Jerzy Konikowski - wpisy autora

lut
15

Autorem artykułu jest szachista z zamiłowania Marek Baterowicz.

///////////////////////////////

 ABDYKACJA

  Ogromnym zaskoczeniem dla świata była abdykacja Benedykta XVI, który 28 lutego o godzinie 8PM zakończy urzędowanie w Stolicy Apostolskiej.  Decyzję tę podjął po wielokrotnych rachunkach sumienia i rozmowach z Bogiem, co raczej wyklucza jakieś naciski na jego osobę w tej delikatnej materii. Sędziwy wiek i widoczna słabość dowodzą, że to istotnie stan jego kondycji, zwłaszcza fizycznej, jest powodem wycofania się do klasztoru. Można domyślać się też, że Benedykt XVI – nie mogąc podołać tylu obowiązkom – pragnie dla dobra Kościoła dać pole komuś młodszemu, kto sprawy nie cierpiące zwłoki doprowadzi do końca. On sam pewnie nie zdąży do końca lutego ukończyć swej encyliki o wierze, ale zapewne w zaciszu celi – a słuchając ukochanego Jana Sebastiana Bacha i Mozarta – da jej kształt ostateczny pod postacią książki.

    Jego abdykację porównywano w mediach do abdykacji papieża Grzegorza XII z 1415 roku, co jednak jest porówaniem chybionym. W historii nie ma ścisłych analogii, mimo często złudnych podobieństw. Abdykacja Grzegorza XII miała miejsce w czasach schizmy Kościoła, podzielonego jeszcze na dwie stolice apostolskie – w Awinionie i w Rzymie. Tak zwana „niewola awiniońska” trwała od roku 1309 do niemal końca XIV-tego wieku, dopiero w 1378 roku – po 75 latach wygnania w Avignon – odbyło się w Rzymie konklawe, które miało położyć kres tej sytuacji. Lud rzymski, by zapobiec prawie pewnemu wyborowi francuskiego kandydata  ( bo na 16 kardynałów aż 11 było rodem z Francji!), wtargnął do sali konklawe. Wybrano zatem arcybiskupa Bari Bartolomeo Prignano, który przyjął imię Urbana VI. Niestety, po kilku miesiącach trzynastu kardynałów wydało w Agnani oświadczenie, iż wyboru dokonano pod presją tłumu, co czyni elekcję nieważną. Sami jednakże swoją obecnością podczas ingresu 18 kwietnia uprawomocnili przecież wybór arcybiskupa Bari. W rzeczywistości zagrały tu interesy ultramontanów ( tzn. kardynałów francuskich), których poparło królestwo Neapolu i tam ( 20 września 1378 r. w Fondi) wybrano papieżem kuzyna króla Francji, kardynała Roberta. Przybrał imię Klemensa VII, a wkrótce wybrał Avignon na miejsce kurii. Odtąd świat katolicki podzielił się na dwa wrogie obozy: urbanistów i klementystów. Zwierzchność Urbana VI ( a stała za nim zawsze Św.Katarzyna ze Sieny) uznawały Włochy północne i środkowe, Angla, Węgry, Niemcy pólnocne i kraje skandynawskie. Natomiast za Klemensem VII opowiedziała się oczywiście Francja, królestwo Neapolu, Sabaudia, królestwa półwyspu iberyjskiego, Sycylia, Szkocja i pewne obszary Niemiec. Stał za nim też słynny dominikanin kaznodzieja Vincent Ferrer, obie strony rzuciły na siebie klątwy, a zatem praktycznie cała chrześcijańska Europa została objęta ekskomuniką.

     Ten rozłam trwał od 1378 do 1417 roku, a zatem kiedy w 1415 roku ustąpił Grzegorz XII ( Angelo Corrario z weneckiej rodziny dożów)  abdykacja ta dotyczyła tylko połowy chrześcijaństwa, bo ostatni papież z linii awiniońskiej –  Hiszpan Pedro de Luna czyli Benedykt XIII  ( a następca Klemensa VII) był święcie przekonany, że to on jest jedynym legalnym papieżem, choć w r.1407 on i właśnie Grzegorz XII rozważali ewentualność wspólnej abdykacji, by skończyć ze schizmą. Nie doszło do tego z wielu powodów, a zresztą ich ambicje i interesy okazały się sprzeczne, a król Neapolu wręcz odradził Grzegorzowi XII abdykację. Splot wielu okoliczności i układy we Włoszech także sprzyjały rozłamowi, co może oddadzą słowa papieża Pawła IV ( przełom XV/XVI wieku), który porównał Italię do instrumentu o czterech strunach, a były to jego zdaniem  Neapol, Mediolan, Kościół i Wenecja.

    Do abdykacji Grzegorza XII  ( liczył wtedy lat 90!)  doszło w końcu 4 lipca 1415 roku, lecz jego oponent – Benedykt XIII nadal niezłomnie trzymał się papieskiej tiary, choć musiał uchodzić z oblężonego Awinionu, gdyż monarchia francuska ostatecznie przestała popierać papieży z serii awiniońskiej. Benedykt XIII schronił się więc w murach byłego zamku templariuszy w Peniscola, w połowie drogi pomiędzy Barceloną a Walencją. Jest to piękne miasteczko średniowieczne, położone na maleńkim półwyspie, które warto zwiedzić , a zarysy zamku i całej Peniscola prezentują się okazale  najbardziej od strony morza, co można podziwiać z rowerów wodnych wypożyczanych na uroczej plaży. Zamek ten był rezydencją („hic est arca Dei”) ostatniego papieża z Awinionu, Benedykta XIII, a jego upór w obronie swej godności przeniknął nawet do języka hiszpańskiego w idiomie „se mantiene en su trece” ( trzyma się swojej trzynastki), co wyraża  czyjąś nieustępliwość. Benedykt XIII nie abdykował, zmarł na zamku w Peniscola w r. 1423, a nawet doprowadził do tego, że po jego zgonie wybrano tam jego następcę Klemensa VIII, który jednak nie odegrał już żadnej roli i abdykował w r.1429.

    A od r.1417 w Rzymie był już papież Marcin V ( Odo Colonna) , uznany przez całą Europę, choć jeszcze niedawno oprócz opozycji Rzym – Awinion byli i dwaj papieże z linii pizańskiej, wybrani na soborze w Pizie  ( czy piąta struna instrumentu??) w latach 1409/10, lecz praktycznie nie mieli wpływu na dzieje Kościoła.

      Wróćmy do Benedykta XVI, który wolę swej abdykacji ogłosił 11 lutego czyli w święto objawienia Matki Boskiej w Lourdes i w dniu chorego. Ma to wymiar symboliczny, a teraz papież-emeryt schroni się w murach klasztoru i biblioteki – jest przecież profesorem teologii i pragnie poświęcić się pisaniu. Wszystko to jest bardzo klarowne i przekonywujące. Dlatego dziwią trochę pogłoski, że abdykację Benedykta XVI wymusiła masoneria, której nie pasuje konserwatywny styl Ratzingera. Czy jednak te spekulacje są całkowicie bezzasadne ? W ubiegłym roku, 20 marca, w Watykanie odbyła się światowa premiera filmu „Cristiada”, filmu tępionego i blokowanego w kinach całej planety właśnie przez masonerię. „Cristiada” ( a jest to najdroższa produkcja w historii kina meksykańskiego z gwiazdorską obsadą ) przedstawia powstanie meksykańskich katolików w latach 1926-1929 przeciwko tyranii masońsko-liberalno-socjalistycznej. Oczywiście powstanie było obroną konieczną przeciwko brutalnym i krwawym represjom: mordowano i torturowano księży oraz ludzi świeckich, zamknięto kościoły, zakazano odprawiać msze. Dekrety rządu masonów zabraniały nosić medalików i krzyży, a także uczyć dzieci modlitwy i przykazań. Ta niesłychana agresja wobec religii wywołała więc  trzyletnią wojnę domową w Meksyku, a ostatecznie to masoneria musiała ustąpić i otworzyć kościoły. „Cristiada” jest filmem wstrząsającym, ukazuje ofiary bestialskich prześladowań, błogosławione potem przez Jana Pawła II. Niestety bojkot dystrybutorów filmowych nie dopuszcza tego obrazu do kin, można ujrzeć go na nielicznych DVD krążących po świecie. Po premierze w Watykanie producent „Cristiady” Pablo Jose Barroso pytał dlaczego film ma takie kłopoty z dystrybucją ? Odpowiedź wydaje się logiczna: lobby walczące z Kościołem dzisiaj chce utopić w oceanie niepamięci powstanie meksykańskich „cristeros”!

      Nasuwa się jednak pytanie czysto retoryczne: czy abdykacja Benedykta XVI nie jest zatem zemstą masonerii za premierę filmu, który demaskuje horror tamtych lat, spowodowany prześladowaniami religii ??  Wie o tym jedynie Duch Święty, nam pozostaje ufać słowom Ratzingera, któremu rzeczywiście brakuje sił do pełnienia obowiązków Pasterza na tylu kontynentach. Jego „addio storico” – jak czytamy w nagłówkach gazet włoskich – nie jest atoli pożegnaniem z nami, ani z Kościołem, ani ze światem: wróci do nas inną ścieżką i też z woli Boga.

                                                                                       Marek Baterowicz

lut
15

Meier-Fridman

Dear chess friends,

Below you can find the official Round 7 Report on the GRENKE Chess Classic in Baden-Baden. Please feel free to use this report and the accompanying photos and videos on your own websites, but please link to the official website (http://www.grenkechessclassic.com) and credit Georgios Souleidis for the photos, Macauley Peterson for the videos and myself (Colin McGourty) for the text.

If you’d prefer not to receive press releases from the GRENKE Chess Classic please reply to this mail with „UNSUBSCRIBE” as the subject.

Best wishes,

Colin McGourty

GRENKE Chess Classic press team

—-

Note: the full version of this report including diagrams will shortly appear on the official website

Round 7: Caruana leads as Meier claims first win

There was no love lost between the GRENKE Chess Classic players on Valentine’s Day, with tense fights on all three boards. It was only long after the first time control that Caruana-Anand and Adams-Naiditsch were agreed drawn, leaving Meier and Fridman to uphold the tradition of each round featuring a decisive game. Sure enough, after six hours Georg Meier banked his first win.

If you were going to bet on a decisive result in Round 7 you’d be unlikely to look much further than Arkadij Naiditsch. The German firebrand seemed well on his way to prolonging his streak of five decisive games in a row when he played the provocative 9…g5!? against Michael Adams (Magnus Carlsen once lost a pre-Biel blitz game to Etienne Bacrot after 9…Qa5). It looked close to madness against a positional master like Adams, although the Englishman told Naiditsch afterwards in the press conference that after 10.Be5 Bg7 11.Bd6 he’d expected the mayhem of 11…Nb6!? 12.Nb5 Nc4 13.Nc7+  – “more in your style!”. After the 11…Nb8?! retreat White seemed to have an almost dream position, but when queens were exchanged Naiditsch felt the worst was over. Adams summed the game up: “I had a very nice position and then I gradually made it worse, steadily move by move, but not quite enough to lose.” Adams grip evaporated when he went for a tactical sequence on move 24. Although he was able to eliminate Black’s queenside pawns he ended up living dangerously in time trouble.

Adams said he’d “for some reason” assumed Naiditsch had to play 36…Kg6 and that “it starts to become a bit unpleasant for White” after 36…Kg4! The white king ended up boxed in the corner, but the ensuing position was one where even Naiditsch was forced to acknowledge a draw was inevitable.

The other draw between Viswanathan Anand and Fabiano Caruana involved even more subtle manoeuvring, and there was more at stake – any decisive outcome was likely to determine the fate of the tournament. Anand admitted afterwards he’d been on the ropes, identifying 16…Rab8?! and 24…Rb6?! as mistakes: “The rook just gets in the way. It’s already unpleasant for Black. He may objectively be ok, but it’s not a fun position to play.” Anand had thought the white knight was never going to get to d5, but when it did with 41.Nd5 he explained the time the players were taking with, “White is very close to winning”.

Caruana’s domination of the light squares makes a nice impression, but as with the Adams-Naiditsch game neither the players nor the computer could come up with a convincing way for White to exploit his domination. Anand was pleased with some accurate moves at around this stage, starting with 41…Ba5!, though it’s worth noting as a curiosity that after 42.Kf4 h6 43.Re4 Bd8 44.Kg3 h5, when Caruana accepted Anand’s draw offer, Houdini rates the line with 45.h4 as better for White than any other position that occurred in the game.

The one win of the round saw Georg Meier leapfrog Daniel Fridman out of bottom place. Meier finally converted a good position resulting from some more fine preparation with White – he mentioned 12.Nbd2 had been a novelty when he checked it – but it was in many ways a self-inflicted defeat for Fridman. When the two players met in Round 2 Fridman took a pragmatic decision, commenting, “If I started to calculate all the variations I might play the same but without time on the clock.” That was exactly his problem in Round 7:

Fridman spent 40 minutes weighing the merits of 17…Qxb6, 17…Rxd1+ and the move he eventually played, 17…Qxc2. Then after 18.Rxd8+ he burned more time choosing between 18…Bxd8 and 18…Rxd8, eventually leaving himself under ten minutes for fifteen moves. Some fantastic lines were aired in the post-game press conference, but as Daniel explained, “the best solution was just to play something, but quicker!” The end result was Fridman overlooking that a long sequence of play simply ended with the b4-pawn dropping, although even the ending a pawn down left him with chances. As it happened, it was mainly a chance to commit another classical psychological error.

Fridman described 41…Nd6?! as a typical 41st move, where a chess player is so relieved to make the time control with seconds to spare that he rushes and blunders on the next move. Both Fridman and Meier thought 41…Ne4! would offer more chances, with Georg noting his pieces were poorly coordinated. After that Meier’s pawns advanced inexorably, with some help from his opponent, but that wasn’t quite the end. The players continued even after Meier queened a pawn (at the second time of asking). Fridman was drawn to the idea of positions where a pawn and knight can compete with a queen, but Meier kept his cool and took home the full point: “I was seeing some ghosts, but not so many”.

Although that game transformed the standings at the bottom Fabiano Caruana continues to lead:

1. Caruana: 4.5
2-3. Anand, Naiditsch: 4
4-5. Adams, Meier: 3
6. Fridman: 2.5

The pairings for Friday’s Round 8 mean Meier has no time to rest on his laurels. He said after today’s game that it’s been a recent trend for him to do well with White and terribly with Black (before it was the opposite) – so facing the World Champion with the black pieces could be tricky. The full pairings are:

Fridman – Adams
Naiditsch – Caruana
Anand – Meier

Follow the live coverage on the GRENKE Chess Classic website from 15:00 CET: http://live.grenkechessclassic.com

Report: Colin McGourty  Photos: Georgios Souleidis Videos: Macauley Peterson

——————————————————

NOTE ON VIDEOS:

 

You’re encouraged to embed Macauley Peterson’s livestream video of the post-game interviews on your websites. Simply copy and paste the following code: (the videos can also be found at: http://grenkechessclassic.com/en/videos-en/7th-round )

Caruana – Anand:

<iframe src=”http://new.livestream.com/accounts/2700783/events/1873481/videos/11603365/player?autoPlay=false&height=360&mute=false&width=640” width=”640″ height=”360″ frameborder=”0″ scrolling=”no”></iframe>

Adams – Naiditsch:

<iframe src=”http://new.livestream.com/accounts/2700783/events/1873481/videos/11604054/player?autoPlay=false&height=360&mute=false&width=640” width=”640″ height=”360″ frameborder=”0″ scrolling=”no”></iframe>

Meier-Fridman

<iframe src=”http://new.livestream.com/accounts/2700783/events/1873481/videos/11609722/player?autoPlay=false&height=360&mute=false&width=640” width=”640″ height=”360″ frameborder=”0″ scrolling=”no”></iframe>

Round 7 in full:

<iframe src=”http://new.livestream.com/accounts/2700783/events/1873481/videos/11585720/player?autoPlay=false&height=360&mute=false&width=640” width=”640″ height=”360″ frameborder=”0″ scrolling=”no”></iframe>

lut
14

New Picture (48)

Źródło: Wikipedia

Rosyjski pisarz Władimir Nabokow stał się sławny głównie dwóch powieści Lolita (1955oraz Obrona Łużyna (1930). 

Jego pasją była królewska gra. Hobbystycznie układał zadania szachowe.

lut
14

Fridman-Naiditsch

Dear chess friends,

Below you can find the official Round 6 Report on the GRENKE Chess Classic in Baden-Baden. Please feel free to use this report and the accompanying photos and videos on your own websites, but please link to the official website (http://www.grenkechessclassic.com) and credit Georgios Souleidis for the photos, Macauley Peterson for the videos and myself (Colin McGourty) for the text.

If you’d prefer not to receive press releases from the GRENKE Chess Classic please reply to this mail with „UNSUBSCRIBE” as the subject.

Best wishes,

Colin McGourty

GRENKE Chess Classic press team

—-

Note: the full version of this report including diagrams will shortly appear on the official website

Round 6: Naiditsch wins a stunning game

“The guy’s on fire – he’s been like this for weeks!” That was World Champion Viswanathan Anand on Arkadij Naiditsch, who today overwhelmed Daniel Fridman with a brilliant sacrificial attack to move into second place at the GRENKE Chess Classic. Elsewhere Georg Meier missed a nice win against Fabiano Caruana, while Vishy and Mickey Adams drew a well-played game.

The other games in Round 6 were totally overshadowed by the goings on in Fridman – Naiditsch. When IM Lawrence Trent welcomed Adams and Anand into the live broadcast room with, “we were getting distracted,” Anand immediately flashed back, “so were we!” The players then spent the next ten minutes analysing that game before getting to their own, although their game was actually only dull in comparative terms.

Anand managed to surprise his English opponent with the early 9.Nc3 in a Ruy Lopez, but Adams held his own in the strategic wrestling that ensued. Black’s knight on b7 looked awkward, but Anand noted, “Black can live with that weakness until the queenside is opened up”. He thought the bishop on e7 was holding Black’s position together and decided to swap it off with 17.Bg5, and after 17…Rae8 18.a4! it seemed Anand was applying pressure. He identified the moment he went wrong as coming after 21…axb5. He played 22.Qd2?! and commented: “Usually when you make sophisticated moves like this it means you’ve lost track somewhere” (the blunt 22.Rc1 may be better). After that Adams equalised with energetic play in the centre, where he pushed his e-pawn and found the nice geometric 29…Rxe3!

Anand had seen a clear way to stifle any black initiative, however, with the precise 30…Qb6. The players showed some nice lines they’d been considering in the latter stages (e.g. 35. Rc1 Rc8 36. Nd4 Nd6 37. Nc6 and Black has the only move 37…Ra8! to equalise, as 38. Rxc5 Ra1+! 39. Kf2 Ne4+ loses a rook). Essentially, though, they had other things on their minds. Adams: “39.Rc5 immediately was no good because we have to wait to move 40 to offer a draw!”.

We can’t put off the Fridman – Naiditsch game any longer! After his fifth draw in a row in Round 5 Fridman had joked that he was now “the only solid player left in the tournament”, while Naiditsch’s results in Baden-Baden could be mistaken for binary notation. Something had to give, and it was Naiditsch who continued his streak of decisive games with a mind-blowing effort. His intentions were clear from the moment he played the King’s Indian Defence. Perhaps 13…Kh8!? was a novelty (Naiditsch and his friend Etienne Bacrot just burst into laughter when asked about theory after the game), but Pandora’s Box was only opened when Fridman played 21.Bd3!? (he was considering 21.Qd3 and later deeply regretted not playing it). Naiditsch unleashed 21…Ndf3+!! It took even Houdini a while to realise that this brilliant knight sacrifice is absolutely sound.

There followed 22.gxf3 Qd7 23.Be2 Rf6 and Naiditsch thought he was winning almost immediately as he’d missed the move his opponent found here: 24.Nd5! Fridman explained his problem was that this move took him too much time. He’d thought he could defend with 24.Ne3 Qh3 25.Ng4 Bxg4 26.fxg4, which even wins against every move other than the problem he discovered: 26…Raf8! (with …Rfh6 to follow).

For a computer White’s position still holds, but it’s hard for a human to avoid all the beautiful mates – for instance, after 24…Rh6 25.f4 Nh3+ 26.Kg2 Lawrence Trent in the commentary box showed the fantastic line: 26…Nxf4+ 27.Kf3 Rh2!! (Fridman: “If you find Rh2 you get disqualified immediately”) 28.Bxh2 (objectively the king should flee to the queenside, but few would bet on it surviving…) 28…Qh3+ 29.Bg3 Ng2!! and mate can’t be stopped. In the game Naiditsch played the equally good 26…exf4.

Fridman understandably retreated the bishop with 27.Bh2. Although Houdini claims 27.Nd4! should hold the super-GM commentators couldn’t work out why and as Fridman explained: “It’s not a blunder. There are too many moves and I only had 4 minutes”. Naiditsch played a very strong sequence of moves: 27…f3! 28.Bxf3 Ng5 29.Nf4 Rxh2+! 30.Kxh2 Be5 (here and on the next move the computer recommends …Qf7!, as after the moves in the game White is still hanging on) 31.Kg2 Bxf4 32.Rh1 Qg7 33.Kf1 Be6 34.Nd4 Bc4+ 35.Be2 Nxe4! 36. Bxc4 This was ultimately the losing move. After the game Fridman suggested 36.Nf3, although here that solidifying try fails to 36…Nxf2!, but he could have prepared it first with 36.Rg1! and Black may end up only slightly better. Still, that would have deprived us of perhaps the moment of the game after 36…Nd2+ 37. Ke2:

Black should be doing well after simply taking the bishop with 37…Nxc4, but he needs to avoid the cunning trap Fridman had seen during the game: 37…Qxd4?! 38.Rxh7!! Kxh7 39.Qh1+ when the black king is suddenly also in danger. The computer, however, was showing the remarkable 37…d5!! as by far the best move. It turns out that diabolical jab renders White totally helpless – there’s no way to save material and 38.Bxd5 is mate after 38…Re8+ 39. Kd3 Qg6+. Still, the consensus in the press room, which included some very strong kibitzers, was that it was unlikely the move would be played. After Naiditsch made it World Champion Vishy Anand simply uttered, “very impressive”.

Fridman found the best move in response, but the forced sequence that followed led to an ending that White had no chances of saving. Resignation came on move 45, but it was noticeable that Fridman was far from downhearted after the game – in chess you still need two players to compose a masterpiece.

For the sixth day in a row one game – no more and no less – finished decisively at the GRENKE Chess Classic, but that’s something of a statistical anomaly. Georg Meier was one move away from pulling off a sensation in his game against the tournament leader Fabiano Caruana. It wouldn’t have been against the run of play, as the Italian was unhappy with how he played the opening. He said his plan with 13…g5 and 14…g4, “was probably a bit ambitious – the pawn on g4 just turned out to be a little weak”, and added, “the position looks normal but I just didn’t see any plan”. He explained the concrete problems for Black with an “attacking” line where he wins the h2-pawn but is going to get crushed in the centre after 15…Qa5?! 16. Bd2 dxc4 17. bxc4 Qh5 18. c5 Qxh2+ 19. Kf1.

In the play that followed Black was always living on the edge (Caruana regretted not including a well-timed …a6) but ultimately the Italian solved his problems… with a blunder! 29…Bxd4?

The win is surprising and pretty, but also forced and relatively simple: 30. Qf4!! Qc8 (30…Qxf4 loses a piece) 31. Bxf5 Bxb2 32.Rxd7 Rxd7 33.Rxd7 Qxd7 and after everything has been traded off there’s the final blow 34. Qb8+, and mate. The players explained afterwards that they’d missed that line because they were both calculating another much more complicated forced line: 30.Bxf5 Bxb2 31.b6 axb6 32.cxb6 Qc8 33.Bxe6 Rxd3 34.Bxc8 Rxd1+ 35.Kg2 R1d4 36.Qe2 Rxc8 37.Qxb2 Rxa4 and the position’s equal. In the game everything was exchanged on d4, but even the nice finesse 33.Bh7+! couldn’t bring Meier anything more than a drawn queen ending.

That draw means that Fabiano Caruana continues to lead on 4/6, while Arkadij Naiditsch joins Viswanathan Anand in second place on 3.5. The full standings are:

1. Caruana: 4/6
2-3. Anand, Naiditsch: 3.5
4-5. Adams, Fridman: 2.5
6. Meier: 2

In the same venue as the GRENKE Chess Classic a strong 9-round open tournament is also being played. With two rounds to go we finally have a sole leader – Argentina’s Ruben Felgaer, who today defeated Tornike Sanikidze. He face a tough challenge in Round 8 as he’s drawn against top seed Etienne Bacrot, who’s currently clear second only half a point behind. You can find all the tournament results at Chess-Results (http://www.chess-results.com/tnr87512.aspx) and also play through a selection of games at the GRENKE Chess Classic website (http://grenkechessclassic.de/en/grenke-chess-classic/games – take a look at some of Felgaer’s final moves!).

The pairings for Thursday’s Round 7 could prove crucial for the final tournament standings:

Meier – Fridman
Caruana – Anand
Adams – Naiditsch

Follow the live coverage on the GRENKE Chess Classic website from 15:00 CET: http://live.grenkechessclassic.com

Report: Colin McGourty  Photos: Georgios Souleidis Videos: Macauley Peterson

——————————————————

NOTE ON VIDEOS:

You’re encouraged to embed Macauley Peterson’s livestream video of the post-game interviews on your websites. Simply copy and paste the following code: (the videos can also be found at: http://grenkechessclassic.com/en/videos-en/6th-round )

Anand-Adams:

<iframe src=”http://new.livestream.com/accounts/2700783/events/1873473/videos/11543894/player?autoPlay=false&height=360&mute=false&width=640” width=”640″ height=”360″ frameborder=”0″ scrolling=”no”></iframe>

Fridman-Naiditsch:

<iframe src=”http://new.livestream.com/accounts/2700783/events/1873473/videos/11546571/player?autoPlay=false&height=360&mute=false&width=640” width=”640″ height=”360″ frameborder=”0″ scrolling=”no”></iframe>

Meier-Caruana:

<iframe src=”http://new.livestream.com/accounts/2700783/events/1873473/videos/11546596/player?autoPlay=false&height=360&mute=false&width=640” width=”640″ height=”360″ frameborder=”0″ scrolling=”no”></iframe>

lut
13

W niedzielę 3 lutego br. ksiądz proboszcz Polskiej Misji Katolickiej w Norymberdze Stanisław Stenka CR i skupieni wokół niego działacze społeczni na czele z Janem Jünglingiem zorganizowali już po raz siódmy całodzienną imprezę szachową obejmującą tradycyjnie:

–          turniej szachowy o puchar PMK w Norymberdze,

–          turniej towarzyszący dla dzieci do lat 14,

–          rywalizację drużyn rodzinnych,

–          konkurs rozwiązywania zagadki szachowej.

Informację z przebiegu imprezy oraz fotografie znajdziecie Państwo na mojej stronie.

SONY DSC

Zdjęcie zbiorowe zawodników i organizatorów

lut
13

Kontynuacja odcinka 15

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

////////////////////////

W piśmie Szachy-Chess (75/76 – 2002) w tekście „Gorzka prawda” pisałem: Współpraca z Radkiem Wojtaszkiem (rocznik 1987) przebiega poprawnie. Tak jak sobie wyobrażałem. Ustaliliśmy repertuar debiutowy dla niego i Radek konsekwentnie pracuje według ustalonego programu. Jeśli coś potrzebuje, to pisze do mnie i ja staram się mu pomóc. Radek jest zawodnikiem z dużą przyszłością. Świadczą o tym jego ostatnie wyniki. Ta współpraca powinna być wzorcem  dla innych, że można poprzez internet przeprowadzić proces szkoleniowy z młodzieżą. Taki trening jest o wiele tańszy, niż tradycyjną metodą. Przede wszystkim odpadają koszty przejazdu i noclegu. Choć jeszcze raz powtarzam, że musi być także zachowany kontakt bezpośredni pomiędzy trenerem i jego podopiecznym. Maciek Brzeski jest młodszy od Radka o trzy lata. Dlatego ta współpraca jest trudniejsza i wymaga kogoś, kto by koordynował to szkolenie. To mógłby być np. jeden z rodziców szkolonego, albo jakiś miejscowy trener. Chodzi o to, aby ktoś sprawdzał wykonanie zadań przez młodego zawodnika. Kiedy zacząłem się opiekować Brzeskim, to pierwszym moim zadaniem było ustalenie jakiegoś pasującego do jego stylu gry repertuaru debiutowego. Niestety Maciek grał 1.c4. To był duży błąd. Takich debiutów nie może grać 11-letni chłopak. Przejrzałem jego partie. Maciek grał pewne schematy, których w ogóle nie rozumiał. Był słaby taktycznie, podstawiał materiał itd. Dlatego wspólnie uzgodniliśmy na jednej sesji w Wiśle, że Maciek musi grać 1.e4. Po tym posunięciu powstaje żywa gra figurowa z elementami taktycznymi. Takie pozycje są łatwiejsze do zrozumienia i zapamiętania. Natomiast partia angielska wymaga od gracza dużego wyczucia pozycyjnego, a to przychodzi z czasem… Maciek otrzymał moją książkę „Gram 1.e4”, gdyż to było już gotowe źródło do pracy samodzielnej. Zaleciłem Maćkowi, aby przejrzał poszczególne warianty i w razie problemów skontaktował się ze mną. Z uwagi na wiele opisów w książce Maciek miał możliwość zapoznania się ze strategią i taktyką poszczególnych otwarć. Młody zawodnik zaakceptował wszystkie  moje zalecenia i zabrał się pilnie do pracy. W tym czasie mieliśmy ze sobą kontakt za pomocą faksu i moja teczka z korespondencją do niego pęczniala z dnia na dzień. Było po tym widać, że Maciek poważnie traktuje współpracę ze mną. I to mnie bardzo cieszyło. 15 października 2000 roku otrzymałem faks od ojca Brzeskiego, że trener Akademii Marian Twardoń w trakcie mistrzostw Europy w Grecji polecił grać Maćkowi ruch 1.d4. Nie mogłem zrozumieć sensu tej propozycji. Jak mógł etatowy trener Akademii działać przeciwko wcześniej ustalonym w Wiśle wspólnym uzgodnieniom i zaleceniom…

//////////////////////////////////////////////////////

Największym nieszczęściem polskich szachów jest właśnie brak jednomyślności w procesie szkolenia naszej młodzieży. Podałem powyżej jeden przykład z własnych doświadczeń jak to było w czasie mojej jeszcze działalności w MASZ. W innych punktach tego tekstu opisałem w jaki sposób przeszkadzano, lekceważono moje inicjatywy i konkretne działania, które nie przypadły do gustu osobom odpowiedzialnym za centralne szkolenie w Polskim Związku Szachowym.

Włodzimierz Schmidt mocno spóźnił się ze swoim bardzo ważnym wnioskiem. Już w 1999 roku zwróciłem uwagę na ten problem i sam podjąłem konkretne kroki. A co zrobił na tej płaszczyźnie szef polskich trenerów? Nie publikuje żadnych fachowych artykułów i książek. A powinien, ponieważ ma dużą wiedzę i doświadczenie. Dlaczego więc tego nie czyni?

Analiza występów naszych zawodniczek i zawodników w silnych turniejach pokazuje, że większość naszych porażek wynika właśnie ze słabego przygotowania debiutowego. Nasze kadry bardzo często przegrywają swoje pojedynki już w pierwszej fazie gry. Dlaczego więc nic albo niewiele robi się w kierunku, aby ten stan się zmienił?

W ostatnim czasie opublikowałem w pismach „Magazyn szachista” i „Panorama szachowa” sporo przegranych partii naszych arcymistrzów. Niedawno oskarżono mnie na jednym blogu o to, że się cieszę z naszych klęsk. Bzdura! Jako trener od kilku lat zwracam uwagę na problemy słabego wyszkolenia naszych kadr i komentuję po to przegrane partie, aby zwrócić uwagę na te kwestie. Wiadomo, że z porażek można wyciągnąć bardzo istotne wnioski! I taki jest cel moich publikacji!

Ostatnio jeden z moich współpracowników zwrócił mi uwagę na tekst pewnego trenera MASZ, który na swoim blogu m.in. napisał: „Mnie książki interesują w ogóle a szachowe w szczególności. Książki debiutowe staram się mieć na „podglądzie”. Są mi one niezbędne w pracy trenerskiej ale nie przydaję im nadmiernego znaczenia. Bardziej moja uwaga ukierunkowana jest na te pozycje, które dotyczą gry środkowej, strategii”.

Właśnie! Na tym polega problem polskich szachów! Od dawna mówi się, że nasze kadry reprezentują  poziom wyszkolenia nie dorównujący czołówce światowej i nie widać perspektyw, aby ten stan się szybko zmienił. Włodzimierz Schmidt zwraca słusznie uwagę na słabe przygotowanie debiutowe naszych zawodniczek i zawodników, tymczasem czołowy trener MASZ stwierdza, że szkoli swoich podopiecznych w innym kierunku.

Na moim blogu była już mowa o tym, że oczywiście jest łatwiej trenować grę środkową i końcówki, gdyż tutaj praktycznie teoria się nie zmienia. Można mieć notatki opracowane 30 lat temu i korzystać z nich przez kolejne 30 lat, nie zmieniając ich treść. A więc z takimi zapiskami można przez lata przeprowadzać treningi indywidualne i zespołowe. Trener ma więc łatwe życie, nie wymagające większego wysiłku twórczego. Dlatego głosi – dla własnej wygody – teorię, że to są najważniejsze fazy partii szachowej. Często powołuje się przy tym na autorytet pewnego szkoleniowca, którego czołówka światowa traktuje z dużą rezerwą. Wiem to z moim doświadczeń i wielokrotnych rozmów przeprowadzonych z zawodnikami czołówki światowej na turnieju w Dortmundzie.

Przytaczam wypowiedź dwunastego mistrza świata Anatolija Karpowa: „Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach”.

To jest właśnie bardzo trafna teoria, z której powinni brać przykład nasi trenerzy MASZ, zawodniczki i zawodnicy z wyższymi ambicjami sportowymi!

Inaczej jest ze szkoleniem fazy debiutowej. Tutaj teoria ciągle się zmienia. Każdy turniej przynosi praktycznie nowe idee, a więc nowy materiał do analiz i pracy. Szkoleniowcom lubiącym więc wygodne życie jest na rękę głoszenie tez znanego trenera, który nigdy nie był znawcą teorii debiutów i w tej kwestii nie napisał żadnej fachowej książki!

Nasi trenerzy powinni – w ramach Młodzieżowej Akademii Szachowej – w pierwszym rzędzie przygotować kadrom młodzieżowym optymalnie dopasowane do ich stylu gry repertuary debiutowe! Bez tego nie można myśleć o wielkich sukcesach w turniejach wyższej rangi. Ubiegłoroczny superturniej w Dortmundzie oraz tegoroczny otwarty turniej w Gibraltarze pokazał, jakie słabe są strony polskich szachów wyczynowych!

Wniosek: Szef polskich trenerów Włodzimierz Schmidt powinien możliwie szybko zwołać na roboczą naradę swoich trenerów-podopiecznych w celu omówienia słabości polskich szachów i opracowania jednolitego programu szkolenia naszej młodzieży w ramach MASZ. Jeśli to nie nastąpi, to jeszcze przez najbliższe lata będziemy dreptać w miejscu!

Dla przypomnienia:

Link 1
Link 2

 

lut
13

New Picture (36)

New Picture (37)

Zdjęcia pochodzą ze strony imprezy

W dniach 8-10 lutego 2013 roku odbył się w Moskwie „Puchar Świata” w rozwiązywaniu zadań szachowych. Uczestniczyło 37 zawodników z 3 krajów.

Nazwa imprezy jest więc całkowicie nieadekwatna do składu. Można było ją nazwać  po prostu „Puchar Rosji” i to odpowiadałoby rzeczywistości. A tak mamy do czynienia z groteską!

Polacy zajęli miejsca:

1. Evseev Georgy
2. Piorun Kacper
3. Murdzia Piotr

7-8. Miśta Aleksander.

Strona imprezy

 

lut
12

New Picture (32)

W dniach 03-10 lutego w Płowdiw odbył się 35. Memoriał Gergi Trigonova. W turnieju grał arcymistrz Bartłomiej Heberla, który zajął 2 miejsce.

Czołówka

M-sce Nazwisko Kraj Elo Pkt
1 GM Fier Alexandr BRA 2577 – 8.5
2 GM Heberla Bartłomiej POL 2545 – 7.5
3 GM Djukic Nikola MNE 2537 – 7.0
4 GM Jianu Vlad-Cristian ROU 2500 – 7.0
5 GM Vasilev Milen BUL 2473 – 7.0
6 GM Cheparinov Ivan BUL 2709 – 7.0
7 GM Grigorov Grigor BUL 2513 – 7.0
8 GM Petrov Marijan BUL 2518 – 7.0
9 Danov Lyubomir BUL 2158 – 7.0
10 GM Spasov Vasil BUL 2567 – 7.0
11 GM Nedev Trajko MKD 2505 – 7.0
12 IM Rombaldoni Axel ITA 2472 – 7.0
13 GM Paichadze Luka GEO 2520 – 7.0

Wyniki indywidualne  Heberli

Nazwisko Heberla Bartłomiej
Tytuł GM
Lista startowa 6
Ranking krajowy 0
Elo 2545
Wynik rankingowy 2653
FIDE rtg +/- 17.4
Punkty 7.5
M-sce 2
Federacja POL
Nr identyfikacyjny 0
Fide ID 1115120

 

Rd Szach SNr Nazwisko Elo Fed Pkt Wyn.
1 6 144 Kartalov Kiril 1824 BUL 2.5 s 1
2 6 79 Deac Bogdan-Daniel 2117 ROU 5.5 w 1
3 6 47 Kjurkchiiski Georgi 2267 BUL 6.0 s 1
4 5 27 FM Georgescu Tiberiu-Marian 2396 ROU 6.5 w 1
5 4 11 GM Petrov Marijan 2518 BUL 7.0 s 1
6 1 3 GM Fier Alexandr 2577 BRA 8.5 w ½
7 2 17 GM Vasilev Milen 2473 BUL 7.0 s ½
8 2 8 GM Djukic Nikola 2537 MNE 7.0 w 1
9 2 1 GM Cheparinov Ivan 2709 BUL 7.0 s ½