Jerzy Konikowski - wpisy autora

lip
12

Edukacja – Paweł Waluś

Szachy zwane są również grą królewską.

Jak mało która uczy nas logicznego myślenia, planowania z wyprzedzeniem,

a przede wszystkim spokoju i cierpliwości.

Od tego roku dzięki akcji „Szachy w szkole” już najmłodsi uczniowie (klasy I–III) 24 krakowskich szkół mają okazję zmierzyć się z wyzwaniem, jakie stanowi partia szachów.

Cała prawda o refleksie szachisty

Pomysł może budzić pewne obawy. Skupienie uwagi 25-osobowej grupy młodych ludzi nie stanowi przecież łatwego zadania. Nastroje są jednak pozytywne. – Często myślimy, że szachy to gra dla dzieci cichych, spokojnych. Mówi się potocznie o „refleksie szachisty” itd. Wcale tak nie jest. Tak naprawdę „materiał” na dobrego szachistę nie musi być grzeczny i spokojny.

Często są to dzieci, w których drzemie żywioł. Czasami nawet mnie trudno jest stwierdzić, co sprawia, że chcą grać w szachy – mówi Jacek Wolak, prezes Krakowskiego Klubu Szachistów, koordynator Małopolskiego Projektu „Szachy w szkole”, który ma także spore doświadczenie w nauczaniu szachów. Jak się okazuje, zainteresowanie dzieci tą grą wcale nie jest aż takie trudne, jak mogłoby się wydawać. Wystarczy odpowiednie podejście. Sam pomysł na tego typu edukację nie jest nowy. Już w 2011 r. Parlament Europejski wydał oświadczenie, w którym nawoływał kraje członkowskie do prowadzenia w szkołach nauki szachów. W Polsce miało to już miejsce w kilku województwach, teraz przyszedł czas na Małopolskę. – Zainteresowanie tym projektem jest dość duże – od września realizują go 24 krakowskie szkoły. Dodatkowo niemało szkół ma szachy w ofercie dodatkowej, w ramach zajęć pozalekcyjnych, które prowadzą instruktorzy z krakowskich klubów szachowych. Powiedziałbym, że w Krakowie w połowie szkół szachy już istnieją – twierdzi prezes KKSZ. Dlaczego to właśnie szachy cieszą się największym zainteresowaniem spośród gier planszowych, a nie np. warcaby? Niemal każdy zapytany o to człowiek związany z szachami wymienia te same cechy, które królewska gra rozwija: logiczne myślenie, planowanie z wyprzedzeniem, wyobraźnia przestrzenna, zdrowa rywalizacja, umiejętność pogodzenia się z porażką, radzenie sobie z presją czasu oraz stresem, kreatywność, cierpliwość, skupienie, koncentracja, spostrzegawczość i wiele, wiele innych. Szachy są również sposobem na interakcję – przy szachach można po prostu wspólnie spędzać czas, rozmawiać, bawić się i uczyć przy okazji. Oczywiście, im wcześniej zacznie się naukę, tym wiedza jest łatwiej i lepiej przyswajana.

– Naukę gry w szachy najlepiej rozpocząć w wieku czterech lat. W tym okresie dzieci bardzo szybko chłoną różne wiadomości z uwagi na intensywny rozwój mózgu. W zależności od indywidualnych predyspozycji i rozwoju w zajęciach mogą uczestniczyć również trzylatki – twierdzi Edyta Szromba, medalistka Mistrzostw Polski Juniorów oraz właścicielka Szkoły Szachowej. Podkreśla, że już w wieku przedszkolnym warto zaznajamiać dzieci z ideą szachów – sama od kilku lat prowadzi takie zajęcia w krakowskich przedszkolach. Należy to jednak oczywiście czynić w sposób odpowiedni dla poziomu dziecka. W tym już jednak głowa nauczyciela prowadzącego zajęcia.

