Archiwum kategorii ‘Sylwetki’

paź
21

Richard Réti (ur. 28 maja 1889 w Pezinoku, zm. 6 czerwca 1929 w Pradze) – czechosłowacki szachista, teoretyk szachów i twórca kompozycji szachowych (Wikipedia).

Modern Ideas in Chess by Richard Rèti

paź
05

Jaan Elvest (zdjęcie z Internetu)

Jaana Elvesta poznałem osobiście w czasie mojego urlopu w USA w 1999 roku. Okazał się bardzo komunikatywną osobą, z którą można było rozmawiać na różne ciekawe tematy, nie tylko szachowe.

Był kiedyś bardzo silnym arcymistrzem. Obecnie zajmuje się pracą trenerską i publicystyczną. Gala Śledziewska w komentarzu w temacie Kasparow w Moskwie (7) m.in. napisała:

Jaan Ehlvest napisał książkę dla tych, którzy chcą uczyć gry w szachy przedszkolaków. Wystarczy znajomość ruchów i szachowego zapisu (w celu komunikowania się). Ta książka jest już podręcznikiem w szkołach Estonii, Litwy i innych krajów (nie pamiętam których). Przy okazji, 10 tys. egzemplarzy zostało wykupione przez sponsora Ehlvesta w USA i rozdane w szkołach.

Jest ona przeznaczona dla rodziców, nauczycieli, entuzjastów szachów, wszystkich tych, którzy chcą popularyzować szachy, uważane przez autora za znakomite narzędzie rozwoju umysłowego dziecka.

Poniższe dzieło otrzymałem z autografem autora.

Facebook

paź
03

Był jednym z najbardziej znanych dziennikarzy sportowych w Polsce. Jako młody człowiek chętnie oglądałem jego ciekawe wystąpienia telewizyjne.

Jacek Żemantowski był fanatykiem szachów, co często podkreślał w różnych wywiadach. W latach 1988-2000 pełnił funkcję prezesa Polskiego Związku Szachowego. Inne informacje na Wikipedii.

Osobiście poznaliśmy się na Memoriale Akiby Rubinsteina w Polanicy Zdroju w 1991 roku. Potem spotkaliśmy się kilka razy w biurze Polskiego Związku Szachowego na Czerniakowskiej w trakcie mojego urlopu w Polsce.

Z jego inicjatywy zostałem zaproszony na sesję Młodzieżowej Akademii Szachowej w Zakopanem w 1999 roku. Tam właśnie przedstawiłem prezesowi moją ideę włączenia wirtualnego szkolenia polskiej młodzieży w ramach MASZ. Jackowi Żemantowskiego pomysł się sposobał, ale oznajmił mi, że nie wystartuje w następnych wyborach i moją ideę powinienem przedstawić nowemu prezesowi. Jeszcze w trakcie pobytu Jacka w Zakopanem poinformowałem go o rozpoczęciu praktycznej realizacji mojej idei z juniorem z Kwidzyna Radosławem Wojtaszkiem.

Jego pasją był gambit królewski. To właśnie z jego inicjatywy organizowano Królewski Gambit Radomia. Turniej jest dalej kontynuowany i obecnie nosi jego imię. Kiedyś w biurze PZSzach prezes pokazał mi swoją efektowną partię w ulubionym gambicie. Zwierzyłem się mu, że kiedyś też go grałem i nawet zamierzam napisać o nim książkę. „Mam nadzieję, że otrzymam ją i to z autografem”. Niestety praca nad książką trwała bardzo długo. Ma się ukazać pod koniec tego roku w wydawnictwie Joachima Beyera.

Jacek Żemantowski zmarł nagle w wieku 63 lat. Było to szok dla wszystkich!

Przedstawiam Państwu ciekawą książkę Królewski Goniec poświęconą życiu Jacka Żemantowskiego.

Prezes Polskiego Związku Szachowego Jacek Żemantowski w otoczeniu trenerów w czasie sesji MASZ w Zakopanem w 1999 roku

W biurze Polskiego Związku Szachowego: od lewej strony stoją Zbigiew Czajka, Jerzy Moraś, Jacek Żemantowski i Jerzy Konikowski

wrz
17

Andrzej Niklas napisał: GM Svetozar Gligoric – wspomnienie o mistrzu ciekawostka, fragment zapisu partii.

YouTube

wrz
08

Andrzej Niklas napisał: 33 lata temu urodził się Peter Leko.

/////////////////////////////

Petera Leko poznałem w Duisburgu w 1992 roku. Jeden z niemieckich działaczy pokazał mi go z uwagą: To jest przyszły mistrz świata. W późniejszych latach Leko często przebywal w Dortmundzie, najpierw jako kibic potem już jako uczestnik głównego turnieju. Miał niemieckiego sponsora i dlatego młody mistrz dużo przebywał w Niemczech.

Pamiętam jak w czasie jednego turnieju w Dortmundzie poznał swoją przyszłą żonę, córkę znanego arcymistrza Arszaka Petrosjana. Miejscowa prasa dużo miejsca poświęciła temu przypadkowi. Ich środkiem komunikacji okazał się właśnie język niemiecki. Ona chodziła do szkoły w Berlinie, natomiast Peter w tym czasie mieszkał w Niemczech.

Peter Leko nie został mistrzem świata i na pewno tego tytułu już nie zdobędzie, ale otarł się o koronę króla szachów. Mecz o najwyższy tytuł w szachach klasycznych w Brissago z Kramnikiem odbył się we wrześniu i październiku 2004 roku. Przed ostatnią, czternastą rundą Leko prowadził 7-6, jednak przegrał ostatnią partię. Mecz zakończył się remisem, mistrzem świata pozostał Władimir Kramnik.

Peter Leko wraz ze swoją żoną na otwarciu turnieju w Dortmundzie 2012

Na turnieju w Dortmundzie 2012

wrz
06

Pod takim właśnie tytułem prof.Teresa Walas (UJ) wydała dość kontrowersyjną książkę ( Wydawnictwo Literackie, 2003), a w dużej mierze sam tytuł jest już mylący. Sugeruje bowiem jakby polityczny kontekst okresu tzw. transformacji ( termin jak wiemy jest sporny), rozpoczętej nieszczęśliwym układem okrągłego stołu. Tymczasem książka próbuje przedstawić przemiany, które zaszły w kulturze polskiej po 1989 roku. Wydawca oraz autorka dwuznaczność tę skorygowali w podtytule, jednakże dopiero na wewnętrznej karcie tytułowej, dodając uzupełnienie: „Kultura polska po komunizmie. Rekonesans”. Wyraża ono – jak się wydaje – pewną skromność autorki poprzez określenie tych studiów jako próby rozpoznania nowej sytuacji.

W pracy nad tymi esejami zaważyła także intencja analizy kultury socjalistycznej, co doprowadziło do znacznego przerostu zbędnej informacji w tym zakresie przy jednoczesnym pominięciu całych obszarów, a zwłaszcza niszczycielskiej roli cenzury. Natomiast prof.Walas, z dziwną a  zaskakującą powagą, przypomina słowa… Marksa o „kulturze przyszłości, która uwolni się od instytucjonalnego ucisku…” (?!). Czyżby też od ucisku instytucji cenzury ? W państwach dyktatury markzizmu-leninizmu nie przewidywano aliści takich dobrodziejstw! Autorka cytuje też z namaszczeniem paranoidalne tezy Lenina  ( str.27), a przecież cokolwiek by nie powiedzieć o epoce PRL-u, to ostatecznie jej kultura nie uległa  wzorcom sowieckim. Nawet w czasach stalinizmu kultura polska broniła się w swoich enklawach, ignorując leninowskie tezy. Bardziej prawomocne są za to rozważania prof.Walas o kulturze ludowej i masowej, wreszcie na uwagę zasługuje konkluzja o dualizmie kultury PRL-u jako uległej i opornej, zniewolonej i wolnej, represjonowanej i konformistycznej ( str.72). W tych partiach książki można docenić subtelność analiz autorki, jednak wypada zauważyć, że zbyt słabo akcentuje ona negatywne skutki, wynikające z tego zniewolenia oraz represjonowania kultury. Nie ukrywa wprawdzie kaleczącej funkcji cenzury, lecz pisze o niej oszczędnie, a czasem zaledwie w przypisach. Niejednokrotnie stanowią one równoważną część omawianej książki, atoli przypisy o roli cenzury – jakżę negatywnej – są niestety nazbyt powierzchowne i skąpe.

