Jerzy Konikowski - wpisy autora

kw.
05

Regulamin Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Umysłowych – nietypowy dla naszej dyscypliny – spowodował duże reperkusje wśród działaczy, trenerów i rodziców szachowej młodzieży. Na różnych stronach internetowych i blogach rozgorzała ożywiona dyskusja na ten temat, np. na forum Śląskiego Związku Szachowego.

To zmusiło władze PZSZach do opublikowania na stronie Polskiego Związku Szachowego  odpowiedniego komunikatu.
////////////////////////////
Komunikat Polskiego Związku Szachowego w sprawie I Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Umysłowych – Podkarpacie 2012

OOM w Sportach Umysłowych rozgrywana jest po raz pierwszy. Nowa jest nie tylko formuła, ale również to, że po raz pierwszy obejmuje dwukrotnie więcej zawodników oraz dwie kategorie wiekowe: do lat 14 oraz do lat 12. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży pełni rolę Mistrzostw Polski w tych kategoriach wiekowych. Ważnym podkreślenia jest to, że finansowanie tych rozgrywek odbywa się poza środkami otrzymywanymi przez Polski Związek Szachowy z Ministerstwa Sportu i Turystyki, są to zatem dodatkowe środki przeznaczone na rozwój sportu szachowego.

Jak to często bywa, nowe niesie ze sobą zagrożenia i nieoczekiwane problemy. Organizatorzy: Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego oraz wybrana przez ten Urząd w konkursie na realizatora projektu Wojewódzka Federacja Sportu, przystąpili do realizacji w sposób który jest im znany z organizacji rozgrywek w innych sportach. Niestety nie została uwzględniona tradycja i specyfika naszej dyscypliny.

Impreza nie jest imprezą PZSzach, stąd mamy mniejszy wpływ na poczynania Wojewódzkiej Federacji Sportu, która nie tylko jest organizatorem, ale i de facto płatnikiem. Tym niemniej PZSzach podjął intensywne działania zarówno w Federacji, jak i w Urzędzie Marszałkowskim oraz w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Mimo, że nasze argumenty spotkały się ze zrozumieniem, nie ma woli czy możliwości, uwzględnienia wszystkich naszych postulatów. Szczególnie w zakresie wspólnego zakwaterowania dzieci z rodzicami, czy indywidualnymi trenerami.

Z naszych rozmów z Szefem Komitetu Organizacyjnego, Prezesem Wojewódzkiej Federacji wynika, że ma on bardzo twardą wizję imprezy, podając następujące argumenty:
1. We wszystkich sportach, rodzice i indywidualni trenerzy czy opiekunowie, nie uczestniczą w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, bo jest to święto dzieci.
2. Wszystkie pozostałe związki zaakceptowały ten sposób przeprowadzenia imprezy.
3. Warunki te zostały zaakceptowane przez ministerstwo i Urząd Marszałkowski na etapie projektowania imprezy i późniejsze próby zmiany ich stanowiska pod naszym naciskiem są nieuzasadnione i spóźnione.
4. Organizator w pełni odpowiada za dzieci i nie chce obcych dorosłych, nad którymi nie ma kontroli, w budynkach dzieci.
5. Oni płacą za zawodników, więc mają odpowiedzialność i wymagania. Tego nie ma na naszych Mistrzostwach Polski gdzie wszyscy sami płacą za siebie.
6. Boją się, że dorośli płacący sami, nie będą przestrzegali reżimu ciszy nocnej o 22 oraz norm sportowego zachowania czym mogą wpłynąć na młodych zawodników.

Ewidentnie przemawiają przez pana prezesa doświadczenia wielu lat w innych sportach i organizacji imprez sportowych gdzie priorytety dorosłych są różne. Rozumiemy, że takie zasady są czasem, w innych sportach, konieczne.
Udało nam się jednak wywalczyć następujący kompromis:
1. Rodzice i opiekunowie będą kwaterowani w tym samym ośrodku co dzieci, ale w innym pawilonie.
2. Dzieci będą miały możliwość przebywania w pokoju rodzica/opiekuna w ciągu dnia, a także rodzic/opiekun będzie miał możliwość przebywania w pokoju dziecka do godziny 22.
3. Po godzinie 22 w pawilonach dzieci będzie sprawdzana obecność i ogłaszana bezwzględna cisza nocna. W okresie ciszy nocnej, rodzice/opiekunowie nie mogą przebywać w pawilonach dzieci.

Rozumiemy, że dla wielu rodziców, którzy planują pobyt w dzieckiem, nie jest to rozwiązanie idealne. Wiemy, że wiele dzieci przygotowuje się do tej imprezy przez cały rok i jest to najważniejsze wydarzenie roku. Zdajemy sobie sprawę, że dla niektórych zawodników ta sytuacja może być pewnym dyskomfortem.

