Znany arcymistrz warszawski Bartłomiej Maciej kilka miesięcy temu – po ożenku z Meksykanką Alejandrą Guerrero Rodríguez – opuścił Polskę i zamieszkał po drugiej strony półkuli. Pracuje w USA jako trener.
Arcymistrz ma dalej swoich fanów w kraju, którzy liczą na jego powrót do kadry narodowej Polskiego Związku Szachowego i wzmocnienie polskiej reprezentacji.
Ale czy to nastąpi w najbliższym czasie jest raczej wątpliwe. Były mistrz Europy startuje w średniej klasie turniejach w Meksyku i to bez większych sukcesów.
Gość napisał: Na stronie Polskiego Związku Szachowego jest podana informacja, że w miejscowości Pachuca, 100 km od Mexico City w dniach 6-9 grudnia odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Szachowy, w którym wystąpi Bartłomiej Macieja.
Strona turnieju
Turniej już dawno się skończył i nie ma podanych końcowych wyników. Może pan coś wie na ten temat?
///////////////////////////
Odpowiadam: nic nie wiem, ponieważ strona turnieju nie działa. A może ktoś z Internautów mógłby tę zagadkę rozwiązać i odpowiedzieć na pytanie: które miejsce zajął Bartłomej Macieja w Pachuca?
Na tegorocznych mistrzostwach Europy w Budvie Mariola Woźniak – zawodniczka UKS Hetman Koronny Trzebinia – zdobyła brązowy medal w kategorii do 16 lat.
Reprezentuje agresywny styl gry i ma wielki talent kombinacyjny, co ilustruje przedstawiona partia.
Mistrz świata Magnus Carlsen: „Głównie pracowałem nad otwarciami (przed meczem z Anandem). Myślę, że końcówki i grę środkowo opanowuje się dzięki grze turniejowej. W tym sensie nie trenowałem tych faz gry, które są moją siłą.”
////////////////////////////////////////////
Mam nadzieję, że zacytowane powyżej stwierdzenie Magnusa Carlsena wyjaśniło ostatecznie plotkę o przeskakiwaniu przez niego fazy debiutowej i zamyka wszelkie spekulacje w tej kwestii!
Szczególnie odbiera to atuty pewnym trenerom Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego, dla których szkolenie w zakresie gry końcowej jest ważniejsze od zajmowania się początkową fazą partii.
Wielokrotnie pisałem, że debiuty są najsłabszą stroną naszych kadr. Zwracałem na to uwagę w komentarzach partii, które publikowałem w Magazynie Szachista i Panoramie Szachowej. Lekceważono te moje spostrzeżenia i nawet oskarżano, że cieszę się z porażek naszej czołówki.
Tymczasem w moich ocenach dzieliłem się spostrzeżeniami z punktu widzenia trenera z wieloletnim stażem szkoleniowym. Starałem się też wyjaśnić problemy naszej utalentowanej młodzieży, która osiąga sukcesy tylko do 20 lat i potem znika z pola widzenia.
Uważam, że hasło „przeskakiwanie fazy debiutowej” idealnie pasuje do stylu gry naszej czołówki.
Wczoraj byłem zaszokowany grą gwiazdy polskich szachów Mateusza Bartla (ranking 2649), który w pojedynku z wiele słabszym przeciwnikiem z Mongolii (ranking 2329) wybrał przeciwko systemowi Najdorfa mało obiecujący wariant. Widocznie nasz arcymistrz uważał, że może sobie pozwolić na rezygnację z bitwy o przewagę debiutową i przerzucić ciężar walki na grę środkowej i ewentualnie końcówkę. Plan się nie udał i Azjata odniósł efektowne zwycięstwo.
Więcej o zawodniku Khatanbaatar Bazar.
W czeskim miasteczku Poděbrady, niedaleko Pragi, odbył się mecz kobiety-szachowe legendy.
W ekipie pań grały: Viktorija Cmilyte, Marya Muzychuk, Alina Kashlinskaya i Nastassia Ziaziulkina. Natomiast weteranów reprezentowali: Boris Gulko, Wolfgang Uhlmann, Borislav Ivlov oraz Josif Dorfman.
Impreza zakończyła się zwycięstwem zawodniczek 17.5-14.5. Najwięcej punktów dla zespołu pań zdobyła Alina Kashlinskaya 5 z 8.
Alina Kashlinskaya i Radosław Wojtaszek








Jerzy Grodek DER AUTOR



