Jerzy Konikowski - wpisy autora

gru
23

Raczej nikt nie oczekiwał sensacji w pojedynku Jana Dudy (2663) z mistrzem świata Magnusem Carlsenem (2834).

Liczyliśmy na interesującą grę i nie rozczarowaliśmy się. Obaj kontrahenci zafundowali nam bowiem partię pełną emocji!

 

gru
23

W dzisiejszej 4 rundzie turnieju w Doha lider polskich szachów Radosław Wojtaszek (2723) pokonał w ciekawej partii Włocha Daniele Vocaturo (2597).

 

 

gru
23

picture-4180

Marka Baterowicza – szachistę, publicystę i poetę – przedstawiłem już wcześniej na mojej stronie: link.

Niedawno ukazał się w Sydney kolejny tomik jego wierszy.

Bat1

Bat3

Bat2

Oto ostatni z polemicznych felietonów Marka Baterowicza, który został opublikowany na http://naszeblogi.pl/

//////////////////////////////////////////////////

REPUBLIKA RZEPLIŃSKA ma wielu harcowników,  ale doczekała się i rzecznika! To prezenter TV camarada Gugała, mołojec medialny i zatwardziały aparatczyk ekranu, a rządzi tam niczym sekretarz komórki propagandy tocząc jad spreparowanych informacji na tle pociętych migawek z podróży Prezydenta  Dudy ( np. 15 sekund z wizyty w Chinach ), ale za to ucina sobie długie pogawędki z wybitnymi „prawnikami” jak Schetyna, Belka, Cimoszewicz lub Onyszkiewicz…I wtedy widać na ekranie jak to Peerelczycy rządzą III RP, o ile w ogóle o III RP mówić można! W tych rozmowach camarada Gugała dwoi się i troi jako rzecznik Republiki Rzeplińskiej, z wielkim zapałem wspierając tezę o rzekomym zamachu na TK i na towarzysza Rzeplińskiego, szarżując ostro na autonomię Sejmu i gardłując niczym widmo innego rzecznika – Urbana – a jakby i z jego metod korzystał, bo odwraca wszystko do góry nogami. Np. Urban nazywał msze za Ojczyznę ks. Jerzego…”seansami nienawiści”, choć to jego wystąpienia w TV zionęły nienawiścią do Polski…Komentowano już przewrotne pytanie Gugały, skierowane do Schetyny: „Dlaczego Polacy tak nienawidzą Polski (…), że głosowali przeciwko niej ?”  Camarada Gugała udaje Greka, niby nie wie, że Polacy głosowali na PiS powodowani właśnie miłością do Ojczyzny, bo tylko Prawo i Sprawiedliwość ma program i intencję oczyszczenia Kraju! Ten program jednak wywołuje panikę wśród resortowych dzieci i polityków przegranej koalicji. I dlatego – jak słusznie zauważył Kaczyński – z TK zrobili sobie twierdzę…I wokół tej twierdzy pączkuje z wielkiem hałasem Republika Rzeplińska, nowa to jakość w ramach republiczki post-smoleńskiej narzuconej Polakom po zamachu na Tupolewa przez sitwę premiera Tuska i marszałka Sejmu Bredzisława, co z WSI się kumał i z różnymi fundacjami. On ci też nam świadectwa rozliczne złożył swych bystrych spostrzeżeń, np. że oto „idzie fala nienawiści…”, kiedy przegrał wybory. Identyczny to dowód perfidnego odwracania znaczeń. Metoda to jednak dość prostacka, bo nie trafiła nawet do wszystkich lemingów. Zachodzę w głowę czy camarada Gugała już jako ambasador w Urugwaju był biegły w tych dialektycznych chwytach ?  A swoją drogą jaki to upadek : ze stanowiska ambasadora na posadę prezentera w TV!!! Współczuję…A Republika Rzeplińska za to krzepnie,  ostatnio poderwała na ulicach Warszawy „aż” ponoć 10 tysięcy krzykaczy w obronie ich „prezydenta” Rzeplińskiego!  Ich protest uliczny wsparły nawet takie „autorytety” jak Agnieszka Holland i Kazimierz Kutz ( a więc spece od kina!)…Fakt, kino trwa: wbrew opiniom poważnych prawników, bo grono jurystów z kręgów Peerelczyków ( i z ex-PZPR) robi sobie kpiny z praworządności i łamie postanowienia Konstytucji, zresztą ugotowanej nam przez Kwaśniewskiego i domagającej się zmian. Dmuchają wytrwale w balon Republiki Rzeplińskiej, ciekawe jak długo potrwa ta polityczna anomalia ?

