Archiwum dla sierpień, 2011
sie
31

Wpis z 28 sierpnia spotkał się z dużym zainteresowaniem Internautów. Otrzymałem wiele ciekawych komentarzy, z którymi podzielę się z Państwem w odpowiednim czasie.

Zacznę od uwag eksperta w temacie historii szachów Tomasza Lissowskiego, który nie zgadza się z określeniem: „Saturnin Limbach nasz znany kompozytor szachowy podkreślał: „szachy są wiedzą pod względem treści, sztuką pod względem formy, grą zaś w swej istocie”.

Informację tę zaczerpnąłem z książki Andrzeja Filipowicza „Dzieje Polskiego Związku Szachowego”, strona 10 (Warszawa 2007).

Tomasz Lissowski powołuje się na pewne źródło w niemieckiej Wikipedii; hasło dotyczy Tassilo von Heydebrand und der Lasa:

„Schach ist in seinem Geist ein Spiel, in seiner Form eine Kunst und in seiner Ausführung eine Wissenschaft.” – Handbuch des Schachspiels (der „Bilguer”)

Myślę, że w związku z tym można już nie cytować więcej Saturnina Limbacha.

Panu Tomaszowi dziękuję za cenną uwagę i sprostowanie! Saturnina Limbacha znałem osobiście i wiele razy dyskutowaliśmy na różne tematy szachowe, nie tylko dotyczące kompozycji szachowej. Pan Saturnin był znany ze znajomości wielu ciekawych cytatów, które wtrącał dość często w trakcie rozmowy. Ale nigdy nie twierdził, że jest ich autorem. Przypuszczam, że ktoś tak jednak to zrozumiał i przypisał jemu własność tego zwrotu. Andrzej Filipowicz oparł się też na polskich źródłach.

sie
30

W zakończonym w Polanicy Zdroju 47. Międzynarodowym Festiwalu Szachowym im.Akiby Rubinsteina zwyciężył Aleksaner Hnydiuk z 6.5 pkt. Za ten wynik Polak uzyskał normę arcymistrzowską.

Skandalem był występ ukraińskiego arcymistrza Malaniuka, który remisowal swe pojedynki po kilku posunięciach. Takich zawodników nie powinno zapraszać się na turnieje, gdyż tylko swoim niesportowym zachowaniem psują opinię naszej dyscyplinie.

Strona turnieju
Akiba Rubinstein w Wikipedii

Od 1991 roku regularnie odwiedzam mój ulubiony kurort

sie
29

Trzy dni po mistrzostwach świata juniorów, Dariusz Świercz wystartował w otwartym turnieju w Barcelonie z udziałem przeszło 350 zawodników. Polskę reprezentowali też IM Marcel Kanarek, IM Arkadiusz Leniart i Monika Głuszko.

Mam duże wątpliwości o słuszności udziału świeżo upieczonego mistrza świata w tym turnieju, w tak krótkim terminie po wyczerpujących mistrzostwach w Chennai. Po partiach było wyraźnie widać, że Darkowi brakowało świeżości w grze. Był wyraźnie zmęczony, co odbiło się na słabym wyniku.

Ciekawe, kto wpadł na ten pomysł, aby młodego arcymistrza wysłać do Barcelony? Nieudany występ to utrata prestiżu, który Świercz wywalczył sobie w MŚ. Po tak trudnym turnieju w Chennai, Darkowi należał się odpoczynek. Widocznie działaczom Polskiego Związku Szachowego zabrakło po prostu zdrowego rozsądku!

Końcowe wyniki
Strona turnieju
ChessBase News 1
ChessBase News 2

sie
28

Zanim przejdę do meritum sprawy, zastanówmy się czym są szachy? Jest wiele definicji królewskiej gry.

Międzynarodowa Federacja Szachowa FIDE określa szachy jako jedną z najstarszych, intelektualnych i kulturowych gier, która stanowi kombinację sportu, naukowego myślenia i elementów sztuki.

Saturnin Limbach nasz znany kompozytor szachowy podkreślał: „szachy są wiedzą pod względem treści, sztuką pod względem formy, grą zaś w swej istocie”.

Pewien amerykański działacz szachowy na swój sposób sformułował królewską grę: „Szachy zawierają w sobie elementy kultury, sztuki i intelektualnych zdobyczy całej historii cywilizacji”.

Jedno jest pewne, że szachy są dyscypliną sportową. Zawodnicy startujący w zawodach, aby osiągnąć swój cel, muszą pokonać na swojej drodze i to w bezpośrednim pojedynku wielu przeciwników. Wymaga to kolosalnej wiedzy szachowej, niezwykłej kondycji psychofizycznej i koncentracji, ponieważ partia szachowa może trwać wiele godzin. Jednym słowem szachista wysokiej klasy musi posiadać wiele cech bojownika z prawdziwego zdarzenia!

Gra korespondencyjna tylko częściowo spełnia te kryteria: jest walka, ale nie ma bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem. Właściwie to niewiadomo, z kim się tak naprawdę gra!

Kompozycja szachowa to dziedzina całkowicie odmienna od praktycznej gry. Tutaj problemista nie walczy z przeciwnikiem, lecz z pewnym pomysłem. Ten bój może być krótki, ale może też trwać tygodniami, miesiącami a nawet latami. Tutaj nie liczy się czas. Ważna jest doskonałość i piękno kompozycji. Problemiści są wytrwali w osiągnięciu swego idealnego celu!

Te wszystkie dziedziny łączy jednak jedna cecha: owoc ich wysiłku umysłowego. Partie są udokumentowane i te najbardziej wartościowe znajdują swe miejsce w pismach specjalistycznych i różnych zbiorach. W ten sposób pamięć o nich nie zaginie. Niektóre z nich stają się nawet „nieśmiertelnymi”, przetrwają lata i nawet wieki. Podobnie jest z pięknymi kompozycjami.

W ostatnich latach nastąpił – w pewnych kręgach szachowych – wzrost zainteresowania tzw. solvingiem. Co to właściwie jest? To jest po prostu rozwiązywanie zadań szachowych. Czyli to, co problemista stworzy, nieraz nawet latami, jest przez solverowca rozwiązywane. Im szybciej tym lepiej.

Solverowcy mają swoje imprezy, czyli mistrzostwa krajowe, Europy i świata. Mają też swoje tytuły, podobnie jak w grze praktycznej.

Jak w ogóle doszło do powstania solvingu? Uboczne rozwiązania w zadaniach szachowych były kiedyś prawdziwą plagą. Sami problemiści często nie sprawdzali dokładnie swych dzieł i wysyłali na konkursy prace niepoprawne. Część z nich była potem nagradzana i przedrukowywana przez różne pisma specjalistyczne. Ukazywały się też książki, które zawierały między innymi niepoprawne problemy.

Konkursy rozwiązaniowe organizowane przez pisma fachowe tylko częściowo załatwiały tę kwestię. Ktoś wpadł w końcu na pomysł zmobilizowania większej grupy szachistów do zajęcia się rozwiązywaniem problemów, aby tym samym wyeliminować albo zmniejszyć do minimum te niepoprawności. W ten sposób zaczęto organizować pierwsze turnieje dla solverowców, które potem rozrosły się do imprez rangi europejskiej i światowej.

Coraz więcej osób zajmuje się teraz solvingiem, gdyż jest to dość łatwa forma rozrywki z szachami i nie wymagająca dużego wysiłku szkoleniowego, jak to jest w przypadku gry praktycznej. Nie brakuje też chętnych do organizacji takich imprez, gdyż na pewno są one profitowe.

Jakie korzyści mają obecnie sami problemiści z usług solvingu? Żadnych! Teraz są programy szachowe, za pomocą których można w ciągu nawet kilku sekund sprawdzić poprawność każdego zadania. Takie programy ma każdy kompozytor zajmujący się układaniem problemów!

Niedawno w Jesi (Włochy) Kacper Piorun został mistrzem świata w solvingu! Wcześniejszy jego występ na MŚ juniorów do lat 20 w Chennai zakończył się niepowodzeniem. Po rozegranych partiach można było wyciągnąć jeden wniosek: nie był do tego turnieju odpowiednio przygotowany. Szkoda, że ten utalentowany zawodnik – uznany kiedyś na miarę talentu Wasyla Iwańczuka – stanął w swym twórczym rozwoju jako szachista. Kacper Piorun wybrał łatwiejszą drogę. Zajmowanie się solvingiem i uzyskiwanie dobrych wyników nie wymaga tyle pracy, którą musi normalnie wykonać szachista z dużymi ambicjami sportowymi!

Chciałbym zwrócić uwagę na jeden ważny aspekt. Niektórzy w Polsce próbują stawiać znak równości pomiędzy solvingiem i grą praktyczną. Inni natomiast posuwają się jeszcze dalej i stawiają rozwiązywanie zadań wyżej. Argumentem są wyniki solverowców, którzy zdobywają od lat medale w mistrzostwach Europy i świata.

Błędna teoria! Solving nie jest i nie może być konkurencją dla szachów. To jest po prostu pewna forma rozrywki. W tej chwili na świecie organizuje się wiele imprez na zasadzie świetnej zabawy, np. rzut telefonem komórkowym na odległość, rzut beretem, rzut śledziem do beczki z wodą, rzut młotkiem do telewizora itd. Niedawno czytałem w jakieś gazecie, że Polak został już po raz drugi z rzędu mistrzem świata w dojeniu krów.

Kiedyś znany działacz i wieloletni dyrektor festiwalu szachowego w Rowach Alfred Obszański (1940-2009) planował zorganizowanie mistrzostw świata w rzucie figurami szachowymi na odległość. Miało to nastąpić na plaży w Rowach. Według pomysłodawcy byłaby to widowiskowa impreza (w porównaniu z nudnym solvingiem) i świetna reklama dla naszej dyscypliny.

Według mnie rozwiązywanie zadań może być pewną formą treningu. Pod warunkiem, że będzie to odpowiednio wyselekcjonowany zbiór wartościowych problemów. Na ten temat napisałem książkę „Kompozycja w treningu szachisty” (Wydawnictwo Szachowe Penelopa 2003).

Szachy są grą twórczą. Jak już wcześniej wspomniałem, szachiści rozgrywają piękne partie, które cieszą przez lata miliony wielbicieli królewskiej gry. Podobnie problemiści pozostawiają w spadku swe wspaniałe utwory.

A co zostawiają nam solverowcy? Praktycznie niewiele, bo tutaj nie ma żadnej twórczości. Solverowcy ograniczają się tylko do odtwarzania pewnych znanych idei wymyślonych przez kompozytorów szachowych! Ich „twórczość” to suche wyniki turniejowe i fotografie z uśmiechniętymi zawodnikami, z zawieszonymi medalami na szyjach i pucharami w rękach!

sie
27

Przedstawiona książka ma za cel pomóc czytelnikowi sprawdzić jego wiedzę i technikę gry w zakresie podstawowych końcówek. Zawiera 140 różnych pozycji. Książka może oczywiście być pomocna trenerom w ich pracy szkoleniowej.

Książka miała kilka wydań:
1988 – 1 wydanie
1992 – 2 wydanie
1996 – 3 wydanie
2003 – 4 wydanie
2015 – 5 wydanie

Testbuch des Endspielwissens
Jerzy Konikowski i Pit Schulenburg
Joachim Beyer Verlag
163 strony
ISBN 3-88805-103-7

Okładka 4 wydania z 2003 roku

Endspiel1

Endspiel2

Okładka 5 wydania z 2015 roku

 

sie
26

15 sierpnia 2011 roku obchodził swe 80-lecie urodzin założyciel pisma szachowego „Rochade-Europa” Heinz Köhler. Miesiąc wcześniej świętował wraz ze swoją żoną Hildegardą diamentowe gody.

Jubilatom życzymy dużo zdrowia i wiele zadowolenia w dalszym życiu!

Rochade-Europa jest największym pismem szachowym w Niemczech, z którym stale współpracuje duże grono uznanych fachowców. Mój kontakt z pismem datuje się od 1998 roku. Po śmierci znanego arcymistrza i teoretyka Ludka Pachmana objąłem po nim dział teorii debiutów, który prowadzę od 2003 roku. Obecnie szefem miesięcznika jest syn Heinza Carsten.

