Jerzy Konikowski - wpisy autora

maj
15

Kontynuacja odcinka 104

Powracam do zamieszczonego zdjęcia. Od lewej strony widać Zbigniewa Czajkę – wieloletniego kierownika wyszkolenia PZSzach. Był całkowicie oddany szachom i swej pracy. Zbyszka poznałem na turnieju w Tleniu.

Potem spotykaliśmy się na różnych ogólnopolskich imprezach szachowych. Jako kierownik wyszkolenia był moim szefem w okresie 1978-1981, kiedy pełniłem funkcję trenera kadry Polskiego Związku Szachowego. Zbyszek był znakomitym organizatorem zgrupowań kadr. Mieliśmy różne podejście do problemów szkolenia młodzieży. On był za „masówką”, natomiast ja uważałem, że powinniśmy skoncentrować się na jakości, czyli zapewnić maksymalne warunki treningowe oraz starty w silnych turniejach wybranej (6-8 osób) grupie, ale zwiększyć wymagania w kwestii jej postępów sportowych.

Nie ulega żadnych wątpliwości, że wielkim fanatykiem królewskiej gry jest także Jerzy Moraś (na fotografii drugi z lewej strony). Jest największym wydawcą literatury szachowej w języku polskim. To jemu należy dużo zawdzięczać, że w ostatnich 20-latach ukazało się wiele wartościowych książek w rodzimym języku.

Opublikował wiele moich prac. W planie jest jeszcze kilka projektów. Przyjął moją propozycję wydawania Kwartalnika Teoretycznego, którego byłem redaktorem naczelnym. Od kilku lat redaguję dział teorii debiutów w piśmie „Panorama Szachowa”, którego jest wydawcą.

Fotografia została wykonana w Krynicy (wrzesień 1997). W środku widać wielkiego sympatyka szachów i znanego sędziego Zygmunta Rylla ze Skawiny. Z jego prawej strony stoi autor tego tekstu, natomiast z lewej Jerzy Moraś.

 

 

 

 

 

 

 

 

maj
13

Po raz pierwszy wziąłem udział w obozie szkoleniowym kadry juniorów w Spale (29.12.1965-5.01.1966). Stefan Witkowski, który pełnił rolę kierownika zgrupowania, przywiózł ze sobą kilka zagranicznych pism szachowych. Mnie zainteresował szczególnie Jugoslovensky Sahovski Glasnik. W każdym numerze była opublikowana partia numeru przedstawiająca jakiś aktualny wariant wraz z dodatkowymi przykładami z najnowszej praktyki turniejowej. To była dla mnie najbardziej interesująca część miesięcznika. Można było to traktować jako artykuły z teorii debiutów, co było dla mnie bardzo pożyteczne. Autorem tych publikacji był arcymistrz Svetozar Gligoric. Te same teksty były przedrukowywane przez niektóre pisma szachowe innych krajów, np. Deutsche Schachzeitung, o czym dowiedziałem się kilka lat później. W Spale udało mi się kupić od Stefana Witkowskiego jeden rocznik tego znakomitego pisma jugosłowiańskiego (1965) za jedyne 100 złoty.

Gligorica poznałem osobiście na międzynarodowym drużynowym turnieju w Zemunie (27.05.-3.06.1971) z okazji wyzwolenia Belgradu. Reprezentacja Krakowa zajęła drugie miejsce za Mladost Zemun. Wyprzedziliśmy Rad Belgrad, Offenbach (RFN), Moedling (Austria) i Esch (Luksemburg).

W dzień wolny odbył się bankiet, na który przybyli zaproszeni goście m.in. Gligoric, Ivkov, Matanovic, Matulovic itd. W pewnym momencie podszedłem do sławnego arcymistrza i pogratulowałem świetnych artykułów, które mają znakomitą wartość szkoleniową. Oświadczyłem mu, że może kiedyś będę miał też okazję publikować coś w podobnym stylu. Arcymistrz uśmiechnął się i życzył mi powodzenia.

Po wielu latach udało mi się dopiero w Niemczech zrealizować ten plan w wersji Gligorica. Natomiast w Polsce od kilku lat publikuję w Panoramie Szachowej partie numeru, które są wzbogacone o istotne uzupełniające przykłady. W ten sposób czytelnik otrzymuje pewną informację na temat aktualnego wariantu. Nie ulega chyba żadnych wątpliwości, że tak opracowany materiał ma aspekt szkoleniowy. Oto próbka z numeru 2-2017.

maj
12

W dniach 12-21 maja odbywa się w Moskwie 9-rundowy turniej systemem szwajcarskim z cyklu Grand Prix.  Jest to druga impreza z tej serii. Pierwsza w Sharjah odbyła się w lutym.

Rundy rozpoczynają sie o godzinie 14.00. 18 maja jest dzień wolny.

Transmisja na stronie turnieju | Wyniki

Dla przypomnienia: dwaj zawodnicy, którzy w tym cyklu Grand Prix uzyskają najwięcej punktów, zakwalifikują się do przyszłorocznego turnieju pretendentów.

 

maj
12

Wielokrotnie podkreślaliśmy na blogu, że monografie debiutowe są bardzo przydatne w treningu, gdyż przyśpieszają proces poznawania określonych systemów i wariantów. Dzięki temu szachiści zyskują na czasie w opracowywaniu swych repertuarów debiutowych.

Takie książki są obecnie bardzo popularne i dlatego jest wiele wydawnictw na całym świecie specjalizujących się ich publikacją. Najczęściej ukazują się podręczniki w formie papierowej. Natomiast firma ChessBase z Hamburga wyspecjalizowała się w literaturze szachowej w formie elektronicznej (CD).

Niedawno ukazała się kolejna edycja znanej encyklopedii debiutowej: Opening encyclopedia 2017, która – oprócz około 8000 teoretycznych artykułów – zawiera 5.9 milionów partii w tym 85 000 komentowanych.

W tym zbiorze jest także wiele moich opracowań z teorii debiutów oraz komentowanych partii.

maj
11

Wikipedia

Źródło: Panorama Szachowa 2-2017

maj
10

Kontynuacja odcinka 103

Wiceprezes PZSzach Andrzej Modzelan poruszył w swoim artykule problem pasji do szachów. To wiąże się oczywiście z pasjonatami naszej dyscypliny. Moja przygoda z wyczynowymi szachami rozpoczęła się w 1961 roku. Mogę śmiało powiedzieć, że od tego czasu w moim życiu spotkałem niewielu prawdziwych entuzjastów królewskiej gry, którzy swoimi bezpośrednimi czynami uczynili wiele pożytecznego dla polskich szachów!

W moim archiwum jest takie zdjęcie.

Zostało ono wykonane w 1999 roku w lokalu Polskiego Związku Szachowego na Czerniakowskiej. Po prawej mojej stronie stoi Jacek Żemantowski.

Przypomnę jego sylwetkę. Był jednym z najbardziej znanych dziennikarzy sportowych w Polsce. Jako młody człowiek chętnie oglądałem jego ciekawe wystąpienia telewizyjne.

Jacek Żemantowski był fanatykiem szachów, co często podkreślał w różnych wywiadach. W latach 1988-2000 pełnił funkcję prezesa Polskiego Związku Szachowego.

Osobiście poznaliśmy się na Memoriale Akiby Rubinsteina w Polanicy Zdroju w 1991 roku. Prezes podzielił się wtedy ze mną z problematyką szkolenia młodzieży. Był mocno zaangażowany w tej kwestii i już tam wspomniał o planach stworzenia centralnego szkolenia w ramach akademii młodzieżowej.

Potem spotkaliśmy się kilka razy w biurze Polskiego Związku Szachowego na Czerniakowskiej w trakcie mojego urlopu w Polsce.

Na początku 1999 roku byłem z wizytą w Warszawie. Wraz z wydawcą „Penelopy” Jerzym Morasiem odwiedziliśmy siedzibę związku.

Zostaliśmy przyjęci przez Jacka Żemantowskiego oraz Zbigniewa Czajkę. Prezes z dumą pokazał nam pomieszczenia biura po remoncie. Wyglądało to całkiem imponująco. Następnie prezes  pochwalił się, że sam odnawiał meble, które rzeczywiście pachniały jeszcze świeżością.

Za moich czasów, gdy byłem trenerem kadry PZSzach (1978-1981) lokal dzieliliśmy z łucznikami. Teraz szachiści mieli wszystkie pomieszczenia do swojej dyspozycji.

W pewnym momencie prezes poruszył problemy MASZ. „Nie ukrywam, że liczymy na duże postępy naszych kadr młodzieżowych, które w niedalekiej przyszłości powinny zastąpić naszych seniorów” – powiedział.

Z kolei ja podzieliłem się moimi spostrzeżeniami z pobytu na mistrzostwach świata juniorów w Duisburgu i Halle: Link.

Podkreśliłem, że we współczesnych szachach bez silnej początkowej fazy gry i optymalnie dopasowanego do stylu gry zawodnika repertuaru debiutowego nie ma większych szans na osiąganie liczących się sukcesów na arenie międzynarodowej. Dlatego ten aspekt szkolenia należy mocno uwypuklić w procesie treningowym naszej młodzieży.

Zbigniew Czajka oznajmił, że z akademią nie ma nic wspólnego. Jest ona w fachowej kompetencji Marka Matlaka oraz Ryszarda Bernarda. Niespodziewanie padła z jego strony propozycja, abym wziął udział w najbliższej sesji. „Może Jurek wniesie jakieś nowe impulsy”. Jacek Żemantowski przytaknął i tak niespodziewanie wszedłem do grona elity trenerskiej PZSzach!

Dla przypomnienia moje wrażenia z sesji w Zakopanem 1999: link.

Mimo tak wielkiego zangażowania dla polskich szachów Jacek Żemantowski miał w kraju swoich oponentów. Jednego z nich dobrze znam, ale nazwiska nie zdradzę!

Jacek Żemantowski był fanem gambitu królewskiego. To właśnie z jego inicjatywy organizowano Królewski Gambit Radomia. Turniej jest dalej kontynuowany i obecnie nosi jego imię. Kiedyś w biurze PZSzach prezes pokazał mi swoją efektowną partię w ulubionym gambicie. Zwierzyłem się mu, że kiedyś też to grałem i nawet zamierzam napisać o tym książkę. „Mam nadzieję, że otrzymam ją i to z autografem”. Niestety praca nad książką trwała kilka lat i nie zdążyłem spełnić swej obietnicy. Dla przypomnienia: link.

Jacek Żemantowski zmarł nagle w wieku 63 lat.

////////////////////////

Ten wpis wiąże się z tym tekstem: link.

maj
08

W miniony weekend odbył się w Gorzowie Wielkopolskim I zjazd Ekstraligi.

Tabelka

Strona mistrzostw

Wyniki

 

maj
07

Kontynuacja odcinka 6

W dzisiejszej 3 rundzie polskiej ekstraligi w Gorzowie Wielkopolskim Radosław Wojtaszek pokonał w ostrej partii byłego wicemistrza Polski Macieja Klekowskiego z Częstochowy.

 

maj
06

Głównym tematem numeru są tegoroczne Mistrzostwa Polski w Warszawie. Obszerne sprawozdanie z tej imprezy opracował Jacek Bielczyk.

Mój wkład to Partia Numeru Jarmuła-Piorun, IMP Warszawa 2017.

W artykule z teorii debiutów przedstawiam temat: 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.f3!?

 

 

maj
05

Gość napisał: Przesyłam Panu część wywiadu Radosława Wojtaszka z bloga „Psychologia i szachy”. Jest tam wzmianka o Panu:

  1. W dość już dawno udzielonym przez Pana wywiadzie nie wymienił Pan jako swych trenerów Włodka Szyszkina i Jerzego Konikowskiego. Jaki był ich wpływ na Pana rozwój szachowy?Jak wyglądała współpraca z nimi?
  1. RW: W swojej karierze współpracowałem z bardzo wieloma trenerami, z niektórymi dłużej, z niektórymi krócej, od jednych nauczyłem się więcej, od innych mniej, dlatego ciężko jest mi wymienić ich wszystkich, a nie chciałbym o kimś zapomnieć. Jednak jasne dla mnie jest, że najważniejszymi byli: mój pierwszy trener Marian Wodzislawski i potem Artur Jakubiec, pod okiem którego zrobiłem ogromny skok i zacząłem zdobywać medale Mistrzostw Świata i Europy Juniorów. Ostatnio bardzo dużo dała mi także pomoc Bartosza Soćko, głównie pod względem przygotowania fizycznego i mentalnego. Odnośnie trenerów, o których Pan wspomniał to na pewno bardzo miło wspominam także współpracę z Włodkiem Szyszkinem, którego uważam za bardzo dobrego trenera, zresztą fakt, że tak wyszkolił Kamila Mitonia też o tym świadczy. Z Panem Jerzym Konikowskim także pracowałem przez pewien czas, był zresztą ze mną m.in. podczas MŚ do lat 20 w Indiach, dzięki niemu przez pewien czas miałem też dostęp do programów Chessbase co także ułatwiało trening w tamtym czasie. Miałem także wielu trenerów w ramach sesji Akademii Szachowej. Tak jak jednak wspomniałem, Pan Marian Wodzisławski i Artur Jakubiec dali mi zdecydowanie najwięcej w okresie juniorskim, za co oczywiście im bardzo dziękuję.

