Jerzy Konikowski - wpisy autora

kwi
28

W tegorocznym  XV Międzynarodowym Turnieju Szachowym w Krynicy startowało 55 zawodniczek i zawodników. Organizatorem był Jerzy Moraś, natomiast sędzią głównym Andrzej Filipowicz.

Zwyciężył polski arcymistrz Łukasz Cyborowski, a drugie miejsce zajął ukraiński arcymistrz Wadim Szyszkin obaj po 7.5 pkt.

Zdjęcia udostępnił nam Andrzej Filipowicz

Łukasz Cyborowski

Wadim Szyszkin

 Sala gry

Stary Dom Zdrojowy

kwi
27

Zadanie 12

Białe zaczynają i wygrywają

Rozwiązanie jest w komentarzu

kwi
27

W dniach 23-25 kwietnia w ​​Chicago odbył się 12-ty Światowy Szczyt Laureatów Pokojowej Nagrody Nobla pod przewodnictwem   Michaiła Gorbaczowa. Wśród zaproszonych gości był prezydent FIDE Kirsan Iliumżinow, który patronuje akcji wprowadzenia zajęć szachowych do szkól. Iliumżinow spotkał w Chicago wiele wybitnych postaci politycznych, religijnych i publicznych.

Prezydent FIDE pozuje do zdjęcia z Lechem Wałęsą

kwi
27

Krzysztof Kledzik w swoim komentarzu z dnia 25 kwietnia m.in. napisał:

PZSzach podał tegoroczny skład Akademii Szachowej. Mam zatem konkretne pytanie, dlaczego tam umieszczono Świercza? Chłopak jest już prawie seniorem, członkiem Comarch Teamu, związek pokłada w niego wielkie nadzieje, to dlaczego wsadzili go do „szkolnej” ławki z innymi dziećmi? Czy Darek naprawdę musi odrobić lekcje w Akademii, która wiadomo jak działa?

Jejku, proszę popatrzeć na Anisha Giri i różnice w podejściu do tych dwóch młodych szachistów. Giriego zna już świat, a Świercz nadal nieomal chodzi z tornistrem do szkółki szachowej. On potrzebuje poważnego podejścia szkoleniowego i poważnych startów turniejowych, a nie odrabiania prac domowych w Akademii.

Dobrze że Giri nie mieszka w Polsce, bo PZszach kazałby mu również chodzić na zajęcia do Akademii.

////////////////////////////////////////////////////////

Jest to bardzo słuszna uwaga. Ale niestety takie jest podejście naszych władz szachowych do problemów kształcenia najlepszych juniorów. Dariusz Świercz już powinien dawno pożegnać się z Akademią, w której uczestnictwo jest dla niego tylko stratą czasu. Powinien grać w turniejach i sprawdzać tam swoje umiejętności szachowe.

Te problemy są mi bardzo dobrze znane. W okresie, kiedy miałem kontakt z Radosławem Wojtaszkiem, to przeszkadzał nam w realizacji planów sportowych ówczesny dyrektor  Akademii Ryszard Bernard.

Opisałem to w artykule „Quo vadis… – raz jeszcze!” w Magazynie Szachista (październik 2003). Oto fragment: 

Z całym artykułem można się zapoznać na mojej stronie w dziale Szkolenie.

16. Odpowiedź – Magazyn Szachista (październik 2003)

 

 

 

 

kwi
27

W dniach 19-24 kwietnia rozegrano ostatnie rundy austriackiej bundesligi. Mistrzem kraju został zespół SK Advisory Invest Baden, który wyprzedził SK Sparkasse Jenbach  i ASVÖ Wulkaprodersdorf.

W zespole SK Advisory Invest Baden grali Bartosz Soćko (8.5 z 11 – 77.27%) oraz Mateusz Bartel (1.5 z 3 – 50%). Natomiast w drużynie ASVÖ Wulkaprodersdorf Rafał Antoniewski (5 z 11 – 45.45%).

Szczegółowe wyniki

Strona bundesligi

ChessBase News

 

kwi
26

Dzisiaj odbyła się w dyrekcji banku „Sparkasse Dortmund” – głównego sponsora turnieju arcymistrzowskiego – konferencja prasowa z udziałem organizatorów i zaproszonych gości.

Wzięli w niej udział m.in. Birgit Jörder – burmistrz Dortmundu, Uwe Samulewicz – przedstawiciel banku, Gerd Kolbe – kierownik imprezy oraz Stefan Koth – dyrektor głównego turnieju.

W dyskusji o losach turnieju Uwe Samulewicz zapewnił, że „Sparkasse Dortmund” jest dalej zainteresowane jego sponsorowaniem, gdyż jest on znany na całym świecie i przynosi przez to chwałę miastu. Burmistrz Birgit Jörder stwierdziła, że organizatorzy zawsze mogą liczyć na wsparcie władz miasta. Gerd Kolbe mówił o historii dortmundzkich turniejów i ich najsławniejszych uczestnikach. Podkreślił, że obecnie w szkołach dortmundzkich są prowadzone stałe zajęcia  z szachów, w których bierze udział około 2000 dzieci i młodzieży. Natomiast Stefan Koth przedstawił poszczególnych zawodników i ich największe sukcesy.

Następnie odbyło się losowanie numerów startowych zawodników i kojarzenia par w poszczególnych rundach. Tegoroczny 40-ty turniej nie jest tak super silny, jak to było w poprzednich latach. Tym razem gra aż 4 niemieckich arcymistrzów – członków drużyny, która w tegorocznych mistrzostwach Europy  zdobyła złoty medal. Jest więc wielka szansa dla Mateusza Bartla, że może z powodzeniem walczyć o czołowe lokaty.

Proponuję mistrzowi Polski, aby nie tracił teraz czasu na dyskusje na swoim blogu o problemach polskiej młodzieży szachowej. Niech tym zajmują się działacze i trenerzy.  Mateusz Bartel zna teraz swoich przeciwników i kolory partii. Jest dość dużo czasu na solidne przygotowanie się do turnieju.

Kierownik biura prasowego Michael Meinders poinformował obecnych, że jest osiągalny pod telefonem 0231-50 227 45 i będzie odpowiadał na wszelkie pytania dotyczące turnieju arcymistrzowskiego.

Strona turnieju

Uwe Samulewicz trzyma kartkę z nazwiskiem Mateusza Bartla, natomiast Birgit Jörder  losuje numer startowy. Z lewej strony stoi Gerd Kolbe, a z prawej Stefan Koth.

kwi
26

Punktualnie ukazał się majowy numer miesięcznika Rochade Europa. Zawiera wiele interesujących sprawozdań z różnych turniejów, komentowanych partii, zadań szachowych, fotografii itd.

 

Kopia mojego artykułu teoretycznego o obronie skandynawskiej

Recenzja mojej najnowszej książki, którą napisałem wspólnie z Dagobertem Kohlmeyerem z Berlina

kwi
25

Ostatnio przeglądając moje archiwum natknąlem się na następującą kartkę:

Nadarzyła się więc okazja przypomnienia sylwetki jej autora. Czesława Dutkę poznałem na mistrzostwach Polski Juniorów w Polanicy Zdroju w 1965 roku. Po wielu latach spotkaliśmy się znowu w Polanicy w trakcie Memoriału Rubinsteina. Ja byłem w tym czasie trenerem kadry i z racji mojej funkcji obserwowałem zmagania w turnieju, natomiast Czeslaw Dutka był dyrektorem festiwalu.

 Czesław Dutka obserwuje partię Radosława Wojtaszka

Adam Lizakowski

Gra w szachy

prof. Czesławowi Dutce na 70. urodziny

Gra w szachy – teatr z figurami bez muzyki,
walki aktorów na słowa, gesty, miny
przypominają walkę atletów,
pionki odchodzą bez słowa skargi,
senatorowie i szlachta bez intryg,
królowa i król bez szemrania
patrzą na czarno-białe pola walki,
serce z bólu nie boleje,
zwycięstwo to uszanowanie wroga,
pionek z boku szachownicy wygląda jak młody
spiskowiec albo młody kochanek
jeszcze niedoświadczony, ale marzący
o radościach i rozkoszy Erosa.
Wychodzisz na zewnątrz łyknąć świeżego powietrza
/gra w szachy to także duszne powietrze
zagęszczenie figur i myśli/
w ręku tomik wierszy
kogoś, kto dawno temu umarł,
chcesz na ławce w ogrodzie
poznać myśli umarłego poety,
jego słowa i chwile natchnienia
niepewny, czy cierpienie i samotność
mogą wywołać zachwyt i olśnienie,
czytasz – jesteś sam, za plecami słychać
oddech góry, szemranie drzew, śpiew ptaków,
życie napełnione dźwiękiem,
a przed oczami słowa wiersza niczym pionki
na szachownicy poruszają się powoli,
ale zdecydowanie, tego, co się powiedziało,
zrobiło, nie da się odwołać,
pomiędzy jednym a drugim wersem wiersza,
pomiędzy jednym a drugim ruchem na szachownicy
toczy się walka, wyrasta las nie do przebycia,
zamykasz książkę – cisza,
patrzysz na drzewa, czyż nie przypominają
w tej chwili starców wygrzewających
się w promieniach słońca,
słychać jak wiatr namawia liście do czegoś,
czego nawet nie możemy się domyśleć,
ale ty wiesz, że wiatr to pośpiech,
a pośpiech to nic dobrego – on tylko prowadzi
do zagłady lub rewolucji,
od strony ulicy słychać śmiech dzieci,
ani gra w szachy, ani poezja,
teraz o tym nie myślisz,
śmiech dzieci – żyjemy tak krotko i lekkomyślnie,
krew w nas śpiewa czułą pieśń,
słońce, powietrze, niebo, śmiech,
poezja, szachy, góry, drzewa,
studenci, krzątanina zwana życiem…
siedzisz w milczeniu, ono stało się
twoim kosmosem,
jest jeszcze wyobraźnia, ona popycha
ku sztuce, temu, co się kocha.

Chicago, luty 3/ 2006

kwi
25

Wczoraj rozmawiałem telefonicznie ze znanym działaczem szachowym w kraju, który zwrócił  mi uwagę na brak w tekście Mateusza Bartla wzmianki o roli  Akademii Młodzieżowej Polskiego Związku Szachowego w szkoleniu naszej młodzieży. A to przecież Akademia jest odpowiedzialna za stan wyszkolenia krajowych talentów. To właśnie jej trenerzy w ramach sesji powinni prawidłowo szkolić i „zaprogramować” młodzież do właściwej pracy samoszkoleniowej.

Jeśli nasze juniorki i juniorzy reprezentują coraz słabszy poziom, to tylko Akademia jest temu winna! Kiedy nasza młodzież odnosi sukcesy na arenie międzynarodowej, to pod niebiosa wychwala się jej zasługi. Ale kiedy ich nie ma, to o Akademii cisza!

Narzekania na jakość zajęć szkoleniowych na Akademii słychać od lat. Na ten temat napisano także wiele krytycznych tekstów. Ale nic nie robi się w kierunku jej zreformowania!

 

kwi
25

Pozycja 7

Mat w 3 posunięciach

Rozwiązanie jest w komentarzu