Dzień Dobry!
Zapraszam Wszystkich do zapoznania się z trzecim w tym roku numerem gazetki „Małe Szachowo”.
Życzę miłej lektury.
Pozdrawiam w imieniu całego zespołu redagującego gazetkę
Artur Urbaniak
Dzień Dobry!
Zapraszam Wszystkich do zapoznania się z trzecim w tym roku numerem gazetki „Małe Szachowo”.
Życzę miłej lektury.
Pozdrawiam w imieniu całego zespołu redagującego gazetkę
Artur Urbaniak
Stowarzyszenie APAJTE zostało założone w Paryżu w 1994 roku, zrzeszając autorów (pisarzy, poetów, eseistów, autorów opracowań specjalistycznych etc.), dziennikarzy (prasy drukowanej, prasy internetowej, radiowych i telewizyjnych) oraz tłumaczy (technicznych lub literacki). Do chwili obecnej przez Stowarzyszenie przewinęło się 355 osób zamieszkałych od Syberii po Ekwador.
Stowarzyszenie wspiera i promuje działalność swoich członków, promuje polonijną literaturę i prasę.
W latach 1997-2006 wydawany był Biuletyn Informacyjny Stowarzyszenia (ISSN 1627-1645). Powstała też rozpoczątkowana seria wydawnicza „Antologia APAJTE” poświęconą twórczości swoich członków.
W roku 2006 na propozycję ówczesnej prezes APAJTE Agaty Kalinowskiej-Bouvy przygotowałem tekst pt. Szachy cząstką naszej kultury, który ukazał się w 2011 roku w tomie II antologii Stowarzyszenia poświęconym publicystyce.

W tych dniach ukazało się III poprawione wydanie mojej książki o gambicie hetmańskim. Praca wzbogaciła się o nowe analizy, 10 partii przykładowych oraz nową okładkę.
Jest przeznaczona dla zawodników reprezentujących mniej więcej poziom kandydata na mistrza.
Damengambit – richig gespielt
Jerzy Konikowski
Joachim Beyer Verlag 2015
III poprawione wydanie
247 stron
ISBN 978-3-95920-007-3
Od dawna namawiano mnie do napisania książki – poradnika dla młodych i z ambicjami sportowymi szachistów.
W końcu zrealizowałem ten projekt i od dzisiaj można kupić w znanym warszawskim wydawnictwie RM moją nową pracę „Szachy dla przyszłych mistrzów”.
Do tej książki jeszcze wrócę po jej otrzymaniu.
SPIS TREŚCI
![]() |
|
Od redakcji
Liczba imprez kontynentalnego i światowego znaczenia przekroczyła wszelkie możliwe granice. Nie tylko jest wiele zawodów o ME, ale też w cyklu mistrzostw świata. Są one przedzielone licznymi superturniejami z udziałem najlepszych szachistów, którzy nie unikają prawie codziennej konfrontacji zarówno z kolegami z elity, jak też z gronem zawodników niżej notowanych. Zestaw imprez klasycznych jest uzupełniany licznymi turniejami w szachach szybkich i błyskawicznych. Nic nie dzieje przypadkiem, bo każdy szachista, który chce odnosić sukcesy na najwyższym szczeblu musi reprezentować wysoki poziom w trzech rodzajach szachów. Podlega to szczególnemu sprawdzianowi w Pucharze świata, który w Baku zgromadził prawie wszystkich najlepszych szachistów poza uczestnikami ostatniego meczu o MŚ w Soczi, czyli Carlsenem i Anandem. Bez umiejętności rozgrywania partii szybkich i blitzów zawodnicy nie mają szans awansu do kolejnych rund, bowiem dwie klasyczne partie rzadko wystarczają do pokonania rywala. Po wielu niespodziankach, kiedy w poszczególnych meczach kolejno odpadali faworyci, w finale znaleźli się Peter Swidler i Siergiej Karjakin. Swidler wygrał dwie pierwsze partie i … odetchnął, po czym Siergiej wyrównał mecz i po licznych tie-breakach zdobył Puchar świata. Występ trójki naszych reprezentantów raczej rozczarował. Dwaj odpadli w I rundzie, tylko Radosław Wojtaszek przebił się do IV rundy, w której uległ Anishowi Giri.
Mnie bardziej interesował występ Jana Krzysztofa Dudy w prestiżowych MŚ do 20 lat. Nasz młody, ale już bardzo doświadczony zawodnik, był zdecydowanym faworytem turnieju. Aż do ostatniej rundy wydawało się, że bez większego kłopotu powtórzy wielki sukces Dariusza Świercza z 2011 roku i stanie na najwyższym podium. Pechowy dla naszego reprezentanta przebieg ostatniej rundy zepchnął go na II miejsce, bo przy równej liczbie punktów z Michaiłem Antipowem zadecydował trzeci poziom wartościowania punktów, w którym ustąpił Rosjaninowi zaledwie o jeden punkt.