/////////////////////////////////////////////////

Rzeczywiście zostałem tym faktem mile zaskoczony. Radosław Wojtaszek nie przyznawał się od wielu lat do kontaktów ze mną. W tym wywiadzie został jednak praktycznie do tego zmuszony i nie mógł się już wyminąć jakąś wymówką.

O mojej współpracy z obecnym liderem polskich szachów pisałem wielokrotnie jako przykład możliwości wykorzystania poczty  elektronicznej i programu ChessBase do przekazywania materiałów szkoleniowych i analitycznych na odległość. W tamtych czasach ta metoda była jeszcze mało rozpowszechniona, gdyż trzeba było posiadać dobry komputer i szybki internet.

Ojciec Radka Jarosław ten problem rozwiązał pomyślnie, o czym jest tutaj mowa: link.

Jarosław Wojtaszek opisał moją fachową pomoc swojemu synowi. Nie było tylko dostarczania cennych materiałów szkoleniowych firmy ChessBase, do których w tym czasie niewielu krajowych zawodników miało dostęp. Były też rady, analizy itd. Radek w momencie rozpoczęcia naszej współpracy miał 12 lat i jego wiedza szachowa była niewielka. Chyba każdy doświadczony trener szachowy nie zaprzeczy, że 4-letnia moja pomoc dała Radkowi wiele korzyści.

Moje zangażowanie w tej kwestii nie znalazło jednak uznania u kierownictwa Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego. Nie tylko, że nie poparto moralnie mojej pomocy Wojtaszkowi, to jeszcze przeszkadzano i wręcz ją zatajano.

Opisałem to tutaj: link.

Były jednak też głosy rozsądku i doceniania mojej inicjatywy, np. Jacek Bielczyk w piśmie Szachy/Chess 2002 (strona 81) napisał: Uważam, że formy oraz efekty Twojej współpracy, np. z Radkiem Wojtaszkiem, są wręcz wzorcowe, biorąc pod uwagę wszystkie uwarunkowania. Szkoda, że Jacek w tym czasie nie miał żadnej władzy w MASZ. Z pewnością ta wartościowa akcja byłaby szybciej wprowadzona w życie i moja praca znalazłaby uznanie. A stało się inaczej, co zostało opisane w wielu moich tekstach.

Ideą mojej propozycji była systematyczna pomoc tej młodzieży w ramach Młodzieżowej Akademii Szachowej, która nie miała na codzień możliwości kontaktu z trenerem. Do tej grupy zaliczał się także Radosław Wojtaszek z Kwidzynia. Wprawdzie Radek od pewnego czasu ciągle wspomina zasługi Mariana Wodzisławskiego, to w wypełnionej ankiecie zawodnika: link nie podał tego nazwiska, a było tam postawione takie pytanie.

W czasie naszej 4-letniej współpracy (2.10.1999 – 14.08. 2003) ani razu nie padło nazwisko tego szkoleniowca.

Proponuję lekturę: link 1 i link 2.

////////////////////////////////////

Chociaż Radosław Wojtaszek nigdy mnie oficjalnie nie podziękował (nawet w tym wywiadzie) za 4-letnią pomoc i tym samym poświęcenie mojego cennego czasu na dostarczaniu mu materiałów szkoleniowo-analitycznych oraz za fachowe rady, to ja mu teraz „serdecznie dziękuję”, że w końcu przyznał się do tej naszej współpracy! 

 

 

 

 

 

 

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    maj
    24
    niedz.
    2026
    całodniowy IMEK Batumi
    IMEK Batumi
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    W dniach 24.05-06.06.2026 w Batumi (Gruzja) odbędą się Indywidualne Mistrzostwa Europy Kobiet. strona zawodów komunikat
    całodniowy Norway Chess
    Norway Chess
    maj 24 – cze 6 całodniowy
    Carlsen, Keymer, Firouzja, Gukesh, So, Praggnanandhaa
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.