Archiwum kategorii ‘Szkolenie’

gru
22

Kontynuacja odcinka 129

Książka o Akibie Rubinsteinie jest już od kilku tygodni w sprzedaży. W międzyczasie otrzymałem sporo uwag o niej od kolegów oraz Internautów. Niektóre z nich przedstawię na blogu.

Gość napisał: Bardzo dobra książka! Gratulacje dla obu autorów za merytoryczne podejście do tematu; na myśl przychodzi wielotomowa pozycja Kasparowa (Moi wielcy poprzednicy). Ciekawy, rozbudowany wstęp biograficzny.

Cenny fakt, mniej znany, że Rubinstein to nie są tylko końcówki wieżowe, ale także fundamentalny wkład w teorię debiutów (w tym też po 1.e4). To zasadnicze wzmocnienie, bo w książce Pytla nacisk szedł na rzeczoną grę końcową. Z punktu widzenia wydawniczo-szkoleniowego książka dobrze pomyślana; to nie jest tylko zbiór partii komentowanych ale uszeregowanie względem poszczególnych otwarć. Na tej bazie można samemu wgłębić się w temat i wyrobić sobie strategiczną ocenę danej pozycji.

Faktycznie, rosyjska szkoła szachowa Rubinsteinem stoi – to nie jest tylko Botwinnik ale też wcześniej Romanowski, współcześnie Gelfand, Krasenkow i inni. Polscy szkoleniowcy np. Szymczak na bazie partii Rubinsteina szkolili polską młodzież. Na takie książki – istotne szkoleniowo –  powinny być przyznawane granty. Takich wydawnictw winno być więcej (np. o Winawerze).

//////////////////////////////////

15 maja 1961 roku zostałem członkiem sekcji szachowej „Caissa” przy Okręgowym Klubie Oficerskim Bydgoszczy. W kolejnych spotkaniach klubowych wchodziłem powoli w rytm mojego  nowego zainteresowania.

Pod koniec maja zauważyłem u jednego członka klubu zeszyt formatu A4 z wycinkami różnych kącików szachowych z krajowych pism. W pewnym momencie zainteresowałem się partią A.Rubinsteina. Zapytałem się właściciela notatek (wiek około 30 lat), czy to jest ten sławny pianista Artur? „Tak” – odpowiedział. Wkrótce dowiedziałem się, że to nie jest zgodne z prawdą. Moim pierwszym pismem „Szachy“ kupionym w kiosku był numer czerwcowy. Akurat w nim znalazłem informację o śmierci Akiby Rubinsteina. W ten sposób dowiedziałem się o najsłynniejszym polskim szachiście!

W następnych latach udało mi się zebrać trochę partii Rubinsteina, ale dopiero książka Razuwajewa i Murachweriego (Moskwa 1980) umożliwiła mi, tak na dobre, zapoznanie się z jego twórczością.

W mojej działalności trenerskiej kładłem duży nacisk na przekazanie swoim podopiecznym wiedzy o osiągnięciach naszego słynnego arcymistrza. Dlatego byłem wielce zaskoczony tym, co przeżyłem na mojej pierwszej sesji Młodzieżowej Akademii Szachowej w Zakopanem w 1999 roku. Na moje pytanie: „Co wiecie o Akibie Rubinsteinie” usłyszałem niewiele: „Wybitny polski szachista, kandydat do tytułu mistrza świata, co roku odbywają się w Polanicy Zdroju turnieje ku jego pamięci”. Ale nikt nie wiedział o konkretnych sukcesach turniejowych Rubinsteina i nawet o tym, że był mistrzem Polski! A przecież ukazały się wcześniej dwie książki: „Akiba Rubinstein, czyli o sztuce rozgrywania końcówek” Krzysztofa Pytla (1987) oraz „Akiba Rubinstein” Władysława Korcza (1989).

Dlatego w momencie uzgadniania z wydawnictwem RM podręcznika na gruncie partii Rubinsteina zaznaczyłem, że będzie też osobny rozdział z opisem kariery naszego bohatera. Wykonanie tej pracy zaproponowałem Jackowi Gajewskiemu, z którym napisałem wcześniej dwie książki:

Królowe 64 pól

Mistrzowie świata i ich 400 kombinacji szachowych

Mój partner doskonale wywiązał się ze swojego zadania. Jego opracowanie „Życie i kariera szachowa” jest bez wątpienia najlepszym pisemnym przekazem o karierze Akiby Rubinsteina w języku polskim. Taką opinię wyraziło też wielu Internautów, którzy są już po lekturze naszej książki!

 

 

gru
18

Kontynuacja odcinka 128

Gari Kasparow (mistrz świata w latach 1985-2000) tak ocenił szachowy dorobek naszego rodaka: „Rubinstein był znakomity we wszystkich stadiach szachowej partii – w debiucie, grze środkowej i w końcówce. Jednak w przeciwieństwie do Tarrascha czy Nimzowitscha nie lubił się rozpisywać o swoich osiągnięciach i z tej przyczyny jego wyjątkowa rola w rozwoju sztuki szachowej długo pozostawała niedoceniona. A jednak uważna analiza wykazuje, że współczesne szachy, których początkiem była epoka Botwinnika, uformowały się pod silnym wpływem partii Rubinsteina, który w istocie zasługuje na miano jednego z nowatorów” (Garri Kasparow: Moi wielcy poprzednicy, tom 1, RM, Warszawa 2006).  

//////////////////////////////////////

Faktycznie z większym zbiorem partii Akiby Rubinsteina zetknąłem się dopiero po ukazaniu się książki w języku rosyjskim „Akiba Rubinstein” autorstwa Razuwajewa i Murachweriego (Moskwa 1980).

Jurija Razuwajewa poznałem osobiście w czasie turnieju w Polanicy Zdroju w 1979 roku, który zresztą zakończył się jego zwycięstwem. Potem spotkaliśmy się w Dortmundzie w 1985 roku. Jurij wygrał główny turniej w trakcie Szachowych Dni Dortmundu. W latach 1990 – 1992 graliśmy w 1-bundeslidze w jednej drużynie Schachfreunde Brackel Dortmund.

Arcymistrz komentował też partie z ligi niemieckiej dla periodyka „Schachspiegel”, którego byłem redaktorem. W tym okresie mieliśmy bardzo częste kontakty.

Oczywiście wielokrotnie rozmawialiśmy w trakcie naszych spotkań na tematy szkolenia młodzieży, metodyce treningów w szachach oraz o jego w/w książce o Rubinsteinie.

Razuwajew z wielkim respektem odnosił się do twórczości naszego arcymistrza. Podkreślił jego wielki wpływ na rozwój teorii debiutów i to, że był wzorcem dla karier wielu radzieckich szachistów.

Gdy ustaliłem z wydawnictwem RM książkę o Akibie Rubinsteinie, to zaproponowałem jednocześnie jej koncepcję.

To nie będzie praca naukowa z jakimiś rewelacjami z życia sławnego arcymistrza, lecz podręcznik szkoleniowy dla ambitnych szachistów z aspiracjami sportowymi!

Przy opracowywaniu mojej „działki” brałem oczywiście pod uwagę dyskusje sprzed lat z Jurijem Razuwajewem.

Studiując partie Akiby Rubinsteina można wysunąć konkluzję, że przyczynił się on w znacznym stopniu do ewolucji otwarć szachowych. Wiele wariantów nosi jego imię i grywa się do dziś. Polak wniósł wiele nowych idei dla rozwoju teorii debiutów i prawdopodobnie nie miał  sobie równych pod tym względem w historii szachów XX wieku.

Był szachistą, który wcześnie pojął istotę  ówczesnych szachów turniejowych i że faza debiutowa jest kamieniem węgielnym każdej partii oraz jest ściśle związana z grą środkową i końcówką. Debiut jest więc pomostem przed dalszymi fazami gry.

Nie ulega żadnych wątpliwości, że zakres zainteresowań  badawczych w początkowym stadium partii arcymistrza był ogromny, o czym świadczy jego szeroki repertuar debiutowy. Praktycznie do każdego turnieju Polak przygotowywał nowe idee w celu zaskoczenia swych rywali.

Wniosek: Twórczość naszego najwybitniejszego w historii arcymistrza powinna być wzorem dla tych polskich szachistek oraz szachistów z ambicjami osiągania wyników sportowych na skalę światową!

Literatura uzupełniająca: Szachy dla przyszłych mistrzów.

gru
08

Kontynuacja odcinka 127

Po ukazaniu się wpisu Ciekawostki debiutowe (część 2) otrzymałem kilka zapytań od Internautów, czy ta seria będzie kontynuowana? Oczywiście mam w planie dalsze części, ale w tej chwili realizuję dwa ciekawe projekty z Anglikiem polskiego pochodzenia Markiem Soszynskim dla jednego znanego amerykańskiego wydawnictwa. Potem znajdzie się z pewnością czas na kolejne zagadnienia z zakresu debiutów szachowych.

Swoją drogą apeluję do wszystkich trenerów w kraju, przede wszystkim pracujących w ramach Młodzieżowej Akademii Szachowej Polskiego Związku Szachowego: Piszcie fachowe książki! Z pewnością wpłynie to na jeszcze większe podniesienie stanu wyszkolenia naszej młodzieży!

Sam jestem aktywny w tym aspekcie i oto zestaw moich publikacji po polsku w ostatnich latach:

1.Konikowski: Kompozycja w treningu szachisty, Penelopa Warszawa 2004, 85 stron (ISBN 83-86407-54-9).

2.Konikowski: Zagraj jak arcymistrz (II wydanie), Penelopa Warszawa 2008, 141 stron (ISBN 978-83-86407-67-5).

3.Konikowski: Sprawdź się w końcówkach wieżowych, Penelopa Warszawa 2008, 127 stron (ISBN 83-86407-81-X).

4.Filipowicz/Konikowski: Złoty medal dla Polski, Integracja Gorzów Wlkp. 2008, 167 stron (ISBN-83-900485-5-8).

5.Konikowski: Szybkie zwycięstwa, Wydawnictwo RM, Warszawa 2009, 232 strony (ISBN 978-83-7243-630-6).

6.Konikowski: Sprawdź się w końcówkach ciężkofigurowych, Penelopa Warszawa 2009, 112 stron (ISBN 83-86407-81-X).

7.Konikowski/Piński: Szybki kurs debiutów (II wydanie) Penelopa Warszawa 2010, 280 stron (ISBN 83-86407-38-7).

8.Konikowski: Sprawdź się w końcówkach taktycznych, Penelopa Warszawa 2011, 127 stron (ISBN 978-83-62908-14-1).

9.Konikowski: Ciekawostki debiutowe – część 1, Penelopa Warszawa 2013, 124 strony (ISBN 978-83-62908-78-3).

10.Lissowski/Konikowski/Moraś: Mistrz Przepiórka, Penelopa Warszawa 2013, 271 stron (ISBN 978-83-62908-90-5).

11.Konikowski: Atak na króla, Penelopa Warszawa 2013, 184 strony (ISBN 978-83-62908-41-7).

12.Moraś/Gronkowski/Konikowski: Mecz na szczycie – Carlsen gromi Ananda, Penelopa Warszawa 2013, 80 stron (ISBN 978-83-62908-01-1).

13.Gajewski/Konikowski: Królowe 64 pól, Wydawnictwo Jacek Gajewski 2014, 198 stron (ISBN 9 788394 068806).

14.Konikowski: Magnus Carlsen dalej królem, Wydawnictwo Penelopa 2014, 100 stron (ISBN 978-83-62908-85-1).

15.Konikowski: Sprawdź się w końcówkach taktycznych (II poprawione wydanie), Penelopa Warszawa 2015, 127 stron (ISBN 978-83-62908-14-1).

16.Konikowski: Szachy dla przyszłych mistrzów, RM Warszawa 2015, 160 stron (ISBN 978-83-7773-359-2).

17.Konikowski: Atak królewsko-indyjski, RM Warszawa 2017, 156 stron (ISBN 978-83-7773-550-3).

18.Gajewski/Konikowski: Mistrzowie świata i ich 400 kombinacji szachowych, ”Caissa” Juri Zezulkin, Kożuchów 2017, 308 stron (ISBN 978-83-94283-6-0).

19.Gajewski/Konikowski: Akiba Rubinstein, RM Warszawa 2017, 224 strony (ISBN 978-83-7773-549-7).

20.Konikowski: Ciekawostki debiutowe – część 2, Penelopa Warszawa 2017, 118 stron (ISBN 978-83-9477638-4-8).

Natomiast dla tych wszystkich osób, które od lat twierdzą, że nikt moich książek nie kupuje, podaję aktualny stan mojej twórczości publicystycznej w zakresie szachów:

Polbook

 

 

 

gru
04

Kontynuacja odcinka 126

Po zakończeniu Mistrzostw Świata juniorek i juniorów do lat 20 oraz zamieszczeniu tekstu na blogu otrzymałem od kilku Internautów pytanie, czy mam w planie omówienie występu naszej ekipy.

Tym zajmą się na pewno trenerzy, którzy pracują na codzień z tą młodzieżą. Ogólna ocena jest na stronie Polskiego Związku Szachowego.

Sam oglądałem partie w tych mistrzostwach i stwierdzam niezwykły postęp młodzieży na całym świecie w sferze debiutów. Nawet jeśli z techniką realizacji uzyskanej przewagi debiutowej są jakieś trudności, co wynika jeszcze z braku doświadczenia,  to znajomość wariantów jest na wysokim poziomie.

Niestety nasza młodzież w tym zakresie ustępuje znacznie zagranicznym rówieśnikom, co zresztą ilustrują wyniki w tej imprezie.

Od wielu lat zwracam uwagę na te problemy i dalej apeluję do naszych trenerów, aby w swej pracy szkoleniowej duży nacisk kładli na kwestię otwarć oraz przygotowanie zawodniczkom i zawodnikom odpowiednich repertuarów debiutów.

O tych aspektach piszę obszernie w mojej książce „Szachy dla przyszłych mistrzów”.

Niedawno oglądałem  partię naszej czołowej juniorki (nazwisko zachowam dla siebie) i byłem zaszokowany jej przebiegiem.

Moja rada: Jak najszybciej poprawić repertuar debiutowy wprowadzeniem do gry białym kolorem aktywnych wariantów!

 

 

 

 

lis
16

Kontynuacja odcinka 125

Szachy to sport, a sport to rywalizacja, a rywalizacja to konkurowanie o przewagę od pierwszych posunięć,  czyli trzeba mieć mocny serwis, jak mówił Garri Kasparow, bo inaczej sukcesów sportowych nie będzie!

Idolem wielu znakomitych arcymistrzów jest nadal Michaił Botwinnik, który stworzył podwaliny pod nowoczesne studiowanie debiutów, katalogowanie etc.

Pisał o tym Garri Kasparow w swojej książce: link

/////////////////////////////////////

Jako trener dawałem swoim podopiecznym radę: „Studiujcie debiuty, gdyż poprawnie rozegrany daje duże szanse na sukces w każdym pojedynku. Nawet słabsi szachiści mają realne perspektywy odniesienia zwycięstwa nad silniejszym i doświadczonym przeciwnikiem. Zawodnik powinien mieć odpowiednią motywację do wyczynowego uprawiania szachów. Na pewno nie będzie jej miał w przypadku porażek i słabych wyników turniejowych. To może go szybko zniechęcić do dalszego zajmowania się królewską grą…”.

O tym pisałem też wielokrotnie w różnych publikacjach, także w książce „Szachy dla przyszłych mistrzów”.

W Panoramie Szachowej 9-2017 zamieszczono z moim obszernym komentarzem pouczajacą partię, w której słabszy zawodnik przygotował ostry wariant i zaskoczył tym silnego arcymistrza, co zaowocowało zwycięstwem.

Takie podejście do szachów turniejowych powinno być wzorcem dla młodych zawodników z ambicjami sportowymi!    

Oto zapis tego niezwykle interesującego pojedynku.

 

paź
25

Kontynuacja odcinka 124

Po ukazaniu się ostatniego odcinka tej serii otrzymałem kilka listów elektronicznych od Internautów w tej kwestii. Ogólnie panuje w naszym środowisku opinia, że działalność opisana przez Artura Czyża powinna być wzorcem dla innych ośrodków szachowych w kraju. Najbliższy temu ideałowi jest podobno Górny Śląsk. Nie znam szczegółów, więc tutaj nie mogę się wypowiadać. Może ktoś z tego regionu zabierze głos w tym temacie?

Nie ma żadnych wątpliwości, że działalność prężnych ośrodków i klubów może przyczynić się do ogólnego wzrostu poziomu szachowego w Polsce.

Dlatego „Wrocław” powinien być dobrym przykładem do naśladowania!

Wiem jednak z własnych doświadczeń, że trudno jest wprowadzić w życie tak pożyteczne inicjatywy. Dla przypomnienia: w latach 1978-1981 byłem trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego i nie udało się mi zrealizować planu organizacji punktów szkoleniowych na terenie całego kraju na wzór „Częstochowy” i następnie propozycja w 1999 roku wprowadzenia szkolenia wirtualnego w ramach Młodzieżowej Akadademii Szachowej PZSzach została zablokowana przez ówczesne kierownictwo MASZ. Pisałem o tym wielokrotnie na blogu i stronie.

Dlatego warto teraz wprowadzić w kraju aktywne szkolenie dzieci i młodzieży na wzór „Wrocławia”, opisanego w wywiadzie przez Artura Czyża (odcinek 124)!   

wrz
27

Kontynuacja odcinka 123

Artur Czyż jest trenerem oraz dyrektorem czołowego klubu szachowego w kraju  Polonii Wrocław.

Przeprowadzona rozmowa dotyczy działalności klubu w szerokim zakresie: szkolenia, sukcesów oraz dalszych zamierzeń sportowo-organizacyjnych.

///////////////////////////////

(JK)Jaki cel ma klub: szkolenie dzieci, młodzieży, starszych? 

Jako osoba kierująca szachową Polonią jestem rozliczany z medali, z  tego co udało się osiągnąć, a czego nie, ale są to rzeczy bardziej krótkoterminowe, nazwałbym je w szachowej terminologii „taktycznymi”. Odpowiadając na to pytanie, wolałbym powiedzieć jednak o czymś innym. Naszym głównym celem, choć dosyć ogólnie sformułowanym, jest nauczenie jak największej ilości dzieci gry w szachy. Może to truizm, ale tak myślę: najważniejsze jest to, iż szachy wnoszą wiele pozytywnych wartości w kształtowanie młodego człowieka. Rozwijają umysł, uczą rywalizacji, odpowiedzialności, pokory. Sprawiają, iż nasze dzieci stają się mądrzejsze. Przytoczę tu słowa właściciela i sponsora szachowej Polonii Pana Andrzeja Dadełło: „Mądre dzieci to mądre społeczeństwo”.  Nic dodać, nic ująć.

(JK)W jakich grupach wiekowych prowadzi się zajęcia?

W klubie mamy bardzo szeroką podstawę piramidy szkoleniowej. Zajęcia prowadzimy już u dzieci w wieku przedszkolnym. Na chwilę obecną jesteśmy obecni w kilkunastu takich placówkach i uczymy ponad tysiąc maluszków! Trzeba pamiętać, iż na tym etapie przede wszystkim zapoznajemy dzieci z szachami. Podczas takich zajęć nasi instruktorzy starają się zaciekawić dzieci szachami, ale też wyłonić talenty i złapać kontakt z rodzicami. Następnie takie dzieci otrzymują zaproszenie do przyjścia na zajęcia do grup początkujących w klubie.

Na wyższym etapie wtajemniczenia szachowego (musi minąć etap podstawiania, dla mnie to około IV kat.) dzielimy dzieci na grupy według siły gry. Taka grupa jest podstawową dla danego zawodnika. Oczywiście, dziecko może też przychodzić na zajęcia dla silniejszej grupy (po konsultacji z trenerem). Ponieważ naszym głównym partnerem w szkoleniu dzieci jest MDK Fabryczna, to także tam dzieci mogą uczęszczać na zajęcia. Tematy zajęć w klubie są znane z dużym wyprzedzeniem i w pewien sposób łączą się ze sobą. Po zajęciach dzieci otrzymują materiały szkoleniowe na temat tego, co było przerabiane na zajęciach.

Zadaniem zajęć grupowych jest ogólna nauka gry. Debiuty oczywiście są omawiane, ale przy okazji, np. omawiając jakąś strukturę pionową. I nie chodzi o to, że trenerzy lekceważą debiuty, tylko o to, że szczegółowo powinny być one omawiane na innego rodzaju zajęciach.

Z dwóch najsilniejszych grup wyłaniamy trzyosobowe podgrupy (uczestników dobieraliśmy m.in. pod względem charakteru gry). Są to już dzieci, które uczestniczą we współzawodnictwie sportowym. Można powiedzieć, iż część z nich to już wyczynowcy. Te zajęcia są bardziej ukierunkowane pod charakter zawodników, a trenerzy więcej też pracują z nimi nad debiutami. 

W klubie kładziemy też nacisk, by juniorzy, którzy zdecydują się na wyczyn, mieli trenerów indywidualnych. Uważam, że zajęcia z takim trenerem powinny być ukierunkowane na poznawanie debiutów i analizę własnych partii oraz poprawianie mankamentów swojej gry. Debiut jest bardzo ważnym aspektem partii, każde dziecko jest inne i siłą rzeczy musi mieć repertuar dobrany do swojego charakteru i możliwości. Matowanie gońcem i skoczkiem doskonale przedstawi nasz instruktor na zajęciach ogólnych. 

(JK)Kto zajmuje się szkoleniem?

Szkoleniem w naszym klubie zajmują się zarówno instruktorzy, którzy pracują z dziećmi już wiele lat, jak Michał Mamczar, Zbigniew Niemiec, Jakub Żeberski oraz Mirosław Perdek (zwany GRANDE TRENEIRO), jak również Ci młodzi, ale zdolni, którzy uczą się od starszych kolegów (Paulina Cagara, Alicja Stankiewicz, Maciej Świcarz, Krzysztof Kolasiński, ja). Często też w procesie szkolenia współpracujemy z innymi instruktorami.. Staram się, by nasza kadra cały czas się doszkalała. Jeżeli jest możliwość, to chętnie organizujemy konsultacje z doświadczonymi trenerami (np. Michail Kislov, Wojciech Moranda).

(JK)Czy takiego zdania są inni trenerzy? 

Ogólnie z trenerami, instruktorami spieram się o różne rzeczy – spory te mają charakter konstruktywnej dyskusji. Na przestrzeni lat dyskutujemy co zrobić, by było lepiej, by nasze szkolenie było bardziej efektywne. W szczegóły wdawać się nie będę. Ogólnie wnioski z naszych dyskusji staramy się wcielać w życie.

(JK)Kiedy odbywają się zajęcia i po ile godzin?

Różnie. W grupach początkujących rodzice umawiają się z instruktorami na konkretne godziny i dni tygodnia. Czasem jest to godzina, czasem dwie. Wiąże się to z faktem, iż zajęcia dla takich grup prowadzimy w godz. od 14 do 19. Zdarza się, że na takich zajęciach jest 7 osób, a są też zajęcia, na które przychodzą 2 osoby. To nasz Pan Michał układa to z rodzicami tak, by wszystko miało ręce i nogi. W grupach sportowych zajęcia trwają raz w tygodniu 2 godziny. Oprócz zajęć w klubie, dzieci mają też możliwość korzystania z zajęć w MDK Fabryczna, gdzie uczy pan Zbigniew Niemiec oraz IM Jakub Żeberski. Jeżeli dziecko chce, to będzie mogło tak zorganizować sobie plan, żeby mieć 3-4 razy w tygodniu po 2 godziny zajęć. Większość dzieci ma także trenera indywidualnego. Można powiedzieć, że średnio wygląda to tak: 2 razy w tygodniu zajęcia grupowe i dwa razy w tygodniu zajęcia z trenerem indywidualnym. Oczywiście jest to średnia i niektórzy zajęcia mają nawet przez sześć dni w tygodniu, a inni przez dwa. Wiele zależy od chęci.

(JK)Największe sukcesy indywidualne i drużynowe klubu.

Trudno wybrać ten jeden „naj”. Na pewno największym sukcesem w szachach drużynowych seniorów jest zdobycie Drużynowego Mistrza Polski w 2014 roku. Jolanta Zawadzka oraz Mariola Woźniak reprezentowały Polskę podczas Olimpiady Szachowej, na której polska reprezentacja zdobyła srebro. Mateusz Bartel indywidualnie zdobył brązowy medal ME w 2015 roku, oraz przyczynił się do zdobycia brązu w tegorocznych Drużynowych Mistrzostwach Świata. Ponadto nasi seniorzy zdobywają rokrocznie medale na Mistrzostwach Polski.

W szachach juniorskich kilkukrotnie zdobyliśmy Drużynowe Mistrzostwo Polski, a nasza młodzież każdego roku zdobywa „worek” medali na mistrzostwach kraju w swoich kategoriach wiekowych, wygrywając także klasyfikację we współzawodnictwie dzieci i młodzieży. Największym sukcesem było jednak zdobycie tytułu Mistrza Świata do lat 20 przez Darka Świercza. Nikt tego sukcesu w Polsce nie powtórzył. Warto odnotować tegoroczne sukcesy Katarzyny Dwilewicz (srebro na MEJ D18) oraz Szymona Gumularza (brąz na MŚ C16). 

(JK)Czy klub posiada bibliotekę szachową dostępną dla wszystkich członków?

Nie posiadamy takiej biblioteki, jednak wielu naszych uczniów wypożycza literaturę szachową od swoich trenerów, którzy mają bardzo duży jej zasób.

(JK)Jakie zadania ma Pan do wykonania w klubie?

Tych zadań jest mnóstwo, począwszy od takich rzeczy, jak przygotowanie i pilnowanie budżetu. Jako spółka z o.o. oraz część większej korporacji mamy też większe wymagania w tym zakresie. Wszystko musi się zgadzać. Innymi zadaniami jest koordynacja pracy instruktorów, pilnowanie wynagrodzeń, organizacja wyjazdów na zawody czy też samych zwodów. Nie wspomnę tu o osobnych projektach klubu, jakimi była np.: organizacja Mistrzostw Europy w Legnicy czy we Wrocławiu. Głównie odpowiadam za to, by klub sprawnie funkcjonował od strony organizacyjnej, w czym świetnie pomagają mi na co dzień szachista IM Kamil Stachowiak oraz liczny zespół. W ramach grupy kapitałowej pomagają nam także działy: prawny, marketingu, księgowy, kadr oraz niezastąpiony rzecznik prasowy Tomasz Brusiło.

///////////////////////////////

Dziękuję za wywiad z życzeniami dalszej owocnej pracy w popularyzacji piękna królewskiej gry na terenie Wrocławia oraz na Dolnym Śląsku!

