Jerzy Konikowski - wpisy autora

lis
16

Kontynuacja odcinka 66

W dniach 12-13 sierpnia 1969 r. odbyło się towarzyskie spotkanie reprezentacji Warny i Bydgoszczy. Gospodarze wystawili silny skład (siedmiu mistrzów i trzech kandydatów), natomiast u nas było skromnie: jeden mistrz i czterech kandydatów, reszta to zawodnicy I kategorii. Ostatecznie (mecz i rewanż) przegraliśmy 12.5-7.5.

Na szachownicy lidera zmierzyłem się z byłym olimpijczykiem Atanasem Atanasovem i pierwszą partię wygrałem, natomiast drugą przegrałem.

Wyjazd był pod względem turystycznym dla nas bardzo atrakcyjny. Do Warny jechaliśmy pociągiem i zwiedziliśmy po drodze Budapeszt oraz Bukareszt. Drogę powrotną odbyliśmy samolotem na trasie Sofia-Warszawa. Jednakże zamiast w stolicy wylądowaliśmy niespodziewanie, z powodu burzy, w Berlinie wschodnim.

Spędziliśmy na lotnisku kilka godzin. Zaopiekowali się nami przedstawiciele polskiej ambasady, dzięki temu mieliśmy zagwarantowany posiłek i picie.

W trakcie zwiedzania Warny wraz z Edwardem Wiśniewskim i Markiem Rogalewiczem

Z Lidią Fentzel (przyszłą mamą Jolanty Turczynowicz-Kieryłło) w drodze na salę gry

 

 

 

 

lis
14

Kontynuacja odcinka 81

Wpis http://www.blog.konikowski.net/2020/11/12/znaczy-prezes-13/

oraz przypomnienie  tezy prezesa Polskiego Związku Szachowego

„Mistrzowska Strategia” Witalisa Sapisa wyśmiana przez prezesa PZSzach. No comments.

„Kto nie umie grać w szachy zajmuje się trenowaniem innych; kto słabiej gra w szachy uczy innych jak trenować innych; kto gra najsłabiej to pisze książki szachowe”. – Radosław Jedynak

wywołała burzę w polskim środowisku szachowym, co widać na facebooku: https://www.facebook.com/witalis.sapis/posts/3250582545051001

np.

 

Od 1985 r. współpracuję z największym wydawnictwem szachowym w strefie języka niemieckiego Joachim Beyer Verlag. Duża liczba tytułów została przetłumaczona na język angielski i dzięku temu udało się pewne książki wydawnictwa (w tym także moje) spopularyzować w wielu krajach świata.

Najbardziej aktywni autorzy: GM Artur Jussupow, IM Mark Dworecki, GM Wolfgang Uhlmann, GM Karsten Müller, GM Jonathan Carlstedt, GM Daniel King, GM John Nunn, FM Jerzy Konikowski, IM Kurt Richter, GM David Bronstein, Alexander Koblenz oraz mistrzowie świata:  Emanuel Lasker, José Raúl Capablanca, Alexander Aljechin, Max Euwe, Robert James Fischer, Anatoli Karpow i Garri Kasparow (źródło).

Może jednak prezes PZSzach Radosław Jedynak (zdjęcie z Internetu) skoryguje swoją „filozofię”, gdyż takie stanowisko kompromituje tylko polskie szachy! 

lis
13

(zdjęcie z Internetu)

lis
12

Kontynuacja odcinka 42

We wspomnianej w poprzednim odcinku książce Szachy dla przyszłych mistrzów w rozdziale I: Szybki kurs otwarć szachowych, przedstawiłem w ogólnych zarysach przegląd wszystkich debiutów.

We wstępie m.in. napisałem:

Przed kilkoma dniami ukazało się w Penelopie nowe wydanie monografii Szybki kurs debiutów (300 stron, Format 240:165, ISBN 978-83-62908-51-6).

Ta praca zawiera więcej informacji o podstawowych otwarciach, ale Czytelnik nie  może tutaj oczekiwać jakiś nowinek debiutowych czy analizy rozwoju poszczególnych wariantów.

We wstępie m.in. przedstawiłem cel książki:

W tym miejscu chciałbym podziękować mistrzowi międzynarodowemu Janowi Pińskiemu za zgodę wykorzystania w książce jego materiałów!

lis
11

Kontynuacja odcinka 41

Pisałem już wcześniej w różnych publikacjach, że mnie już od dawna niesłusznie oskarża się o obrażanie krajowych szachistów i jakieś bliżej nieokreślone manipulacje dlatego, że wielokrotnie w swoich komentarzach wskazywałem na słabości w grze naszej czołówki.

Dlaczego miałbym pisać, że wszystko jest super, kiedy tak nie jest? Obowiązkiem każdego trenera oraz publicysty jest zwracanie uwagi na mankamenty w grze zawodniczek i zawodników oraz udzielanie praktycznych rad.

Tak jest we wszystkich dyscyplinach sportowych na całym świecie. Tylko polscy szachiści (szachistki) obrażają się na tych, co głoszą prawdę o ich klasie gry!

Nie byłem zresztą jedyny, który o tym pisał. Dla przypomnienia:

Wiceprezes Włodzimierz Schmidt podkreślił, że słabe przygotowanie debiutowe jest problemem zarówno czołówki kobiet, jak i mężczyzn i zadeklarował gotowość nadzorowania pracy konsultanta debiutowego kadry kobiet i mężczyzn (Protokół z zebrania zarządu Warszawa, biuro PZSzach, Al. Jerozolimskie 49, 27 października 2012 r. godz. 10.00-18.00).

Monika Soćko (Mat Nr 4 – 2017):

„ …brakuje nam przygotowania debiutowego na światowym poziomie. Ukrainki, Rosjanki, Amerykanki, Hinduski czy Chinki mają świetne przygotowanie debiutowe, które jest na poziomie męskim arcymistrzowskim. Nam tego brakuje. Gdy gramy bezpośrednio z nimi, to staramy się uciekać w jakieś boczne warianty, co nie jest dobre. Dlatego przydałaby się pomoc ze strony jakiegoś arcymistrza wykwalifikowanego debiutowo”.  

Tylko ja, w przeciwieństwie do wymienionych autorytetów polskich szachów, pisałem o tym dużo wcześniej i konkretnie działam w tym kierunku. Oprócz przedstawionych wcześniej książek napisałem też wiele artykułów z teorii debiutów (Szachy/Chess, Przegląd Szachowy, Szachy, Szachista, Magazyn Szachista oraz Panorama Szachowa).

Bardzo ważną moją książką jest „Szachy dla przyszłych mistrzów”, w której szczególnie uwypukliłem znaczenie istoty fazy debiutowej we współczesnych szachach turniejowych. Publikacja jest przeznaczona w głównej mierze dla ambitnej sportowo młodzieży!

lis
10

Kontynuacja odcinka 65

W dniach 1-13 sierpnia 1974 r. odbył sie już po raz ósmy w ośrodku campingowym „Goła Zośka” nad jeziorem Rospuda międzynarodowy festiwal szachowy z udziałem 53 zespołów.

Czołówka

1.Zeleznicar I (Jugosławia) 31
2.Hutnik Kraków (Nowa Huta) 26
3.Anilana I Łódź 25
4.Avia Świdnik 24.5
5.Start I Łódź 24.5
6.Pocztowiec Poznań 23.5
7.MOKFI Lublin 23.5
8.SG Lipsk (NRD) 23.5

Graliśmy w składzie: Konikowski, Gąsiorowski, Porębski i Maczek.

W ostatniej rundzie wylosowaliśmy drużynę Startu Łódź. Zaproponowaliśmy naszym przeciwnikom pokojowe zakończenie meczu. Ich kapitan Wiktor Matkowski nie zgodził się uzasadniając: „Mam stare porachunki z Konikowskim”.

Rewanż jednak się nie udał!

W grze kibicowała mi żona Sylwia!

 

 

 

 

 

lis
09

Kontynuacja odcinka 40

Znakomita „Radziecka Szkoła Szachowa” głosiła, na których doświadczeniach się wychowałem, że każdy pasjonat królewskiej gry z aspiracjami osiągania znaczących sukcesów turniejowych, musi poznać w ogólnych zarysach teorię debiutów! To tak, jak mechanik samochodowy nigdy nie będzie dobrym fachowcem, kiedy wcześniej nie zapozna się z podstawową konstrukcją różnych typów pojazdów. Dlatego w swej pracy trenerskiej oraz publicystycznej zwracałem uwagę na tę ważną kwestię!   

 /////////////////////////////////

W 2009 roku jako uzupełnienie do przedstawionych książek w ostatnich odcinkach, ukazała się w wydawnictwie RM moja praca „Szybkie zwycięstwa”. Omawia ona w ogólnych zarysach teorię debiutów na bazie 204 taktycznych partii z lat 1963-2008, które trwały nie dłużej niż 25 posunięć.

Książka składa się z dwóch części.

1.Najpierw są diagramy, które ilustrują krytyczny moment w partii. Zadaniem czytelnika jest znalezienie właściwej drogi do zwycięstwa.

2.Część druga to partie, których numeracja odpowiada kolejności diagramów. Tutaj można zapoznać się z przebiegiem gry oraz poznać teorię danego wariantu i jednocześnie sprawdzić poprawność swych analiz.

Książkę można więc także potraktować jako testy w zakresie taktyki szachowej.

Wydawnictwo RM
Warszawa 2009
232 strony
ISBN 978-83-7243-630-6

 

lis
08

Kontynuacja odcinka 39

Moim zamierzeniem „Szybkim kursem debiutów” było zainteresowanie młodych kadr teorią debiutów. To była najsłabsza strona polskich szachistek oraz szachistów, co hamowało ich dynamiczny rozwój sportowy. Ilustrowałem ten problem na bazie komentowanych partii w różnych publikacjach, w których wskazywałem słabe strony wyszkolenia naszej czołówki.

Zamiast korzystać z moich spostrzeżeń oraz doświadczeń,  odbierano to na swój sposób. Zaszufladkowano mnie do wroga polskich szachów!

Oczywiście trudno było już zmobilizować ścisłą czołówkę do takiej pracy, miała bowiem swoje nawyki i racje. Intensywne szkolenie w tym zakresie należało zacząć od najmłodszych.

Dlatego po „Szybkim kursie debiutów” przygotowałem kolejną tematyczną książkę, która jest kontynuacją tematu. W części pierwszej, z uwagi na ogrom teoretycznego materiału,  zabrakło miejsca na więcej przykładów z praktyki turniejowej, które byłyby pomocą w jeszcze głębszym zrozumieniu ogólnych planów strategicznych i taktycznych w przedstawionych wariantach.

Dlatego niezbędne było przygotowanie osobnego opracowania opartego na bazie aktualnych partii z praktyki mistrzów i arcymistrzów. W tym celu przygotowałem zbiór 180 pouczających pojedynków, które ilustrują walkę w typowych pozycjach. Każda partia jest wzbogacona o dodatkowe praktyczne fragmenty oraz zawiera interesujące elementy taktyczne.

Książka jest oczywiście ściśle związana z wydaniem teoretycznym i zamyka tym samym cykl badawczy o wszystkich najważniejszych otwarciach szachowych.

199 stron
Format 245×175 (twarda okładka)
Penelopa 2006
ISBN 83-86407-63-8

lis
07

Kontynuacja odcinka 64

Grażynę Szmacińską poznałem na mistrzostwach Polski juniorek w Wiśle w sierpniu 1970 roku. Byłem tam trenerem Hani Jagodzińskiej. Grażyna wywalczyła pierwsze miejsce. Drugą była Sylwia Grzegorzek, moja przyszła żona.

Grażynę spotykałem potem bardzo często na różnych imprezach. Częściej w latach 1978-1981, kiedy byłem trenerem kadry Polskiego Związku Szachowego. Była w drużynie, która na olimpiadzie szachowej na Malcie w 1980 roku – pod moim kierownictwem – zdobyła brązowy medal.

Na wycieczce w czasie zgrupowania kadry kobiet i juniorek w Zakopanem (15-30 czerwca 1979 roku). Od lewej strony: Szmacińska, Pinkas (trener), Konikowski (trener). Drugi rząd: H.Jagodzińska, Sosnowska, Brustman. Trzeci rząd: Maziarka, Grabczyńska i Czajka (kierownik zgrupowania).

////////////////////////////

W dniach 1-12 sierpnia 1975 roku odbył się XIV Międzynarodowy Festiwal w Augustowie z udziałem ponad 400 zawodników z Polski, Czechosłowacji, NRD, Jugosławii, Norwegii i Szwecji. Grając w drużynie „Hutnik Nowa Huta” na I szachownicy spotkałem się z mistrzynią Polski.

