Wrz
24

Głównym celem partii szachowej jest danie przeciwnikowi mata. Dlatego obie strony tak rozwijają swe siły, aby osiągnąć ten cel.

W kompozycji szachowej są pewne zadania, które są sprzeczne z tymi zasadami. Są to samomaty, maty pomocnicze (zwane też współmatami) i innego rodzaju zadania bajkowe. Zostały one stworzone przez kompozytorów i dlatego egzystują tylko w problemistyce szachowej.

W mojej książce „Kompozycja w treningu szachisty” m.in. pisałem, że rozwiązywanie i analizowanie zadań szachowych może przynieść szachistom-praktykom dużą korzyść przez ćwiczenie techniki liczenia wariantów, rozwinięcie tzw. zmysłu kombinacyjnego oraz kształcenie zdolności analitycznych, co jest szczególnie przydatne w trakcie rozgrywania końcówek.

Ale też zwróciłem uwagę na to, że do tego celu może służyć tylko odpowiednio wyselekcjonowany zbiór zadań i studiów. Jestem także mistrzem kompozycji szachowej i znam bardzo dobrze specyfikę tej dziedziny szachów. Sam ułożyłem wiele samomatów i matów pomocniczych. Ale jako trener nigdy nie polecałem moim podopiecznym zajmowanie się tą grupą zadań. Bowiem ich rozwiązywanie nie ma żadnego aspektu szkoleniowego!

Czy widział ktoś boksera, który w czasie walki – zamiast przeciwnika – uderzał siebie? Podobnie szachista w trakcie partii dąży do dania przeciwnikowi mata, a nie odwrotnie. Dlatego nie można polecać zawodnikowi, aby w cyklu szkolenia zajmował się rozwiązywaniem samomatów czy współmatów.

Tak więc rozwiązywanie zadań szachowych ma tylko w ograniczonym aspekcie wartość szkoleniową. Zajmowanie się wszystkimi gałęziami kompozycji szkodzi tylko w prawidłowym rozwoju utalentowanych zawodników. Tutaj przykładem jest zdolny junior Kacper Piorun, który w momencie zajęcia się solvingiem obniżył swoje loty jako zawodnik. Wielka szkoda, gdyż według krajowych ekspertów ten utalentowany gracz już dawno mógłby być w czołówce polskich seniorów!

URL Trackback

Trackback - notka

Komentarzy: 2

  • Odnoszę wrażenie, że solving jest nadmiernie gloryfikowany. Ciekawe, czy np. Adamek zgodziłby się stłuc sam siebie na ringu, zamiast próbować dosięgnąć Kliczki? Kacper jest niestety ofiarą solvingovego „push-u”. Faktycznie, wybrał łatwiejszą karierę w branży krzyżówek szachowych, niż w zmaganiach w prawdziwych szachach.

  • Marcin Zimerman

    Solving to po prostu inna dyscyplina niz szachy, tez na swoj sposob ciekawa. Ja osobiscie nie rozwiazuje za czesto samomatow – nie bawia mnie. Ale lamiglowki Lloyda i Smullyana sprawiaja mi sporo radosci 🙂 Moze sam kiedys sie skusze na start w zawodach, ale wczesniej musze sie przekonac do samomatow i pomocnikow 🙂

Dodaj komentarz

Musisz sięzalogować aby móc komentować.

  • Szukaj:
  • Nadchodzące wydarzenia

  • Odnośniki

  • Skąd przychodzą

    Free counters! Licznik działa od 29.02.2012
  • Ranking na żywo

    2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list
  • Codzienne zadania

    Play Computer
  • Zaprenumeruj ten blog

    Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

    Dołącz do 140 pozostałych subskrybentów

%d bloggers like this: