Kontrowersje, Szachy w Polsce6 marca 2013Jerzy Konikowski
Trener szachowy jest osobą odpowiadającą za przebieg szkolenia oraz za wszystko to, co jest z nim związane. Musi mieć praktycznie oczy naokoło głowy. Musi być dobrym obserwatorem, prowadzć ciekawie zajęcia i tym samym motywować swych podopiecznych do dalszych treningów i pracy samoszkoleniowej.
Podstawową rolą trenera jest pokierowanie swych uczniów w taki sposób, by nie stracili zainteresowania problemami gry na 64 polach, aby zdobywanie wiedzy sprawiało im przyjemność i radość. Szkoleniowiec powinien nauczyć też swych podopiecznych kreatywnego myślenia, co w szachach jest bardzo ważne.
Trener powinien być również wzorem dla swoich podopiecznych i otoczenia.
Może mieć inne podejście do kwestii szkolenia, niż inni, ale swoje racje powinien uzasadniać na bazie konstruktywnej dyskusji. Wyklucza się wszelkie dysputy w sposób niegodny i odbiegający od przyjętych form w środowisku, które wymaga dużej klasy.
Jesteśmy przedstawicielami dyscypliny o wielkich walorach intelektualnych. Szachy są królewską grą i ludzie z nią związani powinni wykazywać się dużą kulturą osobistą.
Od pewnego czasu to tabu – za sprawą trenera Młodzieżowej Akademii Szachowej przy Polskim Związku Szachowym Waldemara Świcia – zostało naruszone.
Jestem trenerem od prawie 50 lat i nigdy w tym czasie nie spotkałem się z takim postępowaniem, jakie nam zafundował trener I klasy Waldemar Świć.
W ostatnich dniach otrzymałem sporo listów elektronicznych w tej kwestii. Ich adresaci są zaniepokojeni stanem zdrowotnym trenera MASZ Świcia.
Ten problem powinien rozwiązać natychmiast prezes Polskiego Związku Szachowego Tomasz Sielicki, ponieważ teksty Waldemara Świcia są hańbą dla naszej dyscypliny. Przynoszą tylko wstyd i dają o szachistach bardzo negatywny obraz!