Strona Rochade-Europa

sie
26

Władimir Kramnik w Dortmundzie 2011

Onet pl.Sport
17 sierpnia 2011
Zdobywca zunifikowanego tytułu mistrza świata Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE) w 2006 roku 36-letni Rosjanin Władmir Kramnik postanowił za cztery lata zakończyć karierę.
O swoim postanowieniu sześciokrotny złoty medalista olimpiad szachowych poinformował dziennikarzy na konferencji prasowej w Moskwie.
– Decyzję o zakończeniu kariery w wieku 40 lat podjąłem już dawno, a obecnie wszystko wskazuje na to, że była jak najbardziej słuszna. Szachy „młodnieją”, pojawiło się wielu nastoletnich zawodników, prezentujących wysoki poziom gry, a ja jestem już szachowym weteranem – powiedział Kramnik.
Przyznał przy tym, że nadal kocha „królewską grę”, bowiem tak jak dotąd przynosi mu wiele radości. „Mogę jeszcze grać na wysokim poziomie przez najbliższe dziesięć lat, jednak słowo się rzekło. Postanowienia dotrzymam. Zacząłem karierę prawie dwadzieścia lat temu i dostatecznie długo już ją kontynuuję – podkreślił Rosjanin.
Arcymistrz Kramnik, wywodzący się ze szkoły talentów założonej przez byłego mistrza świata Michaiła Botwinnika „błysnął” w światowej czołówce w 1992 roku, kiedy zdobył złoty medal olimpijski z pozycji pierwszego rezerwowego. W dziewięciu partiach odniósł osiem zwycięstw i miał jeden remis.
W 2000 roku w Londynie stoczył 16-rundowy mecz ze swoim rodakiem Garrim Kasparowem, pod auspicjami Braingames. Pokonał utytułowanego rywala pozbawiając go mistrzowskiego tytułu, który znajdował się w jego posiadaniu od piętnastu lat.
Wygrywając z Bułgarem Weselinem Topałowem (mistrz świata FIDE) zdobył 13 października 2006 roku zunifikowany tytuł najlepszego na świecie. W następnym roku go utracił, bowiem lepszym okazał się od niego reprezentujący Indie Viswanathan Anand. Anand pokonał Kramnika także w meczu o mistrzostwo świata w 2008 roku 6,5:4,5.

WhyChess
News.Rin.ru
Rianovosti

sie
25

W otwartym turnieju w stolicy Austrii startowało 391 zawodników. Zwycięstwo odniósł bułgarski arcymistrz Petrov 7.5 punktów. Drugi był arcymistrz Shengelia (Austria) 7.5, trzeci arcymistrz Buhmann 7 (Niemcy).

Anna Gasik zajęła 66 miejsce z 6 punktami, Mirosław Lewicki był 94 z 5.5 punktami, natomiast Marlena Chlost 242 pozycję z 4 punktami.

Strona turnieju
Wyniki
ChessBase News

sie
25

Partie błyskawiczne zawsze cieszą się dużą popularnością, ponieważ można w szybkim tempie rozegrać wszelkiej rangi turnieje. Jako początkujący szachista nie odnosiłem w tej kategorii większych sukcesów. Pewnego razy postanowiłem to zmienić.

Opracowalem sobie specjalny repertuar debiutowy, tylko na turnieje błyskawiczne. W ich programie były gambity i rzadkie otwarcia. Pewnego razu zagrałem posunięcie 1.b2-b4. Osiągnąłem nim stuprocentowy rezultat, ponieważ przeciwnicy zaskoczeni tak rzadkim ruchem, nie potrafili przy ograniczonym czasie rozwiązać problemów debiutowych.

Później wypróbowałem „Orangutana” w kilku normalnych partiach i w turniejach korespondencyjnych. Wyniki miałem znakomite. Radziłem sobie nawet dobrze czarnymi przeciwko temu debiutowi. Ale raz spotkał mnie zimny prysznic. W finale Mistrzostw Europy w grze korespondencyjnej przegrałem czarnymi ważną partię. Kosztowało to mnie dobre miejsce w turnieju i tytuł mistrza międzynarodowego.

Po wielu latach postanowiłem swoje doświadczenia w tym otwarciu opisać w książce. Zrobiłem to wraz z Markiem Soszynskim dla wydawnictwa Russell. Nasza obszerna praca na 320 stronach składa się z 11 rozdziałów teoretycznych i 95 przykładowych partii. Staraliśmy się obiektywnie przedstawić ten temat. Chyba się nam udało, ponieważ książka otrzymała pozytywne recenzje, co odbiło się na dobrej sprzedaży.

1.b4: Theory and Practice of the Sokolsky Opening
Jerzy Konikowski i Marek Soszynski
Russel Enterprises Inc.
Milford, CT USA 2009
320 stron, format 230X155
ISBN:978-1-888690-65-1

  • Szukaj:
  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012