Nauczyciele się szkolą

Dzięki projektowi „Szachy w szkole” ponad stu nauczycieli przeszło odpowiednie szkolenie i zostało przygotowanych do tego, aby prowadzić zajęcia. Co ciekawe, wcale nie musieli oni mieć wcześniej częstego kontaktu z królewską grą. – Najważniejsze to chcieć. Aby grać w szachy na poziomie, który pozwoli przez rok prowadzić zajęcia, wystarczy 20–30 godzin nauki. Inna sprawa, że nauczyciel musi się sam doskonalić i być przygotowanym na to, że jego uczniowie mogą szybko nauczyć się grać na jego poziomie. Znam wiele takich przypadków – tłumaczy Jacek Wolak. Zdradza również, jak wyglądały kursy przygotowujące nauczycieli do tych zajęć. – Zgłaszali się do nas, którzy z szachami mieli niewiele wspólnego, ale i tacy, którzy uczestniczyli w turniejach szachowych. Skupialiśmy się zarówno na doskonaleniu gry, jak i na przekazywaniu pomysłów edukacyjnych. Bo tak naprawdę to, że ktoś świetnie gra w szachy, nie znaczy, że potrafi tej gry nauczyć. Jeżeli dodatkowo weźmiemy pod uwagę fakt, że nauka odbywa się w dużej grupie dzieci, to zadanie jest naprawdę niełatwe. Staraliśmy się więc podpowiedzieć jak najwięcej sposobów, które mogą się przydać w trakcie nauki – tłumaczy koordynator akcji. Wielu nauczycieli przychodziło na kurs z własnymi pomysłami lub też ustalonym planem zajęć. Chcieli dowiedzieć się, czy ich założenia się sprawdzą, a także poradzić się innych, co zrobić, by osiągnąć największe efekty.

fot. Małgorzata Serafin-Kozyra / mskfoto.com

Materiał na dobrego szachistę nie musi być grzeczny i spokojny. Wszyscy są zgodni co do tego, że najlepiej uczyć poprzez zabawę. – Na początku poznajemy planszę i jej właściwości, a następnie budujemy zamki z białych i czarnych figurek. Aby młodzi szachiści mogli utrzymać koncentrację, zajęcia z cztero-, pięciolatkami trwają maksymalnie 30 minut, w przypadku sześciolatków i starszych dzieci czas ten wydłuża się do 45 minut. Uczymy się przede wszystkim przez zabawę w małych grupkach – do ośmiu osób w przedszkolu, natomiast w szkole są to grupy 12-osobowe. Jako nauczyciel z wykształcenia staram się wymyślać różnorakie metody aktywizujące, które dostosowuję do wieku dzieci. W nauczaniu szachów wspomagam się nie tylko książkami z zakresu królewskiej gry, ale również literaturą pedagogiczną, która ułatwia mi zrozumienie procesu poznawczego u młodych szachistów oraz ich zachowania – taką receptę proponuje Edyta Szromba, z wykształcenia także nauczyciel języka polskiego, historii i WOS-u. Podobne spostrzeżenia ma Jacek Wolak. – To na pewno nie może być tradycyjna nauka w ławkach, jaką osoby w moim wieku pamiętają ze szkoły. Dziś na szczęście wiele się zmieniło i sposób nauczania jest bardziej odpowiedni dla żywiołowych i energicznych dzieci.

Zabawa czy szkolny przymus?

Idea obowiązkowych zajęć z szachów może wydawać się nieco kontrowersyjna, bo mimo wszystko jest to gra, która powinna być traktowana jako zabawa i sposób na spędzanie wolnego czasu, nie zaś jako szkolny przymus. Można jednak podejść do tego z innej perspektywy. – Często i w środowisku szachowym, i wśród zwykłych ludzi panuje przekonanie, że program stworzono po to, by przymuszać dzieci do gry w szachy, aby pojawili się nowi arcymistrzowie i mistrzowie świata. Zdecydowanie nie – cel tego projektu jest inny. Podstawowe założenie jest takie, że ucząc szachów, wspomagamy rozwój dziecka – tłumaczy Jacek Wolak. To zaś przekłada się również na inne przedmioty szkolne. Wiele dzieci ma dziś problem z nauką przedmiotów ścisłych. Kłopot sprawiają im przede wszystkim matematyka, fizyka czy też geografia. Zajęcia z szachów, może nie od razu, ale mogą wpłynąć na poprawienie wyników nauczania w tych dziedzinach. Oczywiście nie oznacza to, że nagle wszyscy będą dostawać same piątki z matematyki. Działa to w mniej bezpośredni sposób. Jak jednak wcześniej wspomniano, królewska gra rozwija logiczne myślenie, wyobraźnię przestrzenną, cierpliwość itd., co pomaga radzić sobie z napotykanymi problemami, zresztą nie tylko w dziedzinach ścisłych. Dzięki szachom analiza i poszukiwanie rozwiązań stają się dla dziecka czymś naturalnym. Jak przyznaje Jacek Wolak, z wykształcenia matematyk, wiele spraw rozwiązywał, przekładając je na sytuację szachową. Innymi słowy, kiedy napotykał jakiś problem, w swojej głowie zamieniał go na schemat z królewskiej gry i w ten sposób sobie z nim radził. Oczywiście wśród dzieci nie będzie to działać tak samo, ale na pewno pomoże.

Przyjemne z pożytecznym

Na samym przedsięwzięciu skorzystają nie tylko najmłodsi, ale również małopolskie kluby szachowe. Jeśli projekt się przyjmie, istnieje duża szansa na to, że sport ten będzie o wiele bardziej spopularyzowany, a tym samym zwiększy się zainteresowanie klubami. Nie da się bowiem ukryć, że zwłaszcza w dużych miastach, gdzie oferta zajęć pozalekcyjnych jest bardzo szeroka, szachy mają silną konkurencję. Wprowadzenie zajęć szachowych w klasach I–III na pewno przyczyni się do wzrostu liczby młodych szachistów. Weźmy tutaj za przykład Warszawę. Jeszcze dziesięć lat temu była tam tylko jedna tego typu organizacja. Silna i licząca się na scenie szachowej, lecz jak na tak wielkie miasto to wciąż marny wynik. Po wprowadzeniu projektu „Szachy w szkole” kolejne kluby zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu, zwiększyła się liczba turniejów szachowych dla najmłodszych i ta fala jest teraz widoczna w Mistrzostwach Polski dla najmłodszych. Nie ma co ukrywać, że na to liczy również Małopolski Związek Szachowy. Niewielu wie, że nasze miasto ma bardzo wielu utalentowanych szachistów, którzy osiągają świetne wyniki. W sierpniowych Mistrzostwach Polski w Szachach Szybkich i Błyskawicznych, które odbyły się w Katowicach, małopolskie kluby zdobyły bardzo wiele medali, w tym złote. Jak jednak podkreśla Jacek Wolak, kształtowanie nowych szachistów nie jest i nigdy nie będzie głównym celem tego projektu. – Chodzi o to, żeby dzieci nauczyły się grać w szachy, ale tak naprawdę to nie szachy są w tym najważniejsze, tylko rozwijanie zdolności, które pomagają w nauce. Tu chodzi o rozwój. Nasz związek jako koordynator projektu nie chce naciskać na szkoły, żeby na tych zajęciach kształciły zawodowców. Zabawa przez naukę jest najlepszym sposobem na to, aby zainteresować czymś najmłodszych i pokazać im, jak wielki potencjał może w nich drzemać. „Szachy w szkole” mogą pomóc komuś odnaleźć swoją drogę, odkryć potencjał do tej właśnie gry i rozwijać się proporcjonalnie do skali własnego talentu. Innym uczniom pomogą spojrzeć w odmienny sposób na rodzące się przed nimi problemy i rozwiązać je z korzyścią dla siebie. Z całą pewnością jednak szachy będą przede wszystkim stanowić nowe, ciekawe doświadczenie i świetną zabawę dla najmłodszych, połączoną z nauką – przyjemnie z pożytecznym. I to właśnie wydaje się w tym wszystkim największą zaletą.

Źródło

lip
11

Dla przypomnienia: Młodzieży z ambicjami sportowymi poleca się tezy wielkich autorytetów szachowych!

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.    

Garri Kasparow – mistrz świata w latach 1985 – 2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie. 

Borys Gelfand – wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg.  

Magnus Carlsen – mistrz świata od 2013: Głównie pracowałem nad otwarciami (przed meczem z Anandem). Myślę, że końcówki i grę środkowo opanowuje się dzięki grze turniejowej. W tym sensie nie trenowałem tych faz gry, które są moją siłą.

////////////////////////////

Kontynuacja odcinka 59

Wariant grany w przedstawionej partii został także omówiony w mojej książce Atak królewsko-indyjski. 

 

 

 

 

 

lip
10

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU PZSZACH 2016

MATY POMOCNICZE w 2 – 3 pos. Sędzia: GMI Piotr MURDZIA.

W roku 2016 konkurowało 137 matów pomocniczych (h#2 – 85, h#2,5 – 11, h#3 – 41) nadesłanych przez 35 autorów z 11 następujących krajów: Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Izrael, Macedonia, Maroko, Polska, Rosja, Słowacja, Szwecja, Ukraina, Węgry.

Werdykt

Strona ze wszystkimi werdyktami Konkursu PZSzach 2016

Źródło

lip
09

Kontynuacja odcinka 

W nowym zarządzie Polskiego Związku Szachowego przewodniczącym Komisji Młodzieżowej na lata 2017-2021 został redaktor naczelny pisma „Mat”

Paweł Dudziński

  • ur. 19 lutego 1983 w Kępnie
  • mistrz FIDE (2011)
  • dziennikarz, publicysta, sędzia i trener szachowy
  • autor książek o tematyce szachowej

Wykształcenie i doświadczenie zawodowe:

  • Magister pedagogiki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, temat pracy magisterskiej: „Rozwiązywanie problemów w nauce gry w szachy przez dzieci” (UAM, 2007). Praca była pisana pod kierunkiem dr. hab. Mirosława Jabłońskiego, a obroniona przed komisją egzaminacyjną pod przewodnictwem prof. dr. hab. Jana Grzesiaka.
  • Od 2002 r., po kursie w Werynii k. Rzeszowa, instruktor szachowy Polskiego Związku Szachowego (wówczas najmłodszy w Polsce).
  • W latach 2004-2016 organizator, inicjator lub sędzia około 150 turniejów dla dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów pow. 60 lat (m.in. Ogólnopolskiego Turnieju Noworocznego im. Maksymiliana Wałczyka, Indywidualnych i Drużynowych Mistrzostw Wielkopolski w Szachach Błyskawicznych, Mistrzostw Wielkopolski Dzieci do lat 7, Ogólnopolskiego Feryjnego Turnieju o Puchar Prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego, Grand Prix Biblioteki Publicznej im. Stefana Rowińskiego, Grand Prix Ostrowa Wielkopolskiego Dzieci i Młodzieży, Mistrzostw Ostrowa Wielkopolskiego Seniorów).
  • W latach 2005–2015 organizator i wykładowca na feryjnych zajęciach nauki gry w szachy „Graj jak Kasparow” w Bibliotece Publicznej im. Stefana Rowińskiego.
  • Od 2007 r. trener juniorów Ostrowskiego Towarzystwa Szachowego.
  • W latach 2007–2009 sekretarz zarządu, a w latach 2009–2013 wiceprezes Ostrowskiego Towarzystwa Szachowego.
  • W latach 2009–2011 przewodniczący Komisji Rewizyjnej Wielkopolskiego Związku Szachowego.
  • Od 2009 r. członek Komisji Historycznej Polskiego Związku Szachowego.
  • Od 2009 r. nauczyciel szachów w kilku ostrowskich szkołach podstawowych, m.in. w SP 11, która jako pierwsza placówka w południowej Wielkopolsce wprowadziła obowiązkową naukę gry w szachy dla dzieci z klas I–III (w ramach innowacji pedagogicznej, opartej na autorskim programie nauki).
  • W grudniu 2010 r. powołany na stanowisko trenera-koordynatora kadry wojewódzkiej juniorów i młodzików Wielkopolskiego Związku Szachowego (z uwagi na brak środków finansowych, funkcjonowanie kadry zostało w 2011 r. zawieszone).
  • W 2011 r. założyciel Centrum Szachowego „Skoczek” – firmy zajmującej się szkoleniem szachowym dzieci i młodzieży oraz organizacją turniejów.
  • Od 2013 r. członek Komisji Młodzieżowej Polskiego Związku Szachowego.
  • Od 2013 r. najmłodszy członek Ken Whyld Association – międzynarodowego stowarzyszenia historyków i kolekcjonerów szachowych.
  • W grudniu 2014 r. w Warszawie – kurs w zakresie projektu „Edukacja przez Szachy w Szkole” Polskiego Związku Szachowego.
  • W lutym 2015 r. udział w Konferencji Szkoleniowo-Metodycznej w Puławach dla wojewódzkich koordynatorów programu „Edukacja przez Szachy w Szkole”.
  • W maju 2015 r. inicjator i kierownik pierwszego kursu w Wielkopolsce dla nauczycieli ze szkół przystępujących do programu „Edukacja przez Szachy w Szkole”.
  • Wykładowca na kursach dla nauczycieli szachów w szkołach (m.in. w Puławach).
  • W grudniu 2015 r. w Wierzbnie – kurs kierownika wycieczek i wypoczynku (obozów, kolonii, zimowisk, półkolonii itd.).
  • Posiadacz tytułu mistrza FIDE (od 2011 r.) i tytułu mistrza krajowego (od 2010 r.).
  • W grudniu 2016 r. w Warszawie – obrona pracy na trenera II klasy Polskiego Związku Szachowego pod kierunkiem Przewodniczącego Kolegium Trenerów mm Jacka Bielczyka.
  • W czerwcu 2017 wybrany do Zarządu PZSzach.

