Zdjęcie organizatora
Na życzenie Internautów publikuję partię Radosława Wojtaszka z I rundy szachowych zmagań w Bielu.
Zdjęcie organizatora
Na życzenie Internautów publikuję partię Radosława Wojtaszka z I rundy szachowych zmagań w Bielu.
Przegrana naszego młodego arcymistrza w trzeciej rundzie turnieju w Armenii wzbudziła wiele emocji wśród Internautów.
Wszyscy są zdania, że Duda popełnił błąd już w pierwszym posunięciu. Grając przeważnie 1.e4 i znając najlepiej warianty po tym ruchu, arcymistrz nagle zagrał wczoraj 1.d4 i przebieg partii pokazał, że nie najlepiej czuje się w pozycjach, gdzie musi się bronić.
Przecież jego styl gry to aktywna i ostra walka!
Dlaczego więc Duda zdecydował się na eksperyment związany z ruchem 1.d4? Czyżby postanowił ćwiczyć „oburęczność” w tak ważnym turnieju?
Przypominam, że ten sam problem wyniknął przed laty z najlepszym wówczas juniorem Dariuszem Świerczem, co wspomniałem w tym wpisie: Link.
A teraz proponuję obejrzenie tej „nieszczęśliwej partii”.
W wpisie zamieściłem, partię Świercz – Stoma, w której arcymistrz po zbyt „spokojnej” fazie debiutowej nie uzyskał przewagi oraz wskutek błędu 21.G:d5?? stracił figurę i w rezultacie cały punkt.
Dzisiaj Dariusz rozegrał dynamiczną i ciekawą partię, co zaowocowało zwycięstwem.
Oczekujemy więcej pojedynków w takim stylu!
W 7 rundzie doszło w Hawanie do pojedynku Mitoń – Duda. W efektownej partii podopieczny pokonał swego trenera!
W dzisiejszej 5 rundzie ligi francuskiej doszło do bratobójczej walki i dużej niespodzianki.
Aktualny mistrz Polski Grzegorz Gajewski odważnie ofiarował figurę, ale Aleksander Miśta doskonale się bronił i ostatecznie zainkasował pełny punkt.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że Jan Krzysztof Duda jest nadzieją polskich szachów. Jego wielką zaletą jest to, że potrafi grać efektowne szachy i potrafi w skomplikowanych sytuacjach zachować zimną krew.
Ilustruje to dzisiejsza partia z ligi francuskiej.
W I rundzie ligi francuskiej (30 maja) doszło do wielkiej niespodzianki, niestety niemiłej dla nas. Superarcymistrz Radosław Wojtaszek (2746) przegrał z młodym francuskim mistrzem międzynarodowym (rocznik 1995) Jules Moussard (2444). Wojtaszek został pokonany w jego koronnym „Najdorfie”.
Partia jest świetnym przykładem istoty dobrego przygotowania debiutowego. Nawet słabszy zawodnik ma wtedy dużą szansę na pokonanie renomowanego przeciwnika, jeśli dobrze się przygotuje do partii.
Zwycięstwo Francuza potwierdza tezę, iż znajomość otwarć we współczesnych szachach odgrywa kolosalną rolę. Ta kwestia była już wielokrotnie omawiana na blogu.
Internet jest największym dobrodziejstwem, jakie szachy zawdzięczają najnowszej technice. Dzięki niemu można obserwować na żywo pojedynki z różnych imprez szachowych, rozgrywanych na całym świecie.
W czasie tych partii można w zaciszu domowym poddać je obszernej analizie i plony tej pracy wykorzystać w szybkim tempie we własnej praktyce turniejowej.
Sam mam specjalny komputer przeznaczony tylko do oglądania partii na „żywo”. Dzisiaj zainteresowałem się turniejem w Zalakaros z powodu udziału w nim szachistów z Polski. W pojedynku Papp (2594) – Sadzikowski (2494) rozegrano ostry wariant, który jest specjalnością Radosława Wojtaszka: link.
Niestety nasz zawodnik nie grał optymalnie i partię, po ciekawym przebiegu, ostatecznie przegrał. Proponuję Danielowi Sadzikowskiemu gruntowną analizę tego wariantu i owoce jej opublikować w piśmie „MAT”, z korzyścią dla wszystkich fanów „Najdorfa” w Polsce.