Bardzo silnie obsadzony i doskonale zorganizowany memoriał Krystyny Hołuj-Radzikowskiej we Wrocławiu zakończył się sukcesem Aliny Kaszlinskiej. Tu też zadecydowała ostatnia runda, w której po dramatycznej walce, świetnie grająca we Wrocławiu Jolanta Zawadzka uległa Rosjance i spadła na II miejsce. Cóż, naszym zawodnikom i zawodniczkom brakuje silnych nerwów w ważnych pojedynkach. Cechy „wojownika“ zdeterminowanego do walki o mistrzostwo Europy i świata wyrabiają eliminacje do reprezentacji i ważnych krajowych turniejów. PZSzachowy zlikwidował prawie wszystkie eliminacje nie tylko na szczeblu kobiet i mężczyzn, ale również wśród młodzieży. Obecnie każdy, kto tylko ma środki, niezależnie od miejsca w MP i reprezentowanego poziomu gry, może pojechać na MŚ czy Europy w różnych kategoriach wiekowych. Rezultaty tej polityki są widoczne gołym okiem.
Ukazał się podwójny numer Panoramy Szachowej (72 strony) zawierający wiele sprawozdań turniejowych, np. „Piętnasty Memoriał Najdorfa”, „Festiwal w szwajcarskim BIEL”, „Lake Seven 2015, Armenia”, „Piorun wygrywa w XVII Open Barcelona”, „Aronian wygrał etap w Saint Louis”, „XIV Szachowe Mistrzostwa Polski Duchowieństwa”, „Taboły piękne dni (w Ustroniu)”, „Drużynowe ME juniorów w Karpaczu” itd.
Są ciekawe artykuły: „Veni, decepi…vici?” Andrzeja Sykuły o oszustwach w szachach, „Pułapki w historii” Grzegorza Siwka, „Legenda o kombinacji Wojciechowskiego” Jerzego Morasia.
Szczególnie zainteresował mnie tekst „Silne szachy kobiece” Andrzeja Bajgerowicza. Przy tej okazji przypominam o tematycznej książce: Królowe 64 pól.
Jest też 7 odcinek cyklu „Nauka gry w szachy” Jacka Bielczyka i Dariusza Gronkowskiego.
Mój wkład w tym numerze to dwie komentowane partie:
Anand – Vachier-Lagrave, Stavanger 2015
Navara – Wojtaszek, Biel 2015.
SPIS TREŚCI
![]() |
|
Od redakcji
W Saint Louis w USA rozegrano drugi turniej elity światowej w ramach „Grand Chess Tour” (Stavanger, Saint Louis i Londyn), który zgromadził wszystkich najlepszych szachistów świata. Rozegrano wiele pasjonujących partii, a nieoczekiwanym zwycięzcą został Lewon Aronian, który w ostatnim półtorarocznym okresie nie błyszczał formą. Warto przypomnieć, że było to pierwsze zwycięstwo Ormianina od pamiętnego triumfu w Wijk aan Zee w 2014 roku. Aronian wyprzedził stawkę rywali: Giriego, Carlsena, Vachier-Lagrava i Nakamurę o cały punkt, co na dystansie 9 rund jest dużym osiągnięciem. Młoda generacja 21-letni Giri, 23-letni Vachier-Lagrave oraz starszy od nich 28-letni Nakamura dzielili miejsce z mistrzem świata Carlsenem, który po klęsce w Stavanger nie może dojść do siebie. Stracił mit niepokonanego i w USA przegrał dwie partie z Topałowem i Griszczukiem. Czołówka światowa, po prostu, przestała go traktować jako niepokonanego i w wielu partiach zaczyna dobierać się mu do skóry .
Poważny zawód sprawili Viswanathan Anand oraz Fabiano Caruana. Pierwszy nie potrafił wygrać żadnej partii, a drugi poniósł aż trzy porażki, czego nie mogła zrekompensować jedna wygrana.
Tradycyjny, już LI Memoriał Akiby Rubinsteina w Polanicy Zdroju zgromadził na starcie kilkuset uczestników, grających w kilku grupach. Dobrze, że w końcu zorganizowano turniej głowny, ale jego kategoria IX nie może wzbudzić uznania – taka kategoria miała znaczenie 50 lat temu, obecnie zawodnicy z rankingiem 2400 nie mieszczą się wśród tysiąca najlepszych. Zaletą turnieju było danie możliwości zagrania w „kołówce” kilku naszym młodym zawodnikom, co ma istotne wartości szkoleniowe. Triumfował Tomasz Warakomski, a kilka interesujących partii rozegrał Maciej Klekowski, którego wielki talent nie jest doceniany przez decydentów PZSzach.
Na przełomie lipca i sierpnia rozegrano w Ustroniu i Iwoniczu Zdroju DMP juniorów. Drużynowym Mistrzem Polski juniorów została zasłużenie drużyna „Rodło” MDK Opole, która wykazała się bezprecedensową serią trzech kolejnych triumfów. W 2013 roku „Rodło” wygrało lI ligę juniorów, w 2014 – I ligę juniorów, a w 2015 roku ekstraligę juniorów i zdobyło złoty medal. Gdyby w Polsce istniały kluby szachowe, to z pewnością taki zespół znalazłby sponsora, aby przygotować się do wygrywania lig seniorów. Niestety jest to niemożliwe, bo zgodnie z oficjalną statystyką w Polsce, we wrześniu br., było zarejestrowanych zaledwie 391 klubów (w tym 30 tzw. członków wspierających – pozostali zwyczajni), przy czym skladki opłaciły jedynie 104 kluby. W liczbie 391 klubów jest 138 klubów uczniowskich, co w sumie oznacza totalny upadek zorganizowanych szachów w Polsce i brak perspektyw rozwoju młodych szachistów.