gru
22

W słabej formie znajduje się były mistrz Polski Mateusz Bartel (2620), który w dzisiejszej 3 rundzie turnieju w Doha przegrał nieoczekiwanie z niżej notowanym w rankingu przeciwnikiem (2422).

Partia jest ciekawa i pouczająca. Warto więc ją obejrzeć.

 

gru
21

Konik szachowy

Jest taki malutki konik
Co żyje na szachownicy
Waleczny bardzo odważny
Nie trwożą go przeciwnicy

Ni to truchtem ni galopem
I nigdy szaleńczym cwałem
Tylko skokiem L wskroś trzech pól
Przemierza połacie całe

Nigdy nie wybiega gdzieś sam
Za szachownicy swej ramy
Wolny świat stepów i prerii
Dla niego całkiem nieznany

Marzy o wietrze w grzywie
Z pól gdzie śpiewy skowronka
Że go dosiada powabna
I przepiękna amazonka

Tym czasem jest kierowany
Na szachownicy przez gracza
Gdzie otwarcia i zasłony
Mistrzowską ręką zatacza

Marzy by rżeć w galopie
I zadem podbić zatoczyć
Nie mieć linii wytyczonej
Z drogi wskazanej zboczyć

Nie bronić i nie osłaniać
Króla gdy ten postępuje
Tak marzy konik szachowy
A czy się kiedyś zbuntuje ?

Agata KALINOWSKA-BOUVY
21-12-2015

gru
21

Dalsza część odcinka 2

Czy można sobie wyobrazić fachowca w branży samochodowej nie znającego z jakich części składa się auto?

A czy można sobie przedstawić szachistę, który nie potrafi wymienić nazw debiutów?

Z tym problemem spotkałem się na mojej pierwszej sesji Młodzieżowej Akademii Szachowej w Zakopanem w 1999 roku. W trakcie rozmów z niektórymi uczestnikami zgrupowania zauważyłem, że młodzież ma duże problemy z nazwami otwarć. Częściej operowano kodami, nie nazwami debiutów, czy wariantów. A więc mówiło się np. B33, E32 itd.

Zrobiłem mały sprawdzian w mojej grupie treningowej. Ustawiłem pozycję po ruchach 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Sf6 i poprosiłem o podanie nazwy otwarcia. Tylko jedna osoba z ośmiu pytanych wiedziała, że jest to obrona 2 skoczków. A była to grupa juniorek i juniorów, która reprezentowała już Polskę na mistrzostwach świata i Europy.

To wydarzenie zmobilizowało mnie do napisania książki „Szybki kurs debiutów” z przeznaczeniem dla młodzieży. Ukazała się w 2000 roku w wydawnictwie „Penelopa”. Przypadek ten opisałem w piśmie Szachy/Chess 75/76-2002 w tekście „Gorzka Prawda”.

Kontynuacja kursu nastąpiła w książce „Szybki kurs debiutów w praktyce” (Penelopa 2006).

Tej ważnej tematyki nie mogło zabraknąć oczywiście w książce „Szachy dla przyszłych mistrzów”. W rozdziale I „Szybki kurs otwarć szachowych” m.in. piszę:

Nie ulega więc wątpliwości, że faza debiutowa odgrywa bardzo ważną rolę. Dlatego szachiści z dużymi aspiracjami sportowymi przywiązują szczególną wagę do granych przez siebie otwarć.

Debiut jest fundamentem partii szachowej i poprawnie rozegrany daje duże szanse na sukces w każdym pojedynku. Nawet słabsi szachiści mają realne perspektywy odniesienia zwycięstwa nad silniejszym i doświadczonym przeciwnikiem.

