Archiwum kategorii ‘Polemiki’

Mar
07

Kontynuacja odcinka 88

W 1995 r. odwiedziłem III Międzynarodowy Turniej Szachowy PZU S.A. w Krynicy. Dyrektor turnieju Jerzy Moraś natychmiast pokazał mi pewnego młodzieńca: „Przypatrz mu się dobrze. Zapowiada się na dobrego gracza”.

Zacząłem obserwować jego partie. Potem kilka razy rozmawiałem z nim o szachach. Sprawił na mnie rzeczywiście pozytywne wrażanie. Po powrocie do Dortmundu zacząłem obserwować jego wyniki turniejowe i pierwsze sukcesy.

23 marca 2003 roku byłem w Warszawie i przy tej okazji odwiedziłem pewną imprezę szachową. Był to turniej błyskawiczny w silnej krajowej obsadzie. W pewnym momencie podszedł do mnie „stary” znajomy z Krynicy. Przywitał się serdecznie i zamieniliśmy kilka słów.

W następnych latach przyglądałem się bacznie karierze już arcymistrza. Grał ciekawe szachy, szczególnie w taktycznych sytuacjach  był bardzo groźny dla każdego. Stwierdziłem jednak, że ma niedopracowany do końca swój repertuar debiutowy i to jest przyczyną jego wielu niepotrzebnych porażek.

Jestem trenerem i publicystą. Dlatego w niektórych moich tekstach oraz komentarzach partii zwracałem na to uwagę. Chciałem tym samym zmobilizować arcymistrza do większej pracy samoszkoleniowej w tej kwestii.

„Szkoda marnować talentu” – takie było moje zamierzenie. Arcymistrz przyjął jednak to jako osobistą obrazę. Przy różnych okazjach zaczął mnie „kąsać” czego apogeum jego działania było zainicjowanie w 2017 r. na facebooku ataku na mnie.

Wielka szkoda. Jestem przekonany, że gdyby arcymistrz wziął pod uwagę dobre rady doświadczonego trenera, który mu dobrze życzył, to mógłby osiągnąć światowy poziom. A tak jest tylko średnia klasa europejska! 

Przypominam, że nie byłem jedyny, który mobilizował naszą czołówkę do treningu w zakresie polepszenia gry w początkowej fazie partii:

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

 

 

Lut
23

Kontynuacja odcinka 87

 Jan-Krzysztof Duda i komputery w szachach. Tak trenuje polski arcymistrz

– Na komputerach pracuje się głównie nad debiutami – mówi Jan-Krzysztof Duda, zwracając uwagę, że to właśnie otwarcie partii szachów i pierwsze ruchy mają kluczowe znaczenie. W opracowywaniu nowych pomysłów pomaga mu trener. – Teraz w szachach jest taki trend, by szukać nowych idei, często tylko na jedną partię, żeby zaskoczyć przeciwnika. Im więcej ludzi, tym więcej idei.(Wirtualna Polska 2019)

///////////////////////////////////////////////

Wielokrotnie podkreślałem w różnych publikacjach, że zawodnik z ambicjami sportowymi powinien intensywnie trenować, wzbogacać swoją wiedzę szachową i tym samym podwyższać swoje klasyfikacje sportowe. Powinien uczestniczyć systematycznie w silnych imprezach i dążyć do uzyskiwania godnych uwagi wyników.

Podobnie zawodowy szachista powinien skoncentrować się na treningach i aktywnym udziale w odpowiednich swojej klasie turniejach. Tak jest na całym świecie. Zawodowcy bowiem muszą sami zadbać o swoją egzystencję. Nikt nikomu nie da pieniędzy za darmo. Starty w turniejach są więc nieodzowne. Zawodowcy żyją głównie ze zdobytych nagród. Życie szachisty nie jest więc łatwe. Niektórzy nie wytrzymują tego stresu i po jakimś czasie wycofują się z czynnego uprawiania szachów, albo traktuję grę jako hobby.

