Paź
10

Kontynuacja odcinka 76

Po dzisiejszym wpisie EDITORA otrzymałem sporo emailów od Internautów, którzy od lat śledzą wydarzenia w polskim środowisku szachowym oraz artykuły na tym blogu.

Nagle znowu „odżyła” kwestia debiutów, o których istocie w grze praktycznej od dawna dyskutujemy tutaj. Napisałem po polsku najwięcej książek oraz artykułów w zakresie teorii otwarć. Jestem propagatorem  tej fazy partii.

Mimo tego od wielu lat jestem atakowany i obrażany przez trenerów Młodzieżowej Akademii Szachowej, działaczy oraz nawet niektórych prezesów Polskiego Związku Szachowego!

Przypominam nagonkę na mnie przed laty,  którą zainicjował na facebooku czołowy arcymistrz kraju tylko dlatego, że poradziłem mu poprawę repertuaru debiutowego. Moja ocena jego gry brzmiała:

„Sam talent nie wystarczy, konieczna jest intensywna praca samoszkoleniowa”.

Arcymistrz poczuł się mocno obrażony, że pozwoliłem sobie skrytykować stan jego wyszkolenia!

Po tym wstępie kontynuuję przypadek Jerzego Lewiego.

Pisałem już wielokrotnie w przeszłości w różnych publikacjach, że w Polsce na przestrzeni wielu lat było sporo uzdolnionych szachistów, którzy nie rozwinęli maksymalnie swych skrzydeł z powodu błędnego podejścia do treningu.

Jednym z nich był Jerzy Lewi – wielki talent!

Jurek z wielkim zaangażowaniem analizował pozycje z gry środkowej i końcowej. Debiuty były jego najsłabszą stroną. Jestem przekonany, że gdyby tej części partii poświęcił więcej czasu, to mógłby szybko osiągnąć poziom światowy. Tak jednak się nie stało. Jurkowi brakowało dobrego doradcy, który mógłby go przekonać do właściwej pracy nad szachami.

Sam gdy zaczynałem poważnie zajmować się grą turniejową, to panowało w naszym środowisku hasło:

Ucz się końcówek, a w debiucie dasz sobie radę!

Ta absurdalna teoria była hamulcem prawidłowego rozwoju twórczo-sportowego wielu utalentowanych juniorów w Polsce.

Po słabym występie Jurka w mistrzostwach juniorów okręgu na początku 1963 r. w Świeciu udało mi się wciągnąć go do wspólnego treningu. Mieszkaliśmy blisko siebie: ja na „Sielance”, on na „24 stycznia”. Nie było więc problemów z częstymi spotkaniami. Jurek znakomicie grał taktyczne pozycje i lubił analizować końcówki. Jego największą słabością były otwarcia.

Zaproponowałem mu współpracę. Miała ona polegać na tym, że ja mu pomogę rozwiązać problemy debiutowe, a on będzie ze mną analizować różne pozycje, w tym końcówki. Lewi przystał na moją propozycję.

cdn

 

 

URL Trackback

Trackback - notka

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    Lis
    1
    nie
    2020
    całodniowy Turniej kandydatów (II koło)
    Turniej kandydatów (II koło)
    Lis 1 – Lis 12 całodniowy
    Zakończenie turnieju kandydatów w Jekaterinburgu z udziałem Caruana, Ding Liren, Grischuk, Nepomniachtchi, Vachier-Lagrave, Giri, Wang Hao, Alekseenko. Strona turnieju
  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 171 pozostałych subskrybentów

%d bloggers like this: