Archiwum kategorii ‘Kontrowersje’

kw.
30

Związkowe pismo „MAT” opublikowało tekst redaktora naczelnego Mateusza Bartla „Szanowni Czytelnicy”, w którym stwierdza między innymi: „… skoro mamy już superarcymistrza i superprezesa może doczekamy się także super-drużyny? Myślę oczywiście o drużynie męskiej, bo kobiety mamy super już od lat!…”

Moje pytanie brzmi: A kiedy doczekamy się wreszcie super wyników? Nie podzielam optymizmu Mateusza Bartla. Polskie szachy mają na dobrą sprawę tylko jednego klasowego zawodnika. Jest nim Radosław Wojtaszek, ale do poziomu superarcymistrza jeszcze mu bardzo daleko. Z jednym zawodnikiem trudno będzie stworzyć męską super-drużynę. Kobiety grają coraz gorzej, co świadczą ostatnie indywidualne turnieje. Tymczasem narybku na światowym poziomie nie widać. Najlepszego juniora Dariusza Świercza nie ma na liście 20-tu najlepszych juniorów świata i nie widać, aby ten stan w najbliższym czasie się zmienił. Darek – zamiast grać co najlepiej czuje i zna – ćwiczy „oburęczność”, bo mu taki styl gry narzucił ukraiński trener.

Mimo tego patrzmy optymistycznie w przyszłość. Może nasz superprezes wyczaruje w końcu superarcymistrzów!

Mateusz Bartel w fotografii Leny Skrzypczak

kw.
09

Występ naszej ekipy na tegorocznych mistrzostwach Europy wywołał wiele emocji i komentarzy wśród szachistów w kraju i zagranicą. Ocena Piotra Murdzi na stronie Polskiego Związku Szachowego jest bardzo „dyplomatyczna”. W moim komentarzu staram się obiektywnie przedstawić tę kwestię. Zapraszam do lektury!

Moja ocena

kw.
07

Po opinii występu polskiej reprezentacji na niedawno zakończonych ME przez specjalistkę od astrologii i Taroty Doroty Rzepeckiej, głos zabrał Piotr Murdzia – arcymistrz w rozwiązywaniu zagadek szachowych.

Polecam lekturę tego tekstu, który jest oficjalnym stanowiskiem Polskiego Związku Szachowego. Zapraszam też do zapoznania się z krytycznym komentarzem Zbigniewa Nagrockiego – byłego mistrza Polski juniorów.

Ocena Piotra Murdzi
Komentarz Zbigniewa Nagrockiego
Piotr Murdzia w Wikipedii

kw.
05

Z dużym napięciem oczekiwaliśmy na oficjalną ocenę Polskiego Związku Szachowego dotyczącą występu polskiej ekipy na tegorocznych mistrzostwach Europy. Tymczasem autorka sprawozdania Dorota Rzepecka ograniczyła się tylko do podania sukcesu Radosława Wojtaszka. O pozostałych wynikach polskich reprezentantów zapomniano albo postanowiono przemilczeć. No cóż. Nie były one imponujące, po co się więc nimi „chwalić”. Z dziennikarskiego obowiązku jednak je przypomnę:

92. Jaracz 6.5
98. Bartel 6.5
115. Macieja 6.5
160. Świercz 6.0
195. Zawadzka 5.5

Dorota Rzepecka o występie polskiej ekipy na ME 2011
O autorce artykułu 1
O autorce artykułu 2

lut
24

Na mojej witrynie w Wydarzeniach omawiam dwie ważne imprezy: Festiwal w Moskwie i Mistrzostwa Polski. Niestety udział naszych reprezentantów w stolicy Rosji był bardzo skromny. W turnieju kobiecym bez sukcesu wystąpiła Jolanta Zawadzka. W turnieju B Marcin Sieciechowicz i Katarzyna Adamowicz też wypadli blado. Nie było nikogo ze ścisłej czołówki krajowej. Powodem tego były rozgrywane w tym samym czasie mistrzostwa Polski.

W mistrzostwach kraju kobiet słabo wypadła młodzież. Klaudia Kulon była ósma, natomiast Aleksandra Lach ostatnia. Jest to bardzo niepokojący znak o przyszłości polskich szachów kobiecych. Przez tyle lat, z tak utalentowaną młodzieżą, nie wychowano nowych kadr, które by skutecznie rywalizowały z czołówką.

Nieco lepsza sytuacja jest w szachach męskich. Cieszą wysokie lokaty Świercza i Olszewskiego, choć rewelacji nie było. Zupełnie w miejscu stanął Piorun, ale rozwiązywanie samomatów nie sprzyja normalnemu rozwojowi zawodnika. Rozczarował Kamil Dragun.

Jak to jest możliwe, że ta „złota” polska młodzież nie czyni większych postępów? Kto odpowiada za stan wyszkolenia naszej młodej kadry?

Zapraszam do dyskusji w tej kwestii.