Istotne jest to, aby nie marnować cennego czasu na jakieś bezprzedmiotowe zajęcia, np. dyskusje na różnych forach, które prowadzą do niczego. Ten błąd popełnia jednak sporo zawodników, po czym skutki są fatalne. Zaniedbuje się samoszkolenie, czego rezultatem jest obniżenie klasy gry!

Niestety z tym zjawiskiem spotykamy się dość  często w środowisku polskich szachów. Pisałem już w przeszłości, że gdy prezes Polskiego Związku Szachowego Adam Dzwonkowski zgodził się na  moją współpracę z Komisją Młodzieżową, strasznie to rozgniewało czołowego zawodnika kraju. Arcymistrz zamiast trenować i to przede wszystkich debiuty, zainicjował nagonkę na facebooku na mnie! Dlaczego? Wyjaśnię to w następnych odcinkach!

 

Gru
05

Kontynuacja odcinka  85

„Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną”

Zaproszenie do przestrzegania idei „Gens una sumus” – „Jesteśmy jedną rodziną” W przypadku, gdyby któryś z szachistów uznał, że jego postawa i zachowanie stały dawniej w sprzeczności z postanowieniami niniejszego kodeksu, Komisja Etyki Polskiego Związku Szachowego prosi o jak najszybszą zmianę w zachowaniu oraz rzetelne przestrzeganie zasad, wartości i norm etycznych tu promowanych; to znaczy takich zasad, wartości i norm, które są zgodne z ideą łączącą szachistów na całym świecie – „Gens una sumus”.

Kodeks Etyki wchodzi w życie z dniem 20 IX 2020 r.

////////////////////////////

Wpis EDITORA przypomniał sylwetkę byłego prezesa Adama Dzwonkowskiego.

Osobiście mam bardzo pozytywne wspomniania z kontaktów z Panem Adamem. Jeszcze jako wiceprezes Polskiego Związku Szachowego był otwarty na wszelkie problemy polskich szachów i chętnie o nich dyskutował ze  mną w listach elektronicznych.

Podkreślał, że jest za pluralizmem i że prezes PZSzach powinien łączyć polskich szachistów, a nie ich dzielić! To była aluzja do swych niektórych poprzedników, którzy właśnie kategoryzowali nasze środowisko na tych „co są z nami i na tych, co mają swoje poglądy na rozwój polskich szachów wyczynowych”.

Dla przypomnienia wywiad Adama Dzwonkowskiego dla naszego bloga!

cdn

 

 

Lis
26

Kontynuacja odcinka 83

W każdym sporcie jak ktoś chce coś osiągnąć to się temu poświęca. Nie można być wielkim sportowcem i specjalistą z innej dziedziny. Na tłumaczenie tego szkoda nawet czasu i języka. Jak ktoś nie rozumie, to niech siedzi na przeciętności jak większość naszych arcymistrzów.

(Czytelnik naszego bloga Marcin)

//////////////////////////////////////////////////////////

Po ostatnich odcinkach

http://www.blog.konikowski.net/2020/11/25/lider-polskich-szachow-71/

http://www.blog.konikowski.net/2020/11/26/przed-koncowka-jest-debiut-159/

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta)

znowu rozgorzała w Internecie dyskusja o grze naszego superarcymistrza Jana Krzysztofa Dudy.

To jest „problem rzeka” i o tym dyskutowano tutaj wielokrotnie.

Kilka linków dla przypomnienia:

http://www.blog.konikowski.net/2020/02/05/polemiki-opinie-60/

http://www.blog.konikowski.net/2019/11/24/polemiki-opinie-47/

http://www.blog.konikowski.net/2019/11/18/lider-polskich-szachow-28/

http://www.blog.konikowski.net/2019/11/21/polemiki-opinie-46/

http://www.blog.konikowski.net/2017/09/02/problemy-polskich-szachow-55/

Z pomocą AWF w Krakowie

Były zawodnik m.in. Hutnika Kraków, trener naszej żeńskiej kadry i publicysta szachowy, od 1981 roku mieszkający w Dortmundzie, 73-letni dziś Jerzy Konikowski uważa, że Duda powinien wzorem innych czołowych zawodników świata – całkowicie skupić się na szachach a nie łączyć je ze studiami na AWF: – Na tym cierpi jego gra. Już widać w turniejach, w których uczestniczy, że jego najsłabszą stroną jest początek partii, czyli fundament szachów.

I dodaje: – Duda potrafi grać ciekawe i efektowne szachy. Jest silny w obronie i potrafi zaryzykować, aby wygrać. To są pozytywne cechy. Sam opublikowałem wiele jego partii w pismach fachowych i książkach. Trzymam kciuki za jego dalszą karierę. I mam nadzieję, że jego wielki talent nadal się będzie rozwijać we właściwym kierunku i utrzyma się jeszcze długo w czołówce światowej. Jednak na razie nie wierzę, że może zostać mistrzem świata.

Duda nie zgadza się z opinią Konikowskiego i nie zamierza rezygnować ze studiów (jest na III roku): – Uczelnia bardzo mi pomaga i ma ogromny wkład w moje sukcesy. Mam indywidualny tok studiów, mogę zaliczać przedmioty z bardzo dużym opóźnieniem. Siedzenie przy szachownicy przez 6–7 godzin nie jest łatwe, dlatego dbam o kondycję. Biegam, chodzę na siłownię, pływam, jeżdżę na rowerze, choć nie tak regularnie, jakbym chciał. Już od 2014 roku pracuje ze mną zespół pracowników AWF – dr Kordian Lach, dr Wacław Mirek i prof. dr hab. Małgorzata Siekańska, którzy odpowiadają za moje przygotowania fizyczne i psychologiczne.

Zaznacza, że wspierają go wszyscy – od rektora do wykładowców, koledzy i koleżanki. Cieszy się ich dużą sympatią. Co ciekawe, od pewnego czasu mieszka w… akademiku AWF (mama nadal na wsi koło Wieliczki), gdzie ma swój pokój. Dzięki temu jest bliżej uczelni, może się łatwiej asymilować z innymi studentami. Odwiedza go tam jego trener Kamil Mitoń. Na razie 22-latek nie ma dziewczyny. Jego wielką miłością wciąż są tylko szachy i ich bogini Caissa.

Wyciąg z artykułu

//////////////////////////////////////////////////////////

Z tego co się niedawno dowiedziałem, arcymistrz za dwa lata zostanie magistrem i wtedy poświęci się całkowicie grze turniejowej. Uzupełni swe braki szkoleniowe, czyli poprawi repertuar debiutowy i wtedy pokaże nam oraz światu, na co jest go stać. Zatem trochę cierpliwości!

 

 

 

Lis
18

Kontynuacja odcinka 82

Fot. Radio Lublin

Gość napisał:

Z wolnej chwili od kilku dni przeglądałem runda po rundzie zapis wideo z MPK oraz partie. Moim zdaniem tam nie ma nic zaskakującego z jej zachowaniu w korelacji z ruchami. Owszem, jest cierpliwość i determinacja.

Torebka cały czas na krześle. Kłam teorii, że po przyjściu z wc wykonywała ruchy od ręki czy pierwsza linie. Czasem jak inni spacerowała po sali. To też nie jest tak, że przeciwniczka gra to, a ja idę do wc i patrzę co zagrać; i tak miałaby robić co ruch, co sugeruje pan Sroczyński wyciągając procentowość. Trzeba też wiedzieć jaki jest sens ruchu, a nie patrzeć, że 1 linia to 1,55, a druga 1,21. Ruch królem na f8 ona wytłumaczyła klarownie, że planowała gońcem iść na e5; dodała też ocenę po ofierze gońca na f6.

Dziwne słowa Wojtaszka o ruchu „f8”, że: „On przeczy wszelkim logikom. Żaden człowiek nie myśli kategoriami, którymi ona, rzekomo, kierowała się wtedy. Po wszystkim spytano Patrycji Waszczuk, bo jej dotyczy ta sprawa, skąd wzięła pomysł na ten ruch i odpowiedź była zdecydowanie nieprzekonująca”, i dalej „Jest on nielogiczny dla człowieka, z tego względu, że przy dużej liczbie figur na szachownicy (a tak było wtedy), człowiek chce króla zabezpieczyć przed atakiem. Dopiero gdy powstaje faza końcowa partii król powinien zbliżać się do centrum, a w tej sytuacji naprawdę trudno było dostrzec końcówkę na horyzoncie”; „Istnieje przecież prawdopodobieństwo, że wymyśliła to sama, choć według mnie równe zero przecinek zero, zero, zero procenta”.

Jej ruchy z Zawadzką Kf8 czy z Kulon Kh1 świadczą o talencie i wyobraźni.

Radziewicz (Rajlich) polecała kiedyś książkę Przewoźnika „Sprawdź swoją fantazję szachową”, a ja ją wcześniej czytałem zaraz po wydaniu w 92 i wywarła na mnie duże wrażenie.

Podczas MPK widać, że nie miała tel. przy sobie; nie była też w stanie go ukryć w wc.
A cała ta „akcja” w kabinie wc jest awykonalna bezdziękowo, o gimnastyce już nie wspominając.

Moim zdaniem w sądzie mają wygraną, bo PZSzach nie ma dowodów tylko zeznania „świadka”. Nie osądzam definitywnie sprawy. Natomiast z ludzkiego pkt. widzenia żal mi dziewczyny i rodziców; ile się wylało hejtu. Już abstrahując od sensu stricte szachowego aspektu, ludzie nie mają hamulców. Z info na blogu każdy może dojść do podobnych wniosków. Mam nadzieję, że sprawa się wyjaśni. A ona jeśli przez to przejdzie i wróci do gry, to pokaże charakter na poziomie mistrza świata.

///////////////////////////

Dla przypomnienia mój wpis w tej sprawie:

Polemiki, opinie (81)

 

 

 

Lis
14

Kontynuacja odcinka 81

Wpis http://www.blog.konikowski.net/2020/11/12/znaczy-prezes-13/

oraz przypomnienie  tezy prezesa Polskiego Związku Szachowego

„Mistrzowska Strategia” Witalisa Sapisa wyśmiana przez prezesa PZSzach. No comments.

„Kto nie umie grać w szachy zajmuje się trenowaniem innych; kto słabiej gra w szachy uczy innych jak trenować innych; kto gra najsłabiej to pisze książki szachowe”. – Radosław Jedynak

wywołała burzę w polskim środowisku szachowym, co widać na facebooku: https://www.facebook.com/witalis.sapis/posts/3250582545051001

np.

 

Od 1985 r. współpracuję z największym wydawnictwem szachowym w strefie języka niemieckiego Joachim Beyer Verlag. Duża liczba tytułów została przetłumaczona na język angielski i dzięku temu udało się pewne książki wydawnictwa (w tym także moje) spopularyzować w wielu krajach świata.

Najbardziej aktywni autorzy: GM Artur Jussupow, IM Mark Dworecki, GM Wolfgang Uhlmann, GM Karsten Müller, GM Jonathan Carlstedt, GM Daniel King, GM John Nunn, FM Jerzy Konikowski, IM Kurt Richter, GM David Bronstein, Alexander Koblenz oraz mistrzowie świata:  Emanuel Lasker, José Raúl Capablanca, Alexander Aljechin, Max Euwe, Robert James Fischer, Anatoli Karpow i Garri Kasparow (źródło).

Może jednak prezes PZSzach Radosław Jedynak (zdjęcie z Internetu) skoryguje swoją „filozofię”, gdyż takie stanowisko kompromituje tylko polskie szachy! 

Lis
06

Kontynuacja odcinka 80

„Sprawa Patrycji Waszczuk” została zauważona na całym świecie (nie tylko w środowisku szachów)  i przyniosła naszej dycyplinie negatywną opinię. A można było to rozwiązać w inny sposób, o czym pisałem już w tym w tekście http://www.blog.konikowski.net/2020/10/27/polemiki-opinie-79/

Na Patrycję moją uwagę zwrócił kolega z Polski, który zadzwonił do mnie pewnego dnia z wiadomością: „Mamy wreszcie wielki talent, który może w szybkim czasie stworzyć poważną konkurencję naszej kadry kobiet, która już od kilku lat nie czyni żadnych postępów. Przyjrzyj się jej…”.

Owocem tej rozmowy był mój wpis: http://www.blog.konikowski.net/2020/02/11/polskie-talenty-28/

Nagle dowiedziałem się o aferze Patrycji. Był to dla mnie szok! Trudno było mi uwierzyć, że ta utalentowana zawodniczka dopuściła się takiego czynu…! Opinie kolegów z kraju są różne.

Sam nie mogę odnieść się to tych wydarzeń, gdyż nie mieszkam w Polsce i Patrycji nie znam osobiście. Mogę tylko wyrazić swoje zdanie odnoście trzech poruszanych zarzutów na bazie swych osobistych doświadczeń:

1.Duża różnica rankingowa w szachach klasycznych do blica. To jest żaden argument. Są zawodnicy (zawodniczki), którzy słabo grają partie błyskawiczne i z tego względu unikają gry w takich imprezach. Grałem przez kilka lat w drużynie Hutnika Nowa Huta. Nasz lider Jerzy Kostro, dwukrotny mistrz Polski i olimpijczyk, słabo grał partie błyskawiczne i dlatego nigdy nie uczestniczył w takich turniejach. Zresztą nie był jedynym pod tym względem w kraju.

2.Częste wychodzenie do toalety w trakcje partii. To nie może być traktowane jako korzystanie z pomocy jakiegoś programu szachowego, póki nie złapie się danej osoby na gorącym uczynku. Mogą być różne przyczyny. To co znalazłem w tej kwestii w Internecie:

https://www.mp.pl/pacjent/nefrologia/lista/95513,przyczyny-bardzo-czestego-oddawania-moczu-u-kobiety

http://infozdrowie24.pl/temat/zdrowie/oddawanie+moczu+na+tle+nerwowym

Z tym drugim przypadkiem spotkałem się dość wcześnie już jako junior. Jeden z kolegów wyjaśnił mi, że musi bardzo często „latać” do toalety, gdyż zmuszają go do tego emocje w trakcie partie. „Swoje nerwy wyładowuję w toalecie…” – oznajmił mi. To wyjaśnienie wystarczyło mi do pojęcia sytuacji.

3.Przez wiele lat zajmowałem się szkoleniem kobiet (juniorek) i poznałem dość dobrze ich psychikę. Bardzo często w trakcie analizy partii zadawałem pytanie: dlaczego zagrałaś (albo dlaczego pani…) ten ruch, który wydawał mi się bezmyślnym. We wszystkich przypadkach odpowiedź była podobna: „Podobał mi się i tak zagrałam”. A na moje dalsze pytanie: „A co byś zagrała po tej odpowiedzi, co byłoby najsilniejszą reakcją…” najczęściej odpowiedź brzmiała: ”Obawiałam się tego ruchu, ale przeciwniczka tak nie zagrała, na szczęście dla mnie….”. Nie zliczę tych sytuacji, kiedy podopieczna wykonała inne posunięcie, niż w przygotowanym do partii wariancie, czy nawet w odłożonej partii…

Zatem tutaj nie można oskarżać Patrycję o to, że nie mogła jakoś racjonalnie wyjaśnić pewnych decyzji w swych partiach. Jest jeszcze młoda i niedoświadczona!

Natomiast osoba zadająca takie pytania powinna znać „Inność szachów kobiet”! Bez osobistych doświadczeń, to i tytuł arcymistrza nie pomoże!  

 

 

Lis
01

Kontynuacja odcinka 79

Niedawno w ChessBase News ukazał się ciekawy artykuł

Szachy są dobre!

„Trudno w to uwierzyć, kiedy znowu przegrałeś, a świat wygląda bardzo mrocznie, ale szachy są dobre. Pod tytułem 10 najlepszych korzyści płynących z gry w szachy witryna Healthline wymienia teraz, dlaczego tak jest i dlaczego szachy są dobre dla zdrowia, umysłu i rozwoju osobistego.

Dziesięć powodów, dla których warto grać w szachy:

W nawiązaniu do licznych badań naukowych, Healthline wymienia dziesięć dobrych powodów, dla których warto grać w szachy i ostatecznie wyciąga następujący wniosek:

Szachy sprzyjają inteligencji, empatii, pamięci, myśleniu w rozwiązywaniu problemów, kreatywności i zdolności planowania. Szachy mogą również pomóc w chorobach, takich jak demencja, ADHD lub ataki paniki i często wprowadzają w stan płynności podczas gry.

Ale Healthline daje również czytelnikom ostrzeżenie po drodze:

Jeśli rozważasz grę w szachy jako hobby, powinieneś wiedzieć, że gra może być czasochłonna i stresująca, zwłaszcza jeśli masz ambicję, aby stać się bardziej biegłym w grze lub grać w szachy turniejowe. Do Ciebie należy decyzja, czy te wady przeważają nad potencjalnymi poznawczymi korzyściami zdrowotnymi. Twoja kolej.”

////////////////////////////////////////

Gdy w 1961 roku zapisałem się do klubu szachowego OKO Caissa w Bydgoszczy, to mi powiedziano, że 

„Szachy to królewska gra, a szachiści to intelektualiści”. 

Życie pokazało jednak, co innego…!

 

 

 

 

Paź
14

Kontynuacja odcinka 77

W marcu 1963 r. obaj zagraliśmy w otwartych półfinałach do mistrzostw Bydgoszczy. W mojej grupie zająłem drugie miejsce i awansowałem do finału, natomiast Lewi w swojej był daleko. Wtedy Jurek w końcu zrozumiał, jaką ważną rolę odgrywa w szachach faza debiutowa. Udowodniłem mu to na bazie moich i jego partii.

Zabraliśmy się więc do analizy pewnych otwarć, które Lewi włączył do swego skromnego repertuaru debiutowego. Ten wspólny trening dał efekty. Przekonaliśmy się o tym już w maju. Lewiego ostatecznie dopuszczono do finału mistrzostw miasta, gdyż dwie osoby zrezygnowały z udziału. Ja uplasowałem się na trzecim miejscu, za co dostałem II kategorię. Natomiast Jurek podzielił 4-5 lokatę. Miał tylko pół punktu mniej ode mnie. W jego grze było widać wyraźne postępy.

Po tym turnieju dalej wspólnie trenowaliśmy przed mistrzostwami okręgu juniorów. Odbyły się w dniach 30 lipca-6 sierpnia 1963 r. w Toruniu.

Naszym największym rywalem był Michał Fabianowski. Z Jurkiem grałem w ostatniej rundzie. W tym momencie miałem nad nim punkt przewagi i nad Fabianowskim pół punktu. Lewi grał białymi wariant, którą nauczył się ode mnie. Nie grał najlepiej i ostatecznie uzyskałem decydująca przewagę. Ale Jurka nie można było lekceważyć, nawet w jasno lepszych sytuacjach, szczególnie w taktycznych pozycjach. W pewnym momencie zagrałem niedokładnie i dostałem mata. Wspólnie podzieliliśmy 2-3 miejsce. Na mistrzostwa Polski pojechał Fabianowski, który miał od nas o pół punktu więcej.

W mistrzostwach Lewi pokazał już duży postęp w początkowym stadium gry. Ja też poprawiłem technikę w końcówkach. Nasza współpraca dała wyraźne efekty.

Niedługo po turnieju Jurek wyjechał na stałe do Warszawy i tam rozwinął się jego wielki talent!

Uczestnicy mistrzostw w Toruniu. Od lewej strony stoją: Wiśniewski (sędzie turnieju), Chrapkowski, Zmokły, Smarzewski, Jakubowski, Fabianowski, Wolny, Jankowski (kierownik turnieju), w środku Lewi. Klęczą od lewej: Konikowski, Ciemniak i Sobolewski.

cdn

 

Paź
10

Kontynuacja odcinka 76

Po dzisiejszym wpisie EDITORA otrzymałem sporo emailów od Internautów, którzy od lat śledzą wydarzenia w polskim środowisku szachowym oraz artykuły na tym blogu.

Nagle znowu „odżyła” kwestia debiutów, o których istocie w grze praktycznej od dawna dyskutujemy tutaj. Napisałem po polsku najwięcej książek oraz artykułów w zakresie teorii otwarć. Jestem propagatorem  tej fazy partii.

Mimo tego od wielu lat jestem atakowany i obrażany przez trenerów Młodzieżowej Akademii Szachowej, działaczy oraz nawet niektórych prezesów Polskiego Związku Szachowego!

Przypominam nagonkę na mnie przed laty,  którą zainicjował na facebooku czołowy arcymistrz kraju tylko dlatego, że poradziłem mu poprawę repertuaru debiutowego. Moja ocena jego gry brzmiała:

„Sam talent nie wystarczy, konieczna jest intensywna praca samoszkoleniowa”.

Arcymistrz poczuł się mocno obrażony, że pozwoliłem sobie skrytykować stan jego wyszkolenia!

Po tym wstępie kontynuuję przypadek Jerzego Lewiego.

Pisałem już wielokrotnie w przeszłości w różnych publikacjach, że w Polsce na przestrzeni wielu lat było sporo uzdolnionych szachistów, którzy nie rozwinęli maksymalnie swych skrzydeł z powodu błędnego podejścia do treningu.

Jednym z nich był Jerzy Lewi – wielki talent!

Jurek z wielkim zaangażowaniem analizował pozycje z gry środkowej i końcowej. Debiuty były jego najsłabszą stroną. Jestem przekonany, że gdyby tej części partii poświęcił więcej czasu, to mógłby szybko osiągnąć poziom światowy. Tak jednak się nie stało. Jurkowi brakowało dobrego doradcy, który mógłby go przekonać do właściwej pracy nad szachami.

Sam gdy zaczynałem poważnie zajmować się grą turniejową, to panowało w naszym środowisku hasło:

Ucz się końcówek, a w debiucie dasz sobie radę!

Ta absurdalna teoria była hamulcem prawidłowego rozwoju twórczo-sportowego wielu utalentowanych juniorów w Polsce.

Po słabym występie Jurka w mistrzostwach juniorów okręgu na początku 1963 r. w Świeciu udało mi się wciągnąć go do wspólnego treningu. Mieszkaliśmy blisko siebie: ja na „Sielance”, on na „24 stycznia”. Nie było więc problemów z częstymi spotkaniami. Jurek znakomicie grał taktyczne pozycje i lubił analizować końcówki. Jego największą słabością były otwarcia.

Zaproponowałem mu współpracę. Miała ona polegać na tym, że ja mu pomogę rozwiązać problemy debiutowe, a on będzie ze mną analizować różne pozycje, w tym końcówki. Lewi przystał na moją propozycję.

cdn

 

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    Kwi
    19
    pon
    2021
    całodniowy Turniej kandydatów (II koło)
    Turniej kandydatów (II koło)
    Kwi 19 – Kwi 30 całodniowy
    Zakończenie turnieju kandydatów w Jekaterinburgu z udziałem Caruana, Ding Liren, Grischuk, Nepomniachtchi, Vachier-Lagrave, Giri, Wang Hao, Alekseenko. Breaking News: Der Weltschachverband FIDE kündigte soeben an, das Kandidatenturnier ab dem dem 19. April in Ekaterinenburg (Russland) fortzusetzen.[...]
    Lip
    10
    sob
    2021
    całodniowy Dortmunder Schachtage
    Dortmunder Schachtage
    Lip 10 2021 – Lip 18 2022 całodniowy
    Strona turnieju Informacja na ChessBase News  
  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 173 pozostałych subskrybentów