Jerzy Konikowski - wpisy autora

wrz
19

Szanowny Panie Jerzy,

garść wspomnień z zawodnej mojej pamięci:

    PZszach. Warszawa… Wybory Prezesa Polskiego Związku Szachowego. Jak zwykle i nieprzypadkowo zasiadamy z Marianem w ostatnim rzędzie. Obok nas przysiadł – absolutnie przypadkowo – Jacek Żemantowski – niezastąpiony i niezwykle sympatyczny  rzecznik prasowy PZSzach. Wspaniały dziennikarz, prezenter i autor wywiadów z wielkimi postaciami naszych szachów. Z postaciami o wymiarze już wówczas historycznym.  Głosowanie… Komisja rachmistrzów liczy głosy… Ogłoszenie wyników… Alleluja i do przodu…

    Kto do przodu? Pan Jacek! Od dziś Pan Prezes, nasz Prezes. Do pierwszego rzędu. Co tam do pierwszego. Do prezydialnego. W drodze do prezydium obaj z Marianem pierwsi złożyliśmy Panu Jackowi należne Mu gratulacje. Dopełniło się pismo… Ostatni będą pierwszymi…

    Oczywiście, nasze środowisko wyłoniło i zgłosiło kandydatów o bezsprzecznie wyższym od Jacka rankingu szachowym. Ludzi obdarzonych tytułami Mistrzów i Sędziów klasy  międzynarodowej. Jednakże to Jacek wygrał? Dlaczego? Myślę, że odpowiedź jest prosta.

    PZSzach w szachy nie gra. Polskę reprezentują Mistrzynie i Mistrzowie i daj Boże jak najwięcej – Arcymistrzynie i Arcymistrzowie. Zadaniem PZSzach jest tworzenie warunków rozwoju dla przyszłych mistrzów równych szans walki turniejowej dla aktualnych mistrzów.

    Czy tak bywało? Niekoniecznie. To PZSzach nie wystawił Mistrza Bohdana Śliwę do ostatniego olimpijskiego pojedynku z oczywistą potęgą szachową, jaką była drużyna ZSRR.

    Mistrzowi do granicy dzielącej świat Mistrzów od świata Arcymistrzów niezbędne było zdobycie ½ punktu. A w ówczesnej formie mógł zdobyć nawet cały punkt. Co do formy podzielał to zdanie pan Witkowski, który w finale MP w 1954 roku zdobył tyle samo punktów co ogłoszony mistrzem Bohdan Śliwa.  Ale ówczesna zwierzchność szachowa pomyślała (szachiści to urodzeni myśliciele): nie wypada, aby Polak i katolik wygrał walkę – nawet na szachownicy – z miłującym pokój Związkiem Radzieckim..

    Wiele lat później ICCF naprawiło ten apolityczny(?) gigantyczny(?) błąd naszych władz umysłowych czy szachowych, co tutaj co do skutków na jedno wychodzi, przyznając(?) nadając Mistrzowi Śliwie zsłużony tytuł Arcymistrza.

    I jeszcze jeden rys Jacka Żemantowskiego. Otóż doprowadził On – bezinteresownie – do udziału Kasparowa w Zjeździe Pzszach i w symultanie w dawnym hotelu Forum….

 

 

wrz
18

Nierówne traktowanie pewnych osób od innych w porównywalnej sytuacji – ze względu na kategorię szachową lub ranking – jest zjawiskiem nieusprawiedliwionym i nieuzasadnionym. Jednakże w środowisku naszej dyscypliny to kuriozum jest szeroko rozpowszechnione.

/////////////////////////////////////

Kontynuacja odcinka 182

Obecnie 9.0-0!? spotyka się bardzo często w praktyce turniejowej nawet na wysokim szczeblu. Jednym słowem doceniono świetną ideę odkrytą w partii korespondencyjnej!

 

wrz
18

Kontynuacja odcinka 15

Na listach Polskiego Związku Szachowego z rankingiem międzynarodowym FIDE zajmowałem różne pozycje. Najwyższe miejsce osiągnąłem na początku 1981 roku:

1. am W.Schmidt – 2495
2. am A.Kuligowski – 2450
3. mm A.Sznapik – 2450
4. mm J.Adamski – 2430
5. mm R.Skrobek – 2425
6. mm A.Sydor – 2420
7. mm A.Adamski – 2410
8. mm J.Bielczyk – 2410
9. mm A.Łuczak – 2405
10. m J.Konikowski – 2400
11. mm K.Pytel – 2400
12. mF K.Kojder – 2400
itd…

Za ten wynik otrzymałem klasę mistrzowską – uprawniającą mnie do otrzymywania miesięcznego stypendium sportowego w wysokości 8ooo złotych.

Zrezygnowałem z tego wyróżnienia i pozostałem przy mojej niższej pensji trenera kadry PZSzach.

wrz
18

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.

Garri Kasparow – mistrz świata w latach 1985 – 2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników kiedy masz przegraną po debiucie.

/////////////////////////////////////////////////////////////////

Kilkakrotnie pisałem na blogu,  że wiedza w szachach ulega ciągłym przemianom. Każdy turniej jest praktycznie kuźnią nowych idei, z którymi powinien zapoznać się zawodnik z ambicjami sportowymi. Szczególnie w sferze teorii debiutów spotykają nas ciągle niespodzianki, z którymi trzeba się zająć w trakcie treningu. Kto to zlekceważy, ten pogubi się szybko w gąszczu nowych wariantów i otwarć.

Faza debiutowa ulega ustawicznym przemianom i jest ciągle przedmiotem dogłębnych badań teoretycznych i praktycznych. Analiza wariantów czy nawet pojedyńczych posunięć kosztuje wiele czasu. Trzeba mieć naprawdę dużo cierpliwości, aby się tym solidnie zajmować. Dlatego wielu zawodników mało interesuje się początkowym etapem gry i próbuje po prostu to „przeskoczyć”, aby cały ciężar walki przenieść na część środkową i końcową. To często kończy się niepowodzeniem. Na blogu pokazałem wiele takich przypadków w tematach: „Ciekawa partia”, „Przed końcówką jest debiut”, „Szybkie zwycięstwa” itd.

Ambitną formą treningu nad obszerną i skomplikowaną teorią debiutów jest stosowanie jakiś mało znanych wariantów (gambitów), aby tym zaskoczyć przeciwnika. To wymaga jednak pewnej pracy. Trzeba znaleźć w monografiach debiutowych, bazach partii czy w fachowych pismach rzadko grane warianty (nawet pojedyńcze ruchy), zapoznać się z nimi, przeanalizować, zrozumieć idee i dopiero potem zagrać!

W piśmie „Fernschachpost” (5-2013) opublikowałem krótki artykuł na temat obrony Pirca po ruchach 1.e4 d6 2.d4 Sf6 3.Sc3 g6 4.f4 Gg7 5.a3!?. Okazało się, że pod jego wpływem kilka osób zaczęło grać ten wariant z dobrym skutkiem.

Wielkim zaskoczeniem było dla mnie zastosowanie ruchu 5.a3!? w trakcie tegorocznych mistrzostw Niemiec w konkurencji kobiet. Przyszła zwycięzczyni turnieju zastosowała tę ideę i partię efektownie wygrała.

 

wrz
17

wrz
17

Nierówne traktowanie pewnych osób od innych w porównywalnej sytuacji – ze względu na kategorię szachową lub ranking – jest zjawiskiem nieusprawiedliwionym i nieuzasadnionym. Jednakże w środowisku naszej dyscypliny to kuriozum jest szeroko rozpowszechnione.

/////////////////////////////////////

Ten problem poruszyłem w Magazynie Szachista (grudzień 2005).

Przed wykorzystaniem tej pouczającej ilustracji w artykule, sprawdziłem zbiór partii firmy ChessBase i był to wtedy jedyny przykład. W późniejszych bazach znalazłem jedną partię, która była grana wcześniej w mistrzostwach Ukrainy juniorów do lat 18. Jednakże białe grały słabiej 14.Ge3 i pojedynek zakończył się ostatecznie remisem. Bindrich zagrał silniej 14.Gxd6! W późniejszej praktyce turniejowej stosowano tylko tę ideę.

Zbiory partii ChessBase są systematycznie wzbogacane przez archiwalne przykłady z praktyki zawodników różnych klas. Jest to bardzo słuszne działanie, ponieważ twórczość szachistów niższych kategorii (rankingów) może wnieść także wiele cennych wartości w rozwoju teorii debiutów!

 

wrz
16

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.

Garri Kasparow – mistrz świata w latach 1985 – 2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników kiedy masz przegraną po debiucie.

/////////////////////////////////////////////////////////////////

Niedawno napisał do mnie Internauta, który odniósł się pozytywnie do książki „Szybkie zwycięstwa”:

„Dzięki jej lekturze poznałem wiele wariantów teoretycznych oraz ciekawych motywów taktycznych” …

Przytaczam ciekawą partię Ananda, którą przegrał wskutek nieznajomości granego wariantu! Dokładną analizą tego pojedynku zająłem się we wspomnianej książce.

 

wrz
16

Kontynuacja odcinka 7

Po przejściu na emeryturę Władysława Litmanowicza – wieloletniego redaktora naczelnego pisma (1950-1984), redagowaniem „Szachów” zajął się Paweł Kerntopf (1984-1986). Następnie pałeczkę po nim przejął Andrzej Filipowicz (1986-1990).

W tym okresie komentowałem dla pisma partie oraz opracowywałem artykuły z teorii debiutów. Przedstawiony niżej był opublikowany w numerze 9-1989.

 

wrz
16

W dniach 3-11 września 2016 odbyły się w Jastrzębiej Górze Drużynowe Mistrzostwa Polski (II Liga) – link. 

Z tej okazji otrzymałem piękną kartkę od grupy szachistów. Dziękuję!

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
    całodniowy Norway Chess
    Norway Chess
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    Carlsen, Keymer, Firouzja, Gukesh, So, Praggnanandhaa
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.