Jerzy Konikowski - wpisy autora

gru
30

Zurich-2014

37. Zürcher Weihnachtsopen (Szwajcaria) odbył się w dniach 26-30.12.2013 z udziałem Radosława Wojtaszka oraz Mateusza i Marty Bartel.

Zwyciężył z najwyższym rankingiem Radosław Wojtaszek 6 pkt. Mateusz Bartel zajął 8 miejsce z 5 punktami, natomiast Marta Bartel znalazła się na 45 pozycji z 4.5 pkt.

Wyniki naszych kadrowiczów

Radosław Wojtaszek (2711)

Rd.

Br.

Snr

Nazwisko i imię

Elo

Kraj

-Klub

Pkt.

Wynik

1

1

60

Schmid Michael

2183

GER

-Konstanz

3.5

cz 1

2

1

28

IM-

Klauser Markus

2386

SUI

-Belp

3.5

b 1

3

1

20

IM-

Mozharov Mikhail

2535

RUS

-Russland

4.5

cz ½

4

4

15

GM-

Bogner Sebastian

2558

SUI

-Zürich

5.5

b 1

5

1

8

GM-

Kovalenko Igor

2643

LAT

-Lettland

5.5

b 1

6

1

4

GM-

Bartel Mateusz

2649

POL

-Polen

5.0

cz ½

7

1

7

GM-

Popov Ivan

2644

RUS

-Russland

4.5

b 1

Mateusz Bartel (2649)

Rd.

Br.

Snr

Nazwisko i imię

Elo

Kraj

-Klub

Pkt.

Wynik

1

4

62

Eschmann Patrick

2174

SUI

-Thalwil

3.0

b 1

2

4

31

Kaczmarczyk Dennis

2361

GER

-Eggingen

4.5

cz 1

3

4

17

GM-

Miezis Normunds

2554

LAT

-Lettland

5.0

b 1

4

1

8

GM-

Kovalenko Igor

2643

LAT

-Lettland

5.5

cz 0

5

7

25

IM-

Kurmann Oliver

2427

SUI

-Luzern

4.0

b 1

6

1

1

GM-

Wojtaszek Radoslaw

2711

POL

-Polen

6.0

cz ½

7

4

14

GM-

Sengupta Deep

2570

IND

-Indien

5.0

b ½

Strona turnieju

gru
30

images

gru
29

Autor: Grzegorz Mazur
(development of Александр  Бор study)
Białe zaczynają i wygrywają:

Studium1

[4+4]

1. Sd4! e1S! 2. Sf3+
Czarne z łatwością remisują przeciwko dwóm lekkim figurom np.: 2. Se6  Kc3 3. S:c7 Kb4 4. Gd1 Sd3 5. Sd5+ Ka5 6. Gc2 Sc5 7. Sc3 Kb4 =
2…S:f3 3. G:f3 c6
3…Kc3 4. G:b7 Kb4 5. Gc6 Kc5 6. Gf3 Kb4 7. Gd1 +/-
4. Ge4!!
Piękny ruch wyczekujący i odbierający czarnemu królowi kluczowe pole d3. Po przykładowym: 4. Gg2? Kd3! 5. G:c6 bc6 6. a5 c5 7. a6 c4 8. a7 c3 a8H c2 powstaje elementarna remisowa końcówka.
4…Ke3
Nie pomaga również wejście królem na kolumnę „c”: 4…Kc3? 5. G:c6 bc6 6. a5 c5 7. a6 c4 8. a7 Kb2 9. a8H c3 Hh8 +/-
5. G:c6 bc6 6. a5 c5 7. a6 c4 8. a7 c3 9. a8H c2 10. Hg2! c1H
(10…Kd3 11. Hg5 Kc3 12. Hc1)
11. Hg5+  1-0

Ta końcówka to moje skromne rozwinięcie pewnego pięknego studium miniaturowego, które chciałem przypomnieć.

Zachęcam do samodzielnego rozwiązania!

Białe zaczynają i wygrywają:
Autor: Александр  Бор 1973

Studium2  [3+3]

gru
29

W listopadowym numerze Tomasz Lissowski omawia Drużynowe Mistrzostwa Europy (część 1), natomiast Dariusz Gronkowski dokonał wyboru ciekawych partii. Henryk Buczinski kontynuuje swoją serię „Arcymistrzowski wpadki” (część 18). Mój wkład to komentowana partia z meczu Anand-Carlsen (9).

Panorama1Panorama2

gru
28
Logo_al_ain
W dniach 17-29 grudnia 2013 roku odbyły się w Al-Ain w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Mistrzostwa Świata Juniorów w grupach wiekowych od 8 do 18 lat (11 rund).

Polskę reprezentowali: Kamil Dragun, Jan Krzysztof Duda, Kacper Drozdowski, Łukasz Licznerski, Damian Lewtak, Łukasz Jarmuła, Ryszard Eggink, Mikołaj Tomczak, Maria Leks, Mariola Woźniak, Oliwia Kiołbasa, Ewa Harazińska, Magdalena Harazińska, Alicja Śliwicka, Tymon Czernek, Oskar Ogłaza, Arkadiusz Babiarz, Paweł Kozłowski, Paweł Teclaf, Laura Czernikowska, Lidia Czarnecka.

Ekipa trenerska: Marek Matlak,  Leszek Ostrowski, Maciej Nurkiewicz, Kamila Klimaszewska, Michał Smoła i Marcin Taboła.

Ostatecznie zdobyliśmy tylko jeden brązowy krążek. Dokonał tego Paweł Teclaf. Serdeczne gratulacje!

Zawiedli nas niestety zawodnicy, na których bardzo liczyliśmy: Jan Krzysztof Duda i Kacper Drozdowski. Duże słowa uznania należą się natomiast Marioli Woźniak i Oliwii Kiołbasy, które zajęły doskonałe 4 miejsce w swych grupach.
Wyniki naszej reprezentacji
MSJ-2013-wyniki
Czekamy teraz na oficjalne podsumowanie mistrzostw ze strony Polskiego Związku Szachowego.

Informacja na stronie ChessBase News.

Strona mistrzostw

Źródło

Wyniki

Akademia

 

 

 

gru
28

Wygląda na to, że Waldemar Świć sam sobie strzelił gola. Jego oskarżenie mnie o namawianie szachistów w Polsce do pójścia drogą Fischera czyli rzucenia szkoły okazało się wymyśloną historyjką i niepodpartą dowodami.

Jak na ironię przytoczył niepodpisany artykuł, który został mu pomyłkowo przypisany przez kilku Internautów. Muszę wyjaśnić, że autorem tego tekstu nie jest Waldemar Świć, lecz  jego kolega znany szachowy historyk z Warszawy Tomasz Lissowski, który to opublikował na swojej stronie w 2002 roku.

Iskrą zapalną do napisania tego felietonu był mój artykuł w Panoramie Szachowej (9-2002) Peter Leko pretedentem! dotyczący turnieju w Dortmundzie i rozegranego w dniach 6-21 lipca 2002 roku, który był jednocześnie eliminacją do meczu o mistrzostwo świata z Kramnikiem.

W finale Leko pokonał Topałowa 2.5-1.5, co dało mu prawo walki z Kramnikiem i wzbogaciło jego kieszeń o 100 00 $. Fragment z mojego artykułu

Leko1

bardzo zdenerwował Tomasza Lissowskiego, który – z pewnością bez czytania wywiadu w Panoramie Szachowej 1/1999 – w swoim opracowaniu Fałszywe równanie oskarżył mnie o złe intencje, co okazało się jednak nieprawdą.

W trakcie mistrzostw świata juniorów w Goa (grudzień 2002), gdzie byłem trenerem polskiej ekipy (Radosław Wojtaszek, Kamil Mitoń i Agnieszka Matras) otrzymałem email z Polski z informacją o tym artykule. Zapoznałem się z jego treścią, ale nie potraktowałem go zbyt poważnie. Tomasza Lissowskiego cenię za jego osiągnięcia badawcze w zakresie historii królewskiej gry, ale jako amator szachowy nie powinien – moim zdaniem – zabierać głosu w kwestiach, w których nie ma rozeznania. Problematyka współczesnych szachów różni się od tych sprzed 100 lat!

Czas pokazał jednak, że powinienem wtedy zareagować. W trakcie dyskusji na forum Polskiego Związku Szachowego o unowocześnieniu Młodzieżowej Akademii Szachowej Bartłomiej Macieja i Krzysztof Pytel oskarżyli mnie o namawianiu młodzieży do rzucania szkół na rzecz szachów.

Artykuł Tomasza Lissowskiego spowodował ugruntowanie pewnej negatywnej opini o mnie w Polsce, która trwa do dnia dzisiejszego. Jeszcze dwa dni temu jeden z kolegów napisał mi w emailu, że nawet moje sprostowanie nie zmieni jej.

Według błędnego osądu, jestem rzekomo autorem stwierdzenia, że jeśli ktoś chce osiągać sukcesy w szachach, to musi wybrać drogę Fischera!

Może nawet dobrze się stało, że Waldemar Świć przypomniał to zagadnienie i dał mi możliwość jego wyjaśnienia. Chyba teraz nikt nie będzie miał wątpliwości, że Tomasz Lissowski mocno zniekształcił problem i przedstawił mnie w negatywnym świetle.

Można zadać tylko pytanie, jaki miał w tym cel?

A swoją drogą, gdyby Bartłomiej Macieja posłuchał mojej rady, to wtedy wybrałby na pewno tę właściwą drogę życiową. A tak studiów nie skończył i nigdy jako fizyk nie pracował, natomiast szachistą jest przeciętnym.

To właśnie ja – jako trener – przestrzegałem swoich podopiecznych przed takimi przypadkami!

gru
27

Mam nadzieję, że okres świąteczny był znakomitą możliwością odpoczynku od codziennych problemów oraz dał Państwu wiele pozytywnych myśli i energii. Był także impulsem do znalezienia pożytecznych rozwiązań.

Po świątecznym odpoczynku powracam do mojego hobby, czyli prowadzenia bloga. Zaczynam od wyjaśnienia zarzutów Waldemara Świcia o namawianiu przeze mnie młodzieży do pójścia drogą Fischera czyli rzucenie szkoły. Tę teorię miałem rzekomo ogłosić w Panoramie Szachowej (styczeń 1999).

Przypominam, że jako trener nie tylko zajmowałem się pracą szkoleniową. Interesowały mnie także różne kwestie życiowe moich podopiecznych, np. odwiedzałem szkoły, kiedy były jakieś problemy w nauce, interesowałem się sprawami bytowymi zawodników.

Kiedy stwierdziłem, że najlepszy junior kraju nie ma warunków do trenowania w domu, poruszyłem tę sprawę w czasie spotkania z władzami miasta. Obiecano pomoc i rzeczywiście w ciągu dwóch lat młody zawodnik stał się posiadaczem swego mieszkania. Ci co pamiętają czasy PRL, wiedzą że wtedy była to wielka sprawa: junior-szachista otrzymał w tak krótkim czasie kawalerkę!

Często poruszałem w kontaktach z moimi podopiecznymi sprawy edukacji szkolnej i sytuację zawodowego szachisty. Podkreślałem, że jest to bardzo ciężki chleb i że na taką karierę mogą się zdecydować tylko zawodnicy o dużym talencie, którzy są gotowi podjąć się bardzo trudnemu reżimowi, jakim jest samoszkolenie szachisty: trzeba trenować około 8-10 godzin dziennie i uczestniczyć aktywnie w silnych turniejach. To wymaga wielkiego samozaparcia, ogromnej pracy oraz odpowiednich środków finansowych. Życie szachowego profesjonała nie jest łatwe i związane z dużym ryzykiem!

Moja rada była taka. Jeśli jesteś zdecydowany na taki trud, to zrób to natychmiast po szkole średniej. Spróbuj przez 2-3 lata życia zawodowca, ale jeśli ci się nie uda stanąć mocno na ziemi, to idź na studia. Ale po ich ukończeniu natychmiast podejmij pracę w uzyskanym zawodzie, a szachy traktuj wtedy jako hobby. Natomiast przestrzegałem przed wyborem kariery zawodowca po skończeniu studiów. Bez praktyki zawodowej wasz dyplom wyższej uczelni będzie tylko symbolicznym papierkiem!

Życie wielu polskich szachistów-zawodowców pokazało, że miałem rację…

Teraz zamieszczam fragment mojego wywiadu, który został przeprowadzony przez Jerzego Morasia i opublikowany w dwóch częściach w Panoramie Szachowej (grudzień 1998 i styczeń 1999).

Niech Waldemar Świć dokładnie zaznajomi się z załączonym tekstem i udowodni, że namawiałem szachistów w Polsce do pójścia drogą Fischera czyli rzucić szkołę i już…

Wywiad1A (Kopie 2)Wywiad1A (Kopie)Wywiad2A (Kopie)Wywiad2A (Kopie 2)

 

gru
24

JKO, Du Frohliche…

 

gru
22

Fotka1

Wszystkim szachistom oraz sympatykom „królewskiej gry” życzymy zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.
Niezapomnianej radosnej atmosfery przy wigilijnym stole oraz samych serdecznych spotkań w gronie najbliższych.
W Nowym 2014 Roku samej pomyślności oraz realizacji zamierzonych celów.

Szkoła szachowa SzachMistrz oraz Kaliskie Towarzystwo Szachowe
Pozdrawiam

Maciej Sroczyński
Szkoła szachowa SzachMistrz
www.szachmistrz.pl
tel. 793-733-396