Archiwum kategorii ‘Kontrowersje’

Cze
28

Jacek Ilczuk – starszy mistrz międzynarodowy w grze korespondencyjnej oraz autor książek szachowych nadesłał nam swoją dyskusję z Przemysławem Musiatowiczem na facebooku dotyczącą Drużynowych Mistrzostw Świata 2017.

//////////////////////////////

Jacek Ilczuk: Będę krytyczny : Na pewno jest to osiągnięcie, ale…  jak na mój gust dziwaczny jakiś ten turniej. 10 drużyn z których  część wygląda jakby wypadła sroce spod ogona. Przyznaję, że nie  jestem na bieżąco w temacie… ale były jakieś kwalifikacje? Kto w  nich uczestniczył? Bo analizując np. pierwszą setkę w rankingu  chciałbym wiedzieć np. gdzie się podziała drużyna Azerbejdżanu? Skąd  się wzięły drużyny Turcji, Białorusi, czy Egiptu? Istotne jest także  to, że mistrzostwa zostały potraktowane raczej olewająco, bo gdzie  podział się Carlsen? Czemu nie widzieliśmy w drużynie USA So, Caruany  i Nakamury? Gdzie Kramnik i Karjakin? Można długo wymieniać,  właściwie więcej nazwisk jest do wymieniania, niż pojawiło się  graczy. To raczej nie mistrzostwa świata, tylko mistrzostwa świata  drugich składów…

Przemek Musiatowicz: Carlsen i cała wymieniona przez Ciebie spółka  zakończyła superturniej w Norwegii. Co do zasad wyłaniania finałowej  10tki na MŚ też się nie orientuję, co do zasad.

Jacek Ilczuk: …czyli superturniej był ważniejszy od mistrzostw  świata… :O Przy okazji pytanie, czy/czemu nikt nie protestował, że  te dwie imprezy mogą ze sobą kolidować? Jak to świadczy o prestiżu  mistrzostw świata?

Jacek Ilczuk: Mała tabelka… Kraje których reprezentacje uczestniczyły w  mistrzostwach zaznaczone na zielono i tym samym kolorem numery  zawodników z listy pierwszej setki ELO, którzy wzięli udział w  rozgrywkach. Nawet Turcja i Egipt nie wystawiły swoich liderów (!), a  z Białorusi żaden zawodnik nie „łapie się” do grupy stu najlepszych.

Przemek Musiatowicz: Czyli widać po tej tabelce jak niski prestiż mają MŚ.

Jacek Ilczuk: Poważnie do tematu podeszły tylko federacje szachowe Chin i Polski 🙂

Przemek Musiatowicz: Na to wygląda.

 

 

 

Maj
04

Kontynuacja odcinka 5

Rzadko widujemy efektowne zwycięstwa lidera polskich szachów białym kolorem. Ale Radek potrafi grać kombinacyjne szachy, co ilustruje ostatnio  grana partia w Shamkirze z Mamedjarowem.

Więcej taktycznych pojedynków Wojtaszka widzieliśmy w wykonaniu czarnymi bierkami, szczególnie w jego specjalności systemie Najdorfa.

Proponuję obejrzenie pogromowej partii z czołowym kiedyś arcymistrzem świata Szirowem. Komentarz pochodzi z mojej książki Atak na króla.

Uzupełniająca informacja

Kwi
29

Kontynuacja odcinka 4

W dzisiejszej 8 rundzie arcymistrzowskiego turnieju w Shamkir Radosław Wojtaszek (2745) dosłownie rozbił lidera Shakhriyara Mamedjarowa (2772) w pięknej kombinacyjnej partii.

Zwycięstwo może nasz arcymistrz zawdzięczać także świetnemy przygotowaniu teoretycznemu granego wariantu, z czego Wojtaszek jest przecież znany.

Ciekawe, że Mamedjarow wybrał grę, w której statystycznie białe odniosły więcej zwycięstw.

