Archiwum kategorii ‘Kontrowersje’

kw.
16

Krzysztof Kledzik jest autorem świetnego tekstu pt. O juniorach, i nie tylko, który został zamieszczony na mojej witrynie w Polemikach.

Artykuł jest odpowiedzią (czy raczej dopowiedzeniem) na tekst am Mateusza Bartla pt. „Gdzie się podziali zdolni juniorzy?”

Zapraszam do lektury i dyskusji!

kw.
05

Regulamin Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Umysłowych – nietypowy dla naszej dyscypliny – spowodował duże reperkusje wśród działaczy, trenerów i rodziców szachowej młodzieży. Na różnych stronach internetowych i blogach rozgorzała ożywiona dyskusja na ten temat, np. na forum Śląskiego Związku Szachowego.

To zmusiło władze PZSZach do opublikowania na stronie Polskiego Związku Szachowego  odpowiedniego komunikatu.
////////////////////////////
Komunikat Polskiego Związku Szachowego w sprawie I Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Umysłowych – Podkarpacie 2012

OOM w Sportach Umysłowych rozgrywana jest po raz pierwszy. Nowa jest nie tylko formuła, ale również to, że po raz pierwszy obejmuje dwukrotnie więcej zawodników oraz dwie kategorie wiekowe: do lat 14 oraz do lat 12. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży pełni rolę Mistrzostw Polski w tych kategoriach wiekowych. Ważnym podkreślenia jest to, że finansowanie tych rozgrywek odbywa się poza środkami otrzymywanymi przez Polski Związek Szachowy z Ministerstwa Sportu i Turystyki, są to zatem dodatkowe środki przeznaczone na rozwój sportu szachowego.

Jak to często bywa, nowe niesie ze sobą zagrożenia i nieoczekiwane problemy. Organizatorzy: Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego oraz wybrana przez ten Urząd w konkursie na realizatora projektu Wojewódzka Federacja Sportu, przystąpili do realizacji w sposób który jest im znany z organizacji rozgrywek w innych sportach. Niestety nie została uwzględniona tradycja i specyfika naszej dyscypliny.

Impreza nie jest imprezą PZSzach, stąd mamy mniejszy wpływ na poczynania Wojewódzkiej Federacji Sportu, która nie tylko jest organizatorem, ale i de facto płatnikiem. Tym niemniej PZSzach podjął intensywne działania zarówno w Federacji, jak i w Urzędzie Marszałkowskim oraz w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Mimo, że nasze argumenty spotkały się ze zrozumieniem, nie ma woli czy możliwości, uwzględnienia wszystkich naszych postulatów. Szczególnie w zakresie wspólnego zakwaterowania dzieci z rodzicami, czy indywidualnymi trenerami.

Z naszych rozmów z Szefem Komitetu Organizacyjnego, Prezesem Wojewódzkiej Federacji wynika, że ma on bardzo twardą wizję imprezy, podając następujące argumenty:
1. We wszystkich sportach, rodzice i indywidualni trenerzy czy opiekunowie, nie uczestniczą w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, bo jest to święto dzieci.
2. Wszystkie pozostałe związki zaakceptowały ten sposób przeprowadzenia imprezy.
3. Warunki te zostały zaakceptowane przez ministerstwo i Urząd Marszałkowski na etapie projektowania imprezy i późniejsze próby zmiany ich stanowiska pod naszym naciskiem są nieuzasadnione i spóźnione.
4. Organizator w pełni odpowiada za dzieci i nie chce obcych dorosłych, nad którymi nie ma kontroli, w budynkach dzieci.
5. Oni płacą za zawodników, więc mają odpowiedzialność i wymagania. Tego nie ma na naszych Mistrzostwach Polski gdzie wszyscy sami płacą za siebie.
6. Boją się, że dorośli płacący sami, nie będą przestrzegali reżimu ciszy nocnej o 22 oraz norm sportowego zachowania czym mogą wpłynąć na młodych zawodników.

Ewidentnie przemawiają przez pana prezesa doświadczenia wielu lat w innych sportach i organizacji imprez sportowych gdzie priorytety dorosłych są różne. Rozumiemy, że takie zasady są czasem, w innych sportach, konieczne.
Udało nam się jednak wywalczyć następujący kompromis:
1. Rodzice i opiekunowie będą kwaterowani w tym samym ośrodku co dzieci, ale w innym pawilonie.
2. Dzieci będą miały możliwość przebywania w pokoju rodzica/opiekuna w ciągu dnia, a także rodzic/opiekun będzie miał możliwość przebywania w pokoju dziecka do godziny 22.
3. Po godzinie 22 w pawilonach dzieci będzie sprawdzana obecność i ogłaszana bezwzględna cisza nocna. W okresie ciszy nocnej, rodzice/opiekunowie nie mogą przebywać w pawilonach dzieci.

Rozumiemy, że dla wielu rodziców, którzy planują pobyt w dzieckiem, nie jest to rozwiązanie idealne. Wiemy, że wiele dzieci przygotowuje się do tej imprezy przez cały rok i jest to najważniejsze wydarzenie roku. Zdajemy sobie sprawę, że dla niektórych zawodników ta sytuacja może być pewnym dyskomfortem.

Decyzja organizatora jest jednak zgodna z typowymi rozwiązaniami stosowanymi podczas organizacji olimpiad młodzieży i legalna. Prosimy zatem o zrozumienie tej sytuacji i skupienie się na stronie sportowej Olimpiady. Młodzi zawodnicy są przecież najważniejsi dla nas wszystkich. Mamy nadzieję, że doświadczenia tegoroczne pozwolą wyciągnąć właściwe wnioski na przyszły rok i będziemy dumni, że szachy mają tak ważne miejsce wśród sportów naszego kraju i są rdzeniem Olimpiady w Sportach Umysłowych.

Tomasz Sielicki – Prezes PZSzach
Piotr Zieliński – Wiceprezes PZSzach ds Młodzieżowych
Waldemar Taboła – Przewodniczący Komisji Młodzieżowej

//////////////////////////////

Aktualizacja OMM Komunikat PZSzach

Film

kw.
03

Mistrzostwa Polski i Aerofłot to turnieje nieporównywalnie silniejsze od tych, w których grał Bartłomiej Macieja w Amerykach. Nie twierdzę, że MP są superturniejem, ale ich poziom nie jest wcale taki niski a prestiż spory – w końcu chodzi o tytuł mistrza kraju i miejsca w kadrze.  Nie można wg mnie porównać gry w MP po silnym Aerofłocie do gry w MP po paru mini-openach.

Mateusz Bartel wg mnie jest w pewnym stopniu usprawiedliwiony z wyniku na Mistrzostwach Europy. Inna sprawa, że chyba nikt nie liczył, że jest aż tak dobry, żeby zapewnić sobie medal. Osobiście myślałem, że zdobędzie wyższą pozycję, ale do czołówki go nie przymierzałem. Jeszcze nie ta klasa.

Polskie szachy prezentują poziom, jaki prezentują. Teraz jeszcze nie jest tak tragicznie. Za kilka lat dopiero będzie powód, żeby marudzić. Bo szkolenia prawie nie ma a klubów coraz mniej. Istnieje sporo „białych plam” na szachowej mapie Polski. Nie ma tam klubów, turniejów. Nie szkoli się młodzieży. Niektóre z tych miejsc były jeszcze 20-30 lat temu silnymi ośrodkami. Kilka takich miejscowości leży całkiem niedaleko miasta, z którego pochodzę. Turniejów też za bardzo nie ma. A jak są, to z takimi nagrodami, że się ledwo opłaca jechać…. To skąd my mamy brać tą zdolną młodzież? Przecież nikt jej nie szkoli. Trenerów i instruktorów jak na lekarstwo, literatury szachowej też. A sytuacja finansowa klubów często nie pozwala na dofinansowanie wyjazdów.

Pieniądze w polskich szachach ma tylko kadra. Kasa na juniorów jest znikoma i finansowanie ich szkolenia spada na rodziców. Wynik naszych na ME pokazał, że jest kiepsko. Tylko co z tego skoro nie ma pomysłów na zmiany, nie ma następców, nie ma kasy na szkolenie. I nie ma ludzi, którym na tym wszystkim specjalnie zależy.

mar
01

Zamieszczam ocenę niedawno zakończonych mistrzostw Polski, którą nadesłał Internauta z kraju. Nazwisko autora tekstu jest mi znane. Z pewnych względów chce on pozostać anonimowo.

/////////////////////////

Na wyniki Mistrzostw Polski można patrzeć z punktu widzenia „grajdołka”, czyli interesów małej grupy zainteresowanej wyeliminowaniem młodszych rywali lub też z punktu widzenia perspektywy rozwoju czy areny międzynarodowej. Jedni patrzą na znaczenie naszej czołówki na świecie, inni cieszą się, że dotychczasowa czołówka wyeliminowała juniorów i nadal jest od nich lepsza, bo nie czynią postępów.

Dyskusja polega na obrażaniu ludzi ze światowym spojrzeniem, a chwaleniu własnego podwórka. Wygranie Mistrzostw Polski potwierdza, że czołówka jest nadal lepsza od juniorów, co nie oznacza jeszcze, że dobrze gra w szachy czy poczyniła postępy. Tu potrzeba silnych sprawdzianów międzynarodowych kilku zawodników, a nie jednego.

lut
08

Dzisiaj otrzymałem w formie komentarza następujący tekst „Za kilka miesięcy rozpoczynamy przygotowania do kolejnej walki  o tytuł, przez co na pół roku będę wyłączony z krajowych startów”.

Potrzebujemy sukcesu

Problem startów w turniejach naszego najlepszego arcymistrza się więc wyjaśnił. Radosław Wojtaszek postawił na pierwszym miejscu pracę szkoleniową z młodzieżą w „Wojtaszek Comarch Team”    oraz rolę sekundanta w obozie mistrza świata Ananda.

Na pewno jest to duży zaszczyt dla młodego arcymistrza. Ale czy to wpłynie na wzrost siły gry Radka? Na dobrą sprawę nie możemy zanotować jakiś wielkich jego wyczynów sportowych.  Przypominam, że w minionym roku doznał on klęski na turnieju w Lublinie i przepadł w drugiej rundzie Pucharu Świata.

Radosław Wojtaszek jest zawodnikiem ogólnie jeszcze mało znanym w świecie szachowym. Jeśli chce zmienić ten wizerunek, to powinien raczej zadbać o karierę zawodnika. Chyba, że mu na tym już nie zależy!

Na początku 2011 roku prezes Polskiego Związku Szachowego Tomasz Sielicki zwrócił się do mnie z propozycją załatwienia Wojtaszkowi miejsca w superturnieju w Dortmundzie. Odpowiedziałem, że sprawa składu turnieju została już zamknięta w poprzednim roku i jest już więc za późno na wszelkie rozmowy z organizatorami. Emailowa reakcja prezesa na to nie była elegancka i bardzo mnie zaskoczyła!

W trakcie turnieju w Dortmundzie 2011 uczestniczyłem pewnego razu w dyskusji o składzie na rok 2012. Wspomniałem, że polskie szachy mają silnego i dobrze zapowiadającego się arcymistrza Radosława Wojtaszka. W tym gronie tylko znany szachowy publicysta z Berlina Dagobert Kohlmeyer znał naszego zawodnika. Dla pozostałych nazwisko „Wojtaszek” nic nie mówiło.

Organizatorzy renomowanych turniejów zapraszają przede wszystkim znanych szachistów, którzy mają na koncie jakieś znaczące sukcesy. A jakimi może się poszczycić Radosław Wojtaszek? Ranking powyżej „2700” to za mało, aby otrzymywać zaproszenia. Trzeba walczyć w  silnych turniejach i zajmować czołowe miejsca. Udział w ekipie Ananda w meczu o mistrzostwo świata to za mało, aby być zauważalnym dla świata szachowego.

Z tego  Radosław Wojtaszek powinien zdawać sobie sprawę!

 

 

 

 

gru
22
Piotr Murdzia na stronie Polskiego Związku Szachowego kontynuuje temat występu polskiej młodzieży na ostatnich mistrzostwach świata w Brazylii.
Zapraszam do lektury i dyskusji.
///////////////////////////////////////////
Ostatni mój wpis na stronie spowodował sporą reakcję w środowisku szachowym. Podczas ostatnich Mistrzostw Europy w Warszawie, w licznych rozmowach jakie przeprowadziłem, nie było chyba osoby, która nie nawiązałaby w jakiś sposób do tematu.

I dobrze się stało uważam. Zawrzało, bo miało zawrzeć. Chyba każdemu to uświadomiło, że coś jest na rzeczy, że brakuje spotkań w środowisku, na których można by przedyskutować wiele istotnych wątków. Uzmysłowiło jednocześnie, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” – posłużę się banalnym kolokwializmem.

Tak Drodzy Państwo, powinniśmy spotykać się częściej i rozmawiać. Przyznacie jednocześnie, że nie jest dobrą platformą omunikacji forum internetowe, które pozwala często na bezkarne rzucanie oszczerstw.

Dlatego pozwólcie Państwo, że sformułuję konstruktywny wniosek, że jednym z priorytetów dla Związku będzie organizowanie wspólnych spotkań z Rodzicami, Trenerami i Zawodnikami. Dla dobra wszystkich.

Kolejna sprawa.

Z sygnałów jakie mnie doszły wnioskuję, że o ile doskonale zostałem zrozumiały przez osoby długo funkcjonujące w środowisku, o tyle ze strony osób, które dopiero rozpoczęły swą przygodę z królewską grą, nie do końca. Więc wyjaśniam istotną rzecz.  Na pewno nie będzie wymogu deklaracji celów ze strony Zawodników, którzy uczestniczą w zawodach rangi MŚ i ME na swój koszt. Nie oznacza to jednak, że osoby te, jako reprezentanci kraju (bądź co bądź tylko Związek ma prawo zgłoszenia zawodników do turnieju i na nim ciąży odpowiedzialność za ich wizerunek), nie będą podlegały rygorowi podporządkowania się kierownikowi ekipy.

Obowiązek deklaracji będzie jednak ciążył na szachistach, nawet młodych, jeśli ich wyjazd będzie dofinansowany ze środków ZSzach. I tu tytułem wyjaśnienia. Ministerstwo Sportu i Turystyki z założenia nie dofinansowuje zawodników w grupach poniżej 14 roku życia i tylko w wyjątkowych i uzasadnionych sytuacjach, na wniosek PZSzach, może uczynić odstępstwo od tej reguły. Z reguły  wtedy mamy do czynienia z jednostkami wybitnymi, które notabene często poddawane są presji medialnej i bynajmniej nie z inicjatywy PZSzach.

Spotkałem się również z opinią, że Młodzieżowa Akademia Szachowa, jako jeden z ważnych elementów tej „układanki”, posiadającej istotny wpływ na sukcesy naszej młodzieży, nie funkcjonuje tak jak powinna. Czyżby? A czy przypadkiem MAS nie jest tylko uzupełnieniem szkolenia, które powinno mieć miejsce na co dzień w domu i klubach? Co załatwią 3-4 sesje w skali roku, poza tym, że młodego szachistę właściwie ukierunkują i dadzą pozytywny impuls.?

Prędzej znana jest mi praktyka, że młodzi szachiści rzadko kiedy pracują nad szachami w przerwach pomiędzy sesjami akademii. Spotkania z trenerami prowadzącymi są rzadkością. Czyja tu jest więc wina? Kluczowe pytanie.

Pozwolę sobie na to pytanie krótko odpowiedzieć. Kluby, w porównaniu z tym co było 20 lat temu, ledwo ”przędą” i z reguły każdy grosz się liczy. Cały ciężar spada praktycznie na Rodziców. Wszyscy mamy tego świadomość. Tym bardziej, że oprócz szachów jest
jeszcze basen, angielski, piłka, karate, itp. (Znamy to wszyscy prawda?) A dochodzi do tego oczarowanie dzieci „nowym wspaniałym światem” (czytaj: play station, minecraft, itp.).

