choć to nie zawsze decyduje o wyniki partii. Nasza młodzież jest bardzo waleczna i tak szybko się nie poddaje. To są ważne plusy. Jednakże taka gra jest skuteczna tylko na krótką metę, bez szans na osiąganie znacznych sukcesów.
O tych problemach wielokrotnie pisałem na blogu, także na stronie: link.
W 7 rundzie tegorocznych mistrzostw świata juniorów nasz doświadczony zawodnik Marcel Kanarek (2483) zagrał 1.c4, ale z przebiegu partii było wyraźnie widać, że nie ma żadnej wiedzy i doświadczenia w tym debiucie. Słabszy przeciwnik (2412) szybko wyrównał i następnie uzyskał wygraną pozycje. Kanarkowi uśmiechnęło się szczęście. Czarne popełniły wiele błędów w końcowej fazie gry i partię ostatecznie przegrały. Miał nasz szachista satysfakcję z odniesionego zwycięstwa?
Obejrzyjmy tę partię.
W 6 rundzie tegorocznych mistrzostw świata juniorów w Kocaeli nasz młody arcymistrz Jan-Krzysztof Duda (2534) uratował w partii przeciwko Idani (2480) trudną wieżówkę. Trzeba przyznać, że rozegrał znakomicie końcową fazę partii. Był to sukces? Przecież jego przeciwnik miał znacznie słabszy ranking.
Problem jest w tym, że nadzieja polskich szachów wybrała wariant, w którym nie jest łatwo walczyć o przewagę debiutową. Dla mnie jest zadziwiające, że wariant jest dość często grywany przez nasze czołowe juniorki i juniorów.
W Panoramie Szachowej (2-225) opublikowałem partię Świercz-Yilmaz, Moskwa 2012, w której białe zagrały też 6.Ge2 i nie uzyskały żadnej przewagi. Przeciwnik rozegrał świetnie fazę debiutową, uzyskał wygraną pozycję i ostatecznie wskutek błędów w końcówce partię przegrał. Można się z tego cieszyć, że nasze talenty ratują trudne końcówki ze słabszymi przeciwnikami? Że w fazie początkowej nie uzyskują żadnej przewagi? Na pewno nie!
Komentując partię Darka napisałem po 6.Ge2 tak: „Moim podopiecznym zawsze polecałem bardziej agresywne kontynuacje 6.Ge3 i 6.Gg5 z przygotowaniem ataku na króla. Ruch w partii nie ma takiej dynamiki i wymaga więcej pozycyjnego wyczucia, a w takich sytuacjach młodzi i jeszcze z małym stażem turniejowym zawodnicy nie zawsze znajdują najlepsze rozwiązania”.
Natomiast po 9.We1 dałem następujący komentarz: „Celem tego wariantu jest pozycyjne wzmocnienie kontroli nad punktem d5: białe stawiają gońca na f3 i następnie poprzez pole f1 przemanewrują skoczka na e3. Czarnym będzie wtedy trudno przeprowadzić wyzwalający manewr w centrum d6-d5. Moja rada dla młodych adeptów sztuki szachowej-grajcie aktywniejsze warianty po następujących kontynuacjach 9.Kh1 lub 9.Ge3.”.
W obu partiach przeciwnicy Świercza i Dudy jednak bez problemu przeprowadzili ruch d6-d5 i uzyskali wygrane pozycje.
Moje pytanie brzmi: kto przygotował ten o pozycyjnym charakterze wariant młodym zawodnikom, którzy powinni grać aktywne szachy? Te przykłady jasno ilustrują znaczenie początkowej fazy gry. Nasi młodzi arcymistrzowie przegrali batalię debiutową wskutek niedostatecznego przygotowania wariantu. Partie uratowali tylko dzięki doskonałej technice w końcówce.
Czy na tym mają polegać nasze szachy?
Anna Uszenina została w minionym roku w Chanty Mansyjsk mistrzynią świata w turnieju rozegranym systemem k.0. – link.
Obrończyni tytułu Yifan Hou została już w drugiej rundzie sensacyjnie wyeliminowana przez Monikę Soćko. Jednakże Chinka została zwycięzczynią w ogólnej klasyfikacji serii Grand-Prix i tym samym wywalczyła prawo do gry z Ukrainką.
Mecz o absolutny tytuł mistrzyni świata odbył się w dniach 10-2o września 2013 w chińskim Taizhou i zakończył się wcześniej wysokim zwycięstwem Yifan Hou w stosunku 5.5-1.5. Spotkanie miało składać się z 10 partii + ewentualne dogrywki. Fundusz wyniósł 200.000 Euro i został podzielony w taki sposób: 60:40 na korzyść zwyciężczyni. Tempo gry: 90+30 minut oraz 30 sekund na ruch.










