Krzysztof Długosz na swoim blogu zwraca uwagę w tekście pt. „Ogromny sukces polskiego arcymistrza” na występ członka kadry narodowej Bartłomieja Maciei w turnieju w Bogocie. Trudno ten wynik uznać za sukces, ponieważ polski szachista grał ze słabymi przeciwnikami. Proszę zwrócić uwagę na rezultaty indywidualne byłego mistrza Europy:
Przeciwnicy Bartłomieja Maciei
http://szacharnia.blogspot.com/2011/12/ogromny-sukces-polskiego-arcymistrz-w.html
ChessBase News wersja angielska
ChessBase News wersja niemiecka




Myślę, że w ten tytuł na Szacharni został specjalnie tak wyolbrzymiony przez jego autora, gdyż dzięki temu K. Długosz przekazał nieco ironii. Wątpię, aby rzeczywiście uznawał występ am Maciei za ogromny sukces, bo nim nie jest. Patrząc na przeciwników naszego arcymistrza, jego występ należy uznać za normalny.
Nie były moje intencje zbyt trudne do odgadnięcia. Jechać na drugi koniec świata, by ogrywać miejscowych amatorów…
Mam tylko nadzieję, że to było na koszt własny.
Właściwie, to większość z tych zawodników am Macieja powinien ogrywać w symultanie, a nie w turnieju.
Bartłomiej Macieja już od dawna wybiera sobie słabe turnieje, aby zająć wysokie miejsce, poprawić sobie tym samym samopoczucie i zarobić kilka punktów rankingowych. Takie turnieje nie mają oczwiście żadnych walorów sportowych i szkoleniowych. Ale tym za bardzo nie przejmują się nasze asy. Zobaczmy tegoroczne starty mistrza Polski Mateusza Bartla. Polski Związek Szachowy dopuszcza do takich anomalii, bo wtedy można odpowiednio „sprzedać” taki wynik większej publice, niezbyt dobrze zorientowanej w specyfice sportu szachowego.
Informacja Piotra Murdzi na stronie PZSzach: http://www.pzszach.org.pl/index.php?idm2=39&idn=1519
Sorki, Jurku, wydaje się, że jesteś w dużym błędzie, pisząc o „sporcie szachowym”. Szachy są grą planszową.
Po opanowaniu polskich szachów przez dwie rodzinne mafie – Maciejaków (zmiana nazwiska niewiele pomogła) i Bartlów szachy przeniosły się do świetlicy, a Ministerstwo Sportu potwierdziło moją opinię, uznając szachy za grę świetlicową.
Profesjonalistów szachowych można znaleźć w innych krajach, a w Polsce są jedynie profesjonalni amatorzy, za to z umiejętnościami naciągania podatników.
Dzisiejszy Onet Sport podał wiadomość o wspaniałym wyniku byłego mistrza Europy:
Szachowy turniej w Bogocie: Bartłomiej Macieja trzeci
dzisiaj 15.12.2011, 12:45
Bartłomiej Macieja (PGNiG Polonia Warszawa) zajął trzecie miejsce w międzynarodowym turnieju w Bogocie, w którym rywalizowało 150 szachistów. Były mistrz Europy uzyskał 8,5 punktu w dziesięciu partiach – siedem wygrał, a trzy zremisował.
Zwyciężył wielokrotny mistrz Kuby Lazaro Bruzon Batista. Na drugiej pozycji uplasował się urodzony w rosyjskim Krasnodarze reprezentant Holandii Sergei Tiviakov. Obaj zgromadzili tyle samo punktów co Polak, a o kolejności decydowała liczba zwycięstw.
Jak mogła decydować liczba zwycięstw, skoro Tiviakov miał ich tyle samo co Macieja?