Kabaret satyryczny „Pod Egidą” powstał w 1967 roku i zasłynął w czasach PRL z wielu bardzo odważnych przedstawień.
Temat szachowy znalazł się także w programie kabaretu.
Kabaret satyryczny „Pod Egidą” powstał w 1967 roku i zasłynął w czasach PRL z wielu bardzo odważnych przedstawień.
Temat szachowy znalazł się także w programie kabaretu.
Od śmierci Ernesto Guevary minęło już przeszło 40 lat. Mimo tego postać tego sławnego rewolucjonisty jest nadal żywa. Młodzież nosi koszulki z jego wizerunkiem, ukazują się książki o jego życiu, powstaje poezja na kanwie jego burzliwych przeżyć itd.
Na Kubie otoczony jest szczególną czcią. Przed dwoma laty byłem tam na urlopie i widziałem tysiące plakatów z jego podobizną, nie tylko w Hawanie, lecz również w mniejszych miastach i ośrodkach wczasowych.
Przypominam, że Ernesto Guevara był wielkim sympatykiem szachów!
Grana jest partia hiszpańska
Analiza partii
W trakcie dyskusji z arcymistrzem Miguelem Najdorfem
Z mistrzem świata Talem
Królewska gra znalazła też miejsce w życiu Sławomira Łosowskiego. Urodzony 31 sierpnia 1951 roku w Gdańsku lider, główny kompozytor i założyciel zespołu Akcenty, przekształconego następnie w Kombi (1976-1992), gra na instrumentach klawiszowych. W wolnych chwilach chętnie gra w szachy, co jest doskonałą odskocznią od muzyki.
Sławek Łosowski – mistrz elektronicznych brzmień już 45 lat na muzycznej scenie.
Zaczynał w Trójmieście od stworzonego przez siebie w drugiej połowie lat 60-tych zespołu Akcenty (epizodycznie Blues-Band Akcenty, w latach 1970-1), gdzie grał elektronicznego bluesa, tworzył muzykę eksperymentalną z domieszką jazzu, rocka, funky. Po zmianie nazwy w roku 1976 na – KOMBI, nagrywał przeboje z pogranicza elektronicznego jazz-rock, następnie wszedł w pop. U szczytu popularności, na początku lat 90-tych zrezygnował z kariery, gdyż jego żona ciężko zachorowała. Poświęcił się rodzinie i rozwijaniu własnej firmy muzycznej SL Sound.
Jego nieśmiertelne kompozycje – „Słodkiego, miłego życia”, „Nietykalni, skamieniałe zło”, „Kochać cię za późno” – to klasyka polskiej muzyki rozrywkowej. Sławek Łosowski jest także autorem licznych utworów instrumentalnych np.: „Wspomnienia z pleneru”, „Taniec w słońcu”, „Przytul mnie”. Wszyscy z nas zapewne znają sygnał muzyczny programu telewizyjnego: 5-10-15, to będący w klimacie fusion – instrumental „Bez ograniczeń energii” autorstwa Sławka. Obecnie koncertuje rzadko. Ale każdy jego występ pod nazwą ŁOSOWSKI to show multimedialne: muzyka, lasery, sztuczne ognie! Jak powiedział Hirek Wrona: „Łosowski robi muzykę i koncerty na miarę J. M. Jarre’a”.
Jak sam mówi dzieli muzykę tylko na dobrą i złą. Jest otwarty na różne style muzyczne. Przez te wszystkie lata Sławek Łosowski wypracował swój własny niepowtarzalny styl muzyczny. Sam nazywa siebie artystą „offowym”, bo jego muzyka nie mieści się w żadnym formacie radiowym, czy telewizyjnym. Mówi, że nie gra muzyki elektronicznej – on tylko maluje muzyką to co przeżywa, to co czuje i co go otacza. Nie czerpie inspiracji ze słuchania czyjejś muzyki.
Gra na analogowych instrumentach klawiszowych, które dostosował do własnych wymagań, wspomagany techniką cyfrową. Stworzył własne instrumentarium muzyczne o niepowtarzalnym brzmieniu, szczególnie klasyczne analogowe syntezatory: Prophet-5 i Mini Korg 700s, na których tworzy własne barwy, artykulacje, wibrata, etc, oraz na współczesnych instrumentach klawiszowych: Korg 2000, czy Polyevolver, plus samplery ASR z własnymi samplami.
Jest kompozytorem, instrumentalistą, producentem, ale także rysownikiem. Swoje prace wystawia w galeriach. Jego ojciec – Alfons, był rzeźbiarzem, który po II wojnie światowej odrestaurował Bazylikę Mariacką i Stare Miasto w Gdańsku. W 2009 roku ukazał się po kilkunastu latach przerwy – nowy album Sławka Łosowskiego „Zaczarowane miasto”.
Sławek Łosowski to bardzo otwarty, miły i skromny człowiek, o wielkiej muzycznej wyobraźni. A jego fani krzyczą na koncertach – „Sławek, Kombi to ty!”.
Kolekcjonować można dosłownie wszystko. Także modne jest zbieranie nietypowych szachów.
Jest to zestaw regatowy, przedstawiający żaglówki
Szachy z motywami historycznymi
Wojna Anglików z Zulusami w 1879 roku do dzisiaj jest uważana za jedną z najbardziej krwawych walk dziewiętnastego wieku. Teraz wszystko powraca za sprawą misternie zaprojektowanych szachów…
Fidel Castro nigdy nie ukrywał, że jego wielką pasją jest królewska gra. Dyktator Kuby nie tylko gra w szachy, lecz także patronował przez wiele lat bardzo silnym turniejom międzynarodowym w Hawanie.
W tej partii przeciwnikiem Castro był sam Bobby Fischer
Ojej, postawiłem mata!
Analiza partii z przyszłymi arcymistrzami
Wojciech Młynarski – znakomity wykonawca piosenki autorskiej i satyrycznej – jest autorem następującego utworu.
Ballada o szachiście
Mili państwo, pośród licznych
opowiastek satyrycznych,
z których nieraz miły słuchacz mój się śmiał,
nie publikowałem słodkiej
i niegłupiej anegdotki
o facecie, który ze mną w szachy grał.
Choć niewąsko był obryty,
znał roszady i gambity,
bo teorię z mądrych książek kuł od lat,
grałem z nim bez przyjemności,
bowiem grywał słabo dość – i
już po paru ruchach mu mówiłem: „Mat”.
Aż tu facet dnia pewnego
krzyknął mi, że dosyć tego,
że tu jakiś podły spisek miejsce ma,
bowiem prawda historyczna
i konieczność dialektyczna
żąda, by wygrywał tylko on – nie ja!
Na protesty me nieczuły,
rzekł: „Zmieniamy gry reguły,
bo nie wytrzymują one życia prób,
od tej pory nie ma skuchy –
na twój ruch – trzy moje ruchy
i za każdy zbity pionek bierzesz w dziób!”
Na krzesełku się poprawił,
za plecami mi postawił
byków trzech, na widok których trzęsie febra,
trzy figurki naraz ruszył,
dziób mi puchnie, płoną uszy…
Najśmieszniejsze, że on chyba znowu przegra…