Archiwum kategorii ‘Polemiki’

Wrz
20

Kontynuacja odcinka 73

W wpisie Problemy szkoleniowe w polskich szachach (193) współredaktor bloga EDITOR opublikował ciekawy wywiad z byłym mistrzem świata Anatolijem Karpowem,  który tak m.in. ocenił polskie szachy:

W latach 60. i 70. wasze szachy nie stały na wysokim poziomie, ale potem uruchomiono duży program, skierowany zarówno do chłopców, jak i do dziewcząt. To spowodowało, że pojawiło się wielu znakomitych szachistów z Polski, także wasza kobieca drużyna dużo osiągnęła. Teraz macie chociażby Jana Krzysztofa Dudę i Radosława Wojtaszka, którzy są na tyle dobrzy, że mogą wygrać każdy turniej.

To zgadza się całkowicie z tym, o czym od lat piszę w różnych publikacjach, za co jestem ostro krytykowany szczególnie przez działaczy i niektórych prezesów Polskiego Związku Szachowego oraz trenerów Młodzieżowej Akademii Szachowej i nawet zawodników.

Już w 1961 roku – jako początkujący szachista – zastanawiałem się nad problemem: dlaczego nasze zawodniczki i zawodnicy są najsłabsi w Europie. Wyprzedzali nas między innymi Związek Radziecki, Czechosłowacja, Węgry, NRD, Rumunia, Bułgaria, Jugosławia itd.

Po latach analiz i obserwacji gry naszych kadr doszedłem do wniosku, że główną przyczyną tego są błędy w szkoleniu, czyli jednym słowem „lekceważenie fazy debiutowej”. Dlatego jako trener zwracałem w pracy szkoleniowej uwagę na ten aspekt. Także moimi publikacjami (artykuły i książki z teorii debiutów) zachęcałem zawodniczki i zawodników do intensywnego treningu w tym zakresie!

Bardzo późno „zauważył” ten problem wielokrotny mistrz Polski:

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Dla przypomnienia cykl 16 odcinków: Początek.

cdn

 

Sie
19

Kontynuacja odcinka 72

Tylko systematycznym treningiem możemy podnieść swój poziom w szachach. Należy cieszyć się zwycięstwami, ale też przyjmować niepowodzenia z podniesioną głową. Trzeba uczyć się na błędach i mieć szacunek wobec innych. Prawdziwym sportowcem jest ten, kto wciąż pracuje nad sobą i uczciwą grą osiąga zamierzone cele!

///////////////////////////

Wpis EDITORA nie był dla mnie zaskoczeniem. Wiedziałem od pewnego czasu o tej sprawie, ale czekałem na oficjalną informację. Teraz na facebooku wrze!

Tymczasem o tym konkretnym przypadku, jak się dowiedziałem, wiedziało już wcześniej wiele osób, także z kręgów Polskiego Związku Szachowego. Podobno nikt z zawodniczką o tym nie rozmawiał i nie ostrzegał, jakie mogą być tego reperkusje, gdy zostanie złapana na gorącym uczynku.

Po prostu czekano, aż wreszcie wpadnie! Jeśli to jest prawda, to te wszystkie osoby są współwinne tego, co się stało!

Sam kiedyś napisałem o niej same superlatywy. Oglądałem jej partie i byłem pod wrażeniem gry młodej zawodniczki. Teraz sam już nie wiem, czy to był efekt jej talentu czy wspierania się elekroniką.

Problem wspomagania sobie różnymi sposobami w czasie gry nie jest nowy. W czasie od 1961 roku do mojego wyjazdu z Polski w 1981 roku, poznałem wiele różnych technik, jakimi posługiwano się w polskich szachach w celu osiągnięcia pozytywnych rezultatów niesportowymi metodami. Ale nie będę tego opisywać. W każdym razie w tej chwili, bowiem lista tych „kombinacji” byłaby dość długa.

W okresie 1978-1981, gdy byłem trenerem kadry, zwracaliśmy uwagę ze Zbigniewem Czajką na obozach kadry z młodzieżą na tę kwestię. Jeśli sobie dobrze przypominam, to Władysław Schinzel w trakcie jednego ze swoich wykładów o psychologii i etyce w sporcie również wspomniał o tym.