Działalność publicystyczna i pisarska:

  • Autor trzech książek z zakresu historii szachów: „Historia szachów na ziemi ostrowskiej. 80 lat szachów w Ostrowie Wielkopolskim 1930–2010” (2010), „Słownik biograficzny szachistów ostrowskich” (2011) i „Szachy wojenne 1939–1945. War chess” (2013). Ostatnia z nich uzyskała bardzo dobre recenzje w kraju (m.in. w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk), a także za granicą, m.in. Niemczech, Izraelu, Holandii, Czechach, Szwajcarii, czy Australii.
  • Współautor jednego z tomów monografii o Iwoniczu-Zdroju.
  • Autor artykułów historycznych, np. „Nieśmiertelna partia doktora Walckera” („Mat” 2015), „Szachy z Kozielska (2)” („Panorama Szachowa” 2014), czy „Superintendent przy szachownicy wojennej” (portal Szach.tv).
  • Autor artykułów i opracowań z zakresu pedagogiki szachów, jak np. „Zasady mistrza szachownicy”, „Zasady młodych mistrzów”, „Ocena pozycji w szachach”, „Trening szachowy w Internecie”, „Test niezwykłych pozycji”, „Odmiany szachów”, „Szachy – pedagogika i etyka”, czy „Szachy na jednej kartce”.
  • Autor wielu artykułów publicystycznych, informacyjnych i relacji z turniejów.
  • Autor programu do nauki gry w szachy, wprowadzonego w kilku szkołach podstawowych na terenie Wielkopolski.
  • W latach 2008–2014 administrator strony internetowej Ostrowskiego Towarzystwa Szachowego.
  • Współpracownik portalu Szach.tv.
  • W 2014 r. redaktor działu szkoleniowego pt. „Z poradnika nauczyciela szachów” w „Panoramie Szachowej”.
  • Od końca 2014 r. redaktor prowadzący Oficjalnego Czasopisma Polskiego Związku Szachowego „Mat”.
  • Od listopada 2015 r. redaktor serwisu sportowego na stronie internetowej Polskiego Związku Szachowego.
  • Od 2016 r. redaktor naczelny Oficjalnego Czasopisma Polskiego Związku Szachowego „Mat”.

Najważniejsze osiągnięcia zawodnicze:

  • Dwukrotny uczestnik finałów Mistrzostw Polski Juniorów U16 (Krynica Morska 1998Nowa Ruda 1999).
  • Od 2008 r. wielokrotny mistrz Polski i medalista Mistrzostw Polski Pracowników Samorządowych.
  • Trzeci zawodnik Pucharu Polski Przedsiębiorców w 2013 r.
  • Zwycięzca wielu turniejów ogólnopolskich (m.in. w Kościanie, Licheniu, Wieluniu, Turku, Pleszewie, Odolanowie, Ostrowie Wielkopolskim, Kaliszu, Jarocinie, Nowych Skalmierzycach, jak i Internetowego Grand Prix).
  • Kilkunastokrotny mistrz Ostrowa Wielkopolskiego w szachach klasycznych i błyskawicznych, parokrotny mistrz Kalisza i Jarocina.
  • Wieloletni kapitan i reprezentant I-ligowego Ostrowskiego Towarzystwa Szachowego, zawodnik niemieckiej drużyny Glück auf Rüdersdorf (II Bundesliga).
  • Drużynowo: 1. miejsce w Mistrzostwach Wielkopolski i 5. miejsce w Mistrzostwach Polski w Szachach Błyskawicznych w Bydgoszczy w 2013 r.
  • Mistrz Polski przedsiębiorców 2016/2017.

Sukcesy podopiecznych:

  • Wielokrotni finaliści Mistrzostw Polski Juniorów w Szachach Klasycznych.
  • Wielokrotni zwycięzcy i medaliści Mistrzostw Wielkopolski Juniorów.
  • Zwycięzcy wielu turniejów ogólnopolskich i rejonowych.
  • Medaliści Mistrzostw Polski i Pucharu Polski do lat 6, 7, 8, 9, 10 i 12.
  • Drugie miejsce Filipa Michalskiego w kategorii do lat 11 w Mistrzostwach Europy w Szachach Szybkich, VI miejsce Macieja Chmielarza do lat 15 i IV miejsce drużyny południowej Wielkopolski na Mistrzostwach Świata Szkół w 2011 r.
  • Wielokrotni laureaci nagrody Prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego dla sportowców.
  • Młody Talent Roku 2011 w plebiscycie „Gazety Ostrowskiej” – 12-letni Filip Michalski.
  • Nominacja do tytułu Młody Talent Roku 2014 w plebiscycie „Gazety Ostrowskiej” dla 7-letniej Weroniki Dudzińskiej, wicemistrzyni Polski podczas I Mistrzostw Polski do lat 6 w Łazach w 2014 r.

Źródło: blog Przemysława Jahra

Dodatkowa informacja

 

lip
09

W nowym numerze popularnego pisma warszawskiego wydawnictwa „Penelopa”, oprócz sprawozdań z imprez szachowych oraz partii, na uwagę zasługują dwa ciekawe artykuły: „Zaczęło się w Warszawie…” znanego historyka prof. Tadeusza Wolszy o Szymonie Winawerze oraz „Qui accusare volunt …Michaela Sandu – otwarta księga” Andrzeja Sykuły o wypadku, jakie miało miejsce podczas Mistrzostw Europy Kobiet (Gruzja 2015).

Mój wkład to partia numeru Dennis Wagner-Predrag Nikolic (Liga niemiecka 2017) oraz artykuł na temat obrony skandynawskiej po posunięciach 1.e4 d5 2,exd5 Hxd5 3.Sc3 Hd8!?

lip
07

Jan Krzysztof Duda (ranking: 2707) przegrał wprawdzie swój pojedynek  z trzecim szachistą świata Wesley So (ranking: 2810) 2.5-1.5, ale pokazał się z dobrej strony.

Rozstrzygnięcie padło w ostatniej czwartej partii, którą nasz arcymistrz mógł wygrać. Duda wybrał przeciwko obronie francuskiej ruch 2.d3 (zamiast głównego wariantu po 2.d4) i uzyskał dobre szanse. W krótkiej analizie pokazałem krytyczne momenty.

Przypominam, że posunięcie 2.d3 grali kiedyś Fischer, Petrosjan i współcześnie Carlsen, Karjakin, Aronian, Nakamura, Mamedjarow, Giri itd.

Na ten temat wyszła w tym roku moja książka: link.

 

 

lip
06

Kontynuacja odcinka 111

Gość napisał – Przykład do naśladowania:

/////////////////////////

Szachy to sport, a sport to rywalizacja, a rywalizacja to konkurowanie o przewagę od pierwszych posunięć,  czyli trzeba mieć mocny serwis, jak mówił Garri Kasparow, bo inaczej sukcesów sportowych nie będzie!

Idolem wielu znakomitych arcymistrzów jest nadal Michaił Botwinnik, który stworzył podwaliny pod nowoczesne studiowanie debiutów, katalogowanie etc.

Pisał o tym Garri Kasparow w swojej książce: link

 

 

lip
05

18 czerwca 2017 r. prezesem Polskiego Związku Szachowego został Adam Dzwonkowski. Jednocześnie wybrano nowy zarząd związku.

Stanowisko Sekretarza Generalnego objął prezes Opolskiego Związku Szachowego Pan Waldemar Taboła.

Prezes ze swoimi podopiecznymi

Waldemar Taboła  (lat 57) o sobie:

Podstaw gry w szachy nauczył mnie ojciec, gdy miałem ok. 7 lat. Jednakże ze względu na miejsce zamieszkania nie miałem żadnych szans, by uczestniczyć w zorganizowanych zajęciach prowadzonych przez profesjonalistów, choć bardzo o tym marzyłem.

Zawsze wiedziałem, że tam (w szachach) jest jakaś magia, ale musiałem poczekać do lat 80-tych kiedy losy zawodowe rzuciły mnie do Opola i trafiłem do klubu szachowego Społem Opole i w tym samym czasie udało mi się kupić książkę Nimzowitsch’a  (po rosyjsku) „Maja sistema”, która mnie zauroczyła. Niemniej jednak ta płaszczyzna (ja szachista) jest mało interesująca posiadam zaledwie I kategorię szachową, zatem jestem amatorem i tu mam najmniej doświadczenia. Było mi dane poznać szachy na wielu innych płaszczyznach jako:

1.Rodzic – tak naprawdę trafiłem do życia szachowego za sprawą moich dzieci, syn Marcin rocznik 1983 i córka Marta rocznik 1986, które zaczęły rywalizację z rówieśnikami, uczestnicząc w eliminacjach oraz zawodach finałowych MPJ. Szybko zorientowałem się, że wyczynowa gra wymaga fachowego wsparcia i zaangażowałem do treningu pewnie znanego IM Andrzeja Szypulskiego, którego lekcje podglądałem z zapartym tchem i otwierał mi oczy na szachy.

2.Korzystając z magii Szypulskiego zacząłem uczyć dzieci szachów, nawet udało mi się zdobyć ze swoją wychowanką medal w MPJ.

3.Organizator życia szachowego – w roku 1997 będąc niezadowolonym z tego, co dzieje się w klubie założyłem sekcję szachowa w istniejącym już klubie Rodło Opole. W tym roku obchodzimy 20-lecie sekcji, która obecnie przeżywa fantastyczną serię: w roku 2013 grając wychowankami wygraliśmy II-ligę juniorów w kompletem zwycięstw (co nie zdarzyło się nigdy wcześniej), rok później jako beniaminek wygraliśmy I-ligę awansując do ekstraligi, a w roku 2015 znów z pozycji beniaminka wygraliśmy ekstraligę http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/tdr_3945/results.html?l=pl&tb=202_

4.W roku ubiegłym „niechcący” powtórzyliśmy supremację w ekstralidze, choć znów nie byliśmy faworytami, ogrywamy kluby, które maja 10-krotnie większy budżet i ściągają do siebie wszystkich najlepszych juniorów. Mogę wymienić jeszcze kilka sukcesów ale sekcję szachową Rodło uważam za „dzieło życia”.

5.Byłem prekursorem nauczania szachów w opolskich przedszkolach, co stanowiło podwalinę do dzisiejszych sukcesów.

6.Organizator turniejów – zrobiłem kilkaset imprez, kilka z nich to: Mistrzostwa Polski Mężczyzn 2007 rozegrane w opolskim Ratuszu http://www.ozszach.pl/impm2007/  Mistrzostwa Polski Juniorów do lat 10 i 12 dwukrotnie, OOM 2007, czwórmecz juniorów Niemcy-Czechy-Polska -Opole http://www.ozszach.pl/index.php?mact=News,cntnt01,print,0&cntnt01articleid=731&cntnt01showtemplate=false&cntnt01returnid=17

7.Czwartą kadencję jestem prezesem Opolskiego Związku Szachowego.

8.Za kadencji Toma Sielickiego trafiłem do władz PZSzach będąc członkiem zarządu i przewodniczącym Komisji Młodzieżowej PZSzach.

9.W ostatniej kadencji byłem przewodniczącym Komisji Rewizyjnej PZSzach.

10.W latach 2009-2013 byłem dyrektorem biura Opolskiej Federacji Sportu oraz członkiem Zarządu Polskiej Federacji Sportu Młodzieżowego, instytucji która w imieniu Ministra Sportu zarządzała sportem młodzieżowym w Polsce, z budżetem porównywalnym do PZSzach.

 

lip
04

Kontynuacja odcinka 110

„DEBIUT TO JEST NAJWAŻNIEJSZA CZĘŚĆ PARTII!” – MIHAIL KISLOV PODCZAS KONSULTACJI Z TRENERAMI POLONII WROCŁAW

 Tomasz Brusilo

W dniu wczorajszym kadra Polonii Wrocław, zarówno ta doświadczona jak i zaczynająca swoją przygodę trenerską i instruktorską uczestniczyła w konsultacjach ze znanym w trenerem szachowym Mihailem Kislovem.
Podczas konsultacji trener Kislov omawiał zagadnienia metodyki rosyjskiej szkoły szachowej, oraz omówił fenomen sukcesów reprezentacji Indii na Mistrzostwach Świata Juniorów. Na koniec uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań.

Kończąc spotkanie, prowadzący wyraził przekonanie, iż uczestnicy nie poprzestaną tylko na teorii, ale informacje wykorzystają w praktyce.

Uczestnicy: Paulina Cagara, Alicja Stankiewicz, Mirosław Perdek, Zbigniew Niemiec, Krzysztof Kolasiński, Maciej Świcarz, Michał Dzikowski, Aleksander Sokólski, Jerzy Łaszkiewicz, Artur Czyż

Mihail Kislov – absolwent AWF (Moskwa), oraz Wyższej Szkoły Trenerów (Moskwa), trener szachowy od ponad 40 lat. Główny trener drużyny Woroneżu (województwo rosyjskie). Swój duży udział miał w wychowaniu  14 arcymisztrów. Jego uczniami byli tacy zawodnicy jak: Jolanta Zawadzka, Bartosz Soćko, Bartłomiej Macieja, Nikola Sedlak, Aleksander Raeckij, Chernyshov Konstantyn.

Źródło

//////////////////////////////////////////////

Można się tylko cieszyć, że szkolenie trenerów szachowych w Polsce idzie wreszcie we właściwym kierunku!

Na tym blogu od lat poruszamy ten problem, np. tutaj.

lip
03

Niedawno jeden z Internautów poprosił o wytłumaczenie często spotykanego w środowisku szachowym w kraju określenia „Zugzwang”.

Pamiętam, że kilka lat temu była dyskusja na ten temat w piśmie „Panorama Szachowa”. Ale nie pamiętam już szczegółów.

Sięgam więc po pomoc do encyklopedii „SZACHY od A do Z” (Sport i Turystyka, Warszawa 1987) Władysława Litmanowicza i Jerzego Giżyckiego.

Na stronie 1362 (tom 2) autorzy piszą: Zugzwang – (z jęz. niemieckiego) potoczne określenie „braku posunięcia” u jednego lub obu zawodników. Oznacza taką sytuację na szachownicy, kiedy wykonanie ruchu powoduje natychmiastowe pogorszenie pozycji strony będącej na posunięciu. Rzadko występuje w debiucie i grze środkowej, jest natomiast dość często spotykany w końcówce.

Dodatkowa informacja w Wikipedii.

Przykład ilustrujący motyw zugzwangu:

Po 1.Wa6! czarne znalazły się w zugzwangu i obojętnie, co zagrają, dostają mata w jednym posunięciu.

W otoczeniu krajowych problemistów często spotyka się termin „Tempo” lub „Pozycja tempowa”, co chyba obrazowo odpowiada niemieckiemu pojęciu „Zugzwang”.

Problem do dyskusji!

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
    całodniowy Norway Chess
    Norway Chess
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    Carlsen, Keymer, Firouzja, Gukesh, So, Praggnanandhaa
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.