Mats Wilander
Komentując rozgrywki tenisa
Dla Telewizji Sportowej
Spotkanie: Wiktoria Azarenka –
Agnieszka Radwańska (1:2 )
Porównał zwycięską grę
Do gry szachowej
Takie, wieści już obiegły, cały świat
Oznajmiając, że szachy, coś są wart
22.01.2014 r.
Wczorajsza runda ostatecznie przypięczętowała niepowodzenie Radosława Wojtaszka w turnieju B w Wijk aan Zee. Nasz arcymistrz poniósł kolejną porażkę, tym razem w swym koronnym wariancie Najdorfa z Ivanem Saricem.
Według wskazań teorii – zamiast bicia na d3 – lepsze jest 14…Hxa5 15.Sxa5 g6 itd.
Nie mogę zgodzić się z krytyką wyboru rzekomo niekorzystnego dla czarnych wariantu. Radek odniósł w nim w przeszłości wiele zwycięstw. W „Magazynie Szachista” (grudzień 2013) ukazała się skomentowana przeze mnie partia Topałow-Wojtaszek, Rodos 2013, właśnie w wariancie Najdorfa. Tylko że Wojtaszek już w 8 posunięciu grał 8…h5.
Radek musi teraz po gruntownej analizie tej partii znaleźć przyczynę porażki.
Witam
Pozdrawiam i proszę o pomoc w rozpropagowaniu nowego i BEZPŁATNEGO miesięcznika Szachowego. Oto garść informacji:
Kurier szachowy jest miesięcznikiem
Informuje o ciekawych, często niedostępnych wydarzeniach szachowych z lat 1926 – 2014.
Artykuły są autorskie. Unikalne zapisy partii (szczególnie pań z lat 1927 – 1970), niespotykane zdjęcia itp.
Przybliża życie szachowe Wrocławia. Nie będzie konkurencją dla aktualnie wydawanych czasopism szachowych, bowiem zajmuje się bardziej historią szachów niż sprawami bieżącymi.
Każdy numer jest do pobrania na stronie: link. Wszelkie uwagi kierujemy: kurier@comrel.pl a także fizyk@ekwazar.pl
W załączniku wysyłam pierwszy numer: Kurier Szachowy numer 1
Pozdrawiam
Krzysztof Puszczewicz
Wrocław
Szanowni Państwo,
uprzejmie informuję, iż Towarzystwo Miłośników Gier Logicznych przyjęło uchwałą o podjęciu próby utworzenia „Biblioteki i archiwum, specjalistycznego zbioru piśmiennictwa z zakresu gier, zabaw i rozrywek umysłowych”.
Biblioteka ma łączyć tradycje i nowoczesność, gromadzić, przechowywać i udostępniać piśmiennictwo w formie drukowanej i cyfrowej. Ma pełnić funkcję ośrodka informacji, edukacji i kultury.
Cel bardzo ambitny, trudny do realizacji, ale niezwykle ważny i społecznie potrzebny. Dlatego też zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w gromadzeniu zbioru. Jestem głęboko przekonany, iż w Państwa zasobach znajdują się „niepotrzebne” pozycje lub brakuje miejsca na najnowsze wydawnictwa. Te starsze często utraciły aktualność, ale są cennym źródłem dla studentów, publicystów i badaczy. Apelujemy do wydawców i klubów sportowych o przekazanie dubletów. Dziś nie posiadamy środków finansowych na ten projekt, ale już, po przeprowadzeniu wstępnych rozmów napływają wydawnictwa od osób prywatnych. Z czasem pozyskamy środki finansowe z różnych źródeł. Zasoby biblioteki będą katalogowane i publikowane średnio raz w roku. Podstawę biblioteki będzie tworzyć zbiór archiwum Groteki liczący 5 metrów bieżących dokumentów oraz ponad 1200 pozycji książkowych ze zbiorów Cezarego Domińczaka.
Cezary Domińczak
Prezes Zarządu TMGU
Dokładna informacja: link
W temacie Internauta raj777 w swym komentarzu przytoczył wypowiedź matki Ananda:
Jedna rzecz, jaką mogę powiedzieć o Anandzie, to że nawet będąc młodym miał on ogromny szacunek dla starszych oraz miał wiele pokory.” Susheela – matka Ananda…
/////////////////////////////////////
A jak to wygląda w polskim środowisku szachowym? Jestem związany ze sportem szachowym od przeszło 50 lat. Z czasów mojej młodości nie przypominam sobie jakiś drastycznych sytuacji, aby młodzi szachiści zachowywali się nieetycznie w stosunku do zawodników starszego pokolenia.
Obecnie jest inaczej. Przekonałem się o tym osobiście w trakcie pamiętnej dyskusji na forum Polskiego Związku Szachowego o unowocześnieniu Młodzieżowej Akademii Szachowej w 2003 roku. Pisałem już na stronie i blogu, że forma polemiki oraz zachowanie części młodych ludzi była dla mnie szokiem. W Niemczech byłoby to raczej niemożliwe, jak również sposób podejścia ówczesnego prezesa Polskiego Związku Szachowego do dramaturgii wydarzeń. No coż, Polska to nie Niemcy!
Kilka lat temu otrzymałem email od pewnego młodego szachisty z kraju. Poznałem go wcześniej na jednej sesji MASZ. Rozmawialiśmy wielokrotnie ze sobą i sprawił na mnie wtedy pozytywne wrażenie. Wysłałem mu nawet potem pewne materiały szachowe.
Jego list elektroniczny sprawił mi wielką niespodziankę, oczywiście w sensie negatywnym. Treść zawierała stek wyzwisk pod moim adresem. Nie mogę zacytować nawet jednego zdania, ponieważ ich poziom odbiega od normalnych standartów międzyludzkich.
Ogólnie młody człowiek nazwał mnie „zerem”, że nic nie osiągnąłem w szachach i próbuję się tylko wymądrzać. Moje propozycje szkoleniowe są do niczego, podobnie moje artykuły i książki. Nikogo nie muszę pouczać, ponieważ w polskich szachach jest wszystko super itd.
Kopię listu wysłałem kilku kolegom i znajomym w kraju. Wszyscy byli zgodni z tym, że ogólnie polska młodzież nie zna pojęć „Szacunek dla starszych i co to znaczy pokora”, ale ten email jest szczytem chamstwa i braku kultury. Jeden z kolegów wyraził opinię, że autor listu w trakcie jego pisania był prawdopodobnie w alkoholowym amoku, a może po spożyciu jakiś „prochów”?
Ostatecznie email wylądował w moim archiwum. Uznanem, że wysłanie go ówczesnemu prezesowi Polskiego Związku Szachowego nie ma sensu. Oczywiście nie podam nazwiska tego młodego człowieka. Zdradzę tylko, że jest studentem, reprezentantem Polski i przez jakiś czas szkolił go indywidualnie znany trener MASZ.
Kilka dni temu w polskiej telewizji w programie „Dzień dobry TVN” był wątek szachowy. Prowadząca program Jolanta Pieńkowska wyraziła się mniej więcej tak: Szachy rozwijają intelekt i szachiści to niezwykle inteligentni ludzie.
Pomyślałem sobie w tym momencie: Kobieto, gdybyś czytała mojego bloga, to byś poznała szachy z innej strony. Nie ma żadnych wątpliwości, że są one grą o wielkich walorach intelektualnych. Ale są też ludzie, którzy niszczą ten wizerunek swoim zachowaniem i działaniem.
Ten wspomniany młody człowiek nie jest wyjątkiem w polskich szachach. Wiem z różnych źródeł, że są często problemy wychowawcze z naszą młodzieżą.
Dlatego kilka miesięcy temu zaproponowałem głównemu psychologowi Polskiego Związku Szachowego Janowi Przewoźnikowi, aby obok jego stałych wykładów fachowych, wprowadzić na sesjach Młodzieżowej Akademii Szachowej zajęcia z tzw. kindersztuby.
Na blogu zamieściłem już sporo partii z pojedynków kobiet z mężczyznami, zakończone zwycięstwem płci pięknej.
Oto kolejny przykład z turnieju Cracovia 2013, w którym Katarzyna Adamowicz (2094) z Koszalina rozprawiła się ze znanym arcymistrzem Bartłomiejem Heberlą (2561).
Autor : Andrzej Babiarz – 2014
mat w 2 posunięciach
pozycja A) – diagram, B) – po wstępie w pozycji A), C) – po wstępie w pozycji B) ( jak A ) , itd.
Rozwiązanie: A) 1…, S~ 2. He4 X 1. Hc8! , S~ 2. Hc4 X
B) 1…, S~ 2. Hc4 X 1. He8! , S~ 2. He4 X
C) jak A)
itd.
Pozycja ta ma tę właściwość, że po wstępie powstaje zawsze nowa dwuchodówka, której wstęp prowadzi do pozycji poprzedniej. Permanentna dwuchodówka !
Andrzej Babiarz
W turnieju w Wijk aan Zee gra nasz najlepszy arcymistrz Radosław Wojtaszek oraz najsilniejszy przedstawiciel młodzieży Jan-Krzysztof Duda. Stawką jest awans do głównego turnieju w przyszłym roku.
Nic dziwnego, że te zmagania na szachownicach obserwują pasjonaci królewskiej gry w całej Polsce. Świadczy o tym liczba otrzymanych prywatnych listów elektronicznych do mnie oraz komentarzy na blogu. Wiele uwag jest kontrowersyjnych i dlatego wzbudzają sporo emocji oraz ożywioną dyskusję.
Nie wszyscy Internauci są zachwyceni grą naszych reprezentantów. Padają często słowa krytyki odnośnie przygotowania zawodników. Ocena ta wynika z jakości rozegranych partii. Musimy podejść do sprawy obiektywnie:
1. Radosław Wojtaszek był przez ostatnie lata mocno zaangażowany współpracą z Anandem i nie miał za dużo czasu na samoszkolenie oraz grę w silnych turniejach.
2. Jan-Krzysztof pojechał do Wijk aan Zee po naukę. Ważne aby po zakończeniu turnieju wyciągnął wraz z trenerem właściwe wnioski i wykorzystał je w dalszej pracy szkoleniowej.
Załączam teraz uwagi Gościa – Internauty, którego nazwisko jest mi znane.
////////////////////////////////////////
Może Pan sobie pisać co chce, ale nasi zawodnicy nie umieją grać w szachy. Może studiują debiuty, może grę środkową, może końcówki. To nie ma żadnego znaczenia.
Trzeba się nauczyć grać w szachy, analizować przypadkowe pozycje, całe partie, nie tylko własne, od pierwszego do ostatniego posunięcia, grać towarzyskie tematyczne partie z różnych debiutów, oglądać partie młodzieży, Azjatów itp., bo ładują dziwne ruchy. Oglądanie czołówki światowej to strata czasu i nic z tego nie wynika. Tam są analizy po 25-30 posunięć, a nawet więcej, prawie do 40 ruchu.
Tak robiły całe pokolenia szachistów. Nikt z naszych nie komentuje partii, a jak skomentują to tylko swoje, a powinni komentować partie innych, jak to czynił Giri, Timman i wielu graczy z kilku krajów.
Radek z Jobawą może znał 5-8 posunięć, które nawet analfabeta debiutowy wymyśli przy desce. Nie miał przygotowanego wariantu na jeden z podstawowych gambitów po d4. Potem grał pseudo ostre ruchy bez powodzenia.
Z kolei Duda nie powinien grać sycylijskiej z e7-e5, bo to wariant strategiczny. Ktoś grający w sycylijskiej e7-e5, nie może bać się ruchu g2-g4. Zamiast e7-e5 powinien grać e7-e6 i nauczyć się tych pozycji, bardziej dynamicznych.
W tej rundzie gra naszych była na bardzo niskim poziomie. Jeżeli tak będą kontynuowali, to Anna Muzyczuk może jednego z nich zdublować.









