W dniach 17-25 sierpnia w holenderskiej miejscowości Haarlem odbył się arcymistrzowski turniej kołowy z udziałem naszego reprezentanta IM Marcela Kanarka, który zajął ostatecznie 4 miejsce.
Dokładne wyniki na stronie turnieju: link
W dniach 17-25 sierpnia w holenderskiej miejscowości Haarlem odbył się arcymistrzowski turniej kołowy z udziałem naszego reprezentanta IM Marcela Kanarka, który zajął ostatecznie 4 miejsce.
Dokładne wyniki na stronie turnieju: link
Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).
————-
Michał Krasenkow – trener kadry Polskiego Związku Szachowego (Pismo MAT 4-2013): Kładzenie nacisku na pracę nad debiutami jest śmiesznym podejściem.
///////////////////////////////////////////
W miesięczniku Magazyn Szachista (luty 2010) pisałem:
Debiuty nie należą do silnej strony byłego mistrza Polski. Bartłomiej Macieja uwielbia końcówki. Problem tylko w tym, że często do nich nie dochodzi, albo nie można już w tym stadium uratować partii.
Poniższa partia była opublikowana w tym samym numerze z moim obszernym komentarzem. Po 40 ruchu dałem taką uwagę: Goniec zdobyty i partia jest już właściwie rozstrzygnięta, ale Bartłomiej Macieja postanowił sprawdzić technikę Wojtaszka w końcówce.
W dniach 16-25.08 w Polanicy Zdroju odbył się tradycyjny 49. Międzynarodowy Festiwal Szachowy im. Akiby Rubinsteina.
Zgonie z oczekiwaniami najlepsi byli polscy arcymistrzowie: Wojciech Moranda, Aleksander Miśta oraz RobertKempiński, którzy zajęli pierwsze trzy miejsca.
Dokładna relacja na stronie Polskiego Związku Szachowego: Link.
Znaleziono w Internecie:
W nowoczesnej odmianie szachów istnieje jedna nieznana wcześniej możliwość: wolno zamienić królową na króla lub odwrotnie. Takie posunięcie nosi nazwę „Ruch Palikota”.
Artur Dębski, wiceprzewodniczący partii Ruch Palikota i jego szef
Najmłodszy syn Artura Dębskiego – Kacper, uczeń 5 klasy szkoły podstawowej, podobnie jak tata lubi grać w piłkę nożną i szachy.
Tak jak patrzę na ilość artykułów, ich różnorodność i częstotliwość pojawiania się, to stwierdzam że Pana blog przoduje wśród polskich blogów szachowych. Ani Jopek ani Świć czy Długosz (i nawet razem wzięci) nie publikują tak często tylu różnorodnych artykułów. Nie mówiąc o Bartlu, który da jakiś wpis raz na pół roku. Pewnie są trochę zazdrośni, że najbardziej prężnym i twórczym blogiem jest blog „wywrotowca”.
Szanowny Panie!
Proszę ewentualnie zamieścić na Pana blogu moje uwagi w związku ze spostrzeżeniami Pana Stevena Dowda („It should be mentioned this is also a h=3. 1. f5 d8L 2. f4 Lh4 3. f3 Lf2=, as well as a =3 1. d8S f5 2. Se6 f4 3. Sxf4=. But I am sure the echo effect of the s=3 was what the author was going for.”) do mojego zadania opublikowanego w dniu 18.08.2013 r.
Trzy w jednym.
Po opublikowaniu mojego zadania Pan Steven Dowd zauważył, że przedstawiona przeze mnie pozycja to nie tylko ” samopat w 3 posunięciach ” ale również „pat pomocniczy w 3 posunięciach” (zaczynają czarne i we współpracy z białymi doprowadzają do zapatowania czarnego króla w 3 pos.) oraz ” pat w 3 posunięciach ” (zaczynają białe i doprowadzają do zapatowania czarnego
króla w 3 posunięciach). Co prawda obydwie te możliwości widziałem, niemniej jednak wydały mi się one mniej interesujące niż ” samopat w 3 posunięciach ” z symetrycznym obustronnym patem w finale. Spostrzeżenie Pana Dowda uświadomiło mi jednak dodatkową wartość pozycji, gdyż osobiście nie znam kompozycji szachowej stanowiącej równocześnie trzy poprawne zadania szachowe (bez uciekania się do formy bliźniaka).
W tym miejscu, jeśli Pan Steven Dowd wyrazi na to zgodę, proszę o zamieszczenie ponownie diagramu z 18.08.2013 r. z następującym opisem:
Autorzy: Andrzej Babiarz i Steven Dowd
samopat w 3 posunięciach,
pat pomocniczy w 3 posunięciach,
pat w 3 posunięciach
Rozwiązania odpowiednio:
1. d8G!, f5 2. Gh4, f4 3. Gg3, fg3 pat !
