Krzysztof Kledzik - wpisy autora

Wrz
06

Dla właścicieli stron i blogów zamieszczonych w Internecie ważną rzeczą jest to, w jaki sposób wyszukiwarki oceniają wagę ich witryn. Jednym z wyznaczników ich popularności i „ciężaru gatunkowego” są podpowiedzi wyświetlane podczas wpisywania kilku pierwszych liter w polu wyszukiwania. Zatem z ciekawości zacząłem wpisywać hasło „blog Konikowski” w najpopularniejszą wyszukiwarkę Google, i okazało się że już po wpisaniu fragmentu „ko”, Google zaproponowało właściwą podpowiedź na trzecim miejscu rozwijanego pola z sugestiami wyszukiwania. To znaczy że Google traktuje Pana stronę blogową jako często odwiedzaną, i posiadającą duże wartości dla użytkowników internetu. Gratulacje!

Mar
13

VR czyli wirtualna rzeczywistość coraz śmielej wkracza w różne dziedziny naszego życia. Oprócz zastosowań naukowych, medycznych, itp., zagościła też w branży gier. Nasz arcymistrz, Bartosz Soćko miał okazję przetestować VR podczas gry w wirtualne szachy:

http://www.chip.pl/news/rozrywka/gry-logiczne/2017/03/pierwsza-partia-szachow-w-vr-odbyla-sie-w-warszawie

Paź
14

Z jakiego filmu pochodzą poniższe ujęcia?

Wrz
21

DZone to jeden z portali poświęconych informatyce. Na jego podstronie zawierającej informacje o nowościach z zakresu baz danych wykorzystano element szachowy, jako (bardzo trafną z punktu widzenia IT) ilustrację do artykułu porównującego dwie popularne bazy danych. Czy Czytelnicy blogu potrafią rozpoznać symultanistę z fotografii?

Krzysztof Kledzik

Lip
31

Download

Krótki, 7-minutowy horror w j.angielskim z motywem szachowym:

https://www.youtube.com/watch?v=xQq5Qa1f80g&index=31&list=PL91FCC01446C42E88

Warto przeglądać różne, na pozór nie szachowe filmy na YouTube, nawet takie krótkie – produkcje niszowe, bo można niespodziewanie odnaleźć w nich elementy szachowe.

Krzysztof Kledzik

Lip
26

Zagadnienie zliczania odwiedzin strony nie ma nic wspólnego z szachami, ale często jest źle interpretowane. A samo działanie liczników jest dosyć niejednoznaczne i trudne do interpretacji. Nie ma jednej, 100% poprawnej metody na monitorowanie wizyt. Inną rzeczą jest zliczanie unikalnych czyli nowych użytkowników (zwykle poprzez odmienne adresy IP), inną zliczanie wejść tych samych użytkowników (poprzez identyfikację za pomocą ciasteczek), inną przeładowanie/odświeżanie strony i klikanie na linki. Na początku dziejów internetu dostępne były najprostsze liczniki, czyli zliczające odświeżenia strony i kliknięcia na linki. Przy czym jedna odwiedzająca osoba mogła w ten sposób wygenerować na stronie wiele „obrotów” licznika, powodując znaczne zawyżenie jego odczytów.

Problem ten częściowo rozwiązywały bardziej rozbudowane liczniki (tzw. statystyki odwiedzin), identyfikujące użytkownika za pomocą ciasteczek. Dzięki temu odróżniały rzeczywiste wejścia (np. unikalne) na stronę, od odświeżenia jej i klikania na linki dokonywane przez tą samą osobę. Ale takie rozwiązanie nadal nie było do końca zadowalające, bo jak rozróżnić i zliczyć wejścia różnych osób posługującymi się tymi samymi adresami IP? Albo jak traktować wejścia jednej osoby której komputer ma przydzielany zmienny adres IP? W pierwszym przypadku liczniki błędnie pokazywały jedno wejście, a w drugim zwykle rejestrowały kilka „wejść”, co też było niepoprawne, bo przecież było to tylko jedno wejście. A jeżeli dana osoba weszła drugi raz na jakąś stronę po godzinie? A jeżeli po pół godzinie albo dziesięciu czy pięciu minutach? W którym przypadku można powiedzieć że było to następne wejście, a w którym że było to to samo wejście, tylko użytkownik chwilę dłużej czytał tekst na stronie i na nic nie klikał?

Na niniejszym blogu jego Autor, Jerzy Konikowski zastosował licznik zliczający odwiedziny użytkowników poprzez identyfikowanie ich ciasteczek. Dzięki temu zliczane są rzeczywiste wejścia, w tym unikalnych (nowych) użytkowników, a jednocześnie odfiltrowywane są przeładowania strony i klikania danego (tego samego) użytkownika na kilka czy kilkanaście linków.

Zliczanie wizyt na stronach internetowych jest wyzwaniem programistycznym, a stworzenie odpowiedniego oprogramowania podającego rzetelne wyniki nie jest łatwą sprawą. Do bardziej wiarygodnego oprogramowania przeznaczonego do monitorowania ruchu na stronach internetowych zalicza się Google Analytics.

Krzysztof Kledzik

Lip
23

Z jakiego filmu pochodzą poniższe ujęcia?

film

 

Lip
02

W wywiadzie udzielonym dla Radia TOK FM, arcymistrz Wojtaszek kilka razy powiedział że polskie szachy nie mają historii. Niestety było to bardzo niefortunne sformułowanie, a nasz arcymistrz powinien inaczej wyrazić swoją myśl. RW chciał przekazać, że w obecnych czasach Polska nie ma jakiś wybitnych zwycięstw w wykonaniu osób pokroju Carlsena, a takie osobistości i ich gra, przyciągnęłyby sponsorów do szachów i poprawiły slaby „pi-ar”, o którym wspomniała pani redaktor Ewa Podolska. Natomiast Radek Wojtaszek ujął sprawę tak, że polskie szachy nie mają historii. To tak jakby wymazać z pamięci kilkadziesiąt lat naszej wspanialej historii szachowej, począwszy od Rubinsteina, poprzez czasy powojenne, aż do chwili obecnej. Co prawda RW wskazał na brak spektakularnych zwycięstw Polaków w szachach w porównaniu do laurów w skokach narciarskich, ale „mleko już się rozlało”.

Kolejnym negatywnym fragmentem wypowiedzi am Wojtaszka, było jego stwierdzenie że nikt nie może powiedzieć w Polsce, że w latach 60-tych czy 70-tych ktoś osiągnął sukces. Jako przeciwwagę padły nazwiska Fischera i Kasparowa, ale nawet wobec tych osób, nie można powiedzieć że nie mieliśmy sukcesów. Nie usuwajmy z historii polskich szachów osiągnięć wielu naszych zawodników tylko dlatego że nie byli w stanie walczyć z Karpowem o mistrzostwo świata. To jest zbytnie spłycenie i uproszczenie zagadnienia, i nie można się zgodzić z takim postawieniem sprawy polskich osiągnięć szachowych w epoce przed-Wojtaszkowej.

Owszem, zgadzam się z naszym arcymistrzem, że jego zwycięstwo z Carlsenem było wydarzeniem medialnym, ale nie od niego zaczęto pisać polską historię szachów.

Krzysztof Kledzik

Cze
28

microsoft

Cze
23

W Sopocie tuż obok wejścia na molo znajduje się wielka, „chodnikowa” szachownica. Wprost zachęca do gry w żywe szachy, chociaż nigdy nie widziałem tam żadnej rozgrywki.

Niestety w trakcie niedawnej przebudowy, nie potrafiono ułożyć białych i czarnych kwadratów (widać że szachy to trudna gra). Zrobiono to typowo, czyli byle jak, chaotycznie kładąc jasne i ciemne płytki w części szachownicy skierowanej ku morzu.

Ale robota została „odfajkowana” i plan „wykonano”. Szachownica jest widoczna np. przez kamery internetowe:

Link 1

Link 2

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 140 pozostałych subskrybentów