Na mojej witrynie w Wydarzeniach omawiam dwie ważne imprezy: Festiwal w Moskwie i Mistrzostwa Polski. Niestety udział naszych reprezentantów w stolicy Rosji był bardzo skromny. W turnieju kobiecym bez sukcesu wystąpiła Jolanta Zawadzka. W turnieju B Marcin Sieciechowicz i Katarzyna Adamowicz też wypadli blado. Nie było nikogo ze ścisłej czołówki krajowej. Powodem tego były rozgrywane w tym samym czasie mistrzostwa Polski.
W mistrzostwach kraju kobiet słabo wypadła młodzież. Klaudia Kulon była ósma, natomiast Aleksandra Lach ostatnia. Jest to bardzo niepokojący znak o przyszłości polskich szachów kobiecych. Przez tyle lat, z tak utalentowaną młodzieżą, nie wychowano nowych kadr, które by skutecznie rywalizowały z czołówką.
Nieco lepsza sytuacja jest w szachach męskich. Cieszą wysokie lokaty Świercza i Olszewskiego, choć rewelacji nie było. Zupełnie w miejscu stanął Piorun, ale rozwiązywanie samomatów nie sprzyja normalnemu rozwojowi zawodnika. Rozczarował Kamil Dragun.
Jak to jest możliwe, że ta „złota” polska młodzież nie czyni większych postępów? Kto odpowiada za stan wyszkolenia naszej młodej kadry?
Zapraszam do dyskusji w tej kwestii.














