Archiwum kategorii ‘Kontrowersje’

Wrz
12


Maria Emelianova | źródło zdjęcia

Wrz
11

Cze
22

Kontynuacja odcinka 109

Niedawno zobaczyłem w jednym z popularnych krajowych periodyków szachowych m.in. taką rekomendację:

„Z kolei rady szachistów z najwyższej półki są zawsze cenne. Bowiem są oparte o praktyczne doświadczenia na przestrzeni wielu lat…”. 

Z tym całkowicie się zgadzamy i dlatego od wielu lat na tym blogu przekazujemy również wskazówki wielkich autorytetów światowych. Dla przypomnienia:

/////////////////

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.   

Garri Kasparow – mistrz świata w latach 1985 – 2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg. 

Magnus Carlsen – mistrz świata od 2013: Głównie pracowałem nad otwarciami (przed meczem z Anandem). Myślę, że końcówki i grę środkowo opanowuje się dzięki grze turniejowej. W tym sensie nie trenowałem tych faz gry, które są moją siłą.

 

Cze
07

Świć „Jak zepsuta płyta zacinająca się w tym samym miejscu tak Jerzy Konikowski powtarza wciąż te same bzdury w dodatku w tej samej formie. Nic tylko debiut, debiut i debiut” link

Nagrocki „Tego cieniasa zgubiło zwykłe pionkożerstwo, a właściwie chyba brał lekcje u Konikowskiego i ograniczył się do nauki debiutu. Na końcówki zabrakło czasu” link

Konikowski „To kiedy nasza młodzież ma studiować debiuty i opracować sobie indywidualny repertuar debiutowy, jest odpowiedź: Muszą najpierw nauczyć się szachów! Z tym zgadzam się”; „Oczywiście polecam studiowanie otwarć szachowych i szybkie opracowanie repertuaru debiutowego, ale dopiero po zapoznaniu się z elementarnymi zasadami królewskiej gry!” link

Chyba jestem ślepy i mam na to papiery, bo nie widzę, aby pan Konikowski mówi li tylko – debiut, debiut, debiut, tudzież ograniczanie się do nauki debiutu. Polecam zapoznać się z – elementarnymi zasadami królewskiej gry 🙂

Maj
28

Coraz częściej spotkać się można z procederem kradzieży własności intelektualnej, także w środowisko szachowym. Mocne słowa, ale może wtedy dotrze to do osób, które po macoszemu traktują ciężką pracę i własność intelektualną innych ludzi. Zżynane są całe karty książek czy artykułów bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Czy to dobry przykład dla młodzieży?

Oto kolejny przykład

Copyright – „Żadna cześć tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) włącznie z fotokopiowaniem (…)”. Dla przypomnienia – „Wszelkie prawa zastrzeżone” to klauzula oznaczająca, że prawa autorskie należą do podmiotu o tym informującego; zabrania ona zmieniać, kopiować i w jakikolwiek sposób wykorzystywać utwór bez zgody autora.

Dodam, że nikt z panem Jerzy Konikowskim się nie kontaktował aby zapytać czy można umieścić rzeczony artykuł – w takiej formie, która wyraźnie sugeruje, że dedykowanie napisał go autor; nie użyto też formy cytatu (!).

Gdyby taki kontakt nastąpił to pan Jerzy Konikowski z pewnością udzieliłby zgody na powielenie wybranych artykułów ze bogatej skądinąd pracy publicystycznej i szkoleniowej.

Od ponad roku nikt się z panem Jerzym Konikowskim nie skontaktował w w/w sprawie.

Maj
27

[oczywiście to nie jest kontynuacja tematu i nie ma nic wspólnego z tematem]

 

„Z opowieści starszych kolegów wiem, że w socjalistycznej Polsce szachy i alkohol szły – niestety – w parze. Wieczorami szachiści pili wódkę i analizowali błędy w rozegranych za dnia partiach. Rano tacy zawodnicy wstawali z kacem lub nabuzowani” (Radosław Wojtaszek)

 

Wspominaliśmy w temacie o sprawie, która (dla przypomnienia) miała swój prapoczątek dnia 13-20.03.2016, w malowniczej Szklarskiej Porębie.

Szef wyszkolenia PZSzach pan Piotr Murdzia wydal 9 maja 2016 komunikat: „zawodnik, który popełnił przewinienie dyscyplinarne i został usunięty przez sędziego z turnieju jest automatycznie zawieszony i nie może uczestniczyć w turniejach drużynowych i indywidualnych do czasu wydania prawomocnego orzeczenia przez właściwy organ dyscyplinarny. Okres zawieszenia wlicza się do orzeczonej kary”.