Decyzja organizatora jest jednak zgodna z typowymi rozwiązaniami stosowanymi podczas organizacji olimpiad młodzieży i legalna. Prosimy zatem o zrozumienie tej sytuacji i skupienie się na stronie sportowej Olimpiady. Młodzi zawodnicy są przecież najważniejsi dla nas wszystkich. Mamy nadzieję, że doświadczenia tegoroczne pozwolą wyciągnąć właściwe wnioski na przyszły rok i będziemy dumni, że szachy mają tak ważne miejsce wśród sportów naszego kraju i są rdzeniem Olimpiady w Sportach Umysłowych.

Tomasz Sielicki – Prezes PZSzach
Piotr Zieliński – Wiceprezes PZSzach ds Młodzieżowych
Waldemar Taboła – Przewodniczący Komisji Młodzieżowej

//////////////////////////////

Aktualizacja OMM Komunikat PZSzach

Film

kw.
05

W 2000 roku Kirgizja wydała blok ze znaczkami poświęconymi Bobby Fischerowi

kw.
05

Pozycja 2

Mat w 2 posunięciach

Rozwiązanie jest w komentarzu

kw.
04

Wspomnienia są to zapisane fragmenty jakiś ważnych i ciekawych sytuacji życiowych, które chcemy zachować jak najdłużej w pamięci.

Posiada je właściwie każdy. Jest to oczywiste, ponieważ dotyczą one różnych faz naszego życia: od dzieciństwa poprzez szkołę, pracę zawodową  i innych sytuacji życiowych.

Na mojej witrynie jest temat „Wspomnienia szachowe” poświęcony ciekawym momentom z życia szachistów. Na razie jest on dość skromny. Zachęcam serdecznie wszystkich chętnych, którzy mają coś ciekawego  do opowiedzenia, do współredagowania tego działu!

kw.
04

Zadanie 5

Białe zaczynają i wygrywają

Rozwiązanie jest w komentarzu

kw.
04

W znanym wydawnictwem READ ME można zamówić obecnie książki szachowe po obniżonych cenach. Nie zmarnujcie tej okazji!

Dział szachowy

kw.
03

Mistrzostwa Polski i Aerofłot to turnieje nieporównywalnie silniejsze od tych, w których grał Bartłomiej Macieja w Amerykach. Nie twierdzę, że MP są superturniejem, ale ich poziom nie jest wcale taki niski a prestiż spory – w końcu chodzi o tytuł mistrza kraju i miejsca w kadrze.  Nie można wg mnie porównać gry w MP po silnym Aerofłocie do gry w MP po paru mini-openach.

Mateusz Bartel wg mnie jest w pewnym stopniu usprawiedliwiony z wyniku na Mistrzostwach Europy. Inna sprawa, że chyba nikt nie liczył, że jest aż tak dobry, żeby zapewnić sobie medal. Osobiście myślałem, że zdobędzie wyższą pozycję, ale do czołówki go nie przymierzałem. Jeszcze nie ta klasa.

Polskie szachy prezentują poziom, jaki prezentują. Teraz jeszcze nie jest tak tragicznie. Za kilka lat dopiero będzie powód, żeby marudzić. Bo szkolenia prawie nie ma a klubów coraz mniej. Istnieje sporo „białych plam” na szachowej mapie Polski. Nie ma tam klubów, turniejów. Nie szkoli się młodzieży. Niektóre z tych miejsc były jeszcze 20-30 lat temu silnymi ośrodkami. Kilka takich miejscowości leży całkiem niedaleko miasta, z którego pochodzę. Turniejów też za bardzo nie ma. A jak są, to z takimi nagrodami, że się ledwo opłaca jechać…. To skąd my mamy brać tą zdolną młodzież? Przecież nikt jej nie szkoli. Trenerów i instruktorów jak na lekarstwo, literatury szachowej też. A sytuacja finansowa klubów często nie pozwala na dofinansowanie wyjazdów.

Pieniądze w polskich szachach ma tylko kadra. Kasa na juniorów jest znikoma i finansowanie ich szkolenia spada na rodziców. Wynik naszych na ME pokazał, że jest kiepsko. Tylko co z tego skoro nie ma pomysłów na zmiany, nie ma następców, nie ma kasy na szkolenie. I nie ma ludzi, którym na tym wszystkim specjalnie zależy.

kw.
03

Zapraszam na mojego facebooka prowadzonego przez Andrzeja Niklasa. Jest to mój oficjalny profil na fb!

 

kw.
03

Jest to książeczka o roli pionków w partii szachów. Oprócz części teoretycznej jest też zbiór 138 zadań do samodzielnych ćwiczeń. Książkę można zamówić w wydawnictwie Penelopa.

Tajemnice pionków
Aleksandrow i Dawidiuk
Wydawnictwo Penelopa 2012
72 strony
ISBN 978-83-62908-22-6

 

kw.
02

Niespodziewanie szybko na stronie Polskiego Związku Szachowego została opublikowana ocena tegorocznego występu polskich zawodników na mistrzostwach Europy w Płowdiw. Autorem tego tekstu jest Piotr Murdzia.

