paź
08

Niedawno przedrukowałem z Chess Community polemiczny artykuł w sprawie kontrowersji wokół Grand Prix kobiet.

Oto dalszy ciąg tego problemu w tłumaczeniu Gali Śledziewskiej:

Geoffrey Borg odpowiada Zhdanovowi

Zaproszenie Petera Zhdanova do “sprawiedliwego procesu wyboru gracza” w Grand Prix nie spotkało się z powszechnym uznaniem. Faktycznie, większość czyterlników ChessBase nie zgadza się, że wybór do cyklu Grand Prix powinien opierać się wyłącznie na sile gry.

Kevin Cotreau, Merrimack, NH USA

Peter Zhdanov jest młodym człowiekiem, gdyż każdy z pewnym doświadczeniem wiedziałby, że „życie jest niesprawiedliwe” i że „ludzie z pieniędzmy ustalają przepisy”. Tak więc, Peter, jeśli chces naprawdę zmian, zaproponuj konkretną metodę finansowania, a następnie możesz uczynić ją tak dalece sprawiedliwą, jak chcesz. Poruszyłeś problem, więc dlaczego chcesz, żeby FIDE odpowiedziała na wiekowy problem, którego nikt naprawdę nie rozwiązał? Szachy ciągle nie mają szerokiej publiczności w mediach, które generują wielkie zyski, tak więc, powodzenia. Innaczej mówiąc, napraw problem sam lub przestań narzekać. A tymczasem, dobrą wiadomością jest to, że najlepsi gracze, ci, którzy kwalifikują się na podstawie rankingu, ciągle są tymi, którzy za każdym razem wygrywają. Jeśli nie i słabszy gracz wygrywa, to też potwierdza słuszność wyboru, gdyż tak zwany słabszy gracz nie był taki słaby.

Ozdal Barkan, Mountain View, USA

Próba uczynienia wszystkich równymi może spowodować, że wszyscy będą biedni, jak to pokazano wiele razy w historii. Wszystko, co zachęca do fundowania szachowych turniejów, powinno być brane pod uwagę elastycznie. Jeśli upierasz się przy równości, przede wszystkim nistrzostwa świata kobiet nie powinny istnieć. Judit Polgar jest od dziesiątków lat najsilniejszą szachistką i nawet nie gra w kobiecych turniejach. Ponadto, cała koncepcja olimpiady bazuje na zachęceniu do udziału szerokiej grupy, a nie na równości. Czy jest sprawiedliwe, że niektórzy najsilniejsi sportowcy w świecie nie mogą uczestniczyć w olimpiadzie, ponieważ ich kraj ma tylko trzy miejsca?

Geoffrey Borg, CEO of FIDE

Chociaż artykuł rozpoczyna się faktycznym przedstawieniem kandydatek do turniejów FIDE Grand Prix kobiet 2011/12, Pan Zhdanov następnie, niestety, odrzuca wszelką formę obiektywizmu z oskarżeniami o faworyzm organizatorów lub urzędników FIDE, jak również krytykując niesprawiedliwy wybór uczestniczek. Zamiast wychwalać stabilność i wzrost liczby kobiecych turniejów, co Grand Prix oferuje, Pan Zhdanov oskarża czołówkę współczesnych kobiecych szachów o niesprawiedliwość.

Wolę przejrzeć fakty i uniknąć subiektywnych komentarzy.

W FIDE Women GP 2011/12 było na początku 18 zawodniczek i 17, które pomyślnie zakończyły Grand Prix. Zasady Grand Prix wymagają uczestnictwa przynajmniej w trzech turniejach. Rezerwowe zawodniczki nie liczą się, gdyż grają tylko jeden turniej. Zhu Chen, była mistrzyni świata, wycofała się po uczestnictwie tylko w dwóch turniejach. Pan Zhdanov źle interpretuje, na korzyść swojego argumentu, udział rezerwowych graczy i ignoruje wzmiankę, że te rezerwowe zawodniczki grały tylko jeden turniej i nie miały możliwości dokonania postępu w cyklu wskutek warunku udziału w trzech, minimum,  turniejach. Rezerwowe (Tan Zhongyi, Lilit Mrktchian, Kubra Ozturk, Monica Soćko i Nino Khurtsidze) zastępowały tylko w jednym turnieju oficjalne zawodniczki, które nie mogły uczestniczyć z powodów osobistych. To były Alisa Galliamova, Betul Yildiz Cemre, Alexandra Kosteniuk i Zhu Chen.

Sposób wyboru graczy został oryginalnie stworzony wraz z rozpoczęciem Grand Prix w 2008 roku (mężczyźni) i następnie trochę zmodyfikowany z 14 do 12 graczy dla kobiet. Nowy Grand Prix odbywający się w Londynie kopiuje te same zasady, które były użyte w kryteriach kobiet. Są one przeglądane przez komisje FIDE mistrzostw świata i olimpiady przez rozpoczęciem każdego cyklu i szczegółowo dyskutowane, żeby zapewnić maksymalny obiektywizm w stosunku do wszystkich czynników związanych z serią Grand Prix.

Po podjęciu decyzji przez Zarząd FIDE, do czasu, gdy istnieje zobowiązanie umowne z sześcioma miastami, żaden Grand Prix nie rozpocznie się. Jest to po to, żeby uniknąć podobnych problemów, jakie miały miejsce w pierwszej serii w 2008 r.

Wracając do głównego tematu, w którym Pan Zhdanow błyszczy pod koniec swego artykułu, sukces i ciągłość serii Grand Prix Kobiet zależy od goszczących miast, które organizują kobiece turnieje bazując na ich poparciu lokalnej zawodniczki lub chcą one promować kobiece szachy bez oczekiwań, że ich reprezentantka będzie miała wpływ na końcowe wyniki. Czy 18 (jak dotąd) miast, które organizowały Grand Prix, organizowałyby to bez tej zachęty? Mogę poinformować Pana Zhdanova, że odpowiedź jest absolutnie negatywna. Zasada zapraszania przez organizatorów jest stosowana w kilku innych turniejach, takich jak Drużynowe Mistrzostwa Świata (Otwarte i Kobiece), Kandydatów, Puchar Świata, Pucharowe Mistrzostwa Świata Kobiet itd. i dotyczy innych sportów, jak Puchar Świata FIFA wśród najbardziej godnych uwagi.

Próba Pana Zhdanova nazwania serii Grand Prix półfinałem jest też myląca, gdyż uczestnik musi grać co najmniej trzy turnieje w ciągu dwóch lat  nie jest to pojedyńczy turniej. Budyń ocenia się przez jedzenie, a wyniki ostatniej serii Grand Prix Kobiet 2011/12 odzwierciedlają rzetelność serii, gdyż trzy czołowe szachistki zajęły czołowe trzy miejsca w Grand Prix. Poprzednia seria też potwierdziła ten sam wynik z Hou Yifan, Koneru i Dzagnidze na 1-3 miejscach i zajmujących 1., 2. i 5. miejsce w świecie w momencie zakończenia GP (wyłączając, oczywiście, Judit Polgar z tej porównawczej analizy wyników).

Czy są inne idée, które mogą dać większej liczbe graczy szansę udziału? Tak i są one od dawna dyskutowane. Jedną z idei jest danie wszystkim graczom raczej tylko trzech turniejów niż czterech i zwiększenia liczby graczy z 18 do 24, tym samym danie dodatkowo 6 miejsc dla kwalifikujących się z rankingu. Inną jest organizowanie kwalifikujących turniejów lub festiwali, lub użycie turniejów ACP do kwalifikowania się w Grand Prix Kobiet. Wszystkie te pomysły mają plusy i minusy.

Nowa seria Grand Prix, rozpoczęta w Londynie, organizowana przez AGON, próbuje iść w kierunku sponsorowania, które radzi Pan Zhdanov w jednym miejscu: znajdź organizatora, który chce czołowych graczy i ignoruje sponsorowanie przez miasta gospodarzy. To jest dobre tak długo, jak długo organizator jest w stanie znaleźć sponsora wzrastających kosztów. AGON ma podejście inwestycyjne w tym temacie i obecnie funduje serie Grand Prix po znalezieniu odpowiednich sponsorów.

Kobiece turnieje nie jest wcale łatwo sprzedać sponsorom, wbrew olbrzymiej ilości produktów i usług dostępnych dla kobiecej populacji. Seria FIDE Women Grand Prix kosztuje ok. 1,2 miliona euro w ciągu dwóch lat, można więc mieć ideę, ile wysiłku i czasu wymaga organizacja takiego cyklu. Prowadzone są dyskusje z nowym komercyjnym partnerem FIDE i AGON zarezerwował sobie prawa w przyszłości do wzięcia pod uwagę organizację Grand Prix Kobiet i cyklu mistrzostw świata, ale może stać się za kilka lat.

FIDE jest zawsze otwarta na obiektywną i konstruktywną krytykę i dziękując Panu Zhdanowi za artykuł, jednocześnie docenilibyśmy głębsze badania i obiektywizm.

Geoffrey Borg
FIDE Chief Executive Officer

URL Trackback

Trackback - notka

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 156 pozostałych subskrybentów

%d bloggers like this: