Jerzy Konikowski - wpisy autora

wrz
08

Zdjęcia zostały wykonane w czasie Memoriału Rubinsteina w 1991 roku.

Polanica1

Autor bloga w otoczeniu sędziego głównego Andrzeja Filipowicza oraz sędziego rundowego Czesława Szmigielskiego

Polanica2

Zakończenie turnieju. Od lewej strony: Czesław Szmigielski, Andrzej Sobolewski, Jerzy Konikowski i Ireneusz Łukasik (współautor książki „Wielki mecz” wraz ze Sławomirem Wachem).

wrz
06

W dzisiejszej 5 rundzie mistrzostw świata w Chanty-Mansyjsku do lat 20 nasz arcymistrz zainkasował punkt w pouczającej partii.

wrz
06

Marius Ringwelski  w swoim komentarzu do partii Navara – Wojtaszek zwrócił uwagę na analizę arcymistrza Rainera Knaaka, opublikowaną w niemieckim piśmie „Schach” 9-2015.

Link

Oto skan tej analizy dla dociekliwych. Rzeczywiście Radosław Wojtaszek mógł odnieść zwycięstwo?

SchachA

Schach2

 

wrz
06

NZ1

NZ3

Dodatkowa strona

Przedstawiam pismo z Nowej Zelandii reklamujące życie szachowe w tej części świata.

Przypominam, że na terenie Australii aktywny udział w turniejach bierze udział nasz współpracownik Marek Baterowicz z Sydney, autor znakomitych felietonów, np. link.

 

wrz
05

W 5 rundzie ekstraligi wicemistrz Polski Maciej Klekowski (2478) pokonał niespodziewanie w interesującym pojedynku naszego superarcymistrza Radosława Wojtaszka (2741).

wrz
04

Dużą niespodzianką dzisiejszej 4 rundy Ekstraligi w Katowicach było zwycięstwo Marka Stryjeckiego (2418) nad kadrowiczem Mateuszem Bartlem (2623).

 

wrz
04

Obecnie żyjemy w demokratycznej Europie i otwarte granice umożliwiają starty w licznych turniejach praktycznie na całych świecie.

W czasach mojej młodości było zupełnie inaczej. Nawet wyjazd do Niemieckiej Republiki Demokratycznej nie był tak łatwy. Imprez szachowych było też niewiele.

W Polsce najważniejszym otwartym turniejem był „Międzynarodowy Festiwal w Augustowie”, w którym brali udział szachiści z całej Polski oraz zagraniczni goście.

Ostatnio przeglądając moje archiwum natknąłem się na wiele interesujących fotografii z różnych imprez.

Przytoczona fotka pochodzi z turnieju w ośrodku sportowym „Goła Zośka” w Augustowie w 1968 roku

Odbyło się kilka imprez. W turnieju indywidualnym startowało 26 zawodników. Podzieliłem wraz z Tadeuszem Żółtkiem 1-2 miejsce (7.5 z 10 partii). Miałem lepszą wartościowość, gdyż w bezpośrednim pojedynku pokonałem znanego mistrza z Łodzi. Reprezentowałem barwy Caissy Bydgoszcz.

W turnieju drużynowym brało udział 30 drużyn czteroosobowych. Wygrał Start Lublin 28 pkt. Grałem w zespole Łączności Bydgoszcz i zajęliśmy 4 miejsce z 25 pkt. Na drugiej szachownicy zdobyłem 7 punktów z 10 partii.

W konkurencji szachów błyskawicznych wygrała drużyna Zeleznicar Indija (Jugosławia) 60 punktów przed Łącznością Bydgoszcz 59,5 pkt. Graliśmy w składzie Jagodziński, Konikowski, Wiśniewski, Pokojowczyk i Rogalewicz. Uzyskałem na drugiej szachownicy 15 punktów z 20 partii.

Wiele osób traktowało pobyt w Augustowie jako urlop, ja grałem natomiast maksymalnie w szachy.

W turnieju drużynowym rozegrałem dwie ciekawe partie:

Konikowski – Plater

Konikowski – Barbulovic

Augustow

Na zdjęciu widać Stefana Witkowskiego, Andrzeja Adamskiego i Marka Fijałkowskiego z Maratonu Warszawa. W Starcie Łódź grał na pierwszej szachownicy Andrzej Łuczak. Mnie widać w tłumie kibiców.

wrz
03

Nasz współpracownik Jan Jüngling z Bawarii uczestniczył w tegorocznym Memoriale Rubinsteina w Polanicy Zdroju, gdzie grał w grupie „C – seniorów starszych”.

Wszystkie wyniki można znaleźć na www.rubinstein.polanica.pl .

W wolnym czasie szachiści wzmacniali swoją formę sportową na długich spacerach, co ilustrują załączone fotografie.

P8240101

Jan  Jüngling

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Od lewej strony: Jan Sobótka, Andrzej Filipowicz oraz Jan Kuśnierz z Sulęcina

 

 

 

 

 

wrz
02

HUMAŃ – ANTYPOLSKA KALUMNIA

Kiedyś w „The Australian Financial Review” ( 30.9 – 2.10.2005) opublikowano – w dziale „Travel” ! – reportaż pod tytułem „New year prayers as Uman sheds its old skin”. To przedruk z „The New York Times”, a autorem tekstu jest Joseph Skibell. Opowiada on o swojej podróży po Ukrainie, która zaprowadziła go do Humania, położonego o około – jak pisze Skibell – 210 km na południe od Kijowa. Autor tego reportażu poszukiwał tam głównie śladów obecności Żydów w przeszłości, co jest rzeczą jak najbardziej prawomocną, zwłaszcza że on sam ma z nimi coś wspólnego. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedno zdanie w owym reportażu, przywołujące dawne dzieje : „In 1768, during a rebellion against the ruling Poles, many Uman citizens, including 20,000 Jews, were murdered”. Cytowane tu zdanie zawiera kilka nonsensów. Po pierwsze już w r.1667 na mocy rozejmu w Andruszowie odstąpiono Moskwie całe lewobrzeże Dniepru wraz z Kijowem, Siewierszczyznę oraz Smoleńsk. Jan Kazimierz odzyskiwał za to Inflanty Polskie, województwo połockie oraz witebskie, ale bez Wieliża. Fatalny ten układ wynikał w dużej mierze z zamętu wywołanego wojną domową w Rzeczypospolitej. Oznaczał też rozbiór Ukrainy, a zatem tracono szansę na stworzenie Rzeczypospolitej Trojga Narodów. Traktat andruszowski był wprawdzie czasowy, lecz w roku 1686 podpisano na Kremlu pokój wieczysty , który tereny te przyznawał carom na zawsze. Król Jan zrzekał się Kijowa,Czernihowa, Drohobuża, Smoleńska, Starodubu, Zaporoża, Kudaku oraz ziemi „od Siczy w wierzch Dniepru, po ujście rzeki Taśminy, która wpada w Dniepr”. Rzeczypospolitej pozostawiono jeszcze pewne obszary na prawym brzegu Dniepru. Humań leżał na terenach, które utracono dopiero w pierwszym rozbiorze, ale od dłuższego czasu trwał tam stan jakby dwu-władzy : wojska Moskali panoszyły się tam bez żenady. I to od roku 1704, od traktatu w Narwie, który przyznał Rosji prawo wprowadzania swoich wojsk na ziemie Rzeczypospolitej, co w praktyce znosiło granicę wschodnią, a w ślad za carskim wojskiem szła władza cara.Miało to zatem ogromny wpływ na rozwój wypadków, także tu opisanych.

Po drugie owa rebelia z 1768 roku to po prostu zryw konfederatów barskich, którzy marząc o niepodległości Rzeczypospolitej wyzywali potęgę Rosji, a zarazem nie akceptowali polityki uległości stosowanej przez króla Stasia. Nie trzeba nikomu przypominać jak skończył się ten zryw patriotów, wypada jednak podkreślić metody caratu, którymi posłużono się w walce z konfederatami. Przeciwko insurekcji barskiej Rosja sprowokowała powstanie ludu prawosławnego, nawołując do rzezi Polaków oraz Żydów. Na jarmarkach i w cerkwiach popi czytali ukaz carycy Katarzyny obiecujący dobrodziejstwa chłopom za oczyszczenie pszenicy z kąkolu! Oznaczało to po prostu wytępienie szlachty polskiej, księży i Żydów. Aby rozpalić pospólstwo do tych rzezi głoszono tam złowieszczy slogan : „Bo Lach, Żyd i sobaka, to wse wiara odnaka!”… Niezdecydowanym wmawiano, że Polacy spiskują z…mahometanami na zgubę ludu prawosławnego! Popi błogosławili zamiary rzezi, w cerkwiach święcono noże…I wkrótce prawie cała Ukraina stanęła w ogniu. Pijane masy wraz z hordami Kozaków Maksyma Żeleźniaka i Iwana Gonty mordowały Polaków oraz Żydów, oblicza się, że ogółem zginęło około sto tysięcy ludzi, a zatem jeśli odjąć owe 20 tysięcy istnień ludu Izraela, należy przyjąć, że wymordowano około 80 tysięcy Lachów. Ale o tym sza, ani słowa w artykule J.Skibella. Wypada też zaznaczyć, że liczba 20 tysięcy ofiar żydowskich w samym Humaniu jest z pewnością mocno przesadzona, ale może dotyczyć reszty obszarów objętych rzezią. Ludność Humania mogła liczyć najwyżej kilka tysięcy dusz, jeśli w tamtych czasach takie miasto jak Wilno liczyło niewiele ponad 20 tysięcy mieszkańców.Inne źródła podają, że w Humaniu zginęło 16 tysięcy uchodźców i miejscowych,w tym zapewne wiele tysięcy Żydów. Sprawcami rzezi byli oczywiście Kozacy oraz prawosławni chłopi , a te hekatomby były dla konfederatów groźniejsze często niż starcia z wojskami rosyjskimi, unicestwiały też ewentualnych ochotników . Pisał więc nie bez racji Konopczyński: „powstanie barskie utonęło w odmętach hajdamaczyzny”. Istotnie, to hajdamacy ( Kozacy) zadali ciężkie ciosy insurekcji, a także ludności Ukrainy, w tym osiadłym na niej Żydom. Regularna armia carska miała potem łatwiejsze zadanie w tłumieniu ruchu barzan, chociaż podobno po cichu sprzyjał im król Stanisław August.A po wykonaniu swojej morderczej „misji” Rosjanie ujęli podstępem obu przywódców kozackich – Żeleźniaka i Gontę – a następnie stracili. Należało dbać o pozory przed ważniejszą rozprawą z Rzeczypospolitą, jaką był planowany rozbiór.

W ujęciu obu kozackich dowódców posłużono się starym chwytem – zaproszeniem na ucztę. Tego samego podstępu użyli Rosjanie w r.1944 w Wilnie zapraszając dowódców AK na obiad, by „podziękować” im za pomoc w zdobyciu miasta. Po dowódcach tych ślad wszelki zaginął…Oto jak rosyjskie metody z szatańską precyzją działają poprzez wieki.

Przedstawiona w nowojorskiej prasie hekatomba w Humaniu była więc po prostu tragicznym epizodem z czasów insurekcji barskiej, a nie rezultatem represji jakiegoś „powstania przeciwko polskim rządom”. Sprawcami tej zbrodni byli Kozacy, ale instygatorzy zasiadali w pałacu w Petersburgu. Jaka szkoda, że „The Australian Financial Review” dokonał przedruku tej antypolskiej kalumnii nie badając źródeł historycznych.

Na Ukrainie zresztą nie tylko w r.1768 zdarzały się podobne pogromy Żydów oraz Lachów, a sprawcami byli Kozacy. W połowie XVII-tego wieku w okresie powstania Chmielnickiego ich sotnie wycinały w pień całe wsie i miasteczka, puszczając je z dymem. W jednej ze scen  „Ogniem i mieczem” książę Jarema powiada: „Bychowiec! Weźmiesz trzystu dragonów, księżnę, dwór, rodziny szlacheckie i Żydów – odprowadzisz do Zamościa…”. I tak było. Sienkiewicza wspierają historycy, by zacytować tu Jasienicę :”Na Ukrainie los izraelski w niedobry sposób związał się z lackim. Żydzi odznaczyli się jako twardzi arendarze…” ( t.I, str.418).A rządy polskich panów nie podobały się ukraińskim chłopom, którzy podczas masakry wycinali zarówno Lachów  i Żydów – jak podczas pogromu w Niemirowie (1648). I panu Skibellowi warto jeszcze przytoczyć słowa Jasienicy: „Kiedy Jeremi Wiśniowiecki rozpoczął przymusowy odwrót z Zadnieprza, za chorągwiami Paleja, za husarią Skrzetuskiego (…) ciągnął długo tabor, uwożący 500 rodzin żydowskich oraz ich mienie…”. Tak, to właśnie Polacy bronili Żydów na Ukrainie przed furią Kozaków! I także rzeź humańska była  dziełem hajdamaków, tym razem też z instygacji Rosji.

Marek Baterowicz

///////////////////////////////////

Autor artykułu jest aktywnym szachistą mieszkającym w Australii. Dodatkowa informacja.

wrz
02

Treścią numeru są interesujące partie z komentarzem z różnych turniejów korespondencyjnych.

W serii „Debiuty” jest mój artykuł o systemie Tartakowera w gambicie hetmańskim po posunięciach: 1.d4 d5 2.c4 e6 3.Sc3 Sf6 4.Gg5 Ge7 5.e3 0-0 6.Sf3 h6 7.Gh4 b6 8.g4!?

Fernpost1Fernpost2