Jest faktem, że reżimy komunistyczne walcząc z inteligencją toczyły zarazem wojnę z kulturą, a natężenie tej wojny było odmienne w różnych krajach i okresach. Jeśli w PRL nie było łagrów dla poetów jak w ZSRR, to nie znaczy, że sytuacja twórców była komfortowa. Główną bronią reżimu był urząd cenzury, który czuwał nad „czystością” pejzażu. W nazistowskich Niemczech książki palono, a komuniści unicestwiali je jeszcze przed drukiem, a nawet często przed stworzeniem, gdyż fama ich cenzury paraliżowała pióra. Urząd cenzury był więc swoistym krematorium „bez dymu”, w którym ksiązki „palono” nawet in statu nascendi. Ilustruje to wymownie np. wykaz odrzuconych książek w PRL-u w latach 1957 – 1964, zamieszczony w nr 2/2004 „Biuletynu IPN-u” (  zebrany przez Małgorzatę Ptasińską pod tytułem „Zakazane lektury”). Niestety,  proceder ten potraktowano w książce prof. T.Walas nadzwyczaj oględnie, co wręcz zdumiewa, skoro usiłuje ona dać nam obraz kultury socjalistycznej. Efektem cenzury i „mecenatu” państwa były białe plamy w recepcji rzeczywistości, podnoszone też w słynnej kiedyś książce „Świat nie przedstawiony” Kornhausera i Zagajewskiego, a zupełnie przemilczanej pod piórem autorki. Trudno naprawdę pojąć dlaczego prof. T.Walas pominęła tę publikację, ponieważ mogła jej ona posłużyć dla rozwinięcia refleksji nad kulturą tamtych lat.

Niżej podpisany miał za złe autorom „Świata nie przedstawionego”, iż winą za te białe plamy obarczali twórców, gdy w istocie leżała ona po stronie cenzury. Nie można jednak akceptować pominięcia jej w rozważaniach prof. T.Walas, ponieważ  łączy się ona ściśle z dramatyczną sytuacją dławienia ekspresji twórczej, co sygnalizował także głośny wykład Barańczaka „Knebel i słowo”. Obraz kultury minionej epoki w ujęciu autorki pozostaje więc rozmyty i jakby podretuszowany, nie dorównuje książkom Jana Prokopa i Wiesława Pawła Szymańskiego, odsłaniającym tamtą „wyobraźnię pod nadzorem” oraz „uroki dworu”, by przywołać oba ich tytuły. Prawda o tamtych czasach mieści się w tym nurcie, rozpoczętym jeszcze słynną książką Jacka Trznadla o „hańbie domowej”.

Interesującą za to częścią książki „Zrozumieć swój czas” jest studium o zmierzchu paradygmatu romantycznego, które rozwija tezę Marii Janion, potraktowaną kiedyś dyskusyjnie przez Błońskiego i Fiuta. W książce znajdziemy ponadto omówienie koncepcji Rymkiewicza, a także echa sporu wokół oryginalnej propozycji sarmackiej Koehlera. Wreszcie refleksje Autorki wykraczają czasem poza sprawy kultury, lecz kiedy omawia kwestie tzw. transformacji ustrojowej ( str.242 – 259) zastanawia pewien brak rygoru. Wymienia np. dwa podstawowe dobra – wolność oraz sprawiedliwość – pozostające w polu elokwencji polskich intelektualistów – lecz analizuje tylko pojęcie wolności jakby zapominając, że poczucie sprawiedliwości jest niemniej ważną potrzebą duchową społeczeństwa. A w razie uchybienia jej naród nie odnajduje się w ramach proklamowanej demokracji, gdy nie spełnia ona warunków państwa prawa. Brak praworządności rujnuje zresztą istotę demokracji, której nie wystarcza w żadnym razie pojęcie wolności.

Ostatni rozdział poszukuje przyczyn milknięcia intelektualistów, o ile taki wniosek można w ogóle uznać za prawdopodobny, a to rzecz  sporna. Nie wydaje się również, aby diagnozy Sennetta ( z „The Fall of the Public Man”) czy Foucault’a  mogły znaleźć jakieś zastosowanie do rzeczywistości polskiej po roku 1989. Może prędzej hipoteza Jacka Bocheńskiego ? A z pewnością niedawne analizy prof. Legutki w „Eseju o duszy polskiej”, które w dodatku zupełnie przeczą wszelkim podejrzeniom o milknięciu intelektualistów. Przeczą temu również publikacje w zeszytach „Arcana” oraz w innych tytułach prasy niezależnej, często też w „Rzeczypospolitej”, nawet jeśli spychane na margines przez układ i zagłuszane przez jego „autorytety”.

