Jerzy Konikowski - wpisy autora

sty
06

Publikacja artykułu Krzysztofa Kledzika „Praca nad debiutami” wywołała dyskusję o właściwym szkoleniu w szachach.

W 1980 roku uczestniczyłem w Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie w szkoleniu trenerów na I klasę. Tytuł mojej pracy dyplomowej brzmiał: Proporcje treningu ogólnorozwojowego i specjalistycznego na różnych poziomach zaawansowania i w okresach treningowych cyklu szkoleniowego w szachach. Pracę napisałem i oddałem w terminie. Z uwagi na wyjazd do Niemiec nie wziąłem już udziału w końcowym egzaminie.

W 2000 roku ponowiłem podobne szkolenie i jako pracę dyplomową otrzymałem taki sam temat. Była ona podstawą do dopuszczenia mnie do państwowego egzaminu, który zdałem w 2002 roku.

Wcześniej w 1993 roku w miesięczniku „Szachista” opublikowałem artykuł „Szkolenie w szachach”, który był fragmentem mojej pracy dyplomowej z 1980 roku. Zwróciłem w nim uwagę na proporcje treningu ogólnorozwojowego i specjalistycznego. Po 30 latach moich nowych doświadczeń trenerskich uważam, że ten schemat szkoleniowy trzeba zmodernizować. Mam w planie podręcznik dla młodych szachistów i tam opiszę moje przemyślenia.

Na razie załączam kopię mojego artykułu z „Szachisty” (6-1993).

Copy of Szkolenie1

 Copy (3) of Szkolenie1

sty
06

Kilka dni temu Internauta „Amator” w prywatnym emailu napisał: Na Pana blogu jest ciągle mowa o słabym systemie szkolenia w Polsce, tymczasem nasze zawodniczki i zawodnicy mają same sukcesy.

 ///////////////////////////////

Wyjaśniam problem: Poziom naszej czołówki to około 2500-2550 (miejsce 830 na liście FIDE do miejsca 430), z wyjątkiem paru czołowych graczy mających około 2630 (miejsce 135 na liście FIDE). Jak spotykamy rywali w granicach 2400-2550, to odnosimy sukcesy. W polskich turniejach gracze 2600 w ogóle nie grają. Zdarzają się czasami rywale z rankingiem około 2500, czyli mieszczących się wśród tysiąca najlepszych (w drugiej pięćsetce).

Ostatnio nasi gracze startują tylko w turniejach, gdzie tylko nieliczni najlepsi mają rankingi ok. 2600, ale rzadko z nimi grają bezpośrednie partie, więc sporadycznie odnoszą „sukcesy” ze słabszymi. Nasza czołówka (poza Wojtaszkiem) plasuje się w drugiej setce świata, a ich rywale są z reguły z piątej, szóstej i dalszych setek świata.

Reasumując:

Wojtaszek to II liga światowa, Monika Soćko też II liga kobieca. Kilku zawodników to III liga – ci z rankingami powyżej 2600, reszta czołówki to IV liga.

Kobiety – to III liga, ale tylko kilka zawodniczek z rankingami powyżej 2300. Reszta w ogóle nie liczy się nie tylko w skali światowej, ale nawet w skali europejskiej.

Taka jest prawda o pozycji polskich szachów w świecie. Oczywiście propaganda sukcesu Polskiego Związku Szachowego robi wszystko, aby to przedstawić w innym świetle. Ich zdaniem nasze zawodniczki i zawodnicy zaliczają się do ścisłej czołówki światowej.

To ma szkodliwy wpływ na niektórych zawodników naszej czołówki, którzy rzeczywiście uwierzyli w swe wielkie umiejętności i światową pozycję w szachach, że zaprzestali intensywnej pracy oraz startów w poważnych turniejach.

Przypominam bardzo trafny komentarz Gali Śledziewskiej opublikowanym na moim blogu po zakończeniu olimpiady w Stambule: „Problem polega na niesamowitej bufonadzie kilku osób z polskiej czołówki krajowej, które uważają się za lepsze niż faktycznie są. Wiadomo, choćby z tego blogu, o kogo chodzi. Osoby te wręcz gardzą „zwykłymi” szachistami – amatorami, ale ich wyniki nie potwierdzają ich samouwielbienia. Gdyby nie ta bufonada, wszystko byłoby im wybaczone. Każdy rozumie, że z pustego i Salomon nie naleje i cieszylibyśmy się wszystkimi wygranymi partiami i remisami. I współczulibyśmy, gdy ci bufoni przegrywają. Ich postawa nie zachęca do kibicowania im”.

