Andrzej Filipowicz udostępnił z prywatnego zbioru fotografie z szachowej olimpiady na Malcie 1980.
Na spacerze przed kolejną rundą. Od leweJ: Jerzy Konikowski, Jerzy Pokojowczyk, Grażyna Szmacińska i Andrzej Filipowicz.
Na podium z brązowymi medalami. Od lewej strony: Lothar Schmid (sędzia główny), Florencio Campomanes (prezydent FIDE), Jerzy Konikowski (kapitan), Hanna Ereńska-Radzewska, Agnieszka Brustman, Małgorzata Wiese i Grażyna Szmacińska.
Serce Matki
W 1977 roku w Bristol angielski mistrz Joe Heidenomm dał symultanę na 20 szachownicach. Symultana zakończyła się katastrofalnym dla niego wynikiem +1,=0,-19. Jedyne zwycięstwo odniósł on nad własną matką, która przeczuwając katastrofę, zadbała o to, aby uchronić syna od pogromu „na sucho”.
Dziecko szczęścia
W jednym z numerów Britisch Chess z 1947r zamieszczone zostało sprawozdanie z turnieju w Hilversund. Korespondent, G. Golombek tak pisał o jednym z uczestników – Irlandczyku O’ Sulliwanie:
Ten gracz – jest dzieckiem szczęścia. Osiągnął rezultat znacznie przekraczający jego siłę gry.
W tym miejscu trzeba dodać, że O’ Sulliwan zdobył 0,5 pkt. z 13 partii.
A to spryciarz
Moskiewski mistrz Blumenfeld słynął z psychologicznych zagrań i wielu niekonwencjonalnych pomysłów. Pewnego razu grając z młodym szachistą zapisywał na blankiecie ruchy, które sobie pomyślał zasłaniając je ręką. Jego partner zauważył te manewry i zapragnął zobaczyć, co też tam Blumenfeld wypisuje. Stanął za jego plecami i zobaczył, że Blumenfeld napisał „bardzo boję się ruchu hetmanem na d5”. Wrócił szybko na miejsce, wykonał ruch Hd5 i ponownie stanął za plecami mistrza. Zobaczył jak Blumenfeld powoli, nie spiesząc się zapisuje „mój przeciwnik wpadł w pułapkę, teraz daję mu mata w trzech posunięciach”.
Dzisiaj rozegrano w trzecim programie niemieckiej telewizji WDR pokazową partię błyskawiczną pomiędzy Melanie Ohme (czołowa szachistka kraju) z Heino (popularny niemiecki piosenkarz).
Heino rozegrał całkiem dobrą partię i pojedynek przegrał wskutek przekroczenia czasu.
Partię komentował arcymistrz Helmut Pfleger.
Kontakt z autorem wiersza: Link
|
Nie ulega żadnych wątpliwości, że w szachach jedynie faza początkowa ulega ciągłych przemianom. Dlatego zawodnicy z ambicjami sportowymi przywiązują największą uwagę na dobre przygotowanie debiutowe, gdyż tutaj starają się uzyskać przewagę.
Ten problem był zresztą wielokrotnie omawiany na tym blogu, np. link.
Przedstawiam Państwu ciekawą partię na temat systemu Tartakowera. Plan z ruchami 6…h6 i 7…b6 został po raz pierwszy wprowadzony do praktyki turniejowej przez naszego rodaka na turnieju w Londynie w 1922 roku i stąd pochodzi nazwa tego wariantu.
Jego główną ideą jest postawienie gońca na diagonali a8-h1, który może następnie wziąć aktywny udział w ataku na króla.
System był w swoim czasie bardzo popularny w kręgach czołówki światowej: Fischer, Spasski, Tal, Karpow, Kasparow, Portisch, Geller itd.
Sam grywałem go kiedyś z powodzeniem i następnie jako trener propagowałem „Tartakowera” swoim podopiecznym. Owocem moich prac badawczych były publikacje:
1. Queen`s Gambit – Tartakower System, Chess Enterprises 1983 – link
2. Damengambit – Tartakower System, Mannheim 1990 – link
3. Damengambit: Tartakower, ChessBase 1994 – link
Także w 1990 roku Legion Warszawa wydał moją broszurkę na ten temat: link
Tak jak już wspomniałem, warianty debiutowe są poddawane ustawicznym badaniom teoretycznym i praktycznym. Wynikiem tego są nowe idee.
Ilustracją tego jest poniższa partia. W 8 posunięciu tego systemu grano do tej pory przede wszystkim 8.Ge2, 8.Wc1, 8.Hc2, 8.cxd5 itd. Od niedawna wprowadzono do gry ostry ruch 8.g4!?
Białe wygrały partię, ale to nie znaczy, że atak pionkiem prowadzi do wygranej. Czarne prawdopodobnie zaskoczone posunięciem 8.g4!? nie grały optymalnie, co skończyło się porażką.
Robert Ullrich jest nie tylko wydawcą, autorem lecz także czynnym zawodnikiem.
Przedstawiam Państwu jedną partię z jego twórczości, która była rozegrana w lidze okręgowej Rhön/Haßberge.
Zwracam uwagę na końcową pozycję. Po posunięciu 23…Wd8!, którym czarne były gotowe ofiarować hetmana lub gońca b7, przeciwnik nie znalazł obronnej recepty i po 45 minutach namysłu poddał partię.
Po ostatnich burzliwych wydarzeniach kontynuuję temat o szkoleniu: link
Jeszcze raz zwracam uwagę na konieczność prowadzenia zajęć w sposób ciekawy i dający podopiecznym konkretne korzyści szkoleniowe. Należy ograniczać wykłady przy tablicy demonstracyjnej do minimum, gdyż to tylko „usypia” słuchaczy.
Widziałem na sesjach MASZ przypadki, jak trenerzy pokazywali jakieś skomplikowane pozycje na szachownicy demonstracyjnej i uczestników przesuwających bierki bez większych emocji.
Co da wykład trenera np. na temat końcówek technicznych, kiedy go przeprowadza z książki Szereszewskiego „Strategia gry końcowej” tzn. pokazuje przebieg partii, omawia plany i pokazuje analizy, ale słuchacze są tylko biernymi uczestnikami tych wydarzeń. Nawet szachownica na stoliku przed graczem i przesuwanie figur w rytm komentarzy trenera nie rozwiąże istotnych niuansów danej pozycji.
Podopieczny musi być aktywny w trakcie zajęć. Musi sam dochodzić do prawdy. Musi sam znaleźć najlepsze plany, ruchy itd.
Tylko trening praktyczny, opisany przeze mnie w miesięczniku „Szachista” – 11/2001 oraz w książce „Wybrane zagadnienienia teorii i praktyki szachowej” – Warszawa 2002, jest w stanie pomóc uczniowi w zrozumieniu wszystkich strategicznych i taktycznych aspektów tkwiących w danej sytuacji!
W dniach 31.07-06.08.2015 w serbskim Nowym Sadzie odbyły się Mistrzostwa Europy Juniorów w szachach szybkich i błyskawicznych.
W konkurencji szachów szybkich polska ekipa zdobyła 3 medale:
Oskar Ogłaza – srebro w grupie chłopców do lat 10,
Jakub Mechliński – brąz w grupie chłopców do lat 10
Monika Marcińczyk – srebro w grupie dziewcząt to lat 12
Także w szachach błyskawicznych Polacy zdobyli trzy krążki:
Oskar Ogłaza – srebro w grupie chłopców do lat 10
Jakub Mechliński – brąz w grupie chłopców do lat 10
Radosław Psyk – srebro w grupie chłopców do lat 14
W turnieju drużynowym polski zespół w grupie do lat 10 zajął 2 miejsce.