Zawodnik powinien mieć odpowiednią motywację do wyczynowego uprawiania szachów. Na pewno nie będzie jej miał w przypadku porażek i słabych wyników turniejowych. To może go szybko zniechęcić do dalszego zajmowania się królewską grą.

Wielu zawodników mało interesuje się początkowym etapem gry i próbuje cały ciężar walki przenieść na część środkową i końcową. Zawodnicy tracą przez to wiele sił w debiucie i często brakuje im potem świeżości w rozgrywaniu dalszych faz partii. Skutki tego są łatwe do przewidzenia…

Zachęcam do pracy nad teorią debiutów tych wszystkich czytelników, którzy postawili sobie jasny cel: osiągnąć możliwie szybko klasę mistrza szachowego. Przedłożony tutaj materiał omawia w ogólnych zarysach plany gry w najważniejszych otwarciach. Aby pogłębić wiedzę w tym zakresie, należy sięgnąć oczywiście do specjalistycznej literatury …

cdn

gru
18

szachistka

gru
18

Dalsza część odcinka 1

W Polsce na przestrzeni wielu lat było sporo talentów, które nie rozwinęły maksymalnie swych skrzydeł z powodu błędnego podejścia do samoszkolenia. Jednym z nich był Jerzy Lewi, o którym napisałem więcej w swoich wspomnieniach: link 1 i link 2.

Jurek z wielkim zaangażowaniem analizował pozycje z gry środkowej i końcowej. Debiuty były jego najsłabszą stroną. Jestem przekonany, że gdyby tej części partii poświęcił więcej czasu, to mógłby szybko osiągnąć poziom światowy. Tak jednak się nie stało. Jurkowi brakowało dobrego doradcy, który mógłby go przekonać do właściwej pracy nad szachami.

Sam gdy zaczynałem poważnie zajmować się grą, to panowało w naszym środowisku hasło: Ucz się gry środkowej i końcówek, a w debiucie dasz sobie radę!

Ta błędna teoria była hamulcem prawidłowego rozwoju twórczo-sportowego wielu utalentowanych juniorów w naszym kraju.

Główny problem polegał na tym, że nie było jakiś logicznych wytycznych i wzorców odnośnie treningu w szachach. Dlatego młodzież często błądziła i traciła wiele lat, aby zbyt późno zrozumieć kwestie swego szkolenia.

Dlatego jako trener starałem się w swej działalności udzielać pożytecznych rad, aby moi podopieczni pracowali we właściwym kierunku.

W wprowadzeniu mojej książki piszę m.in.:

Proces szkolenia musi być dobrze przygotowany i umiejętnie rozłożony w przewidzianym na niego czasie. Powinien być też odpowiednio zorganizowany, aby umożliwić osiągnięcie postawionego celu. Plan treningu musi być rzeczowy i odpowiadać kwalifikacjom zawodnika.

Powinien być ciekawy, a przede wszystkim możliwie elastyczny, aby można go było modyfikować i w każdej chwili dopasowywać do tempa postępów szachisty. Ważnym celem szkolenia młodych zawodników jest wyrobienie u nich takich umiejętności, które pozwolą im dalej się rozwijać i będą podstawą do osiągnięć w wieku dojrzałym.

Etapy treningu szachowego można podzielić, w zależności od głównej treści i związanych z tym zadań, na trzy grupy:

  • trening podstawowy (lub wstępny),
  • trening ogólnorozwojowy,
  • trening specjalistyczny.

Pomiędzy tymi szkoleniami istnieje oczywiście duża współzależność, ale ważne jest zachowanie prawidłowych proporcji…

cdn

 

 

gru
18

ME-BiS-2015-logo

W dniach 17-20 grudnia odbywają się Mińsku mistrzostwa Europy w grze błyskawicznej i szachach szybkich.

Sędzią głównym zawodów jest Andrzej Filipowicz z Warszawy.

Strona mistrzostw

Transmisja

 

gru
16

Oprócz licznych tekstów i partii drogą pocztową jest mój artykuł o obronie francuskiej po posunięciach 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sd2 h6!?

F1

F2