Nasi trenerzy Młodzieżowej Akademii Szachowej też uwierzyli w tę agitację, że są rzeczywiście wybitnymi szkoleniowcami. Według nich, każda krytyka dotycząca szkolenia w Polsce jest więc wroga i szkodliwa. Ci co mają swoje zdanie w tej kwestii są nieprzyjacielami polskich szachów!

sty
05

W dniach 1-5 stycznia 2013 roku odbył się w Bazylei otwarty turniej z udziałem mistrza Polski Mateusza Bartla.

(ChessBase)

W turnieju głównym startowało 89 zawodników. Wygrał Boris Graczew z Rosji z 5.5 pkt. Polak zajął 12 miejsce z 5 pkt.

Wyniki indywidualne naszego arcymistrza (2629):

W I rundzie Bartel pokonał Niemca Nicolaia Melkumjanca (2256).
W II rundzie partia z IM Christianem Maierem (2354) zakończyła się remisem.
W III rundzie kolejny remis IM Belą Tothem (2352).
W IV rundzie zwycięstwo z IM Goranem Milosevicem (2328).
W V rundzie porażka z Bułgarem Svetlin Mladenovem (2407).
W VI rundzie punkt z Christianem Flueckigerem ze Szawajcarii.
W VII rundzie Bartel pokonał Rolanda Loetschera (2395)

Końcowy wynik mistrza Polski 5 z 7 partii na słabym dystansie jest bez rewelacji.

Strona turnieju 

Końcowe wyniki

ChessBase News 1 (wersja niemiecka)
ChessBase News 2 (wersja niemiecka)
ChessBase News 3 (wersja niemiecka)

ChessBase News 1 (wersja angielska)
ChessBase News 2 (wersja angielska)

sty
05

W dniach 27 grudnia 2012- 5 stycznia 2013 w Sztokholmie odbył sie 42 Rilton Cup z udziałem Polaków.

Sukces odniósł Michał Krasenkow, który zajął I-miejsce. Gratulacje!

Wyniki czołówki

M-ce  Nazwisko i imię Kraj Ranking Pkt   TB1
1 GM Krasenkow Michał POL 2628 7.5   47.0
2 GM L’ami Erwin NED 2625 7.0   42.5
3 GM Smirin Ilya ISR 2652 6.5   48.0
4 GM Socko Bartosz POL 2631 6.5   45.5
5 GM Shimanov Aleksandr RUS 2630 6.0   47.0
6 IM Sipilä Vilka FIN 2425 6.0   46.5
7 GM Ivanov Sergey RUS 2550 6.0   44.5
IM Rombaldoni Axel ITA 2464 6.0   44.5
9 IM Blomqvist Erik SWE 2448 6.0   43.5
10 IM Nithander Victor SWE 2443 6.0   40.5
11 GM Soćko Monika POL 2445 6.0   39.5

Wyniki indywidualne Michała Krasenkowa (2628)

Nazwisko i imię Ranking Kraj   Pkt   Wynik
1 Zadruzny Nicolaj 2257 SWE   4.5  cz 1
2 FM Westerberg Jonathan 2320 SWE   5.5  b 1
3 GM Kristiansen Jens 2454 DEN   5.0  cz 1
4 GM Ivanov Sergey 2550 RUS   6.0  b 1
5 GM Shimanov Aleksandr 2630 RUS   6.0  cz ½
6 GM Smirin Ilya 2652 ISR   6.5  b ½
7 GM Soćko Bartosz 2631 POL   6.5  cz ½
8 GM Volodin Aleksandr 2506 EST   5.5  b 1
9 IM Rombaldoni Axel 2464 ITA   6.0  cz 1

Strona

Wyniki grupy A

Wyniki grupy B

ChessBase News 1 (wersja angielska)
ChessBase News 2 (wersja angielska)

ChessBase News 1 (wersja niemiecka)

sty
04

W dniach 26-31 grudnia 2012 roku odbył się w austriackim Wolfsbergu 7-rundowy otwarty turniej.

Znakomicie spisała się Karina Szczepkowska-Horowska, która zdobyła 5 pkt z 7 partii i zajęła 3 miejsce.

Czołówka

M-ce Nazwisko i imię Kraj Elo Pkt.  Wtg1
1 GM Jovanovic Zoran CRO 2541 5.5  2599
2 GM Hera Imre HUN 2573 5.5  2566
3 WGM Szczepkowska-Horowska Karina POL 2378 5.0  2505

Strona turnieju

Końcowe wyniki

 

sty
04

W dniach 27 grudnia 2012 – 4 stycznia 2013 w Krakowie odbył się XXIII Międzynarodowy Festiwal Szachowy Cracovia.

Fotografia Tomasza Skrzypczaka

Fotografia Marka Skrzypczaka

Miłą niespodziankę sprawił nam junior Kamil Dragun, który został zwycięzcą tegorocznego głównego turnieju. Dodatkowo wypełnił trzecią – ostatnią – normę arcymistrzowską. Jak tylko przekroczy ranking 2500, to będziemy mieli kolejnego arcymistrza. Serdeczne gratulacje! 

Wyniki indywidualne

Jan Krzysztof Duda z 6 punktami zajął 10 miejsce.


Wyniki
Strona turnieju

Otwarcie turnieju w obiektywie Marka Skrzypczaka

Fotografie Tomasza Skrzypczaka 1
Dzień 2-3
Zakończenie turnieju D w obiektywie Tomasza Skrzypczaka
Dzień 5
Runda 7
Runda 8
Runda 9
Zakończenie

 

sty
04

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

////////////////////////

Wraz z życzeniami świąteczno-noworocznymi otrzymałem sporo emailów ze słowami otuchy w dalszym opisywaniu problemów szachów w Polsce. Część Internautów jest zdania, że przypominanie starych wydarzeń jest wskazane i konieczne. Dlatego kontynuuję ten wątek, który uzupełniam o nowe fakty.

Na tym blogu kwestia Akademii była już wielokrotnie omawiana. Także komentatorzy w swoich wpisach wyrażali swoje opinie w tej kwestii. Niektóre przypomnę:

1. Marcin Zimerman: trenerzy nie są zainteresowani zmianami, bo dobrze im tak jest. Nie mają konkurencji, a każdy wie, że konkurencja to podstawa postępu. Przy wysokiej konkurencyjności jest większa wydajność pracy, bo nikt nie może być pewien swojej posady. Tymczasem jest naprawdę niewielu młodych trenerów, bo nie mają się od kogo i gdzie uczyć. Trzeba zmienić system szkolenia, a za jakiś czas dobrych wyników będzie więcej. Średnia wieku naszej kadry to jest około 30 lat, w takim wieku nie robi się już ogromnych postępów. Tzn można się jeszcze czegoś nauczyć, ale z uwagi na nowe obowiązki (np rodzinne) i pewne wypalenie materiału zawodnik raczej stoi już w miejscu. Mam wrażenie, że nikt w związku się nie zastanawia, co będzie za 10 lat, kiedy połowa kadry będzie już na emeryturach. Bo poza Świerczem i Dudą nie widać wielu bardzo zdolnych juniorów. Bartel, Gajewski i Mitoń byli znacznie lepszymi juniorami niż ci, których mamy teraz, a przecież i tak nie udało się im dostać do światowej czołówki. Jak więc mają to zrobić nasi obecni MPJ? Średni poziom szachów juniorskich w ostatnich latach spadł okropnie i efekt jest taki, że np Duda nie ma w Polsce za bardzo z kim grać. Inni utalentowani też. Proszę popatrzeć na rozrzut rankingowy w MPJ. Niektórzy z grających tam zawodników prezentują już niezły poziom, ale większość jeszcze 10-15 lat temu nie wygrałaby nawet mistrzostw mojego miasta. Coś trzeba z tym fantem zrobić, bo za 10 lat będziemy się cieszyć, jak ktoś z naszych będzie w 3 setce świata. Konkurencja nie śpi i inne kraje robią postępy w pracy z juniorami np jeszcze 30-40 lat temu nic na szachowej mapie świata nie znaczyła Francja, dzisiaj jest silniejsza od Polski.

2. Krzysztof Kledzik: Pod warunkiem, że już teraz wprowadzono by zmiany w szkoleniu. Ale kto je wprowadzi? Obecni trenerzy? Oni chyba nie są zainteresowani zmianami. 

//////////////////////////

Osobiście nie wierzę w żadne reformy w szkoleniu polskiej młodzieży, ponieważ – mam takie wrażenie – nikomu na tym nie zależy. Kadrę szkoleniową MASZ stanowi pewna mała grupa szkoleniowców od wielu lat trzymająca władzę, która rzadko dopuszcza do swego towarzystwa nowe twarze. Trzeba sobie na to zasłużyć. Przede wszystkim należy chwalić trenerów i realizowany przez nich system treningowy oraz w żadnym przypadku nie można się wychylić z jakimiś reformatorskimi ideami.

Po moich tarapatach z MASZ  jeden z kolegów powiedział: „Jurek, gdybyś chwalił pod niebiosa akademię i nie próbował proponować swych pomysłów, to byłbyś ceniony przez trenerów i miałbyś pewne w niej miejsce. A tak podpadłeś, bo oni nie lubią zmian. Musieli się ciebie pozybyć, abyś im w ich pracy nie przeszkadzał. Oprócz tego piszesz za dużo. Trenerzy akademii nie lubią tego, aby ktoś z ich towarzystwa się czymś wróżniał. Nie znoszą dominacji”.

W części 10 przypomniałem swoje wrażenia z mojej pierwszej sesji w Zakopanem w 1999 roku. Dla mnie był to szok. O akademii słyszałem wcześniej wiele historyjek od różnych osób, ale takiej improwizacji nie oczekiwałem. Podzieliłem się moimi spostrzeżeniami z Włodzimierzem Schmidtem. Włodek ze spokojem mnie wysłuchał, ale tematu nie podjął. Zrozumiałem, że tutaj nie będzie dyskusji. Zresztą na kolejnych dwóch sesjach z moim udziałem nic się nie zmieniło na lepsze. Była taka sama prowizorka!

Na mojej stronie w temacie Akademia Młodzieżowa opisałem w punkcie 4 moje zajęcia w Zakopanem. Ten sposób szkolenia nie był znany trenerom akademii. Moja próba dyskusji na ten temat z kolegami nie powiodła się, ponieważ nikt nie był tym zainteresowany. Podobnie zareagował Włodzimierz Schmidt. Byłem zdumiony jego obojętnością.

Dlatego w Szachiście (listopad 2001) w „Zapiskach trenera 2„ opisałem trening praktyczny, aby inni trenerzy mogli korzystać z moich doświadczeń.

sty
04

Czy ktoś z Internautów zna Martina Surmana? Wydawca Jerzy Moraś zapewnił mnie, że to Polak. Sam nigdy o takim szachiście nie słyszałem, ale poznałem jego książkę. Znakomita! To jest zbiór 1500 taktycznych zadań do treningu zmysłu kombinacyjnego. Bardzo cenny podręcznik przydatny każdemu szachiście i oczywiście polecam go także szkoleniowcom.

TAKTYKA w grze środkowej
Martin Surman
Wydawnictwo Penelopa 2012
296 stron
39.90 złoty

sty
03

W numerze znajdziemy wiele ciekawych materiałów do czytania i analiz. Jak zwykle jest moja partia numeru, kombinacje oraz artykuł z teorii debiutów o jeszcze rzadko spotykanym w praktyce turniejowej wariancie w obronie sycylijskiej po 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.d4 cxd4 4.Sxd4 Sf6 5.Sc3 a6 6. Hf3!?

sty
03

Nic dla mnie nie jest zbyt szokująceRoman Polański

 /////////////////////

Roman Polański jest moim ulubionym reżyserem. Obejrzałem wszystkie jego filmy, niektóre nawet kilkakrotnie. Przeczytałem o nim wszystkie dostępne mi publikacje.

W czasie mojego ostatniego pobytu w Polsce kupiłem sobie bardzo interesującą książkę, którą gorąco polecam wszystkim wielbicielom (i nie tylko!) talentu znakomitego reżysera.

Dla przypomnienia:

Link 1

Link 2