//////////////////////////////

W Plovdiv dobiegły końca Mistrzostwa Europy, w których walka toczyła się zarówno o medale jak i przepustkę do Pucharu Świata. Do Bułgarii łącznie przybyło 348 szachistów, z czego aż 176 z tytułem arcymistrza. Polska była reprezentowana przez 8 zawodników: GM Mateusza Bartla, GM Bartosza Soćko, GM Bartłomieja Macieję, GM Dariusza Świercza, GM Tomasza Markowskiego, GM Roberta Kempińskiego, GM Aleksandra Miśtę i GM Bartłomieja Heberlę. Niestety w ME, z przyczyn osobistych, nie mógł uczestniczyć Radosław Wojtaszek, srebrny medalista ME z roku ubiegłego.
Tegoroczne Mistrzostwa Europy były wyjątkowo silne, bo aż 15 zawodników miało ranking ≥ 2700, a nasz najlepszy zawodnik (Mateusz Bartel) został rozstawiony dopiero z 35 numerem startowym. Wynik praktycznie wszystkich zawodników był zaskakująco nieudany. Wyjątkiem był Dariusz Świercz, który jako jeden z dwóch z polskiej ekipy zyskał na rankingu. W walce z zawodnikami na poziomie 2600-2700 radził sobie bardzo dobrze. Ciepłe słowa należą się jeszcze pod adresem Bartka Heberli, który przez długi czas toczył walkę z zawodnikami ≥ 2600 na równi. Dopiero finisz (0 z 2) uplasował go na odległej pozycji.
Najlepiej z Polaków wypadł Mateusz Bartel (51 miejsce), choć trudno ocenić ten wynik w jakikolwiek sposób za satysfakcjonujący, wszak echa ostatnich sukcesów Mateusza (Aerofłot i MP) jeszcze nie przebrzmiały.  No cóż, czlowiek nie jest „robotem” i nie jest w stanie za każdym razem pracować na najwyższych obrotach. Szkoda jednak, że spadek formy przypadł na ME.
Nad wynikami pozostałych zawodników wolałbym się nie rozwodzić, bo mówią one same za siebie. Jednak warto mieć świadomość bardzo słabego występu 3 zawodników rozstawionych na początku turnieju z najwyższymi numerami startowymi. Włoch Fabiano Caruana, należący do ścisłej czołówki światowej (7. numer na świecie) zajął w ME dopiero 38. miejsce. Z kolei Azer Shakhriyar Mamedyarov, znajdujący się aktualnie na 13 miejscu listy światowej, wycofał się z turnieju na skutek fatalnej gry i dwóch porażek spowodowanych spóźnieniem i podpisaniem remisu przed dozwoloną liczbą posunięć. Anish Giri, rozstawiony z 4. numerem startowym uplasował się na 91 miejscu.
Jak zaobserwował Michał Krasenkow, trener kadry narodowej mężczyzn: „ilość silnych zawodników w innych krajach rośnie w tempie większym, niż w Polsce. Obecnie awans do Pucharu Świata gwarantuje wynik rankingowy powyżej 2725, który na razie jest w regularnym zasięgu dwóch naszych zawodników: Radosława Wojtaszka i Mateusza Bartla (pod warunkiem dobrej formy, której w ME zabrakło). Pozostali zawodnicy też mogą taki wynik uzyskać przy dobrej formie, ale również przy odrobinie szczęścia. Aby osiągnąć poziom niezbędny do regularnego awansu do PŚ, a nawet walki o medale ME, ci zawodnicy powinni jak najczęściej grać z czołówką europejską (ranking 2700+) poprzez udział w najsilniejszych turniejach otwartych oraz w drużynowych zawodach zagranicznych na jak najwyższych szachownicach z meczach z najsilniejszymi drużynami”. Ponadto: „Należy zachęcić kluby do wysyłania na ME oraz najsilniejsze turnieje otwarte młodych zawodników, stanowiących zaplecze reprezentacji (ranking 2550-2600) w tych samych celach szkoleniowych. Obecnie ci zawodnicy mają mało szans na spotkanie się z czołówką europejską w turniejach szachów klasycznych”.
Mistrzem Europy został Dmitrij Jakowienko, zawodnik, który  przez pewien czas należał do pierwszej dziesiątki w rankingu światowym. Był już dwukrotnym wicemistrzem Rosji (2005, 2006), brązowym medalistą Mistrzostw Europy oraz ćwierćfinalistą Pucharu Świata w 2007r. Jak powiedział Michał Krasenkow: „Jakowienko wygrał decydującą partię w ostatniej rundzie z prowadzącym Fressinetem, wykazując typową dla rosyjskich zawodników wolę zwycięstwa”.