 

wrz
21

Kontynuacja odcinka 122

//////////////////////////////////

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

//////////////////////////////////

Arcymistrzyni Monika Soćko w Macie 4-2017: „ …brakuje nam przygotowania debiutowego na światowym poziomie. Ukrainki, Rosjanki, Amerykanki, Hinduski czy Chinki mają świetne przygotowanie debiutowe, które jest na poziomie męskim arcymistrzowskim. Nam tego brakuje. Gdy gramy bezpośrednio z nimi, to staramy się uciekać w jakieś boczne warianty, co nie jest dobre. Dlatego przydałaby się pomoc ze strony jakiegoś arcymistrza wykwalifikowanego debiutowo”. 

//////////////////////////////////

Powszechnie znana jest taka teoria, że dzieci mają zadziwiającą zdolność przyswajania wiedzy. Uczą się szybciej niż dorośli, a ich mózg, który dopiero się kształtuje, chłonie wiedzę w łatwy i wyjątkowo efektywny sposób.

Dlatego istotne jest, aby naukę szachów zacząć od najmłodszych lat w prawidłowy sposób!

Znakomita radziecka szkoła szachowa głosiła, że najważniejszym stadium partii jest właśnie debiut!

//////////////////////////////////

Borys Gelfand  wicemistrz świata w 2012 roku: Byłem wychowany, że debiut to najważniejsza część partii i trzeba go wygrać. Dlatego muszę silnie obciążać mózg. 

//////////////////////////////////

Nauka początkowej fazy gry uczy bowiem dzieci ważnych zasad: Obie strony muszą szybko rozwijać swoje siły i uplasować figury na korzystnych placówkach. Jeśli jedna ze stron uzyska wcześniej przewagę pozycyjną lub materialną, to przeciwnikowi będzie trudno odrobić te straty w grze środkowej. Do końcówki może w ogóle nie dojść.

Pracując nad debiutami i wzorcowymi partiami poznajemy przecież podstawy gry pozycyjnej: silne i słabe pola, typowe struktury pionkowe, aktywność figur, znaczenie otwartych linii i diagonali oraz podstawy gry taktycznej: typowe motywy kombinacyjne, metody ataku na króla itd.

Tę ogólną wiedzę można oczywiście zdobyć w podręcznikach, np. Max Euwe: „Ocena pozycji i planowanie” (RM 2007). Jednakże można zająć się tymi problemami w trakcie studiowania jakiś debiutów. M.in. te motywy gry pozycyjnej i taktycznej omówiłem w mojej książce „Atak królewsko-indyjski” (RM 2017).

Należy też zdawać sobie sprawę z tego, że praca z otwarciami jest twórcza i pomaga rozwinąć wiele pozytywnych cech oraz umiejętności, takich jak wytrwałość w szukaniu nieznanych dróg oraz doskonaleniu zdolności analitycznych.

Inspiruje też do nieustannego poznawania nowych pozycji w grze środkowej, które są ściśle związane z wieloma otwarciami. Ponadto często zmusza nawet do zajmowania się różnymi końcówkami, które wynikają w toku analizy wielu sytuacji w początkowym stadium gry.

Rzecz jasna bardzo ważne jest szybkie poznanie elementarnych końcówek, o czym pisałem w mojej książce „Szachy dla przyszłych mistrzów”, np. link.

Zadaniem trenera jest wzbudzenie u podopiecznych zainteresowanie grą w szachy. Jednakże nie osiągnie się tego trenując tylko końcówki. Dzieci muszą mieć radość z odniesionych zwycięstw, szczególnie na początku ich „przygody” z królewską grą. To jest przecież motywacją do dalszego zajmowania się szachami!

Dlatego trzeba im szybko przygotować jakieś repertuary debiutowe, aby uczniowe mogli z sukcesem rozgrywać swe pojedynki! O tej kwestii trzeba ciągle przypominać, gdyż w Polsce są nadal doradcy, dla których wczesna nauka debiutów jest jakimś „złem”! 

wrz
07

Kontynuacja odcinka 120

Tak jak pisałem w poprzedniej części, nikogo nie zmusi się do „męczącego treningu”, ale powinno pomóc się tej młodzieży, która jest gotowa zająć się intensywnym szkoleniem.

W połowie 1977 roku, z inicjatywy  ówczesnego prezesa Okręgowego Związku Szachowego Eugeniusza Iwanowa, powstał w Częstochowie „Szachowy Ośrodek Metodyczno-Szkoleniowy”.

Mnie zaproponowano stanowisko trenera. Byłem praktycznie trenerem-konsultantem. Przyjeżdżałem do Częstochowy na weekendy i rozwiązywałem wszystkie problemy, które nurtowały moich podopiecznych. Dostarczałem też materiały szkoleniowe, pomagałem im w przygotowaniu repertuaru debiutowego itd. Wszyscy reprezentowali barwy klubu „Skra-Komobex” Częstochowa.

Młodzież była bardzo ambitna i w szybkim tempie czyniła wyraźnie postępy. W konkurencji indywidualnej i zespołowej juniorzy byli najlepsi w kraju. Liderem był Roman Tomaszewski, który wygrał w Jeleniej Górze w 1978 roku silny międzynarodowy turniej młodzieżowy. Reprezentował dwukrotnie nasz kraj w mistrzostwach świata juniorów (1978 – Graz i 1979 – Skien).

W 1979 roku w rozgrywkach II ligi ta młoda drużyna (średnia wieku 19.5) zajęła w swej grupie pierwsze miejsce i awansowała do I ligi. Był to pierwszy przypadek w historii polskich szachów, że w grupie najlepszych ekip znalazła się drużyna juniorów. W drużynowych mistrzostwach Polski seniorów w Jaszowcu w 1980 roku ten młody zespół zajął 5 miejsce.

W Częstochowie ceniono te sukcesy. W plebiscycie „Gazety Częstochowskiej” znalazłem się dwukrotnie (1979 i 1980) w piątce najlepszych trenerów w częstochowskim sporcie.

Próbowałem tym wydarzeniem zainteresować redaktora naczelnego miesięcznika „Szachy”. Zaproponowałem napisanie artykułu o funkcjonowaniu punktu szkoleniowego w Częstochowie i wynikające z tego korzyści dla polskich szachów. Władysław Litmanowicz odmówił, tłumacząc się brakiem miejsca na tego typu informacje.

W 1978 roku zostałem trenerem kadry. Przedstawiłem zarządowi swoją działalność w  Częstochowie. Moja propozycja organizacji podobnych ośrodków szkoleniowych na terenie kraju pod egidą Polskiego Związku Szachowego nie znalazła jednakże akceptacji ówczesnych władz PZSzach.

Wielka szkoda! Moim zdaniem działalność takich punktów szkoleniowych mogłaby przyczynić się znacznie do wzrostu ogólnego poziomu gry polskiej młodzieży.

Po latach przypomniał o „Częstochowie” Piotr Kaczorowski na swojej stronie:

Pracował też przez kilka lat z młodzieżą klubu Skra Częstochowa, czego efektem było pojawienie się całej plejady mistrzów międzynarodowych: braci Sygulskich, Romana Tomaszewskiego, Tomasza Giżyńskiego, mistrzów FIDE Jacka Flisa i Tadeusza Karpika. Może kogoś pominąłem, to było tak dawno. Młodzi chłopcy wygrali pierwszą ligę juniorów i niewiele brakowało, by w tym samy składzie wygrali także pierwszą ligę seniorów. Wybitni dowódcy z Legionu i Maratonu o mało nie dostali zawału serca. Jerzy Konikowski trenował także kadrę juniorów, dla której wydawał biuletyny szkoleniowe. Zawierały one nie tylko analizy teoretyczne, ale także bardzo porządnie komentowane partie czołowych juniorów, głównie z Częstochowy.  

Źródło: link.

Po moim wyjeździe z Polski w 1981 roku nie znaleziono następcy na moje miejsce i ośrodek w Częstochowie w krótkim czasie zawiesił bezpowrotnie swoją działalność.

Więcej: link.

 

 

 

 

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

    wrz
    27
    sob.
    2025
    całodniowy I Bundesliga open
    I Bundesliga open
    wrz 27 2025 – kw. 26 2026 całodniowy
    W okresie 27.09.2025-26.04.2026 odbywają się rozgrywki I ligi niemieckiej open z udziałem zawodników z Polski. Dodatkowe informacje na  ChessBase Info: 1 runda 2 runda  2 runda cd Niefortunnie wystartował Mateusz Bartel, który reprezentuje barwy klubu[...]
    mar
    29
    niedz.
    2026
    całodniowy FIDE Candidates 2026
    FIDE Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    29 Mar – 15 Apr 2026, (Cyprus) Uczestnicy Nakamura, Caruana, Giri, Praggnanandhaa, Wei Yi, Sindarov, Esipenko, Bluebaum
    całodniowy FIDE Women’s Candidates 2026
    FIDE Women’s Candidates 2026
    mar 29 – kw. 15 całodniowy
    Strona turnieju Uczestniczki: Zhu Jiner, Tan Zhongyi, Koneru, Goryachkina, Divya, Vaishali, Lagno, Assaubayeva
  • Zwiastun

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking FIDE na żywo

  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email, by prenumerować ten blog i mieć informację o nowych wpisach przez email.