Nie mam takiej wiedzy, czy obecnie na sesjach MASZ dyskutuje się z młodzieżą o tych problemach. Jeśli nie, to powinno się!

Inny poważny problem do omówienia to „moralność w sporcie szachowym”. Tym zajmę się w przyszłych wpisach.

 

 

Sie
12

Kontynuacja odcinka 71

W temacie Literatura szachowa po polsku (31) przedstawiłem niedawno najnowszą książkę Damazego Sobieckiego o karierze Fabiano Caruany.

Na stronie 8 autor pisze, że 12-letni Fabiano ostatecznie rozstał się ze szkołą i całkowicie poświęcił się szachom.

Następnie rozwinął temat:

Wiadomo jest, że zawodowy szachista trenuje dziennie około 8-10 godzin, aby utrzymać formę na najwyższym poziomie. Dlatego zawodnicy z ambicjami osiągnięcia szczytów w naszej dyscyplinie opuszczają często wcześnie szkoły na rzecz kariery sportowej.

Nikogo bowiem nie interesuje wykształenie szachisty, lecz jego sukcesy sportowe i pozycja w rankingu światowym!

Taką drogę życiową wybrał Fabiano Caruana i dlatego od lat zalicza się do elity szachistów świata. Do tej kwestii wrócę w następnym odcinku.

Trzykrotny zwycięzca turnieju w Dortmundzie (2012, 2014 i 2015)

 

 

Lip
18

Kontynuacja odcinka 68

Po ukazaniu się ostatniego artykułu otrzymałem kilka ciekawych listów elektronicznych w poruszonej kwestii. Na razie odpowiedziałem prywatnie. Po wyjaśnieniu jeszcze pewnych spraw, wrócę do tego tematu.

Również wpis wzbudził duże zainteresowanie tych Internautów, którzy od niedawna są czytelnika bloga. Są bardzo zaskoczeni sytuacją, jaka panuje w polskich szachach. Dwie uwagi:

Przecież szachy to królewska gra o dużych wartościach intelektualnych. 

Tymczasem to, co pan opisuje na bazie osobistych doświadczeń, temu całkowicie zaprzecza!

Sonix napisał komentarz:

Sonix

16 lipca 2020 o godz. 13:10

Dziś obydwaj panowie w pełni korzystają z dobrodziejstw jakie niesie za sobą szkolenie z wykorzystaniem internetu. Szkoda że tych kilkadziesiąt lat temu nie dostrzegali takich możliwości. Dzisiaj zapewne poziom naszych zawodników przy wdrożeniu w tamtych latach szkolenia przez internet byłby dużo wyższy.

Obecnie na całym świecie odbywają się szkolenia, które zaproponowałem już w 1999 roku. O tym pisałem w wielu publikacjach, także na blogu, np. wpis 59.

Mimo tego, ta moja propozycja została w sposób „brutalny” oceniona na forum Polskiego Związku Szachowego w 2003 roku przez grupę dyskutantów. W tej dyspucie wziął także udział ówczesny prezes związku.

Przypominam, jaka była idea mojej propozycji:

Na mojej pierwszej sesji Akademii Młodzieżowej w Zakopanem (październik 1999) przedstawiłem grupie obecnych trenerów korzyści nowoczesnego szkolenia. Między innymi byłyby to konsultacje poprzez pocztę elektroniczną (wtedy nie było jeszcze skype!) ze słuchaczami Akademii, aby łączność pomiędzy trenerem i zawodnikiem była systematyczna, a nie ograniczała się tylko do sporadycznych spotkań na sesjach stacjonarnych. Szczególnie takie kontakty byłyby bardzo pożyteczne dla zawodników z małych ośrodków szachowych i nie mających możliwości regularnych treningów z trenerem.

Aby pokazać, jak to może funkcjonować w praktyce, zaproponowałem trening poprzez Internet juniorowi z Kwidzyna Radosławowi Wojtaszkowi. Udzielałem Radkowi bezinteresownie rady dotyczące jego repertuaru debiutowego i przygotowywałem różne materiały szkoleniowe. Ta nasza współpraca trwała w sumie cztery lata i dała znakomite efekty.

Mimo tego, moje zaangażowanie w tym projekcie nie znalazło uznania wśród osób odpowiedzialnych za szkolenie młodzieży w kraju! 

W emailu (14 sierpnia 2003 roku) Radek napisał m.in.

Oczywiście ja wiem, kto Radkowi polecił zerwanie ze mną kontaktu!

////////////////////////

W okresie pandemii w pełni wykorzystuje się szkolenia online. Tę formę treningu z kadrą narodową wprowadziła także Niemiecka Federacja Szachowa. Treningi prowadzi arcymistrz Igor Gelfand.

Źródło

Oczywiście obecnie są inne możliwości techniczne. W 1999 roku korzystałem z poczty elektronicznej oraz programu ChessBase.  Funkcjonowało to też skutecznie, co pokazała moja współpraca z Radosławem Wojtaszkiem i innymi podopiecznymi.

Czasami w użyciu był telefon!

 

 

 

 

 

Kwi
21

Kontynuacja odcinka 187

Jak „grzyby po deszczu” powstają szachowe ośrodki szkoleniowe poprzez Internet. Do tej akcji włączyły się ostatnio nawet czołowe polski szachistki.

Przypominam, że tę formę edukacji zaproponowałem już w 1999 roku. Niestety moja koncepcja poprawy szkolenia naszej młodzieży została wówczas zbojkotowana przez ówczesne kierownictwo oraz  trenerów Młodzieżowej Akademii Szachowej, działaczy Polskiego Związku Szachowego (w tym prezesów) i nawet niektórych zawodników z czołówki krajowej.

W 2003 roku odbyła się na stronie Polskiego Związku Szachowego dysputa o tym, czy można wprowadzić ten sposób treningów w szkoleniu polskiej młodzieży.

Niestety większość dyskutantów, na czele z ówczesnym prezesem PZSzach, przyjęła opcję czołowego wówczas arcymistrza kraju Bartłomieja Macieję:

Trening przez Internet jest głupotą!

Została opublikowana nawet lista oponentów mojej propozycji, która zawiera wiele znanych nazwisk z naszego środowiska, w tym ówczesnego prezesa Polskiego Związku Szachowego!

Tymczasem ja, pomysłodawca tej idei i jej wykonawca (pomoc w tej formie m.in. Radosławowi Wojtaszkowi w latach 1999-2003), zostałem uznany za szkodnika polskich szachów i nazwano mnie nawet „volksdeutschem”!

Po ukazaniu się ostatniego wpisu tej serii jeden z Internautów napisał:

Szachy zawsze kojarzyły się mi z grą o wielkich wartościach intelektualnych, natomiast szachistów za ludzi wykształconych i inteligentnych. Po lekturze opisów wydarzeń na Pana blogu i portalu będę musiał chyba zrewidować tę ocenę…!

A może Polski Związek Szachowy powinien zweryfikować teorię Bartłomieja Maciei „Trening przez Internet jest głupotą” i wreszcie przyznać mi rację, że miałem wówczas dobre intencje i działałem w kierunku dynamicznego rozwoju polskich szachów!

Może dokona tego obecny prezes PZSZach Radosław Jedynak, który w 2003 roku brał aktywny udział w dyskusji pt. Akademia szachowa – unowocześniać czy nie?

Prezes Polskiego Związku Szachowego Radosław Jedynak (zdjęcie z Internetu)

 

Kwi
11

Kontynuacja odcinka 186

Gość napisał: Szachowe szkoły internetowe od dawna funkcjonują na całym świecie, także w Polsce. Pan zaproponował to już w 1999 r. Spotkało się to z wielką krytyką …

Załączam informację o nowej szkole Bartosz Soćko – Mateusz Bartel.

///////////////////////////////////////////////////////////

Niestety tak się stało. Ten problem opisałem w kilku artykułach w fachowych pismach krajowych i na mojej stronie. Już w „Panoramie Szachowej” (1-1999) zwróciłem uwagę na korzyści korzystania z komputera oraz programu ChessBase w pracy szkoleniowej. W książce „Wybrane zagadnienia teorii i praktyki szachowej” (PZSzach 2002) zamieszczono mój kilkustronnicowy artykuł „Komputer w życiu szachisty i szkoleniowca”. Ten temat pt. „Komputer w treningu szachisty” został także omówiony w moim podręczniku dla młodzieży „Szachy dla przyszłych mistrzów” (RM 2015).

Swoje pierwsze praktyczne doświadczenia na tym polu zdobyłem na wymianie z kolegami analiz dotyczących różnych zagadnień z zakresu teorii szachów. Kontakty bezpośrednie były niemożliwe, gdyż każdy mieszkał w innym mieście. Połączył nas komputer i dzięki temu mogliśmy szybko wyjaśnić wiele wątpliwości i problemów.

Na sesji Akademii Szachowej PZSzach w Za­kopanem (w październiku 1999) zaproponowałem uzupełniające szkolenie na odległość. Do swojego eksperymentu wybrałem czołowego zawodnika kraju do lat 14 Radostawa Wojtaszka z Kwidzyna. Ta forma tre­ningu zmusiła Radka do systema­tycznej pracy i większej samodzielności w podej­mowaniu decyzji, co stwierdził ojciec przyszłego arcymistrza na forum Polskiego Związku Szachowego w 2003 roku.

Aby trening wirtualny mógł zostać przeprowa­dzony, muszą być oczywiście spełnione pewne wy­magania. Przede wszystkim każdy z uczestników szkolenia musi mieć odpowiedniej klasy komputer i możliwość połączenia z Internetem. Wtedy nie było skype i dlatego konieczne było posiadanie odpowiedniego progra­mu, za pomocą którego można wysyłać i odbierać materiały do treningu.

Moja propozycja zajęć z 1999 roku, które można było przeprowadzić w czasie treningu drogą emailową i programu ChessBase:

Opracowanie repertuaru debiutowego

Trener zleca swojej grupie zbadanie jakiegoś wa­riantu debiutowego. Podopieczni opracowują go, wykorzystując bazę dostępnych materiałów. Prze­prowadzają analizę krytycznych pozycji i dokonują końcowej oceny. Trener sprawdza otrzymane potem analizy i wystawia oceny. W ten sposób można przy­gotować lub wzbogacić o nowe elementy indywidu­alny repertuar debiutowy swych podopiecznych. Trener pomaga w zebraniu tematycznych materiałów, wzorcowych partii, analiz arcymistrzów itd. Po­maga w wyborze wariantów lub debiutów. Udziela praktycznych rad, proponuje nowe rozwiązania itd.

Rozwiązywanie testów

Trener przygotowuje serię ćwiczeń w zakresie gry środkowej i końcowej. Zadaniem podopiecznych jest rozwiązanie testów w żądanym terminie, udzie­lenie odpowiedzi na dodatkowe pytania trenera itd. Następnie trener powinien podsumować przeprowadzone ćwiczenia i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Uczniowie, którzy w sposób niedostateczny opra­cowali te tematy, powinni otrzymać nowe zadania.

Analiza partii

Uczestnicy szkolenia otrzymują do skomentowa­nia jakąś interesującą partię. W zależności od siły gry, trener może zadać dodatkowe pytania, które będą pomocne w rozwiązaniu istotnych problemów tkwiących w analizowanej partii. Po otrzymaniu komentarzy od swych podopiecznych, trener spraw­dza analizy, porównuje ze swoimi notatkami i doko­nuje następnie końcowej oceny. Analogiczne ćwi­czenia można przeprowadzać z własnymi partiami. Obowiązkiem każdego uczestnika szkolenia jest nadesłanie trenerowi rozegranych partii z własnymi uwagami i analizami. Następnie trener po ich sprawdzeniu dzieli się z podopiecznymi swymi spo­strzeżeniami.

Trening praktyczny

Zawodnicy rozgrywają z trenerem partie trenin­gowe. Mogą to być także partie tematyczne lub za­czynające się od jakieś ciekawej pozycji z gry środ­kowej, czy nawet końcowej. W rachubę wchodzą także partie konsultacyjne.

Materiały szkoleniowe

Trener opracowuje materiały szkoleniowe według własnego uznania lub na indywidualne życzenie podopiecznych. Zakres tematyczny powinien odpowiadać poziomowi wiedzy i gry uczestników szkolenia.

///////////////////////////////////////////////////////////

Moja główna idea była następująca: Trening poprzez Internet jest znako­mitą formą szkolenia, którą warto rozpowszechnić. Dzięki tej metodzie można dotrzeć do utalentowanej młodzieży, która żyje z dala od głównych ośrodków szachowych i praktycznie nie ma możliwości częstego kontaktu z doświadczo­nym trenerem.

Wirtualne szkolenie może wnieść wiele nowych impulsów w pracy szkoleniowej, zmobilizować trenerów do oryginalnych doświadczeń i tym samym być bodźcem do podniesienia ogólnego poziomu szachów w Polsce.

Mimo pozytywnych aspek­tów wirtualnego szkolenia należy przestrzec przed elimi­nowaniem bezpośrednich kontaktów nauczycieli z podopiecznymi. Wydaje się, że te dwie formy szkolenia powinny iść w parze.

Zadziwiające jest to, że blokada tej formy szkolenia przez kierownictwo Młodzieżowej Akademii Szachowej została w pełni zaakceptowana przez niektórych prezesów Polskiego Związku Szachowego.

Dla przypomnienia teksty zamieszczone na stronie:

Akademia Szachowa
Komputery w szachach
Szkolenie

Na blogu można znaleźć tematyczne artykuły po wpisaniu hasła w wyszukiwarce, np. szkolenie wirtualne. Ta problematyka przewija się w wielu wpisach. Ostatnio komasuję to w temacie „Polemiki,opinie”.

W wolnych chwilach pracuję bowiem nad książką pt. „Paradoksy polskich szachów”, w której przedstawię bliżej problemy szkoleniowe i wyjaśnię na bazie własnych doświadczeń, dlaczego został zahamowany dynamiczny rozwój szachów młodzieżowych w kraju.

Dalekie pozycje naszych juniorek i juniorów w świecie od lat ilustrują listy rankingowe FIDE, np.

http://www.blog.konikowski.net/2020/03/31/ranking-fide-kwiecien-2020/

 

Mar
20

Kontynuacja odcinka 63

Po ukazaniu sie wpisu Literatura szachowa po polsku (8), otrzymałem kilka pytań dotyczących tej książki. Tak jak napisałem w moim wpisie: „Książkę Litmanowicza można obecnie kupić wyłącznie w Internecie. Polecam ją z uwagi na interesujące pojedynki oraz pouczajace komentarze”, tak też odpowiadałem w korespondencji prywatnej. „Proszę szukać w Internecie”.

Dla mnie publikacja ta odegrała wielka rolę w spojrzeniu na szachy turniejowe. Kupiłem ją w 1961 roku i nie miałem wtedy wiele pojęcia o sporcie szachowym. Ta książka wprowadziła mnie w tajemniczy świat królewskiej gry wyższego szczebla. Wiele szczegółów dowiedziałem się też od czołowego zawodnika Bydgoszczy Feliksa Chybickiego, który w tym czasie spędzał w Sopocie urlop i na bieżąco obserwował przebieg turnieju.

Dlatego postanowiłem opublikować w odcinkach kilka stron z tej książki, jako ilustrację pewnych problemów naszej dyscypliny, które są właściwie aktualne do dnia dzisiejszego.

Końcowe wyniki turnieju

Lut
27

Kontynuacja odcinka 62

Gość napisał: obecnie na facebooku krąży obrazek

który, otrzymał już wiele kliknięć. Pamiętam, że dość dawno ta teoria Gerzadowicza był dyskutowana na blogu.

/////////////////////////

Zgadza się i to w wpisie Paradoksy szachowe (200)

Oczywiście każdy, kto ma na uwadze ambitne sukcesy sportowe, nie będzie wierzył w takie teorie Gerzadowicza, które są sprzeczne z logiką współczesnych szachów turniejowych!

Kto traktuje szachy jako rozrywkę, czyli po amatorsku, może sobie trenować według wskazówek Amerykanina. Na tym blogu dążymy jednak do tego, aby przekazać polskiej młodzieży z aspiracjami sportowymi wytyczne znanych autorytetów szachowych, np.

Anatoli Karpow–mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.

////////////////////////

Garri Kasparow–mistrz świata w latach 1985–2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników kiedy masz przegraną po debiucie.

////////////////////////

Mistrz świata Magnus Carlsen: Głównie pracowałem nad otwarciami (przed meczem z Anandem). Myślę, że końcówki i grę środkowo opanowuje się dzięki grze turniejowej. W tym sensie nie trenowałem tych faz gry, które są moją siłą.

W dalszym ciągu polecam lekturę mojej książki: Szachy dla przyszłych mistrzów, w której omówiłem znaczenie otwarć i repertuaru debiutowego.

Końcowy wniosek: Praca z debiutami uczy właśnie zrozumienia istotnych idei gry w szachy, czyli strategii i taktyki królewskiej gry! Tego końcówki nie nauczą!

A swoją drogą, aby dojść do końcówki, trzeba przejść najpierw pomyślnie początek partii i następnie grę środkową. Dlatego propagowana tak szeroko w sieci teza Gerzadowicza jest całkowicznie absurdalna!

Lut
22

Kontynuacja odcinka 61

Po wpisie Problemy szkoleniowe w polskich szachach 186 znowu odżył problem szkolenia. Mimo że wielokrotnie przedstawiałem swoje stanowiska w tej kwestii w różnych publikacjach i obszernie zająłem się tym w poradniku „Szachy dla przyszłych mistrzów”, to w dalszym ciągu otrzymuję różne zapytania i sugestie od Internautów, np. Pana ulubiony temat można przedstawić tak: „Wyższość Kursu debiutów nad Capablancą” itd.

Jestem przekonany, że ten temat będzie tak długo bieżący, dopóki nie zostanie opracowany wreszcie „Centralny system szkolenia” oraz wytyczne dla trenerów w różnych klasach treningowych. O tym pisałem niedawno w wpisie.

Przypominam, że w 2003 roku odbyła się na forum Polskiego Związku Szachowego dyskusja na temat: Akademia szachowa – unowocześniać czy nie? Już wtedy zaproponowałem ówczesnemu prezesowi PZSzach spotkanie czołowych trenerów kraju przy „okrągłym stole” w celu opracowania jednolitego planu szkolenia dla młodzieży.

Prezesowi idea ta się spodobała, ale na tym to się niestety skończyło. Grupa dyskutantów była przeciwna instruktywnym reformom i została opublikowana nawet lista oponentów tej idei. Od tego czasu minęło już 17 lat i sprawa jest nadal aktualna!

Lut
05

Kontynuacja odcinka 59

(zdjęcie ze strony turnieju)

Po turnieju w Wijk aan Zee rozgorzała znowu dyskusja w sieci nad repertuarem debiutowym lidera polskich szachów Jana Krzysztofa Dudy, np. link

Tę kwestię omawialiśmy wielokrotnie, np. link

lub komentarze na blogu:

  • Marcin

18 listopada 2019 o godz. 11:10

Niestety jak na zawodnika 2700+ repertuar Dudy jest słaby. Sprawdziłem jego partie czarnymi z ostatnich miesięcy i z każdym dobrym zawodnikiem miał w nich problemy debiutowe. Białymi idzie mu lepiej, ale też powinien popracować. W skomplikowanych pozycjach gry środkowej i końcówkach jest bardzo mocny i jeśli poprawi otwarcia, to niedługo powinien dołączyć do top 10. Ogromny talent.

  • Editor

18 listopada 2019 o godz. 12:45

Debiutu się nie przeskoczy

Gość napisał:

Młody arcymistrz ma rzeczywiście problemy z repertuarem debiutowym. To wynika z tego, że łączy on studia z grą turniejową i na optymalny trening nie ma dużo czasu.

///////////////////////////////////////////////////////////////////

O tym była już dawno mowa w wpisie.

Komentarz

Marcin

2 września 2017 o godz. 21:41

W każdym sporcie jak ktoś chce coś osiągnąć to się temu poświęca. Nie można być wielkim sportowcem i specjalistą z innej dziedziny. Na tłumaczenie tego szkoda nawet czasu i języka. Jak ktoś nie rozumie, to niech siedzi na przeciętności jak większość naszych arcymistrzów.

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    Paź
    5
    pon
    2020
    całodniowy Norway Chess
    Norway Chess
    Paź 5 – Paź 16 całodniowy
    Silny superturniej z udziałem Carlsen, Caruana, Duda, Firouzja, Tari. Strona turnieju
    Lis
    1
    nie
    2020
    całodniowy Turniej kandydatów (II koło)
    Turniej kandydatów (II koło)
    Lis 1 – Lis 12 całodniowy
    Zakończenie turnieju kandydatów w Jekaterinburgu z udziałem Caruana, Ding Liren, Grischuk, Nepomniachtchi, Vachier-Lagrave, Giri, Wang Hao, Alekseenko. Strona turnieju
  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 170 pozostałych subskrybentów