Ten pojedynek przypomina dwie refleksje:

1.Radosław Wojtaszek potrafi grać jednak aktywne szachy!

2.Partia ilustruje znaczenie znajomości debiutów we współczesnych szachach!

Dodatkowa informacja: link

 

Sty
11

Na tym blogu dość często poruszaliśmy problem dotyczący dewaluacji tytułów międzynarodowych w szachach.

Przypomnę opinię wieloletniego mistrza świata Anatolija Karpowa w tej właśnie kwestii.

Lis
23

fot. Jerzy Konikowskifot. Jerzy Konikowski

 

„Szachiści zawsze dzielili się informacjami o przebiegach partii. (…) Jedna firma chce mieć wyłączność na informowanie o posunięciach w meczach czołowych szachistów. Świat szachowy uznał to za sprzeniewierzenie się odwiecznej zasadzie, że mecze szachowe są zapisywane i udostępniane innym do analizy. Łatwo zrozumieć, że określona firma ma prawo do transmisji z meczu mistrzostw świata, ale żeby miała wyłączne prawo do informowania o każdym posunięciu? link

Edward Arłamowski (…) W dniu 4 października 1945 r. uzyskał na Uniwersytecie Jagiellońskim tytuł doktora praw na podstawie dysertacji omawiającej zagadnienia prawnicze i szachowe. Praca ta, napisana pod auspicjami: doktora filozofii, profesora filologii słowiańskiej i jednocześnie Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Tadeusza Lehr-Spławińskiego oraz dra praw profesora prawa cywilnego i Dziekana Wydziału Prawa i Administracji Jana Gwiazdomorskiego, nosiła tytuł: „Czy istnieje ochrona prawna gry szachowej na podstawie polskiej ustawy o prawie autorskim z dnia 29 marca 1926 r. ?” (Dz. U. Nr 48, poz. 286 o prawie autorskim z 29 marca 1926 r., zmieniona rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 11 kwietnia 1927 r.). Promotorem powyższej rozprawy naukowej był profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego dr praw Fryderyk Zoll. W tej jedynej na świecie dysertacji prawno-szachowej autor starał się wyjaśnić problem objęcia prawami autorskimi pojedynczej partii szachowej, tzw. glossy do partii oraz zadań (problemów) szachowych. Przez partię glossowaną nazywamy partię, stojącą zazwyczaj na wyższym poziomie i o ile możliwości poprawną, która przy ważniejszych posunięciach ma objaśnienia. Objaśnienia takie towarzyszące partii są różnego rodzaju. Główną i istotną ich częścią jest podanie pewnej ilości wariantów tj. szeregu posunięć, względnie sytuacji, jakie byłyby możliwe, gdyby jedna ze stron zamiast posunięcia zrobionego w partii zrobiła inne posunięcie, które zdaniem glossatora przedstawia się jako lepsze w danej pozycji. Taka analiza partii jest tym lepsza im więcej wariantów zawiera, im te odmiany są głębiej przemyślane i uzasadnione. Obok wariantów podawanych za pomocą pisowni szachowej mamy w glossach uwagi komentatora odnoszące się do pewnego posunięcia czy sposobu gry, względnie przytoczenie pewnych zasad strategii szachowej, aby na tle zrobionego w partii posunięcia umożliwić studiującemu partię głębsze wniknięcie w studium gry szachowej. Glassatorem może być jeden z grających daną partię (zwykle wygrywający) albo osoba trzecia. Jeśli więc chodzi o określenie charakteru glossy, to jest ona rodzajem komentarza a jednocześnie krytyką partii. Zadanie szachowe polega na pewnym kunsztownym ustawieniu figur szachowych, które przy zastosowaniu obowiązujących w grze szachowej reguł i zasad ma dać określony przez autora rezultat. Zadaniu szachowemu obcy jest pierwiastek walki, który stanowi istotę partii szachowej, a kompozytorowi chodzi tu przede wszystkim o przedstawienie pewnej idei w formie łagodnie i harmonijnie rozwijającego się konfliktu, pomiędzy obydwiema stronami. W zadaniach szachowych możemy odróżnić dwie zasadnicze grupy: zadania wieloposunięciowe zwane problemami, przy których zostaje ściśle oznaczona liczba posunięć do zamatowania czarnego króla, albo tzw. studia lub końcówki, gdzie nie ma dokładnie oznaczonej liczby posunięć, lecz jest tylko postawiony ogólny warunek, że białe zaczynając mają doprowadzić do wygranej, względnie do remisu. Ochrona, którą prawo autorskie zapewnia uprawnionym, opiera się na fakcie stworzenia dzieła. W swojej pracy doktorskiej Edward Arłamowski starał się wykazać, że zadania szachowe i glossa są dziełami prawno-autorskimi w rozumieniu art.1 ust.1 powoływanej w tytule pracy ustawy, natomiast co do najważniejszego z punktu widzenia praktyki problemu, tj. ochrony partii szachowych, te nie mogą korzystać z ochrony jakiej użycza prawo autorskie ze względu na brak znamion dzieła. Autor dysertacji dowodził w związku z tym o konieczności objęcia partii szachowych ochroną prawną, przy zwróceniu uwagi na zachodzącą w tym przypadku kolizję między interesem jednostki a interesem ogółu. Awangardowość pracy doktorskiej Edwarda Arłamowskiego polegała również na tym, że jako jeden z pierwszych zwrócił on uwagę na konieczność stworzenia konstrukcji ochrony pracy intelektualnej (w tym ochrony własności naukowej)” link

 

Lis
15

kontynuacja odcinka oraz tematu

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikacje tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

„Wkrótce dzięki wprowadzeniu do szkół programu szachów nasze społeczeństwo będzie naprawdę mądre. Same dobrodziejstwa z tego płyną. Młodzież będzie mądrzejsza, zdolniejsza i będzie szybciej myślała. Jesteśmy prekursorami w Europie” – Piotr Murdzia

 

Lis
10

Gość napisał: 

Przeglądając relację z turnieju polanickiego 1966 znalazłem taki oto ciekawy zapis, dotyczący warunków jakie wówczas musiały spełniać turnieje, aby można było w nich zdobyć normę arcymistrzowską. Muszę przyznać, że przy tak wygórowanych zasadach to tytuł arcymistrza rzeczywiście był elitarny i dzisiaj arcymistrzów byłoby wielokrotnie mniej. Ale za to byliby to naprawdę wyjątkowi zawodnicy: zrzut z „Szachów” nr 10/1966.

Gość ma całkowicie rację. Jako początkujący szachista znałem na pamięć nazwiska wszystkich mistrzów międzynarodowych i arcymistrzów, bowiem w świecie było ich tak mało. Podobnie było z tytułami krajowymi w Polsce (mistrza i kandydata) oraz nawet z I kategoriami.

W obecnych czasach zrobiono z tym prawdziwą masówkę, przez co obniżono ogólny poziom szachów w świecie. Paradoksem jest to, że można zdobywać tytuły arcymistrzów i mistrzów międzynarodowych w jakiś trzeciorzędnych turniejach międzynarodowych i nawet krajowych.

Kiedyś organizowano nawet w pewnych krajach tzw. turnieje „widmo”. Już pisałem na blogu, że w 1991 roku zaproponowano mi uzyskanie pełnego tytułu mistrza międzynarodowego za 1000 niemieckich marek w takiej właśnie imprezie zagranicznej.

Mój tytuł mistrza FIDE wywalczyłem w dwóch turniejach międzynarodowych w Dortmundzie: link. Obecnie FIDE nadaje ten tytuł za ranking i oczywiście kasuje za to jakieś pieniądze.

Za ten stan odpowiada wyłącznie Międzynarodowa Szachowa Federacja FIDE, która w poszukiwaniu dodatkowych korzyści finansowych wprowadziła w życie tak liberalne przepisy zdobywania tytułów szachowych!

fide200b

Dodatkowa informacja w Wikipedii: link.

 

Sie
03

zr Internet

„Chcą się zajmować ujawnianiem i opisywaniem nieprawidłowości czy afer w polskiej sferze publicznej. Teraz chcą zachęcić do tego również internautów, z tym że w dość specyficzny sposób, niespotykany wśród polskich serwisów internetowych. Jak czytamy we wpisie instruującym zasady korzystania z platformy SYGNAŁ, będzie ona działała wyłącznie w sieci TOR, co ma służyć ochronie prywatności i tożsamości zgłaszających swoje treści serwisowi. Prócz podstawowych porad typu usunięcie metadanych z plików czy korzystanie z publicznych punktów dostępu do sieci podczas przesyłania swoich materiałów, jest również instrukcja zainstalowania przeglądarki TOR (…) ułatwi to zgłaszanie osobom, które mają wiedzę, być może bezpośrednio zetknęli się z takowymi przypadkami, ale w obawie o rodzinę czy pracę powstrzymywali się przed ich ujawnieniem.” Więcej

http://antyweb.pl/oko-press-przyjmuje-od-internautow-zgloszenia-z-odkrytymi-nieprawidlowosciami-poprzez-siec-

OKO.press to portal sprawdzający fakty i prowadzący dziennikarskie śledztwa, medium społecznościowe i archiwum życia publicznego. Chcemy stać się obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. https://oko.press/po-co-oko/

Maj
18

[tu znajdował się logotyp PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj logotypu PZSzach]

[tu znajdowało się zdjęcie z facebook’a PZSzach, ale PZSzach nie zezwolił na publikację tutaj rzeczonego zdjęcia PZSzach]

 

Takie publiczne wypowiedzi Wiceprezesa Zarządu PZSzach d/s Międzynarodowych oraz Komunikacji niezbyt dobrze komunikuje polskie szachy międzynarodowo. Jak doceni to wszystko „rynek”?

„To jest proste – Fischer, Kasparov, czy Carlsen by tego nie zrobili. Dlatego ani Eljanov, ani So nigdy nie będą na tym poziomie szachów. Oni to zrobili z powodów bardzo pryncypialnych: kasa (system był taki, że dzielili nagrody prawie po równo), strach przed ewentualną porażką która ich „wywala z kasy”, zadowolenie z wejścia do „Klubu 2700+” z puli oraz niedocenianie wartości samodzielnego zwycięstwa vs. ryzyko wypadnięcia „z pudła”, co stało się udziałem Gaja. Tak naprawdę ewentualnym „winnym” jest So, który to rzeczoną propozycję wrzucił w niewłaściwym momencie. Eljanov miał lepsze wartościowanie i był beneficjentem remisu. Na końcu doceni to wszystko „rynek”. Czy zawodnik, który remisuje w 3 posunięciu będzie dostawał zaproszenia na poważne turnieje? Czy będzie on zauważany przez sponsorów? Czy kibice go zapamiętają? Jak widać te. ok. 3000 Euro na „łepka” wystarczyło, aby się wystraszyć. Generalnie wszystko było w porządku, ale pewien niesmak pozostał… I oceni to rynek, bo zobaczymy, gdzie Ci panowie w przyszłości będą grali”. źródło – https://www.facebook.com/adam.dzwonkowski.7

PS. Michal Krasenkow: „Jedna uwaga. Eljanow i So to nie są zawodnicy, którzy „remisują w 3. posunięciu”. Są to znakomici, wybitnie utalentowani zawodnicy, którzy grają w ciekawe, bojowe szachy, ale JEDNĄ partię (z kilkudziesięciu? kilkuset?) zremisowali w trzech posunięciach. I owszem, oceni to rynek” https://www.facebook.com/michal.krasenkow

btw. Wyniki sportowe:

https://en.wikipedia.org/wiki/Wesley_So

https://en.wikipedia.org/wiki/Pavel_Eljanov

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 170 pozostałych subskrybentów