Jerzy Konikowski - wpisy autora

mar
08

W sierpniu 2014 w Tromso w Norwegii odbędą się wybory Prezydenta i prezydium FIDE oraz wybory prezydium poszczególnych kontynentów, także ECU. Obecny Prezydent ECU Silvio Danaiłow zamierza kandydować po raz drugi i już opublikował zespół, który znajdzie się na jego bilecie (5 osób).

W stosunku do obecnej kadencji ECU zaproponował dwie zmiany zamiast dotychczasowych wiceprezydentów Tomasza Sielickiego i Rumuna  Iona-Serbana Dobronauteanu zaproponował dwóch nowych kandydatów na wiceprezydentów Jorana Aulina Janssona z Norwegii i Horsta Metzinga z Niemiec.

Drugim kandydatem na prezydenta ECU jest Zurab Azmajparaszwili, ale jeszcze nie przedstawił swojego prezydium.

Grafik1Grafiik2Wikipedia

Strona ECU

mar
08

Skład i forma, może w/g uznania

Będzie zależała, od sposobu wykonania

Oraz umiejętności znanego tu cukiernika

 

Mile widziane przez rzemieślnika

Który do udekorowania – szachownicy

Ma masy kakaowe lub tabliczki czekolady

Byle, tu, tylko nie było wielkiego kontrastu

Wpływającego na wznoszenie – toastu

 

W moim przypadku, taka usługa, co roku

To na jeden dzień przed uroczystościami

Teraz przypadające na 19 marca 2014 r.

Do odebrania na miejscu „Samoobsługa”

 

Powyższy wzór – zostanie, przychylnie, przyjętym

Przypadający do gustu, kolejnym, zamawiającym

Na przestrzeni, tak całego okresu do świętowania

W każdej formie do powszechnego wykorzystania

 

Otrzymują: Wykonawca, oraz Zamawiający

Aby nie udawać się do arbitrażu

Po jednym egzemplarzu

Był wynik zadowalający

Tort8.03.2014 r.

Józef Rybak

mar
07

Jest to drugie wydanie książki „Testbuch der kombinatorischen Endspielepod zmienionym tytułem i okładką (twardą).

Z jej pomocą czytelnik może sprawdzić swoje umiejętności w zakresie końcówek taktycznych. Zawiera 120 różnych pozycji z gry praktycznej i także efektownych studiów. Mój partner Gerd Treppner zmarł niespodziewanie w 2009 roku.

Test1Test2Testbuch der Endspielkunst
Jerzy Konikowski i Gerd Treppner
Joachim Beyer Verlag 2014
120 stron
ISBN 978-3-940417-61-9

mar
07

Pierwszy tegoroczny numer ukazał się w nowym formacie A-4 i zwiera wiele ciekawych informacji z imprez krajowych i międzynarodowych. Nowością jest wkładka szkoleniowa „Z poradnika nauczyciela szachów” Pawła Dudzińskiego.

Mój wkład w tym numerze to komentowana partia Wojtaszek-Kowalenko, Zurich 2013.

Okrasą pisma są kolorowe fotografie. Zdjęcie Marka Skrzypczaka na okładce przedstawia Klaudię Kulon.

Panorama1Panorama3

mar
06

 DSC06393

W dzisiejszej 4 rundzie ME w Erewaniu Jan-Krzysztof  Duda sprawił nam wielką radość. Nie tylko pokonał silniejszego przeciwnika z rankingiem 2714, ale zrobił to w wielkim stylu.

Okazuje się, że polski szachista potrafi rozegrać piękną partię  w przeciwieństwie do „pasywnych suwanek” niektórych naszych arcymistrzów. Partia Dudy z pewnością obiegnie cały świat szachowy.

Gratulacje dla naszego młodego zawodnika!

Miałem przyjemność w przeszłości komentowania niektórych znakomitych pojedynków Jana-Krzysztofa. Jego efektowne zwycięstwo z Grzegorzem Gajewskim (Chorzów 2013) znalazło się w mojej najnowszej książce „Atak na króla”.

Dodatkowe partie

Link 1

Link 2

 

 

 

mar
06

images1

mar
06

Aleksandra Miśtę przedstawiliśmy już na blogu: link

Dzisiaj proponuję obejrzenie niezwykle interesującej i efektownej partii arcymistrza, która została rozegrana niedawno w czeskiej ekstralidze i opublikowano ją w Chess Evolution Weekly Newsletter jako jedną z czterech  najlepszych partii w ocenianym tygodniu.

Partię skomentował GM Arkadij Naiditsch: CEWN-English-Issue104

mar
05

SPIS TREŚCI

Od redakcji 1
O tym się mówi 2
Wijk aan Zee 2014 3
Chess Challenge, Zurych 2014 7
Partie komentowane 10
Moskwa open 2014 13
Węgrów 2014 15
Mały Szachista nr 18-marzec 2014 I-VIII
GP FIDE kobiet 2013 17
Olimpiada Sportów Umysłowych, Pekin 2013 19
Szachowe epizody A.F. (51) 20
Nauka gry (123) 26
Poradnik sędziego (119) 30
Prenumerata 31
Rozwiązania kombinacji 31
Kombinacje 32

Od redakcji

Szachy, to wspaniały dar, który otrzymali ludzie przed wieloma wiekami. Mądra, stara gra, łącząca elementy sportu,- nauki i sztuki, od setek lat zachwyca, uczy i inspiruje miliony zwolenników na całym świecie. Wielki autorytet szachów należy szczególnie chronić i wzmacniać w wieku komputerów, gdy klasyczne szachy zaczynają, krok po kroku, przegrywać walkę z szachami szybkimi i błyskawicznymi. W meczu o MŚ i w innych oficjalnych rozgrywkach FIDE, po remisie w szachach klasycznych, baraże są kontynuowane w tempie szachów szybkich, a później nawet błyskawicznych. Nie należy wykluczać, że wkrótce od mistrza świata będą wymagane umiejętności w tych trzech odmianach królewskiej gry. Możemy sobie wyobrazić, że każdego dnia w meczu o MŚ gra się trzy partie – klasyczną, szybką i błyskawiczną, a punktacja za wygrane partie przedstawia się następująco 4 p.; 2 p. i 1 p. (przy remisach 2 p.; 1 p. i 0,5 p.). Rozpiętość wyników każdego dnia wahałaby się od 7-0 do 3,5-3,5, co bez wątpienia podniosłoby zainteresowanie przebiegiem rywalizacji dwóch najlepszych szachistów świata. Analogiczny system można też wprowadzić w dwupartiowych pojedynkach w Pucharze świata.

Taki pomysł nasunął mi się, gdy obejrzałem przebieg turnieju w Zurychu z udziałem najlepszych z najlepszych. Tam zmagania rozpoczęto od turnieju blitza, który służył jedyne do określenia numerów startowych – triumfowali Carlsen i Aronian po 3 p. (z 5). Po czym rozegrano turniej szachów klasycznych, w którym za zwycięstwo dawano 2 p, (remis 1 p.) oraz turniej szachów szybkich (wygrana 1 p. i remis 0,5 p.). W szachach klasycznych triumfował mistrz świata Magnus Carlsen 8 p. (z 10) przed Aronianem 6 p., a w szachach szybkich Caruana 4 p. przed Nakamurą 3,5 p. W ostatecznej klasyfikacji zwyciężył Carlsen 10 p. przez Aronianem i Caruaną po 9 p.

Nie należy zapominać, że zaledwie trzy dni wcześniej Lewon Aronian triumfalnie zakończył tradycyjny turniej w Wijk aan Zee zdobywając 8 p. (z 11) przed Girim i Karjakinem po 6,5 p. W Holandii wystąpili też Nakamura, Gelfand i Caruana. Carlsen i Anand mieli „przewagę świeżości“, ale Magnusa Carlsena, z pewnością, przytłaczała odpowiedzialność za wynik w pierwszym starcie z tytułem mistrza świata. Potrafił się z tym uporać, chociaż nie bez szczypty szczęścia.

W turnieju w Wijk aan Zee „B“, w znacznie słabszej drugiej grupie, wystąpili Radosław Wojtaszek i Jan Krzysztof Duda. Lider polskich szachistów, będąc zdecydowanym rankingowym faworytem turnieju, zawiódł pod każdym względem. Natomiast nasz młody talent rozegrał wiele interesujących i bojowych partii, odniósł 5 zwycięstw i uplasował się w połowie tabeli, co nie jest rewelacją w świetle tegorocznej przeciętnej, jak na Wijk aan Zee, obsady turnieju „B”, ale debiut można ocenić pozytywnie.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny

mar
04

O Kacprze Piorunie była już kilkakrotnie mowa na blogu, że to zdolny szachista z dużym potencjałem twórczym. Jednakże jego rozwój szachowy został zahamowany przez „solving”. Szkoda, że Kacper zajmuje się dziedziną odbiegającą od gry praktycznej. Traci przy tym czas i swoją energię na jakieś abstrakcyjne imprezy w rozwiązywaniu zadań. Tymczasem w szachach praktycznych mógłby osiągnąć bardzo wiele.

Zobaczmy jego dzisiejszą partię z turnieju w Cappelle la Grande, w której – po niezwykle emocjonującej walce – pokonał silnego chińskiego arcymistrza Ding Lirena z rankingiem 2717. Nasz arcymistrz posiada jeszcze skromny ranking 2570.

Po 5 rundach Polak dzieli 1-3 miejsce z 4.5 pkt.

mar
03

Po opublikowaniu odcinka 32 otrzymałem kilka zapytań w kwestiach w nim przedstawionych. Jeden z Internautów powątpiewa, aby organizatorzy renomowanej imprezy zmienili regulamin po zakończeniu turnieju.

Niestety tak się stało i dowodem tego jest notatka prasowa, która została zamieszczona w „Żołnierzu Polski Ludowej (pismo Pomorskiego Okręgu Wojskowego) i jej kopia w odcinku 32.

W dniach 4-19 sierpnia 1968 roku odbył się w Augustowie festiwal międzynarodowy z udziałem m.in. zawodników z Lublina, w tym dwóch moich zaprzyjaźnionych kolegów. Jeden z nich był świadkiem pewnego wydarzenia zaraz po zakończeniu turnieju. Jego relacja: Do dyrektora turnieju Zbigniewa Nestorowicza podszedł „wpływowy po linii partyjnej” zawodnik, który zdecydowanie zaprotestował przeciwko twojemu ewentualnemu udziałowi w przyszłym roku w turnieju A. „Prezesie, chcecie obniżyć rangę turnieju dopuszczając do niego kandydata”? Zbigniew Nestorowicz zaczął się tłumaczyć regulaminem i wcześniejszymi ustaleniami. „To trzeba postawić warunek. Konikowski zagra wtedy, gdy będzie miał tytuł mistrza”.

Następnie kolega opowiedział mi historię Zbigniewa Nestorowicza. Jako partyzant Narodowych Sił Zbrojnych został skazany przez władze komunistyczne na karę śmierci, którą zamieniono na dożywocie. Dopiero w wyniku ogólnej amnestii uzyskał wolność. „Jurek, Nestorowicz pójdzie na ustępstwa, ponieważ jest ciągle przestraszony swoją przeszłością. Nie masz wyboru, rób normy”.

To mnie rzeczywiście zmobilizowało i wynikiem 7.5 z 10 partii w turnieju indywidualnym wywalczyłem upragnioną normę, natomiast drugą zdobyłem niebawem w turnieju o puchar Bieszczadów (Iwonicz Zdrój, 6-15.09.1968).

W październiku byłem kilka dni w Lublinie na pewnej imprezie wojskowej. Odwiedziłem centrum szachowe na Krakowskim Przedmieściu i obecny tam Zbigniew Nestorowicz oficjalnie poinformował o warunku mojego uczestnictwa w turnieju A w przyszłym roku. „Prezesie, mam już dwie normy” – odpowiedziałem. Ale jeszcze wtedy nie znałem regulaminu nadawania tytułu mistrza krajowego przez Polski Związek Szachowy.

Jedno jest pewne, że decyzja organizatorów turnieju im. PKWN w Lublinie w 1968 roku była chyba ewenementem na skalę światową i jedyną tego rodzaju. Nikt bowiem nigdy nie zmieniał regulaminu po zakończeniu turnieju. Ja takiego przypadku nie znam!

Na początku lat 80-tych minionego stulecia rozgrywano w Dortmundzie, oprócz głównego turnieju, także grupę B. Zwycięzca miał prawo gry w następnym roku w turnieju arcymistrzowskim. W 1985 roku „eliminacje” wygrał niespodziewanie słaby zawodnik. Nikt nie zakwestionował jego udziału w przyszłorocznym turnieju A, w którym był zdecydowanie ostatni. Zdobył tylko pół punktu, przedostatni miał 3.

Dla ciekawości. Grałem kilkakrotnie w turniejach B. W 1981 roku byłem drugi, rok później zająłem trzecią lokatą, natomiast w 1984 drugą. Dyrektor turnieju i zarazem prezes mojego klubu „Hansa” Klaus Neumann dwukrotnie proponował mi grę w głównym turnieju. Mój ranking międzynarodowy wynosił wtedy 2400. Za każdym razem odmawiałem, ponieważ nie byłem pewny otrzymania urlopu w tym czasie, a udział w turnieju trzeba byłu potwierdzić na pół roku przed jego rozpoczęciem.

Lub1Lub1_0001