 

lis
06

Kontynuacja odcinka 80

„Sprawa Patrycji Waszczuk” została zauważona na całym świecie (nie tylko w środowisku szachów)  i przyniosła naszej dycyplinie negatywną opinię. A można było to rozwiązać w inny sposób, o czym pisałem już w tym w tekście http://www.blog.konikowski.net/2020/10/27/polemiki-opinie-79/

Na Patrycję moją uwagę zwrócił kolega z Polski, który zadzwonił do mnie pewnego dnia z wiadomością: „Mamy wreszcie wielki talent, który może w szybkim czasie stworzyć poważną konkurencję naszej kadry kobiet, która już od kilku lat nie czyni żadnych postępów. Przyjrzyj się jej…”.

Owocem tej rozmowy był mój wpis: http://www.blog.konikowski.net/2020/02/11/polskie-talenty-28/

Nagle dowiedziałem się o aferze Patrycji. Był to dla mnie szok! Trudno było mi uwierzyć, że ta utalentowana zawodniczka dopuściła się takiego czynu…! Opinie kolegów z kraju są różne.

Sam nie mogę odnieść się to tych wydarzeń, gdyż nie mieszkam w Polsce i Patrycji nie znam osobiście. Mogę tylko wyrazić swoje zdanie odnoście trzech poruszanych zarzutów na bazie swych osobistych doświadczeń:

1.Duża różnica rankingowa w szachach klasycznych do blica. To jest żaden argument. Są zawodnicy (zawodniczki), którzy słabo grają partie błyskawiczne i z tego względu unikają gry w takich imprezach. Grałem przez kilka lat w drużynie Hutnika Nowa Huta. Nasz lider Jerzy Kostro, dwukrotny mistrz Polski i olimpijczyk, słabo grał partie błyskawiczne i dlatego nigdy nie uczestniczył w takich turniejach. Zresztą nie był jedynym pod tym względem w kraju.

2.Częste wychodzenie do toalety w trakcje partii. To nie może być traktowane jako korzystanie z pomocy jakiegoś programu szachowego, póki nie złapie się danej osoby na gorącym uczynku. Mogą być różne przyczyny. To co znalazłem w tej kwestii w Internecie:

https://www.mp.pl/pacjent/nefrologia/lista/95513,przyczyny-bardzo-czestego-oddawania-moczu-u-kobiety

http://infozdrowie24.pl/temat/zdrowie/oddawanie+moczu+na+tle+nerwowym

Z tym drugim przypadkiem spotkałem się dość wcześnie już jako junior. Jeden z kolegów wyjaśnił mi, że musi bardzo często „latać” do toalety, gdyż zmuszają go do tego emocje w trakcie partie. „Swoje nerwy wyładowuję w toalecie…” – oznajmił mi. To wyjaśnienie wystarczyło mi do pojęcia sytuacji.

3.Przez wiele lat zajmowałem się szkoleniem kobiet (juniorek) i poznałem dość dobrze ich psychikę. Bardzo często w trakcie analizy partii zadawałem pytanie: dlaczego zagrałaś (albo dlaczego pani…) ten ruch, który wydawał mi się bezmyślnym. We wszystkich przypadkach odpowiedź była podobna: „Podobał mi się i tak zagrałam”. A na moje dalsze pytanie: „A co byś zagrała po tej odpowiedzi, co byłoby najsilniejszą reakcją…” najczęściej odpowiedź brzmiała: ”Obawiałam się tego ruchu, ale przeciwniczka tak nie zagrała, na szczęście dla mnie….”. Nie zliczę tych sytuacji, kiedy podopieczna wykonała inne posunięcie, niż w przygotowanym do partii wariancie, czy nawet w odłożonej partii…

Zatem tutaj nie można oskarżać Patrycję o to, że nie mogła jakoś racjonalnie wyjaśnić pewnych decyzji w swych partiach. Jest jeszcze młoda i niedoświadczona!

Natomiast osoba zadająca takie pytania powinna znać „Inność szachów kobiet”! Bez osobistych doświadczeń, to i tytuł arcymistrza nie pomoże!