„Krzysztof Kledzik: Krótka dyskusja na chess.com o amerykańskim posunięciu Darka: https://www.chess.com/forum/view/general/gm-dariusz-swiercz-is-now-a-usa-chess-player„.
„Korzystając z okazji chciałem sprostować pewną informację. Kapitanem naszej drużyny na tym turnieju (i – na razie – jedynie na tym) jest Kamil Mitoń. Wcześniej zarówno kapitanem, jak i – przede wszystkim – trenerem Kadry Narodowej był Bartosz Soćko. Bartosz w kwietniu rozwiązał jednak umowę i przeniósł się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie obecnie zajmuje się pracą szkoleniową. Nie wiem dlaczego informacja ta nie została podana do publicznej wiadomości. Na ten moment nie ma następcy na stanowisku trenera Kadry Narodowej, a wiązało się to – zapewne – z wyborami w Związku (które dzisiaj wygrał Adam Dzwonkowski – Gratulacje!). W tym miejscu pragnę podziękować Bartoszowi Soćko za czas spędzony w roli trenera Kadry. Zaszczepił w nas wiele pozytywnych nawyków i myślę, że każdy z zawodników skorzystał na współpracy z nim”. Mateusz Bartel, FB 2017
„Iluzją jest przekonanie, że w kwestii Dariusza Świercza straciliśmy 30 tys. euro, które jakoby miało nam się należeć. Tak naprawdę PZSzach nigdy nie miał nawet cienia szansy na te pieniądze. Ta kwota jest zapisana w przepisach FIDE, natomiast w realnym świecie nikt takich pieniędzy nie płaci. (…) obowiązkiem państwa jest wspieranie własnych obywateli, własnych sportowców, a nie płacenie horrendalnych kwot za zawodnika z końca pierwszej dziesiątki. Podobnie w przypadku Darka, ta kwota nigdy nie byłaby przez nikogo zapłacona. Gdybyśmy „wrzucili” go na karencję, jedynie zaszkodzilibyśmy mu w dalszej karierze, co nie było naszą intencją. Karencja nie jest w rzeczywistości żadną karencją, bo zawodnik może grać w każdym turnieju świata poza Olimpiadą i MŚ, czyli nie jest to żadna realna sankcja. Gdyby to była „prawdziwa” karencja, nie można byłoby grać w ligach i openach, a tak nie ponosi się praktycznie żadnych konsekwencji. Darek już następnego dnia widniałby pod flagą amerykańską, odczekał 2 lata, a nie płaciłby 30 tys. euro za możliwość startu, prawdopodobnie w jednym turnieju”. (Radosław Jedynak – prezes Zarządu PZSzach, członek Zarządu FIDE; MAT 1/2019)
„Po raz pierwszy w historii PZSzach została opracowana kompleksowa strategia rozwoju dyscypliny. Jest to związane z wytycznymi Ministerstwa w kwestii dobrego zarządzania polskimi związkami sportowymi. Dokument powstał w 2018 roku. Złożyliśmy go w ministerstwie i czekamy na akceptację władz. Stworzyliśmy go, aby nasze działania dobrze wkomponowywały się w politykę sportową naszego państwa. Jest to przejaw naszej troski, aby prawidłowo realizować „Kodeks Dobrego Zarządzania dla PZS”, bowiem od tego będą zależeć przyszłe dotacje;
Finanse PZSzach są w dobrym stanie. W bardzo dobrym będą już niedługo. Na razie najważniejsze, że zahamowaliśmy trend spadkowy, który pojawiał się wcześniej. Była duża strata finansowa. Teraz Związek odżywa i myślę, że będzie tylko lepiej”. (Radosław Jedynak, MAT 1/2019)
Prezesi Polskiego Związku Szachowego:
Radosław Jedynak (2018–)
Adam Dzwonkowski (2017–2018)
Tomasz Delega (2013–2017)
Tomasz Sielicki (2009–2013)
(…) link
„Kamil Dragun nie może zagrać w DMŚ z uwagi na studia w USA” – Michał Bartel, szef wyszkolenia PZSzach.
„Kamil Dragun przy zaangażowaniu PZSzach wyjechał na studia do USA” – Tomasz Delega, były prezes PZSzach.
link
„Codziennie 20 turniejów w Polsce. Tym, co wyróżnia szachy od innych sportów, jest dostępność. W przeciwieństwie do choćby tenisa, nakłady na sprzęt są minimalne. Nie potrzeba rakiet, piłek, specjalnych butów, stroju; nie trzeba płacić grubej kasy za każdą godzinę wynajmu kortu. Wystarczy kupić szachownicę plus jedną czy dwie książki z podstawami i już, można grać. Oczywiście: nie na światowym poziomie, bo to wymaga tysięcy godzin treningów i nauki. Ale opanowanie podstaw trwa krótko. I co ważne –przydaje się nie tylko tym, którzy z tą grą chcą wiązać swoją przyszłość. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Ministerstwo Sportu i Turystyki, które mocno wspiera naukę szachów w szkole. Już dziś w klasach 1-3 bardzo wielu szkół podstawowych odbywają się specjalne lekcje. – Mamy w Polsce około pięciu tysięcy nauczycieli nauczania początkowego, którzy przeszli kursy szachowe. Takie szkolenie trwa 72 godziny i pozwala na opanowanie podstaw. Nauczyciele potem przekazują tę wiedzę dzieciakom. Za wszystko płaci Ministerstwo Sportu i Turystyki. Skala jest gigantyczna, bo w ostatnich latach dzięki temu programowi kilkaset tysięcy dzieci opanowało podstawy szachów i umie grać – mówi nam Radosław Jedynak, arcymistrz szachowy, a od niedawna prezes Polskiego Związku Szachowego. – Bardzo nam zależy na tym, żeby ten program się rozwijał i żeby jak najwięcej osób już od najmłodszych lat miało okazję posmakować szachów. Już w tej chwili mamy zarejestrowanych około 100 tysięcy graczy, czyli prawdopodobnie najwięcej ze wszystkich związków poza Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Mało kto wie, ale w szachy w Polsce gra się masowo. Rocznie w kraju odbywa się około 7,500 turniejów szachowych, co daje około 20 imprez dziennie!”. link