1. f5, d8G! 2. f4, Gh4 3. f3, Gf2 pat !
1. d8S!, f5 2. Se6, f4 3. 3. S:f4 pat !
Czy ktoś z czytelników bloga zna inną pozycję – kompozycję szachową, stanowiącą rownocześnie
trzy zadania szachowe ?
pozdrowienia
Andrzej Babiarz
Darisz Świercz w ujęciu Marzeny Bugały
Nie ma żadnych wątpliwości, że Dariusz Świercz jest najwybitniejszym naszym arcymistrzem młodej generacji. Na aktualnej liście rankingowej FIDE zajmuje 99 pozycję i jako jedyny Polak zakwalifikował się do drugiej rundy tegorocznego Pucharu Świata. Mamy nadzieję, że Dariusz już niedługo będzie odnosić sukcesy w silnych turniejach.
Z moich obserwacji i analiz partii Dariusza Świercza uważam, że młody arcymistrz świetnie rozgrywa dynamiczne pozycje i taki kierunek powinien obrać w swojej twórczości szachowej. Na moim blogu była już o tym dyskusja, np. w temacie „Szachy w Polsce”.
Przypominam bardzo ciekawą partię, w której Darek w ostrym otwarciu – którego jest specjalistą – pokonał Marcela Kanarka.
W Magazynie Szachista (czerwiec 2013) w artykule „O tym się mówi…” jest zamieszczona interesująca wypowiedź Kramnika. M.in. stwierdza: „Byłem dobrze przygotowany do turnieju. Zwykle mi się to udaje, ale np. w meczu z Anandem w 2008 r. wszystko posypało się. Wielu sądzi, że to kwestia grupy trenerów i popracowania nad nowymi ideami. Ale to nie tak, wszyscy mają trenerów i silne komputery, ale jedni znajdują nowe koncepcje, a inni nie. Moja specjalność to debiut i przejście do gry środkowej. Tu nie chodzi o wiedzę, tylko o zrozumienie oraz pojęcie kierunku działania”.
Władimir Kramnik jasno wypowiada się o roli debiutów w jego twórczości szachowej. Oczywiście przygotowanie musi być połączone z następną fazą partii, czyli grą środkową.
Powracam jeszcze do poprzedniej części tej serii oraz stwierdzenia Kramnika: „Dlatego aby wykazać przewagę w debiucie, trzeba szukać nowych dróg i zmusić rywala do pracy głową przy szachownicy. Tak właśnie pracuje Magnus Carlsen i zdecydowanie wyróżnia się na tle innych, którzy tego nie dostrzegają. Jako pierwszy przyjął tę metodę kilka lat temu i kontynuuje z sukcesem. Po prostu przeskakuje debiut, co jest może podejściem ekstremalnym, ale ma swój sens”.
////////////////////////////////////////////////////
Nie mogę się zgodzić z opinią, że Carlsen „przeskakuje debiut”. Właśnie jego silną bronią jest świetnie opracowana faza debiutowa. Jest też w tym zakresie bardzo wszechstronny, ponieważ jego repertuar jest bardzo bogaty w wiele otwarć. Jest to dowód, że Magnus Carlsen przykłada do tej części partii wielką uwagę. Studiując całe partie, analizuje też pozostałe fazy gry i dlatego ma doskonałą technikę.
W obecnych czasach poziom gry czołówki światowej jest bardzo wyrównany i nie zawsze udaje się jednej stronie uzyskać przewagę w debiucie. Ważne są pozostałe stadia gry. I tutaj Magnus bryluje, ponieważ już w na początku swej kariery szachowej zrozumiał, że praca nad debiutami to studiowanie całych partii!!
Przytaczam bardzo pouczający pojedynek Carlsen-Kramnik z tegorocznego Memoriału Tala, w której młody Norweg po prostu „wymęczył” Kramnika w końcówce. W fazie debiutowej niewiele zyskał, gdyż grał z graczem wielkiej klasy. Swoją wielką technikę gry pokazał w dalszej części partii!
Roman Polański i Jerzy Jeszke „grający” na scenie, Niemcy 2003
80 lat temu urodził się Roman Polański, światowej sławy reżyser, scenarzysta, aktor, producent, zdobywca Oskara i innych nagród. Artysta obecnie współpracuje w Berlinie z Jerzym Jeszke, którego managerem jest Andrzej Niklas, współpracujący ze mną w redagowaniu tego bloga.
Ciekawe linki:
15-lecie Tańca Wampirów Romana Polańskiego: Link
Na szachownicy cenią sztukę i prawdę: Link
Rób swoje, a kiedyś ludzie to docenią!: Link
W Magazynie Szachista (lipiec 2013) została opublikowana na stronie 2 wypowiedź Władimira Kramnika, którą przytaczam fragmentarycznie:
„Komputery wpłynęły na zmianę zmianę systemu przygotowań do turnieju, szczególnie w świetle programu Houdini, który zawsze osiągnie remis, nawet bez pionka. Znajdzie drogę do remisu i już!”
„Obecnie praktycznie nie ma znaczenia, czy ja analizuję podstawowe forsowne warianty, czy robi to gracz z rankingiem 2600. Wnioski będą analogiczne. Dlatego aby wykazać przewagę w debiucie, trzeba szukać nowych dróg i zmusić rywala do pracy głową przy szachownicy”.
„Tak właśnie pracuje Magnus Carlsen i zdecydowanie wyróżnia się na tle innych, którzy tego nie dostrzegają. Jako pierwszy przyjął tę metodę kilka lat temu i kontynuuje z sukcesem. Po prostu przeskakuje debiut, co jest może podejściem ekstremalnym, ale ma swój sens. To pragmatyczne podejście. Z pewnością jest lepsze, niż siedzenie godzinami nad debiutami, tracenie energii, aby w końcu dostać pozycję z nieznaczną przewagą. Znacznie lepiej otrzymać równą grę, być świeżym w grze środkowej i pracować nad końcówkami.”.
„U mnie była inna sytuacja. W zasadzie, prawie od dzieciństwa, szczególną uwagę zwracałem na debiut i na przejście z debiutu do gry środkowej. Teraz mam to już we krwi i trudno mi cokolwiek zmienić w tym podejściu do szachów, chociaż inne podejście może być bardziej efektywne”.
„Carlsen wytycza kierunki rozwoju szachów, gra szachy współczesne i zarazem przyszłościowe. W jego rękach szachy są grą, w której celem jest zmuszenie przeciwników do błędu, ba tworzy specyficzną aurę i w pewnym sensie zmusza rywali do słabszej gry, niż zwykle. Tu ma zdecydowaną przewagę nad innymi szachistami”.
//////////////////////////////////////////
Mój komentarz:
1. Władimir Kramnik wyraźnie zwraca uwagę na znaczenie pracy nad debiutami. Dzięki temu w szybkim tempie osiągnął wysoki poziom i zdobył tytuł mistrza świata. Do dnia dzisiejszego jest w ścisłej czołówce naszego globu. A jak mogłaby potoczyć się jego kariera szachowa, gdyby ominął przygotowanie debiutowe w swym treningu? Wypowiedź Kramnika jasno dowodzi, że w Związku Radzieckim praca nad otwarciami należała do priorytetów w szkoleniu zawodniczek i zawodników. Pisałem o tym w części 5.
2. Magnus Carlsen grał dwa razy w Dortmundzie w latach 2007 i 2009. Był wielką atrakcją turnieju. Udzielał licznych wywiadów dla prasy i telewizji. Wielkim szokiem dla wielu było jego stwierdzenie, że w jego domu nie ma kompletu szachów! Trenuje tylko z pomocą komputera. Ma wielką bazę informacyjną i analizuje z niej całe partie. Dzięki temu śledzi wszystkie fazy gry. Pracując nad debiutami, poznaje od początku do końca problemy danego wariantu. Ułatwia to mu w trakcie partii podjęcie właściwych decyzji, ponieważ ma w głowie zakodowanych wiele pozycji. Dlatego Kramnik ma tutaj rację, że Magnus Carlsen wytycza kierunki rozwoju szachów, gra szachy współczesne i zarazem przyszłościowe.
Dla przypomnienia. Jako trener kadry w latach 1978-1981 zwracałem uwagę na to, iż w pracy nad debiutami trzeba korzystać z całych partii, a nie tylko z ich fragmentów. W tym celu opracowałem „Komunikat Szkoleniowy Nr. 1/79“, który został wysłany do wszystkich zawodników kadry, trenerów i działaczy Polskiego Związku Szachowego.
Wielokrotnie pisałem o korzyściach korzystania z pomocy komputerów w pracy szkoleniowej. Temu tematowi poświęciłem wiele miejsca na mojej stronie.
W 1999 roku zaproponowałem włączenie do treningów naszej młodzieży w ramach Młodzieżowej Akademii Szachowej szkolenie drogą komputerową, co spotkało się z oporem trenerów. Moja idea została wprowadzona w praktyce dopiero w 2012 roku. Oczywiście ówczesny prezes Tomasz Sielicki nie podał, że to ja pierwszy byłem propogatorem takiej formy szkolenia w polskich szachach.
Wiele informacji o problemach szkolenia w naszym kraju jest także na blogu w kategorii “Szachy w Polsce“. Zapraszam do lektury.
Może w końcu do świadomości prezesów, działaczy Polskiego Związku Szachowego oraz trenerów dotrze to, że problemy poruszone przez Władimira Kramnika były już dawno u nas omawiane, ale nie znalazły zrozumienia wśród osób odpowiedzialnych za szkolenie w Polsce. Dlatego pozycja naszych szachów w świecie jest taka, jaka jest!