W drugiej rundzie tegorocznych mistrzostw Polski w Poznaniu Kacper Piorun pokonał w interesującej partii Bartosza Soćkę.
W drugiej rundzie tegorocznych mistrzostw Polski w Poznaniu Kacper Piorun pokonał w interesującej partii Bartosza Soćkę.
Kiedyś ktoś powiedział, że szachy są grą bardzo niesprawiedliwą. Można bowiem wygraną partię przegrać jednym nieostrożnym ruchem np. po 4 godzinach „harówki”.
Takie sytuacje zdarzają się niestety często w praktyce turniejowej, ponieważ szachy wymagają od zawodników pełnej koncentracji do samego końca. Każde „rozluźnienie” może spowodować tragedię.
Zobaczmy co wydarzyło się w dogrywkach mistrzostw świata kobiet w Soczi w partii Demainte Daulyte-Monika Soćko. Litwinka prowadziła 1-0 i w drugiej partii dawała mata w jednym ruchu (b5-b6#). Tymczasem ruchem Hd8-a5+?? podstawiła hetmana.
W dalszym toku meczu Litwinka już nie istniała i nasza arcymistrzyni bez większych problemów przeszła do drugiej rundy.
W temacie „Przed końcówką jest debiut-5” przedstawiłem przegraną partię w lidze niemieckiej Mateusza Bartla ze słabszym przeciwnikiem. Dzień później, czyli w 13 rundzie, nasz arcymistrz pokazał wielki talent taktyczny i dosłownie rozbił swego przeciwnika Czecha Laznickę z rankingiem 2664.
Takich partii w wykonaniu Polaka oczekujemy więcej!
Znakomicie spisuje się w turnieju otwartym w Reykjaviku Jacek Stopa, który po 5 rundach z 4.5 punktami jest obecnie na 8 miejscu.
W 5 rundzie nasz szachista z rankingiem 2540 zremisował z silnym arcymistrzem z Ukrainy Eljanowem (2727).
Partia jest ciekawa i warto ją obejrzeć.
Dodatkowa informacja na ChessBase News.
Dzisiaj Mateusz Bartel (2627) rozegrał w Jerozolimie świetną partię przeciwko Rosjaninowi Niepomniajszczemu (2714) i odniósł efektowne zwycięstwo.
Tym samym Polak zapewnił sobie wysokie miejsce w mistrzostwach Europy!
Gość napisał: Wczorajszy pojedynek Rodstein – Bartel (Mistrzostwa Europy) był umówiony. Obaj gracze powtórzyli prawie w 100% partię L’Ami – Krasenkow z 2013 roku. Bartel zużył na grę zaledwie kilka minut – może rywal nie był pewien, bo wyczerpał prawie cały czas.
Mój komentarz: Mateusz Bartel walczy przede wszystkim o wejście do Pucharu Świata i jest bliski osiągnięcia tego celu. W jutrzejszej ostatniej rundzie gra z Niepomniajszczym, który ma też 7 punktów. Rosjanin z pewnością nie będzie ryzykował gry na wygraną i możemy się spodziewać pokojowego zakończenia partii, co zagwarantuje obu zawodnikom awans do PŚ.
Umówione partie są częstym zjawiskiem we współczesnych szachach. Mnie tylko dziwi to, że zawodnicy idą na łatwiznę i powtarzają jakieś znane partie, zamiast wymyślić coś oryginalnego, aby nie wzbudzić podejrzeń.
W 6 rundzie mistrzostw Europy w Jerozolimie Mateusz Bartel (2631) stał się autorem miłej niespodzianki. Polak pokonał Czecha Davida Navarę (2735) – starującego w turnieju z pierwszego miejsca.
Gratulacje!
W 5 rundzie mistrzostw Europy w Jerozolimie Mateusz Bartel (2627) zastosował w swej partii przeciwko Ducarmon z rankingiem 2480 ruch 4.Gf4, który nie ma dobrej oceny w teorii debiutów.
Czarne grały do pewnego momentu prawidłowo i uzyskały bez większych problemów równą grę. Jednakże błąd 20…He4 dał naszemu arcymistrzowi możliwość przejęcia inicjatywy i następnie błyskawiczne zwycięstwo.
Gambit budapeszteński po 2…e5!? może sprawić białym duże kłopoty, szczególnie w razie nieznajomości teorii. Ilustracją tego jest ta partia nadesłana nam przez Bogdana Morkisza.
W dzisiejszej 6 rundzie turnieju FIDE Grand Prix w Tbilisi z pewnością zaskoczył wielu swoją decyzją Aleksander Griszczuk, który w partii przeciwko Radjabowowi zastosował „nowinkę 16…Sc5?”, zamiast kilkakrotnie sprawdzonego wcześniej z sukcesem 16…Hxa1+!.
Białe wzorcowo przeprowadziły atak, wykorzystując niedorozwój czarnych figur oraz pozycję nieprzyjacielskiego króla w centrum.