Archiwum kategorii ‘Polemiki’

Lip
18

Kontynuacja odcinka 19

Po ukazaniu się 15 stycznia 2015 roku wpisu Problemy szkoleniowe w polskich szachach (41),

w którym zacytowałem m.in. ocenę najlepszej polskiej arcymistrzyni Moniki Soćko o polskich szachistach:

Ranking rzędu 2400 czy 2500 można zdobyć samym talentem, ale dalszy rozwój wymaga dobrych trenerów i wielkiej własnej pracy. Tak, polscy szachiści są leniwi. Naturalnie nie wszyscy, ale większość.

otrzymałem od kilku Internautów zapytanie, skąd wziąłem tę informację? Zaproponowano mi podanie źródła w celu udokumentowania wiarygodności tej wypowiedzi.

Długo to trwało, ale w końcu znalazłem kopię artykułu w moim archiwum.

Został on opublikowany w Magazynie SZACHISTA (czerwiec 2009) w dziale O tym się mówi…

Wywiad z naszą arcymistrzynią  na dwie rundy przed końcem kobiecych ME w Petersburgu, w marcu 2009 roku, przeprowadził znany dziennikarz Ilja Odesski.

To jest fragment artykułu:

Lip
11

Kontynuacja odcinka 17

Na blogu wielokrotnie poruszaliśmy problem recenzji książek szachowych, np. niedawno: link 1 i link 2.

W najnowszym periodyku News in Chess 131 – Yearbook jest przedstawiona książka „Openings – The Sicilian Defense”. To jest angielska wersja niemieckiego wydania: link.

Autorem recenzji jest znany angielski arcymistrz Glenn Flear.

 

 

 

Mar
17

Kontynuacja odcinka 27

Nie ma dalej spokoju w szeregach szachistów niewidomych i słabowidzących. Marcin Chojnowski nadesłał nam tekst dotyczący tej sprawie.

/////////////////////////////////////////////////////////////////

Mistrzostwa Stowarzyszenia Cross w Szachach – Wągrowiec 2019

W tym roku doszło do konfliktu na linii Polski Związek Szachowy oraz Stowarzyszenia Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabowidzących. Poszło o prawo kto i na jakich zasadach ma możliwość organizować Mistrzostwa Polski oraz wystawiać reprezentację kraju. Koniec końców stało się, że jedni robili swój turniej a drudzy swój. Gra między tymi organizacjami miała charakter siłowy i to związek narzucił niemal w ostatniej chwili swoje dyktando. Cross od ponad 20 lat jest wyłącznym członkiem IBCA – odpowiednik FIDE tylko niewidomych. Tu związek szachowy bez pytań debaty czy ktoś chce czy nie – mi choćby zostały wysłane maile w postaci obwieszenia, iż teraz to my jesteśmy wiodącą organizacją i trzeba się z nami (tylko z nami) liczyć. Psychologicznie dla mnie było to dość trudne. Skoro od prawie ćwierć wieku Cross jest reprezentatywnym ciałem to głos z PZSzach był szokującym tonem. Tak więc po dniach rozterki jednak jestem lojalnym członkiem Cross.

Tak więc pojechałem do Wągrowca i na odprawie technicznej obwieszczono co i jak. Jak wiadomo kryzysy i smutki pozwalają zwolnić i zbliżyć się ludziom.

Tak oto w składzie sędziowskim Napierała i Wielecki turniej został otwarty. Tu należy nadmienić, iż Pan Zygmunt jest niemal „ojcem chrzestnym” sędziowania w Cross. Od wielu lat czyni to z wielkim sercem i o kulturze niewidomych szachów opowiada już legendy. Jest więc bardzo cennym i doświadczonym sędzią. Natomiast Pani Małgorzata to nowa postać.

Na odprawie technicznej obwieszczono jakie są problemy z PZSzach`em. Potem rozpoczęły się już kluczowe decyzje i skojarzono pary – grać.

Sam zacząłem od choroby i ledwo co żyjąc zdobyłem pionka i w wygranej pozycji … nie miałem siły grać i przegrałem. Potem głodziłem się 2 dni by dojść do siebie. Na koniec po dobrej grze wskoczyłem na dzielone 1 miejsce i ostatecznie zająłem 2 pozycje.

Te Mistrzostwa Stowarzyszenia Cross to jednak coś więcej niż szachy. Jest wielu starszych kolegów weteranów z czasów gdy nie było komputerów, książek szachowych i innych pomocy. Większość pamięta czasy gdy mieli zatrudnienie w spółdzielniach inwalidów a szachy stanowiły ich kuźnię talentu, miejsce sztuki, walki i twórczości. To oni stworzyli Cross. Swoją pasją i radością pokonywali wszelkie niedogodności niepełnosprawności. Szli cały czas nie zbaczając na ułomny los. To jest ich kultura i spuścizna – tego co mamy dziś. Dodać tu trzeba wybitną postać trenera Ryszarda Bernarda, który przez wiele lat uczył szachowej misteria wiele pokoleń Cross. To on kiedyś widział tego nerwusa Marcina i powiedział: „Trzeba Ciebie Marcin wyciszyć – coś w tobie jest nie tak” – miał rację!

Dziś Cross to właśnie Ci „kombatanci” szachowego Crossu. Choć jakby wysłużone wojskowe muzeum to jednak pod siwym włosem kryje się wielkość i szacunek. Kryją w sobie wielki charakter, życzliwość i mądrość życiowa którą chętnie dzielą się innym ludziom.

Pewnego dnia spotkałem młodego całkowicie niewidomego szachowego adepta wraz z przewodnikiem. Wiem doskonale jak trudno w dzisiejszym świecie o bezinteresowną pomoc. Tym większe jest moje uznanie dla takich właśnie postaw. To są moi Mistrzowie – ludzie którzy w życiu robią ruch większy od mata. Ci wspaniali młodzi ludzie potem wspaniale ze mną rozmawiali i bardzo dużo się od nich nauczyłem jako człowiek. Nie byli tak mocno szachowo zżyci z reszta grupy i dawali nowy oddech do tej znanej jakby melodii. Jak pisał profesor Stanisław Kowalik w Stosowanej Psychologii Rehabilitacji – w środowisku niepełnosprawnych musi być ktoś zdrowy. Dający wówczas jakiś pozytywny wzorzec zachowań. Właśnie rehabilitacja mająca na celu wyjście spoza swej codzienności ku nowym ludziom, miejscom i doświadczeniom stanowi trzon takich organizacji jak Cross a turniej poprzez szachy ma podnieść jakość życia ludzi z uszczerbkiem widzenia.

Dziś trudno jest niewidomym o pracę. W Polsce system pomocy społecznej wymaga dynamicznej pracy i zmian. Choćby podczas spaceru dowiedziałem się, że koleżanka która w okularach widziała całkiem świetnie – straciła wzrok. Co?? – zdziwiony zapytałem – niemożliwe.

Miała wysokie ciśnienie i po operacji – przestała widzieć. Byłem zszokowany do głębi serca. Dodać że każdy z nas by się załamał. Jej teraz potrzebna jest wielka pomoc by wrócić na drogę, by dalej iść i pomimo nowych trudności wejść na nowe szlaki życia. To jest dopiero Mistrzostwo by po takim ciosie się podnieść, by po takiej burzy emocji i deszczu łez na nowo zapalić światełko nadziei. Ta nadzieja jest i trzeba mocno w to wierzyć.

Sam tego doświadczyłem w listopadzie. Popsuł się procesor i naprawa. Chcesz Marcin przewodnika? – pyta SMS. Nie potrzebuje. – odparłem – jak coś to możesz mi zapłacić za naprawę procka – zażartowałem. To napisz list do św. Mikołaja – odparł żartobliwie kolega.

Wyobraź sobie że tymi żartami ośmielony napisałem do prezeski Józefy Spychały i …. zapłaciła. Nie wiedziałem nawet jak mam dziękować. Na moje zapytanie co mogę i jak się odwzajemnić odparła jasno: Jeśli Tobie to pomogło to mi to wystarczy.

Opadłem bezsilnie na krześle, ogarnąłem lekko włosy i wzruszony poczułem że gdzieś ludzie są tylko właśnie trzeba wierzyć w to co piękne dobre i kochane. Żeby walczyć przy swoich niedogodnościach. By lekarze leczący oczy też musieli być odpowiedzialni i czuli jak wielkie noszą w sobie moce odmieniające ludzi życie na lepsze a czasem i gorsze.

To właśnie są Mistrzowie Cross którzy w każdym dniu muszą wykonać silny ruch pomimo ślepoty lub innej choroby. Syn Joasi jest chemikiem i opowiada że świat jest zbudowany z matematyki. Ja jestem humanistą i przeciwnie – dla mnie świat to kombinacja miłości połączona ludzką dłonią.

Marcin Chojnowski

/////////////////////////////////////////////

Mistrzostwa Polski Niewidomych i Słabowidzących zostały przeprowadzone przez dwie organizacje:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_1637/results.html?l=pl&tb=2_

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_1144/results.html?l=pl&tb=2_

Ciekawe kto będzie reprezentował Polskę w najbliższych mistrzostwach świata?

 

 

 

Mar
15

Kontynuacja odcinka 8

Przed II wojną światową byliśmy potęgą w szachach o czym przypomina artykuł w popularnym tygodniku „Życie na gorąco”, którego skan nadesłała nam Pani Gizela Kubalewska z Bydgoszczy. Serdecznie dziękujemy!

A swoją drogą dlaczego takiej pozycji w świecie szachów nie odzyskaliśmy po 1945 roku?     

Mar
04

Kontynuacja odcinka 6

Nie ma żadnych konkretnych wskazówek na opracowanie obiektywnej recenzji jakiejkolwiek książki. Krytyk czyni to według własnego uznania. Kieruje się swoimi kryteriami.

Najważniejsze jest aby pisać szczerze, nie szczędzić książce zarówno pochwał jak i słów krytycznych. Krytyk powinien napisać co takiego podobało się mu w książce, co nie. Istotne jest też, że powinien rozeznać, do jakiej grupy odbiorców jest ona kierowana!

Rzetelnej recenzji nie jest łatwo napisać. Wiąże się ona z wiedzą i gustem piszącego. Jednym słowem krytyk zawiera w niej swoją subiektywną ocenę danej książki! Może ona być obszerna lub lakoniczna. To zależy od krytyka, co on ma w tej materii do powiedzenia.

Niedawno w niemieckim piśmie „Fernschachpost” ukazała się opinia książki „Koenigsindischer Angriff – richtig gespielt” (Atak królewsko indyjski prawidłowo grany). Autor zadał sobie wiele trudu, aby przekazać zainteresowanym tym tematem możliwie wiele informacji o jej treści. Z pewnością taka recenzja pomoże podjęcie decyzji: kupić czy nie!

Kilka tygodni temu szef firmy Joachim Beyer Verlag Robert Ullrich powiadomił mnie, że angielska wersja tej książki zajęła w minionym roku pierwsze miejsce w ilości sprzedanych egzemplarzy produktów wydawnictwa!

Lut
08

Kontynuacja odcinka 4

Na temat ataku na króla napisano wiele książek. Ja wykorzystałem własne doświadczenia z zajęć z młodzieżą i przedstawiłem problematykę na bazie 100 pouczających partii.

Omówiłem nie tylko najważniejsze kwestie ataku, lecz zwróciłem także uwagę na błędną grę w fazie debiutowej – przyczynę porażek.

O krytycznych ocenach książek szachowych była już mowa na blogu. Każdy autor musi się z taką sytuacją liczyć. Sam spotkałem się z niezadowoleniem pewnych czytelników, że okładka się nie spodobała, brakowało jakiś partii, rzekomo ważnych. Komentarze partii nie oddały klimatu omawianego turnieju lub były zbyt powierzchowne.

Niektórzy czytelnicy są bardzo wymagający i oczekują wiele … wiele informacji. Ja w takich przypadkach radziłem: nie znalazłeś wystarczającej wiedzy w jednej książce, to kup sobie o podobnej treści innego autora. Wtedy na pewno zaspokoisz całkowicie swoją ciekawość.

Podobnie radzę tym czytelnikom, którzy kupili moją książkę „Atak na króla” i nie znaleźli tam tego, czego oczekiwali. Jest trochę literatury na ten temat w języku polskim, np. Vladimir Vukovic, Sztuka ataku (RM 2005).

Przedstawiam teraz plan mojej pracy:

 

 

 

Lut
06

Kontynuacja odcinka 3

W 1985 roku zadebiutowałem książeczką „Technika w nowoczesnych końcówkach” w największym wydawnictwie szachowym w strefie języka niemieckiego Joachim Beyer Verlag. Otrzymała ona pozytywne oceny.

Wydawca zaprosił mnie do Frankfurtu na najbliższą międzynarodową wystawę książek w celu osobistego zapoznania się i omówienie przyszłych planów. W trakcie naszych rozmów Joachim Beyer dał mi radę:

„Niech pan z przymróżeniem oka przyjmuje wszelkie krytyki. Z tym będzie miał pan do czynienia tak długo, jak będzie pan pisał i wydawał książki. Są  bowiem osoby, które w pewnym sensie specjalizują się w tym, aby tylko dokopać autorowi. Część swoich złośliwych tekstów uda się im nawet przemycić w jakiś pismach szachowych. Redakcje zabezpieczają się formułką Punkt widzenia autorów artykułów nie są naszymi poglądami i zatem nie biorą odpowiedzialności za nieraz mocno krytyczne i absurdalne oceny książek. My często otrzymujemy podobne teksty do wydawnictwa i przekazujemy je autorom tylko wtedy, kiedy wnoszą one coś istotnego, np. jakieś zauważone błędy, które można potem poprawić w kolejnych wydaniach. Uczulam na to pana, gdyż mamy jednego autora, który po dwóch ostrych ocenach swych książek wpadł w poważną depresję”.

Następnie dodał:

„Dla nas właściwie każde omówienie książki w jakiś publikacjach, nawet negatywne, jest jej reklamą. A więc odwagi i pisać. My będziemy oceniać wartość pana prac …”.

Joachim Beyer odradził mi również wszelkie dyskusje z krytykami. „Szkoda czasu i nerwów. Chyba że krytyk ma do przekazania istotne merytoryczne uwagi”.

cdn

 

Lut
02

Kontynuacja odcinka 2

Kilka miesięcy temu otrzymałem email od Gościa, w którym m.in. napisał:

Jestem wielbicielem szachów, ale praca zawodowa uniemożliwia mi systematyczne granie w turniejach. Nie mam żadnej kategorii szachowej. Gram okazjonalnie, przede wszystkich w rapidach oraz blickach. Mam dwie Pana książki, z których często korzystam. Niedawno – ku mojemu wielkiemu zdziwieniu – przeczytałem w internecie dwie negatywnie oceny Pana książki „Atak na króla”. Z ciekawości natychmiast ją kupiłem. Już prawie całą przeczytałem i mam pozytywne zdanie:

1.Pozbyłem się kompleksów, gdyż także silni zawodnicy przegrywają partie i to już na początku gry.

2.Poznałem różne metody ataku na króla w pozycjach otwartych i zamkniętych. Teraz już wiem, że to jest bardzo istotny faktor w szachach.

3.W swoich komentarzach zwraca Pan uwagę na znajomość teorii wariantów. Podszkoliłem się trochę w debiutach i gra mi się już lepiej.

Nie bardzo pojmuję takich złych ocen tej książki.

//////////////////////////////////////

Do tego problemu jeszcze wrócę w następnym odcinku. Na razie informuję Internautów, że ukazało się drugie rozszerzone wydanie książki.

Książkę można zamówić w wydawnictwach: Penelopa, Caissa oraz Internetowy Sklep Szachowy.

Lip
03

Niedawno jeden z Internautów poprosił o wytłumaczenie często spotykanego w środowisku szachowym w kraju określenia „Zugzwang”.

Pamiętam, że kilka lat temu była dyskusja na ten temat w piśmie „Panorama Szachowa”. Ale nie pamiętam już szczegółów.

Sięgam więc po pomoc do encyklopedii „SZACHY od A do Z” (Sport i Turystyka, Warszawa 1987) Władysława Litmanowicza i Jerzego Giżyckiego.

Na stronie 1362 (tom 2) autorzy piszą: Zugzwang – (z jęz. niemieckiego) potoczne określenie „braku posunięcia” u jednego lub obu zawodników. Oznacza taką sytuację na szachownicy, kiedy wykonanie ruchu powoduje natychmiastowe pogorszenie pozycji strony będącej na posunięciu. Rzadko występuje w debiucie i grze środkowej, jest natomiast dość często spotykany w końcówce.

Dodatkowa informacja w Wikipedii.

Przykład ilustrujący motyw zugzwangu:

Po 1.Wa6! czarne znalazły się w zugzwangu i obojętnie, co zagrają, dostają mata w jednym posunięciu.

W otoczeniu krajowych problemistów często spotyka się termin „Tempo” lub „Pozycja tempowa”, co chyba obrazowo odpowiada niemieckiemu pojęciu „Zugzwang”.

Problem do dyskusji!

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    Lip
    11
    czw
    2019
    całodniowy 2nd Grand Prix Series Knockout
    2nd Grand Prix Series Knockout
    Lip 11 – Lip 25 całodniowy
    W dniach 11-25 lipca odbędzie się w Jurmala kolejny turniej z serii 2nd Grand Prix Series Knockout z udziałem So, Giri, Vachier-Lagrave, Grischuk, Aronian, Mamedyarov, Karjakin, Nakamura, Yu Yangyi, Topalov, Harikrishna, Svidler, Duda, Navara, Vitiugov, Dubov.[...]
    Lip
    13
    sob
    2019
    całodniowy Dortmund Sparkassen
    Dortmund Sparkassen
    Lip 13 – Lip 21 całodniowy
    Turniej z udziałem: Nepomniachtchi, Dominguez Perez, Radjabov, Wojtaszek, Rapport Strona turnieju  
  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 152 pozostałych subskrybentów