Dnia 7 lipca 2016, pan prezes PZSzach Tomasz Delega napisał: „(…) Do czasu zakończenia postępowania dyscyplinarnego i uprawomocnienia się orzeczenia, zgodnie z par. 11 l) Regulaminu Dyscyplinarnego PZSzach ww. zawodnicy są zawieszeni i nie mogą uczestniczyć w turniejach. Procedura odwoławcza, zgodnie z par. 22.2 Regulaminu Dyscyplinarnego PZSzach, przewiduje złożenie odwołania za pośrednictwem organu I instancji, który zgodnie z par. 22.5 Regulaminu Dyscyplinarnego PZSzach może wydać nowe orzeczenie, lub przekazać akta w terminie 7 dni do organu odwoławczego II instancji, którym w tym przypadku jest Zarząd Polskiego Związku Szachowego. I na tym etapie postępowania sprawa na dziś się znajduje, akta sprawy nie trafiły jeszcze do organu II instancji. Prosimy więc zatem wszystkich o cierpliwość, wszystko odbywa się bowiem w zgodzie z obowiązującymi przepisami”.

 

„Porucznik MO – Lech Ryś sprawuje społecznie dyskretną opiekę nad gromadką urwisów, sprowadzając ich na dobrą drogę. Dzięki trafnym poradom, zyskuje u urwisów przydomek Wujek Dobra Rada” (Miś)

 

Na naszym blogu komentarz był dosadni: „Bardzo, ale to bardzo zbulwersowało mnie zakończenie sprawy związanej ze skandalicznym zachowaniem się młodych szachistów podczas Mistrzostw Polski juniorów. Przypomnijmy, że jeden z nich z uwagi na ilość wypitego alkoholu wymagał pomocy lekarskiej! (…) Zawodnicy mieli karę nałożoną przez pierwszą instancję w d….. Mieli dyskwalifikację, ale sobie grali, a w nagrodę PZSzach obniżył im karę! Gratulacje, to rzeczywiście nowatorskie działanie wychowawcze, wyznaczające nowe standardy!”.
Podczas gdy zawodnicy grali sobie w najlepsze, ich rodzice (opiekuni prawni) złożyli pismo o anulowanie kar. Istotnie, pokrzywdzeni przyznali się do winy, …ale nie przeprosili za swoje zachowanie i dalej grali w oficjalnych rozgrywkach PZSzach. (!)

 

MAT prawdę ci powie.

Oczywiście każdy szanujący się szachista w Polsce chwyta po oficjalny organ czyli czasopismo PZSzach o wiele mówiącej nazwie MAT. W nr 06/2016 można zapoznać się ze słowami pana Andrzeja Modzelana, wiceprezesa zarządu PZSzach d/s młodzieżowych, który zabrał głos w w/w sprawie i ze swadą mówi, że zajmował się sprawą od marca do lipca (2016, przyp.red.).

Ach ta Akademia.

Pan Andrzej Modzelan ironizuje: „Nie rozumiem ludzi, którzy najchętniej rzuciliby tych chłopców lwom na pożarcie. Ewentualnie, w najgorszym przypadku, zadowoliliby się pospolita szubienicą aby zaspokoić własne żądze i niskie instynkty”. Dalej broni rzeczonych bohaterów ostatniej akcji i oznajmia, że ponieśli dostateczną karę: „Wyrzucenie z turnieju oznaczało dla nich presje środowiska, szkoły i zmierzenie się z zwiedzonymi oczekiwaniami rodziców”. Następnie wchodzi w ton ballady o publicznym napiętnowaniu i braku powołań do Akademii. Pan Andrzej Modzelan konkluduje słowami: „W moim odczuciu jest to kara absolutnie wystarczająca”.

Grali.

Tylko mała uwaga do wiceprezesa zarządu PZSzach d/s młodzieżowych. Mimo zawieszenia i zakazu gry, bohaterowie ostatniej akcji – grali dalej w turniejach, np. Liga, Ekstraliga, Rubinstein, Dziedzic; presja środowiska i publiczne napiętnowanie – o czym pedagogicznie opowiada pan Andrzej Modzelan – były raczej gdzieś w obrębie odległej galaktyki gdzie żyją Pi i Sigma, a nawet dalej, gdzieś w tym obszarze czasoprzestrzeni, z którego z uwagi na wpływ grawitacji, nic – nawet światło – nie może opuścić, czyli w czarnej dziurze. Natomiast ich zawiedzeni rodzice, o których wspomina pan Andrzej Modzelan …składali pismo o anulowanie kar. (!)

Ruga.

Pan Andrzej Modzelan, wiceprezes zarządu PZSzach d/s młodzieżowych ruga blogera – laureata „Hetmana” (Krzysztof Jopek, przyp.red.) i jego dziennikarskie pióro, bo  w jego odczuciu rzeczony napisał nieprawdę i nie zweryfikował faktów, nie zachował obiektywizmu – nie zważył racji. (choć lubi o tym opowiadać, przyp.red.)

Pan Andrzej Modzelan, wiceprezes zarządu PZSzach d/s młodzieżowych nie w pełni przyjrzał się sprawie dot. szachów młodzieżowych, choć jak sam mówił – zajmował się sprawą kwartał roku (2016, przyp.red.).

Dostało się (jak zwykle) blogerom, forumowiczom, anonimom, wszelkiej maści „public enemies”, w skrócie – życzliwym internatom.

 

„Żadne takie, on ma grać” (Piłkarki poker)

Pan Andrzej Modzelan, wiceprezes zarządu PZSzach d/s młodzieżowych, mówi o braku powołań na szczeblu wojewódzkim i krajowym a tymczasem bohaterowie ostatniej akcji zostali powołani i nadal grali (!). Sprawą zajął się internauta, który zbadał sprawę. Na prawie do cytatu, przytoczę jego słowa aby nie było, że to znowu skoczek2 jątrzy, trwożny i przestrasza.
„szychy szachowe” a regulaminy/zasady (Post krzysio » 23 lip 2016, 15:43). „Do niedawna była wolna amerykanka z kategoriami szachowymi, regulamin regulaminem a kategorie kategoriami. Ale jest ciekawszy numer. Kilku chłopaków o ile wiem upija się na MPJ, są nieletni, o ile wiem jest interwencja i lekarzy i Policji (któryś z nich chyba przytomność tracił). Temat tu już omawiany, do tych młodzieńców generalnie nie mam nic, to sprawa ich i ich opiekunów. Chyba normalny bieg zostaje sprawie nadany, jest usunięcie z turnieju i wniosek do komisji dyscyplinarnej, są stosowne paragrafy na takie przewinienie.
http://pzszach.pl/2016/05/09/komunikat- … t-16-i-18/
Ale dyskwalifikacją dyskwalifikacją a życie życiem ,zdyskwalifikowani grają w III lidze lubuskiej seniorów (chyba nie tylko tam), ktoś chyba drąży temat i pojawia się następny komunikat
http://pzszach.pl/2016/07/07/komunikat- … linarnego/
Stanowisko stosownej Komisji i PZSzach wydaje się być dość oczywiste, teraz niespodzianka, ekstraliga juniorów i skład zespołu ŻKSz Żary
http://www.chessarbiter.com/turnieje/20 … 213_&rd=1” (koniec cytatu).

To było rok temu!

Dalsza cześć wymiany myśli czytelnik znajdzie w tym wątku.

Zarząd PZSzach obniżył karę. Oto szczegóły i uzasadnienie.

Natomiast otwarta zostaje kwestia: „(…) W związku z votum separatum członka zarządu PZSzach Bogdana Jeżaka sprawa gry w turniejach szachowych w okresie zawieszenia zostanie automatycznie przekazana do odrębnego rozpatrzenia przez KWiD, jako wniosek wynikający z odrębnego stanowiska”.

 

Takie sztuczki nie ze mną, Brunner” (Stawka większa niż życie)

Sprawa prosta jak budowa cepa. Bohaterowie ostatniej akcji dostąpili wielkiej wsypy, popełnili błąd – każdy szachista popełnia błędy. Ważne aby wyciągać wnioski. Zostali zawieszeni, w tym zawieszeniu – grali nadal; grali z szachy i grali z PZSzach. A do tego ich rodzice prosili o umorzenie kary. To super wychowawcze. W całej tej mlecznej drodze bohaterom ostatniej akcji nie tylko towarzyszyli rodzice, ale także działacze PZSzach, którzy wręczyli im czapkę niewite, sami zaś udawali czeskiego krecika, który zmyka pod ziemię.

Internauta „krzysio” znowu nadaje.

„Doszedłem do wniosku że tak bezczelne numery nie mogą przechodzić bez solidnych pleców, zerknąłem na zarząd Lubuskiego Związku Szachowego http://www.lzszach.pl/strona,28_wladze.html. Trzeba przyznać „plecy” solidne :))Gdzieś coś przeoczyłem? Coś źle interpretuję?”.

Zarząd: prezes Andrzej Modzelan; wice prezes ds. młodzieżowych Marek Matlak. No comments.

 

Strategia PZSzach.

„(…) Etyka, ład„korporacyjny” (jawność, przejrzystość, dostęp do informacji, konflikty interesów). Należy powołać Komisję Etyki (i jej Kodeks Etyczny) lub rozszerzyć zakres Komisji Dyscypiny i Wyróżnień i ustanowić zasady; konflikty interesów rozstrzygać poprzez jawność informacji dla każdego, z możliwe bezstronnym mechanizmem oceny. Sposób mówienia o szachach i szachistach – wewnętrznie i publicznie (tematy tabu?) w każdym środowisku są plusy i minusy – publicznie należy kłaść nacisk na pozytywy, ale też umieć reagować na zarzuty (duża rola rzecznika prasowego i PR – odpowiednie wywiady, artykuły, informacje przekazywane do mediów); wewnętrznie można rozmawiać o wszystkim – ale z argumentacją merytoryczną i językiem literackim, a nie „ad personam”. link

Blogerzy.

„(…) Nie wiem dlaczego tak dzieje się w Polsce. Bieda naszej blogosfery jest porażająca, większość stron to rodzaj jakichś „wyklejanek” a to z wynikami turniejów, fotkami, tabelkami”. link

Złote myśli.
„Powoli odbudowujemy potęgę polskich szachów” (Tomasz Delega)
„Jesteśmy jedną z wielkich potęg szachowych; mamy świetne dzieci, które zdobywają medale mistrzostw świata i europy, i mamy tzw. cudowne dzieci w polskich szachach” (Adam Dzwonkowski)

 

Nadal czekamy na finał tej sprawy.

 

Garść komentarzy do poruszonych tematów.

01

02