Archiwum kategorii ‘Sylwetki’

maj
04

„Powody (nieobecnośći na DMŚ – red.) były najróżniejsze: od narodzin dziecka, poprzez konieczność występu w innych zaplanowanych turniejach, zakup biletów lotniczych, aż po zobowiązania wobec klubów”. (Radosław Jedynak, prezes PZSzach, MAT 1/2019); „W wypadku dwóch pierwszych (Wojtaszek, Duda – red.) chodzi o niezwykle silny i prestiżowy turniej w Pradze, natomiast Kamil nie był w stanie przełożyć swoich egzaminów na uczelni i zaplanowanych startów w szachowej lidze uniwersyteckiej w USA. Jacek Tomczak dopiero co został ojcem. Kilku następnych zawodników z listy rankingowej również miało swoje sportowe zobowiązania”. (Artur Jakubiec, wiceprezes ds. sportu wyczynowego PZSzach, MAT 1/2019)

maj
02

link

„Pamiętajmy, że Darek już od 2017 roku nie występował w reprezentacji. Przyczyną tego była agresywna postawa niektórych działaczy z poprzednich władz, którzy wykluczyli go z reprezentacji, mimo zajmowania przez niego 3. miejsca na liście rankingowej ELO wśród Polaków. Gdy objąłem funkcje Prezesa Związku – Darek był jedną z pierwszych osób, z którymi się skontaktowałem. Niestety poinformował mnie, że wybrał inną drogę w życiu, rozpoczął studia w USA, zaręczył się i nie zamierza wracać. Takich mieliśmy działaczy!”. (Radosław Jedynak, prezes PZSzach, MAT 1/2019)

kw.
30

link

„W najbliższym czasie nie planuję startów turniejowych (nie licząc partii na ligach polskiej i zagranicznych), być może aż do marca. Zbiega się to z tym, że spadłem z 2600”. (FB, 01.08.18)

link

kw.
29

link

link

„Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. (…) obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju. (…) Pamiętajmy, że Darek już od 2017 roku nie występował w reprezentacji. Przyczyną tego była agresywna postawa niektórych działaczy z poprzednich władz, którzy wykluczyli go z reprezentacji, mimo zajmowania przez niego 3. miejsca na liście rankingowej ELO wśród Polaków. Gdy objąłem funkcje Prezesa Związku – Darek był jedną z pierwszych osób, z którymi się skontaktowałem. Niestety poinformował mnie, że wybrał inną drogę w życiu, rozpoczął studia w USA, zaręczył się i nie zamierza wracać. Takich mieliśmy działaczy!”. (Radosław Jedynak, prezes PZSzach, MAT 1/2019)

link

kw.
26

fot. Polsatlink

 

link

„Po rozpoczęciu Drużynowych Mistrzostw Świata rozgorzała w sieci dyskusja na temat nieobecności w Chanty Mansyjsku trenera kadry Bartosza Soćki. Jakie jest stanowisko Pana w tej kwestii i kiedy powołany będzie nowy trener kadry? Adam Dzwonkowski: Bartosz Soćko jest moim zdaniem obecnie najlepszym trenerem w kraju. Jedynym zdolnym do prowadzenia silnych arcymistrzów. Jednak Związku nie stać na wyłączność i musimy liczyć się z tym, że będzie wykonywał inne zadania. Obecnie jest na kontrakcie zagranicznym, który my też traktujemy, jako inwestycję. Szczęśliwie drużyna nie uważa tego za osłabienie, a pomoc Kamila Mitonia i Daniela Sadzikowskiego jest dokładnie tym, czego oczekiwała kadra.  Od kilku tygodni trwa dyskusja, jakiego wsparcia naprawdę potrzebuje Kadra Narodowa i mamy kilka wariantów „na tapecie”. Decyzję podejmie arc. Jacek Gdański – wiceprezes ds. sportu wyczynowego”. link

„Arabskie tournée z Białorusią w tle. Po sprawdzeniu umiejętności i formy swoich podopiecznych podczas Mistrzostw Polski w marcu, trener kadry narodowej Polski GM Bartosz Soćko podbija Zjednoczone Emiraty Arabskie; w kwietniu zagrał w Dubai Open Blitz Chess Tournament, w maju w Allegiance to Zayed Chess Tournament, w czerwcu w 22nd SHJ. International Chess Championship. Gratulacje! Kadrowicze grają w Mińsku w prestiżowych Mistrzostwach Europy z możliwością przepustki do Pucharu Świata i wejścia do walki o Mistrzostwo Świata. Powodzenia!”. link

link

linklink

kw.
24

link

Lukasz Turlej – członek Zarządu PZSzach, wiceprezedent FIDE

Radosław Jedynak – prezes Zarządu PZSzach, członek Zarządu FIDE

„Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. (…) obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (Radosław Jedynak, MAT 1/2019)

kw.
23

fot. PZSzach

„Dostałem świetną propozycję studiów w USA, tzw. scholarship, na bardzo dobrym uniwersytecie w Saint Louis. Jest to stypendium szachowe w ramach nowo otwartego programu szachowego w Saint Louis University. Uznałem, że jest to dla mnie świetna okazja i szansa na kontynuowanie studiów oraz dalszy rozwój szachowy. W Saint Louis żyje mi się bardzo dobrze, podoba mi się tutaj. Cieszę się, że podjąłem decyzję o przyjeździe do amerykańskiej stolicy szachów”. link

„Darek Świercz przy zaangażowaniu PZSzach wyjechał na studia do USA”. – Tomasz Delega, były prezes PZSzach link

„Na razie ma 18 lat i jest uczniem liceum. Arcymistrzem został już w wieku 14 lat, jako najmłodszy Polak w historii. Gdy chodził do zerówki, był szósty w kraju wśród dziesięciolatków. Brąz mistrzostw świata do lat 20 odbierał jako szesnastolatek. – To niesamowite wyczyny. Gdy Darek został arcymistrzem, wpisano go specjalną listę cudownych dzieci światowych szachów. Listę, na której w całej historii jest około dziesięciu nazwisk – mówi Adam Dzwonkowski, członek zarządu Polskiego Związku Szachowego. – Kilku trzynastolatków, a ostatnio ponoć pojawił się jeszcze cudowny dwunastolatek. Z kolei gdy zdobył złoto do lat 20, to było takie pasowanie człowieka, który przeszedł do historii. W szachach trzy lata to jednocześnie trzy różnice w klasach. Darek wystąpił tak, jakby ich nie było – tłumaczy. (…) Darek nie pochodzi z bogatej rodziny, ale ma odpowiednie wsparcie. Pomaga związek, pomaga ministerstwo, pomaga też Comarch – firma inwestującego w sport od lat Janusza Filipiaka, która wykłada kilkaset tysięcy złotych na wspieranie najlepszych młodych polskich szachistów. Efekty już są. – Mamy cudowne dziecko w postaci Darka, ale za nim widać kolejnych. Na świecie już teraz mówi się, że Polska jest druga po Rosji jeśli chodzi o rozwijanie młodych talentów – twierdzi Dzwonkowski”. link

„Pamiętajmy, że Darek już od 2017 roku nie występował w reprezentacji. Przyczyną tego była agresywna postawa niektórych działaczy z poprzednich władz, którzy wykluczyli go z reprezentacji, mimo zajmowania przez niego 3. miejsca na liście rankingowej ELO wśród Polaków. Gdy objąłem funkcje Prezesa Związku – Darek był jedną z pierwszych osób, z którymi się skontaktowałem. Niestety poinformował mnie, że wybrał inną drogę w życiu, rozpoczął studia w USA, zaręczył się i nie zamierza wracać. Takich mieliśmy działaczy!” – Radosław Jedynak, prezes PZSzach (MAT 1/2019)

kw.
15

fot. Max Euwe Centrum