Ukazała się nowa encyklopedia debiutów w formie elektronicznej firmy z Hamburga CHESSBASE Opening Encyclopedia 2016, w której jest też sporo moich artykułów.
Kilku Internautów przysłało swoje komentarze do poniższego stwierdzenia:
Zamieściłem jeden … A tak na serio, to brzydko jest nazywać pracowitych szachistów „kujonami”, szczególnie w tak opiniotwórczym czasopiśmie szachowym. Nazywać tak tych graczy, którzy poświęcają swój czas i siły na twórczą pracę szachową, mającą na celu osiągnięcie wyżyn w tej grze.
Inne uwagi były podobnej, ale nieco w ostrzejszej formie, więc odłożyłem je ad acta. Po co dramatyzować problem!
Zastanawiające jest końcowe sformułowanie Andrzeja Filipowicza: „Tych przykładów porażek jest znacznie więcej, niż sukcesów po osiągnięciu przewagi debiutowej”.
Nigdy nie słyszałem o tym, aby ktokolwiek w świecie (także autor tego stwierdzenia) prowadził takie badania, gdyż byłaby to gigantyczna praca i zupełnie pozbawiona sensu. Po co? Aby udowodnić tylko tezę Andrzeja Filipowicza, że gra środkowa i końcówki są ważniejsze od początkowej fazy gry?
Przecież wszyscy, którzy poważnie traktują grę w szachy i chcą osiągać sukcesy na skalę międzynarodową zdają sobie sprawę z tego, że bez poprawnej fazy debiutowej ich kariera sportowa nie rozwinie się we właściwym kierunku. Kolejny raz przypominam wskazówki światowych autorytetów szachowych: Link.
Oczywiście przypadków, że ktoś przegra lepszą partię po dobrze rozegranym debiucie jest bardzo wiele. Tylko komputery są w stanie wykorzystać swoją przewagę i pokonać nawet najlepszych szachistów świata.
Natomiast ludzie popełniają błędy. Przyczyn może być wiele, np. zła ocena pozycji i wybranie fałszywego planu gry, zwykłe przeoczenie silnej odpowiedzi przeciwnika, podstawka materiału itd. Szczególnie w pojedynkach zawodników o zróżnicowanym poziomie gry, strona silniejsza – z racji swej klasy – może ograć przeciwnika, nawet gdy słabszy osiągnie przewagę debiutową.
Oczywiście często wpływ na takie przypadki ma też nieodpowiednia praca nad debiutami. Pisałem o tym kilkakrotnie. Załączony wycinek pochodzi z tekstu Gorzka Prawda (Szachy/Chess 75/76 – 2002):
Po tym artykule otrzymałem kilka listów od rodziców, których dzieci były szkolone w Młodzieżowej Akademii Szachowej. Ich uwagi wykorzystałem w tekście Quo vadis… – raz jeszcze! (Magazyn Szachista – październik 2003).
Ogólnym problemem jest właśnie sposób pracy nad debiutami. Jeden z ojców utalentowanej juniorki napisał m.in.: „Kiedy córka miała 10 lat trenował ją czołowy szkoleniowiec (kandyduje do miana wybitnego trenera PZSzach), finansowany częściowo z kasy klubu, a częściowo przez rodziców. To szkolenie wyglądało tak, że przyjeżdżał do miejsca zamieszkania raz na dwa miesiące, bo nie miał więcej czasu. Wyjeżdżając zostawiał córce właśnie takie kartki – słupki z debiutami i wariantami do nauczenia się. Córka pewnego razy płakała, gdy była odpytywana z tych wariantów. Trener twierdził, że bez tego nie da rady dobrze grać w turniejach…”.
Przypominam, że własne spostrzeżenia na mojej pierwszej sesji MASZ w Zakopanem 1999 roku dało mi impuls do napisania książki Szybki kurs debiutów.
cdn
Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.
Garri Kasparow, szachowy mistrz świata w latach 1985 – 2000
//////////////////////////////////////
W dzisiejszej 4 rundzie ME Europy Mateusz Bartel bezlitośnie i szybko wykorzystał błędy debiutowe swego przeciwnika.
W styczniu tego roku Internauta „Krakowiak” przysłał mi zdjęcie, które znalazł w swoich zbiorach. Według niego, tym symultanistą jestem ja. I ma rację!
Przy tej okazji padło pytanie, czy mogę coś więcej powiedzieć o tej imprezie?
Po przeszukaniu mojego archiwum natknąłem się na dwa wycinki z gazet, ale bez daty. Przypuszczam, że fotografia została wykonana w 1976 roku w trakcie mojej symultany w lokalu Krakowskiego Klubu Szachistów.
Dziewięćdziesięciolecie szachów w Polsce
Święto dyscypliny szachowej ma swoje sukcesy
To z biegiem lat, każdego miłośnika duszę cieszy
Dawne szachy, na przestrzeni gier wyczynowych
Zdobyły wiele medali w rozgrywkach światowych
Szachy powstawały do kształtowania umysłu
W zakresie twórczości, ekonomi i waleczności
Także w dziedzinie przyszłej polityki – sportu,
Która wskaże lepszą przyszłość społeczności
Podpatrując naszych wschodnich – sąsiadów
Gdzie na szachy więcej przeznaczano nakładów
Tam szybciej uzyskiwano stopnie – arcymistrzów
Niż ze wszystkiej reszty z pozostałych krajów
W kraju, tacy bywali, co sami się sponsorowali
Także bardzo dobre wyniki dla Polski zdobywali
Ale na długo, z takim stanem nie wytrzymywali
Gdyż do tej konkurencji, młodości potrzebowali
Józef Rybak
14.05.2016 r. 29278/130/16
W dzisiejszej 2 rundzie Mistrzostw Europy lider polskich szachów Radosław Wojtaszek elegancko wykorzystał błąd przeciwnika po 32…W8c7??
W Magazynie Szachista (luty 2016) Andrzej Filipowicz na stronie 26 napisał:
W poprzednich odcinkach była mowa o tym, że miesięcznik jest czytany także przez mało jeszcze doświadczonych, ale z ambicjami sportowymi zawodników, którzy chcą z pewnością zdobyć odpowiednią wiedzę szachową, aby następnie szybko uzyskać wyższe kategorie oraz osiągać satysfakcjonujące ich (także nas kibiców) sukcesy turniejowe.
Rady Andrzeja Filipowcza są sprzeczne z tym, co głoszą wybitni arcymistrzowie. Dla przypomnienia odcinek 62.
Dla mnie nie jest to właściwie żadnym zaskoczeniem. Z podobnym podejściem do szkolenia młodych kadr spotkałem się na trzech sesjach Młodzieżowej Akademii Szachowej w latach 1999 i 2000. Dlatego nie należy się dziwić, że mamy tylko jednego zawodnika powyżej 2700, który akurat wielokrotnie podkreślał w wywiadach, że głównie pracuje nad debiutami!
Od wielu lat, najpierw jako aktywny trener i następnie autor wielu książek, staram się dać młodym adeptom sztuki szachowej praktyczne wskazówki. Opieram się na wiedzy zdobytej w czasie wieloletniego studiowania m.in. znakomitej literatury w j.rosyjskim, rozmowach z wybitnymi indywidualnościami królewskiej gry oraz badaniom teorii szachów.
Z tezami Andrzeja Filipowicza trudno jest się zgodzić, gdyż odbiegają one od logiki współczesnego rozwoju szachów!
Na tym blogu pisałem już o tym, że nie ma żadnych wątpliwości, że intensywna praca z otwarciami jest twórcza i pomaga rozwinąć wiele pozytywnych cech oraz umiejętności, takich jak wytrwałość w szukaniu nieznanych dróg oraz doskonaleniu zdolności analitycznych.
Inspiruje też do nieustannego poznawania nowych pozycji w grze środkowej, które są ściśle związane z wieloma otwarciami. Ponadto często zmusza nawet do zajmowania się różnymi końcówkami, które wynikają w toku analizy wielu sytuacji w początkowym stadium gry.
Wniosek: Praca analityczna z otwarciami szachowymi daje możliwość do zajmowania się także problemami pozostałych części partii!
To właśnie „syzyfową pracą” jest studiowanie jakiś pozycji z gry środkowej bez powiązania tego z debiutami. Szachista pozna pewne sytuacje i nie będzie umiał wykorzystać tej wiedzy w praktyce. Tymczasem studiując np. teorię obrony Nimzowitscha lub różnych wariantów gambitu hetmańskiego pozna różne struktury pionkowe, jak: izolowany pionek, wolny pionek, wiszące pionki, zdwojony pionek itd. Czyli tą drogą można połączyć poznawanie wariantów debiutowych z ważnymi elementami gry środkowej.
Włączając np. pewne warianty obrony sycylijskiej do własnej gry poznajemy różne motywy kombinacyjne, jak atak na króla w centrum, akcje taktyczne przy tych samych i różnostronnych roszadach itd.
Tak więc należy zalecać młodzieży z ambicjami sportowymi łączenie poznawania strategii i taktyki szachów z pracą nad repertuarem debiutowym! To będzie owocne szkolenie (albo samoszkolenie), a nie jak twierdzi Andrzej Filipowicz – „syzyfowa praca”!
Oczywiście trzeba znać elementarne końcówki i różne metody realizacji przewagi. Jednakże bez dobrej znajomości otwarć, tej fazy gry możemy nie osiągnąć! Albo uzyskamy ją w stanie nie nadającym się do dalszej walki!
Nazywanie przez Andrzeja Filipowicza „kujonami debiutowymi” zawodników, którzy pracują intensywnie nad początkowym stadium partii szachowej, jest dużą przesadą. Przecież do tej grupy należą mistrzowie świata i cała czołówka światowa. To przecież „kujon debiutowy” Anand zaprosił kilka lat temu do współpracy polskiego „kujona” Radosława Wojtaszka!
cdn
Gość napisał: Oto kolejny świetny materiał szachowy w TVP 1.
Nie ma znaczenia, jak dobrze grasz – nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.
Garri Kasparow, szachowy mistrz świata w latach 1985 – 2000
//////////////////////////////////////
W dzisiejszej 1 rundzie ME przeciwnik Mateusza Bartla chciał z pewnością „przeskoczyć” debiut, ale nie zdążył. Partia ta jest kolejnym pouczającym dowodem na to, że bez znajomości otwarcia nie ma większych szans na osiągnięcie gry środkowej.
Oczywiście przeciwnik naszego arcymistrza był rankingowo o wiele słabszy, ale trzeba znać to, co się gra!
OCHOCKI TURNIEJ SZACHOWY DZIECI DO 12 LAT
Turniej nr 27 na 90-lecie Polskiego Związku Szachowego
Dnia 21.05.2016 roku (sobota), godz. 9.45.
Warszawa-Ochota, Sala gimnastyczna OSiR Ochota, ul. Nowowiejska 37 B
Dokładne informacje:
90 lat reg OCHOCKI TURNIEJ SZACHOWY