Przy wszystkich minusach i plusach omawianej książki, wypada uznać, iż zebrane w niej wywody, pomnożone dygresjami ( nieraz rozwiniętymi w przypisach) stanowią niezbyt udaną próbę konterfektu epoki minionej oraz „swojego czasu”, pomimo dużych walorów informatywnych o wielu publikacjach z tego okresu. Natomiast wyrafinowany styl prof. Teresy Walas pozostaje niezaprzeczalną  zaletą i ozdobą tej książki wydanej w serii „Obrazów Współczesności” Wydawnictwa Literackiego w Krakowie.

Dr  Marek Baterowicz

sie
27

Andrzej Niklas napisał: GM Aleksander Miśta – trener Kadry Narodowej Kobiet w funkcji konsultanta ds. debiutowych. Tytuł GM zdobył w 2003 roku. W 2004 grał w MP, gdzie zajął ostatnie miejsce (=3-10) oraz w turnieju Amplico (szachy szybkie) z GM Korcznojem, który po pojedynku powiedział – „Mój przeciwnik był arcymistrzem? No, cóż, musi się jeszcze wiele nauczyć o końcówkach”

W następnych latach GM Aleksander Miśta uzyskał kilka spektakularnych wygranych m.in. z Szirowem (szachy aktywne), Movsesianem (liga czeska) itd.

Partie

Obrona sycylijska [B92] – Karjakin – Miśta (ME Drezno 2007)

Obrona sycylijska [B84] – Mita – Navara (Czeska Ekstraliga 2007)

Obrona sycylijska [B76] – Najer – Miśta, Bundesliga 2010

Ojciec Aleksandra Grzegorz jest właścicielem Internetowego Sklepu Szachowego

sie
19

Po aresztowaniu w piątek Garriego Kasparowa przez moskiewską policję kolejny były mistrz świata znalazł się na czołówkach prasy światowej.

Borys Spasski w wywiadzie dla rosyjskiej gazety „Komsomolskaja Prawda” opowiedział, w jaki sposób i dlaczego w szybkiej akcji przy pomocy swych przyjaciół  ze swojego domu w Meudon niedaleko Paryża uciekł do Moskwy.

Po wylewie w dniu 23 września 2010 roku Spasski znalazł się w klinice, gdzie według niego traktowano go  „okropnie” i „faszerowano” różnymi środkami uspakającymi. Po opuszczeniu szpitala nie miał dostępu do Internetu i nawet telefonu. Poczuł się odizolowany od świata i to był powód ucieczki do Moskwy.

Chess Base News 1
ChessBase News 2

Moje wspomnienia

Borys Spasski skończył 74 lat!

sie
15

Wczoraj zmarł znakomity serbski arcymistrz Svetozar Gligorić.

 

 

Andrzej Niklas napisał: Svetozar Gligoric był wielkim orędownikiem i znawcą obrony królewsko-indyjskiej. Spopularyzował grając białymi ruch 7.Ge3 (po 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.Sf3 0-0 6.Ge2 e5) oraz (po 7….Sc6 8.d5 Se7) ruch 9.Sd2! oraz czarnymi 7…Sg4.

Oto jak pokonał Tigrana Petrosjana w Zagrzebiu w 1970 roku. Partia

Zbiór partii

Fakt.pl

ChessBase News 1 (wersja angielska)
ChessBase News 2 (wersja angielska)
ChessBase News 3 (wersja angielska)
ChessBase News 4 (wersja angielska) 

ChessBase News (wersja niemiecka)

Ostatnia droga Gligorica 1
Ostatnia droga Gligorica 2

sie
06

Marek Baterowicz jest autorem wielu polemicznych felietonów. Część z nich opublikowałem na mojej stronie i blogu. Przypominam, że ich autor jest także silnym szachistą. Mieszka od kilku lat w Sydney i bierze czynny udział w tamtejszym życiu szachowym.

Ostatnio Marek Baterowicz zajął czołowe miejsce w turnieju norths chess club Seniors Tournament 2012.

1. Lay, Peter D  1884    8.5
2-3. Hutchings, Frank P   1847   6.5
Baterowicz, Marek 
1646   6.5     
4-5. Glissan, Paul  1760   5.5
Case, Ivan 1423   5.5
6-7. Greenwood, Norman  1560   5
Low, Frank  1671   5
8-10. Pepping, John M  1621   4.5
Gabriel, Horst  1364   4.5
Schwandl, Hans 1479   4.5
11-14. Simmonds, Rex  1625   4
Singleton, Tim  974  4
Aleksovski, Bosko  1425 4
Nafari, Pari  1319  4
15. Gram, Otto   1174  3.5
16. O’Neill, Ward  U/R    3
17. Baker, John A  1265  2.5
18. Harrison, Joe 917   0