Czy fakt braku medali w Brazylii jest powodem do „wyrywania sobie włosów”? Nie. To przydarzyło się nawet niedawno Rosji. Problem jest inny i bynajmniej nie zaistniał w listopadzie bieżącego roku.

Sprawa jest na tyle ważka, że wymaga dalszych konsultacji. Wymaga to zaangażowania wszystkich stron.

Piotr Murdzia
szef wyszkolenia
PZSzach

gru
16

Wizerunkiem wyczynowych szachów w Polsce są nie tylko wyniki sportowe  naszej kadry, lecz także działalność Polskiego Związku Szachowego.

Niestety w tym drugim przypadku nie jest tak idealnie, jak należałoby się tego spodziewać. Otrzymuję bowiem sporo listów elektronicznych od różnych osób z prośbami o rozwiązaniu licznych problemów, np. propozycję literatury fachowej do treningu indywidualnego i grupowego, wybór ważnych partii do pracy z pewnymi otwarciami lub wariantami itd.

Staram się szybko reagować z pomocą, choć często wymaga to dużej pracy. Okazuje się, że te osoby pisały wcześniej w tej kwestii do biura Polskiego Związku Szachowego, ale nie było żadnej reakcji. Etatowi pracownicy biura są bowiem bardzo mocno zapracowani, aby odpowiadać na listy zainteresowanych!

Przypominam, że już dawno proponowałem utworzenie w Polskim Związku Szachowym oficjalnego punktu informacyjnego. Wtedy byłoby jasne, do kogo można się zwracać z różnymi problemami i od kogo można oczekiwać odpowiedzi.

A tak mamy sytuację, w której niewiadomo o co chodzi!

2.Podsumowanie i wnioski (2)

 

paź
29

W związku ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy chciałbym przekazać swoje uwagi na temat powoływania reprezentacji. Jak wiadomo reprezentacja Polski to grupa zawodników o najwyższych aktualnie rankingach. Takie podejście jest bardzo wygodne dla kierownictwa Polskiego Związku Szachowego, gdyż praktycznie nikt nie odpowiada za wynik. Wysłaliśmy najlepszych /? / i już. A jeszcze czasami wynik jest przyzwoity, wiec takie postępowanie znajduje uzasadnienie. Jednakże uzyskiwane wyniki są w sumie przypadkowe i o budowie silnej, przyszłościowej reprezentacji nie ma mowy.

Obecnie we wszystkich dyscyplinach sportu istnieją listy rankingowe zawodników, lecz reprezentacje ustalane są przez selekcjonerów, a nie automatycznie według listy rankingowej. Ranking spełnia rolę pomocniczą. Prezes Sielicki jako mistrz brydżowy zna zapewne historię Blue Teamu, narodowej reprezentacji Włoch w brydżu sportowym, która w okresie 1956 – 69 była dziesięć razy pod rząd mistrzem świata i dwukrotnie zdobyła mistrzostwo olimpijskie. Nie grającym kapitanem tej drużyny był Carlo Alberto Peroux, który spełniał rolę selekcjonera. Zorganizował on dwa ośrodki szkoleniowe i ustalał skład reprezentacji w oparciu o wyniki, obserwację gry kandydatów do reprezentacji oraz ocenę ich podejścia do gry.

Uważam, że skład szachowej reprezentacji Polski powinien być ustalany przez selekcjonera, który będzie mieć na uwadze wyniki bieżące jak i przyszłościowe. W końcu reprezentacja liczy sześć osób, w meczu grają cztery a przeciwnicy są bardzo zróżnicowani pod względem siły gry. Selekcjoner powinien brać pod uwagę nie tylko ranking, ale aktualnie osiągane wyniki w powiązaniu z trudnością turniejów, w których uczestniczą potencjalni reprezentanci, analizę granych przez nich partii oraz ocenę ich podejścia do gry. Nie chcę tu oceniać obecnych reprezentantów ale np. to co robił na turnieju w Polanicy arcymistrz / ? / Małaniuk kompletnie dyskwalifikuje go jako zawodnika.

No ale reprezentacja z listy rankingowej została wyznaczona i pozostaje trzymać kciuki, aby uzyskany wynik był jak najlepszy. Nie słyszałem co prawda, by PZSzach ustalił jaki wynik uzna za dobry. Reprezentacja Polski ma czternasty ranking i być może każde miejsce lepsze od czternastego będzie ogłoszone sukcesem. Ale tego już nie chcę komentować.

paź
21

Było to na zgrupowaniu kadry juniorów w Spale w trakcie dyskusji o rozwoju szachów młodzieżowych w Polsce (29.12.1965-5.01.1966). Przedstawiciel Polskiego Związku Szachowego mistrz Stefan Witkowski wyraził następującą tezę: „My nie będziemy wyciągać ręki do młodzieży, musi sama się przebić”.

Od tego wydarzenia minęło wiele lat i ta absurdalna teoria dalej jest podstawą polityki sportowej Polskiego Związku Szachowego. Zanim jakiś talent w naszym kraju się przebije przez tłum rutyniarzy, minie wiele lat. Wielu się przy tym zniechęci i odejdzie od wyczynowego uprawiania szachów.

Czy jest to mądra polityka? Jak rozwiązują te problemy inne kraje?

W 1969 roku odbyły się w Warszawie mistrzostwa Armii Zaprzyjaźnionych. W reprezentacji Armii Radzieckiej znalazł się mało jeszcze znany 16-letni mistrz Anatolij Karpow. Na jednym z bankietów ktoś zadał kierownikowi ekipy radzieckiej pytanie: „Dlaczego przyjechaliście do Warszawy z tak młodym zawodnikiem. Macie przecież wielu silnych arcymistrzów”. Byłem świadkiem tego zdarzenia i pamiętam dokładnie, jak Rosjanin bez zastanowienia odpowiedział: „Karpow jest naszą nadzieją. Jest tutaj z nami, aby zbierać doświadczenia. Kontakt z pozostałymi członkami drużyny (moja uwaga: Geller, Łutikow, Gufeld i Sawon) poprzez wspólne dyskusje i analizy przyniesie mu na pewno wielkie korzyści. Dla nas jest to ważniejsze, niż brak w drużynie jakiegoś rutyniarza”. Młody Karpow zagrał w Warszawie tylko jedną partię. Miesiąc później został mistrzem świata juniorów do lat 20. I tak zaczęła się jego wielka kariera!

Inne kraje też elastycznie i z rozsądkiem podchodzą do tego problemu i dlatego mają szachowe indywidualności. Przypominam, że Magnus Carlsen zadebiutował w reprezentacji swojego kraju na olimpiadzie w wieku 14 lat, Wassily Iwańczuk jako 19-latek zagrał po raz pierwszy w takiej imprezie. Władimir Kramnik miał 16 lat, gdy reprezentował Rosję na olimpiadzie w Manili. Jego nominacja do reprezentacji spotkała się wówczas ze sprzeciwami ze strony wyżej notowanych rosyjskich arcymistrzów. Kramnikowi bardzo pomogło poparcie Garriego Kasparowa. Swoją pierwszą szansę wykorzystał w wspaniałym stylu, zdobywając złoty medal na szachownicy pierwszego rezerwowego.

Tymczasem w Polsce jest inaczej. U nas panują inne zwyczaje. Obecnie na mocy absurdalnego regulaminu do reprezentacji Polski na DME została powołana pierwsza piątka z rankingu (Mateusz Bartel jako mistrz Polski).

1. Wojtaszek, Radosław (2704)
2. Soćko, Bartosz (2628)
3. Mitoń, Kamil (2628)
4. Bartel, Mateusz (2627)
5. Macieja, Bartłomiej (2613)
6. Krasenkow, Michał (2608)
7. Markowski, Tomasz (2607)
8. Gajewski, Grzegorz (2607)
9. Kempinski, Robert (2604)
10. Dziuba, Marcin (2592)
11. Świercz, Dariusz (2585)

W drużynie nie ma więc miejsca dla mistrza świata juniorów Dariusza Świercza, bowiem w rankingu jest dopiero na 11 pozycji. Z tegoż samego powodu odpadł też zwycięzca dwóch turniejów międzynarodowych w Zagrzebiu i Cappelle la Grande Grzegorz Gajewski. Ale na otarcie łez znalazł się w ekipie trenerów.

Natomiast jest miejsce dla Bartłomieja Maciei, który wygrał w tym roku słaby turniej we Wrocławiu. Średni ranking jego przeciwników wyniósł 2320. Za ten wynik warszawski arcymistrz uzyskał półtora punktu rankingowego. W XX Memoriale Adolfa Anderssena w szachach szybkich we Wrocławiu Bartłomiej Macieja nie zakwalifował się do finału, a w turnieju pocieszenia zajął 2 miejsce.

W drużynie narodowej arcymistrz z Polonii Warszawa znalazł sie tylko dzięki regulaminowi, którego jest sam autorem!

paź
19

Nie zdrowy rozsądek, lecz kontrowersyjny regulamin ostatecznie zadecydował o składzie polskiej reprezentacji na Drużynowe Mistrzostwa Europy. Impreza odbędzie sie w dniach 2-12.11.2011 r. w Porto Carras (Grecja). Dla autora największego sukcesu naszych szachów ostatnich lat Dariusza Świercza nie ma jednak miejsca w drużynie.

Miejmy nadzieję, że nasi arcymistrzowie lepiej zagrają w Porto Carras, niż to było przed kilkoma dniami w rozgrywkach I ligi niemieckiej. Dla przypomnienia wyniki członków reprezentacji:

Bartłomiej Macieja, dwa remisy i jedna przegrana (33%)
Mateusz Bartel, trzy remisy (50%)
Bartosz Soćko, trzy remisy (50%)
Kamil Mitoń, trzy remisy (50%)
Radosław Wojtaszek nie uczestniczył w rozgrywkach.

Skład drużyny męskiej:
1. GM Radosław Wojtaszek
2. GM Bartosz Soćko
3. GM Kamil Mitoń
4. GM Mateusz Bartel
5. GM Bartłomiej Macieja

Skład drużyny kobiecej:
1. GM Monika Soćko
2. WGM Joanna Majdan-Gajewska
3. WGM Karina Szczepkowska-Horowska
4. WGM Jolanta Zawadzka
5. WIM Katarzyna Toma

Trenerzy:
Marek Matlak, Aleksander Miśta – drużyna kobieca
Michał Krasenkow, Grzegorz Gajewski – drużyna męska

Kierownik:
Agnieszka Fornal-Urban

Kolejność szachownic zostanie ustalona w późniejszym terminie

Szczegóły: mężczyźni
Szczegóły: kobiety
Strona mistrzostw
ChessBase News

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    wrz
    27
    sob.
    2025
    całodniowy I Bundesliga open
    I Bundesliga open
    wrz 27 2025 – kw. 26 2026 całodniowy
    W okresie 27.09.2025-26.04.2026 odbywają się rozgrywki I ligi niemieckiej open z udziałem zawodników z Polski. Dodatkowe informacje na  ChessBase Info: 1 runda 2 runda  2 runda cd Niefortunnie wystartował Mateusz Bartel, który reprezentuje barwy klubu[...]
    sty
    16
    pt.
    2026
    całodniowy Tata Steel Masters 2026
    Tata Steel Masters 2026
    sty 16 – lut 1 całodniowy
    Wijk aan Zee Strona turnieju  
    mar
    29
    niedz.
    2026
    całodniowy FIDE Candidates 2026
    FIDE Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    29 Mar – 15 Apr 2026, (Cyprus) Uczestnicy Nakamura, Caruana, Giri, Praggnanandhaa, Wei Yi, Sindarov, Esipenko, Bluebaum
    całodniowy FIDE Women’s Candidates 2026
    FIDE Women’s Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    Strona turnieju Uczestniczki: Zhu Jiner, Tan Zhongyi, Koneru, Goryachkina, Divya, Vaishali, Lagno, Assaubayeva
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.